Problem dnia

Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

30 Stycznia 2014

Chciałam się wyżalić i prosić o radę. Rok 2013 był dla mnie jednym wielkim chaosem, od radości po wielki żal, po którym do tej pory nie potrafię się ogarnąć. Mam 25 lat. Życie towarzyskie, praca i zdrowie upadło – jestem już wrakiem. Myślałam, że jak daje się dobro, to ono wraca lub przynajmniej nie otrzymuje się tyle zła i chamstwa. Minęły już 4 miesiące od rozstania z chłopakiem, którego poznałam ponad rok temu. Niestety, nie ma dnia abym o nim nie myślała, nie tworzyła w głowie różnych scenariuszy. To dla niego zmieniłam siebie i moje życie, to dla niego wyprowadziłam się i zaczęłam pracę - stanęłam na nogi... Ale okazało się, że on był dla mnie wszystkim, a ja dla niego... zabawką.

Nie mam z nim żadnego kontaktu. Od rozstania on się nie odzywa i ja też nie. Rozstałam się z nim, bo czuję się gorsza przez jego byłą, ale najgorsze fakty wyszły później. Okazało się, że nigdy mu tak naprawdę nie zależało. Byłam tylko odskocznią. Cały czas miał kontakt z byłą i spotykał się z nią za moimi plecami. Przez całą naszą znajomość oszukiwał mnie: mówił że jestem wspaniałą dziewczyną, że mu bardzo zależy, że ma wielkie szczęście, że mnie poznał - to były czyste kłamstwa.

Zaufałam mu i oddałam mu swoje serce, cieszyłam się z każdego spotkania, z każdego telefonu. Poznałam go w najbardziej odpowiednim momencie moje życia, dawał mi wsparcie i siłę, to dla niego każdego dnia chciałam wstawać, iść do pracy i z utęsknieniem czekałam na każdy weekend żeby się zobaczyć z NIM.

 

Strony

Komentarze (54)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Iwona
(Ocena: 5)
2014-02-25 13:02:39

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Kiedy to czytalam to tak jakbyś była mną. Też jestem nieśmiała, nie mam wielu przyjaciół. Teraz studiuja, mieszkam w akademiku. A moglam studiowac blizej domu.Wyjechalam. Zjezdam w weekendy. Chciałam miec odskocznie w przypadku gdyby miedzy mna i Marcinem wszystko sie skonczyło. W domu, gdzie mnostwo wspolnych miejsc nie dalabym sobie rady. Jestem z nim od dwoch lat. Nie wyobrazam sobie ze moglabym byc z kims innym. Uwielbiam z nim rozmawiac. On mowi to samo. Dokladnie to co Tobie Twoj były: że jestem wyjatkowa, wspaniala itp. Mysle ze mowi szczerze ale... bardzo czesto mnie rani. Jest wobec mnie chamski. Placze przez niego i chciałabym go zostawic ale nie potrafie:( Wiem ze nikogo takiego juz nie spotkam, jestem niesmiala i nikt sie we mnie nie zakocha, zostane sama. Mysle ze kiedys z szacunku do samej siebie zerwe z nim. Rozumiem Cie doskonale. Juz teraz wiem ze myslalabym o nim 24/h. Chcialbym Cie spotkac. Moja bratnia dusze. Byloby nam razniej. Nie mam nawet z kim o tym porozmawiac:( Zycze Ci wszystkiego najlepszego. Jsetes wspaniała osobą. Wierzeze spotka Cie szczescie, o ktorym Ci sie nie sniło. Zasłuhujesz na nie:* Spotkasz chlopaka dla ktorego bedziesz całym swiatem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wiera
(Ocena: 5)
2014-02-03 21:50:24

