Problem dnia

Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

24 Września 2014

Chyba raz na zawsze zwątpiłam we wszystkich facetów. W głowie mi się nie mieści, co oni wyprawiają. Najpierw udają nie wiadomo kogo, a potem wychodzi szydło z worka. A raczej słoma z butów. W życiu nie spotkałam żadnego, który potrafiłby się zachować, a ostatnia sytuacja to już zupełne przegięcie.

Jeden koleś starał się o moje względy kilka tygodni. Najpierw sam próbował zagadać, ale wybrał zły moment i go spławiłam. Potem próbował jeszcze kilka razy, aż wreszcie poprosił o pomoc kolegę. Tak się składa, że jesteśmy znajomymi, więc dałam się namówić. Wydawało mi się, że nie jest w moim guście, ale niech się chłopak cieszy.

Kiedy zapraszał mnie już oficjalnie na randkę, to coś w nim dostrzegłam. Całkiem przystojny, mądrze mówi i dobrze mu z oczu patrzy. Umówiliśmy się na sobotę wieczór i naprawdę nie mogłam się doczekać.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (170)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-25 19:50:11

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

A pomyślałaś,że może chłopaka nie stać na samochód i wymyślne kolacyjki dla jaśnie pani? Materialistka. Nie jest Twoim chłopakiem/narzeczonym/mężem żeby aż na głowie stawać. No tak ale w tych czasach mamy multum księżniczek... żenująca jesteś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-25 20:50:35

Wiesz, pomiędzy MC a wymyślnymi kolacyjkami są zwykłe kawiarnie, w których można wypić kawę i zjeść ciastko w takiej samej cenie, jak w Mc Donalds i nie jest to tak tandetne. A żałosny to jest ten chłopak, bo nie chciało mu się niczego wymyślić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-27 22:23:32

Zgadzam się z drugim komentarzem. Kiedy mój mąż zaczynał robić do mnie podchody, to zdecydowanie mu się nie przelewało. Mimo tego, potrafił wymyślać dla mnie magiczne, taniutkie randki. Często chodziliśmy na wieczorne pikniki (termosik z herbatką, kanapki w koszyku, jakieś odludne miejsce i gwiazdy). Raz pożyczył od sąsiadów starodawną, malutką łódeczkę. Zjedliśmy kolację, pływając po okolicznym jeziorku. Innym razem zasadził pod moim oknem kilkadziesiąt kwiatów. Kiedy zakwitły, utworzyły serduszko. Jeśli już gdzieś mnie zabierał, to jakaś przyjemna herbaciarnia, albo malutka cukierenka. Jeśli facet się stara, to wyczaruje klimat za 20zł. Jeśli jednak się nie stara, to randka będzie tandetna, nawet jeśli wsadzi w nią dużo więcej pieniędzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2014-09-25 10:24:13

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

Ale tragedia droga autobusem, mc na randke to faktycznie troche porazka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 21:57:04

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

Moja mama ma takiego brata (44 l.), co to swoim kobietom robi różnego rodzaju testy. Dziwny z niego typ, od rozwodu z żoną obsesyjnie szuka sobie dziewczyny - oczywiście dużo młodszej superlaski, ale to nie są wszystkie jego wymagania - dziewczyna nie tylko ma być piękna, młoda (maks. 27 lat) i zgrabna, ale też samodzielna finansowo (on przecież nie będzie na nią łożył!), ma prowadzić mu dom (on przecież nie będzie sprzątał i gotował), no i wiadomo - ma go zaspokajać. Wg mnie nie jest zbyt urodziwy; podstarzały, grubawy i kasy też jakoś nie ma. No ale każdej swojej kobiecie na pierwszej randce robi testy - właśnie test MPK i test McDonalda, żeby sprawdzić, czy nie jest chciwa i nie leci na kasę :P. JUż pomijając fakt, że można po prostu nie lubić Maca, jest to po prostu żałosne... do Maca to może iść na randkę z 16-latkiem, a nie z dorosłym facetem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 22:43:54

Hahaha, właśnie takie nieciekawe typy jak Twój wuj mają największe wymagania, przy czym sami sobą niczego nie reprezentują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 22:56:16

Hehe dokładnie :P Uważają się za nie wiadomo kogo, a sami nie mają nic do zaoferowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 21:38:56

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

u nas w nowym macu jest dużo miejsca, i są bardzo fajne "zakamarki" i nie je.bie smażonymi frytami wiec nie wiem w czym problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 20:49:42

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

a ja miałam ciekawszą randkę:) poznałam chłopaka i na pierwsza randkę przyjechal po mnie karawanem, (maja zaklad pogrzebowy) była ok godz 23, zabrał mnie nad stary most, na którym od pokoleń straszyło, bałam się niesamowicie. z chłopakiem juz nie utrzymuje kontaktu, ale widziałam go jakies 3 lata temu na pogrzebie, właśnie tym samym samochodem! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 20:40:32

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

no troche poszedl na latwizne... ale czy to najwazniejsze? skoro dobrze ci sie z nim rozmawia, powinnas sie odezwac;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 21:21:25

Trochę? Jesteś łaskawa. Niemniej jednak masz rację - powinna była się odezwać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 21:22:27

ciekawe gdzie tym razem by ją zabrał :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 21:24:04

może znowu do MC? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 20:17:54

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

" niech się chłopak cieszy" ale jesteś ŻAŁOSNA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 20:21:47

on jest żałosny, bo nawet nie umie zorganizować randki ;p (przecież zapraszał :D)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 19:35:00

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

frajer

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 19:00:35

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

Wiecie co mnie osobiście razi w komentarzach pisanie hahaha (jakby co najmniej panienko to miało uczynić Twoją wypowiedź śmieszną, nie wiem zabawną, czy na poziomie), albo ,,zasługujesz na menela spod budki'. Czuje się jakbym czytała komentarze jakiś dziuniek a nie kobiet jak same siebie przedstawiają ,,na poziomie' , mających do siebie szacunek. Pisanie caps lockiem i używanie hasełka ,,żal' w jakim ja świecie żyje, że czepiają się kogoś, a same reprezentują sobą gó**no.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 19:06:36

To może Ty sobą nic nie reprezentujesz i chętnie przygarnęłabyś jakiegokolwiek chłopaczka. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 19:18:18

"Dziunie" czy nie, "randką" w MC prawdziwej kobiecie koleżka nie zaimponuje. :D Nie mam na myśli desperatek czy "marzycielek", rzecz jasna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-25 00:29:28

nie, nie przygarnęłabym. Właśnie pokazujesz jak zupełnie nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi. Chodzi o styl pisania, jakieś przygłupawe hahah zamiast rzetelnego argumentu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-25 01:02:54

Ja tam widzę oprócz haha i innych "ozdobników" głównie zdenerwowanie. Normalna sprawa. A jakich argumentów sobie życzysz? W każdym komentarzu należy pisać, że chłopak jest niekreatywny, że się nie popisał i że nie pokazał charakteru? Bo właśnie o to chodzi, nie o kasę, bo przecież za cenę, załóżmy dwóch zestawów w MC można wstąpić na ciastko do cukierni albo na piwko do miłej knajpki. Chłopak po prostu nie ma taktu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-25 10:41:29

O i widzisz udało ci się zbudować normalne zdanie. Przynajmniej poczułam się jakbym czytała właśnie wypowiedź osoby dorosłej a nie nastolatki, która usilnie stara się by jej wypowiedź była ,,szydercza'

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monika
(Ocena: 5)
2014-09-24 18:40:28

re: Na randkę pojechaliśmy autobusem, a kolację zjedliśmy w McDonaldzie. Co za wstyd! Irka, 26 l.

olej to ! Ja zrobiłam inaczej w podobnej sytuacji i męczę się już 2 rok. Jak powiedziałaś "tacy ludzi sie już nie zmieniają" . Możesz zmienić nawyki i przyzwyczajenia , ale barku kultury w tym wieku już nie nadrobisz... ja zrozumiałam to za późno , a może rozumiałam w czas tylko nie chciałam nikoga przekreślać. Nie ma co godzić się na" nic" jeśli gdzieś tam czeka" coś ". Moje 2 lata dobiega konca(ze wzgledu na taki czas nie chce tego robić po chamsku i szybko) i bardzo się z tego cieszę :) Głowa do góry !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 22:45:52

czeka albo nie czeka