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Nie jesteś sama, też tak miałam. Nie chciało mi się żyć. Byłam zaręczona, dwa miesiące do ślubu i.... mój spotyka się z byłą. Szok, ja mieszkałam u niego, 400km od domu. Powrót do domu, ojciec wściekły. Poszłam do przyjaciółki, wyżalić się, że znaczył wiele dla mnie itd.... Upiłam się kilka razy, przyjaciółka pocieszała, słuchała, mówiła. Rok później poznałam kolejnego faceta, ale pomyłka po roku się rozstaliśmy. Później po 2 kolejnego ten jest moim mężem. Życie nas sprawdza moja droga i czy się podniesiemy i damy radę to zależy od nas. Ale wiedz, że jak się podniesiesz i poznasz innego, lepszego to tamtemu kopara opadnie. Idź do kina, z koleżanką, przyjaciółką, wolnym kolegą. Nie szukaj na chama, przyjdzie to co trzeba w odpowiednim momencie. Poczekaj. Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 16:06:36

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Musisz zrobić długi urop i wyjehać jak naj dalej i w spokoju przemysleć wszystko ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-31 17:14:27

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Przestań sie uzalać nad soba , wiem ze teraz jest ciezko Ci pomyslec ze zycie moze byc piekne bez niego , dlatego ze podporzadkowalas mu cale swoje zycie . Hmm zastanow sie porzadnie nad soba czy warto sie tak ponizac dla jakiegos faceta? Zycie bez niego stracilo sens? Tyle jestes warta ? Bez niego nic ?A jak zylas przed poznaniem go? Ta milosc to byla iluzja sama widzisz . Wez sie w garsc i pokaz na co Cie stac. Jak chcesz ze mna pogadac to odpowiedz w komentarzu. pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2014-01-31 11:17:44

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Jedno mnie przeraza w twojej wypowiedzi. Facet, ktorego niedawno poznalam mowi mi TAK SAMO. Czule slowka itp, rozmowy nocami. A co jesli chce mnie tak jak ciebie byly puscic kantem?????? Jak to rozpoznac? A i musze dodac, ze jak na faceta "o malej grupie' znajomych (sam tak mowi) na fejsie ma PEŁNO lasek w znajomych, niektore lampucery. Wiem debilne sledztwo ale daje do myslenia....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2014-01-31 11:23:15

Co do autorki, NIGDY nie zmiena sie zycia tylko dla kogos. Rzeczy istotne w twoim zyciu, wazne decyzje podejmuj sama dla siebie. Robienie czegos "dla kogos" szkodzi bardziej niz Ci sie wydaje. Powysylaj CV do innych firm zanim zostawisz dotychczasowa prace. Wyjdz dziewczyno do ludzi! Najlepsze lata przez palce Ci przeciekaja przez jakiegos palanta. Ok juz przecierpialas wszystko. Z tego powinnas wyjsc silniejsza, z wnioskami na przyszlosc. Idz np. na silownie o tej porze roku pelno tam ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2014-01-31 01:32:50

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

jesteś silna!!wierze w Ciebie.to minie wiem że etraz czujesz się jak gówno ale uwierz mi będzie lepiej.podolasz taemu wyzwaniu znajdz ludzi podobnych do siebie i rozmawiaj z nimi codziennie rano do lustra mow sobie 1 komplement dzwon na telefony zaufania nie rob niczego na co nie masz akurat ochoty i nie opieraj swojej oceny na jakimś kolesiu to jest Twoje życie i to dla siebie masz byc ważna nie w oczach kogoś masz byc dobra tylkow swoich!! trzymam za Ciebie kciuki wiem ze dasz rade wyjsc z tego dolka i pomysl w zlych chwilach o swojej rodzinie bo im na Tobie zalezy i Cie kochaja bedzie lepiej!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-30 23:30:05

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Dziewczyno ale masz problemy. Ja nie mogę skończyć studiów bo się promotor uczepił naszej grupy, od ponad roku nie mam pracy, moja jedyna rozrywka na dzień dzisiejszy to wysyłanie cv gdzie popadnie, facet mnie zostawił po 8 latach dla innej, rodzice tylko czekają aż się wyprowadzę. A Ty się przejmujesz bo skończył się Twój roczny związek....rzeczywiście nic tylko się wieszać... Ogarnij się....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaja
(Ocena: 5)
2014-01-31 00:02:34

Jestem tego samego zdania. Naprawdę chciałabym mieć takiego problemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-03 17:33:48

Po 8 latach? To ile miałaś lat,jak zaczynaliście, 14? 16?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-30 23:25:37

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

20 tabletek*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-30 23:24:48

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Wiem co czujesz... Przechodziłam przez to. Byłam kiedyś z chłopakiem, który mnie zostawił, a tak bardzo go kochałam... Matko ileż ja łez wylałam. Płakałam dzień i noc, wypłakanie nic nie pomagało, tak bolało, że postanowiłam się zabić z rozpaczy! Wzięłam 210 tabletek nasennych, ledwo mnie odratowali... Potem cały czas mnie pilnowali, nigdzie nie byłam sama, nawet w toalecie drzwi uchylone miałam! Moje życie w tamtej chwili również nie miało sensu, nie miałam siły żyć dalej. Ale powoli się pozbierałam, bardzo powoli... I nie ma się co oszukiwać, że to takie proste jest, bo nie jest...i będzie Ci cięzko, ale poradzisz sobie. Dziewczyno bądź silna! Nie rób głupstw, ja też byłam u psychologa i zaufanego księdza nawet... Tylko nie bądź sama, nie zamykaj się, wychodź do ludzi, próbuj coś zrobić, nawet małe rzeczy jak posprzątanie domu czy zakupy, cokolwiek... Mi pomagali rodzice i przyjaciele, miałam ogromne wsparcie, nie wiem jakbym sobie bez ich pomocy poradziła. Chcę Ci tylko powiedzieć na swoim identycznym przykładzie, że nie warto ani jednej łzy uronić przez jakiegoś dupka!! Jak się pozbierasz to spojrzysz na to z innej strony, bez emocji, bo w tej chwili zbyt duży żal i gniew jest w Tobie żebyś mogła na to patrzeć inaczej. I ponownie uwierzysz w miłość jak spotkasz na swojej drodze kogoś kto jest Ciebie wart. Ja spotkałam takiego kogoś, jesteśmy razem od 4 lat i bardzo szczęśliwi jesteśmy. Ty też będziesz szczęśliwa, tylko daj sobie czas na to..walcz o swoje szczęście. Niech to on żałuje, że Cię stracił! Niech widzi Cię piękną, zadbaną, uśmiechniętą, i żałuje tego co zrobił. Ja czy byłam w tym momencie szczęśliwa czy nie bardzo to jak widziałam byłego to nawet udawałam, że tryskam energią żeby tylko utrzeć mu nosa, bo on myślał że ja siedzę i w domu płaczę przez niego jakby nie wiadomo kim był, a to zwykły gnojek. Mimo iż od naszego rozstania minęło już 6 lat nadal mam żal do niego jak mnie wtedy potraktował i nie wiem czy się to kiedykolwiek zmieni, ale na co dzień nie myślę o tym. Cóż mogę Ci jeszcze na koniec powiedzieć, pocieszyć nie potrafię bo i mnie nikt nie umiał. Musisz przeboleć to sama w sobie, wiem jak boli dlatego z całego serca trzymam za Ciebie kciuki i proszę abyś nie myślała o samobójstwie. On by tego nie zrobił -troszkę egoistyczne, ale niestety prawdziwe. Trzymaj się:) pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci żebyś odbudowała swoje szczęście na nowo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-30 22:29:26

re: Na skończenie ze sobą nie mam odwagi, na dalsze życie nie mam siły! Agnieszka

Aż mi się przypomniało jak rozstałam się w wieku 18 lat z pierwszym moim facetem, ileż ja się wypłakałam wtedy, to szok! Prawie zawaliłam maturę, bo dupek mnie rzucił między egzaminami i to z dnia na dzień. Ale w sumie szybko się otrząsnęłam i do teraz łapię się za głowę dziwiąc się, jak mogłam by z takim głupkiem, ani to przystojne, ani elokwentne, ani dowcipne... A spotkałam go po kilku latach na ulicy, pogadaliśmy trochę i... biedak powiedział, że oj, oj, jak żałuje, że mnie wtedy rzucił, jaki był głupi. Zresztą do tej pory jest samotnym, bezrobotnym 26-letnim kolesiem, który mieszka z mamą. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz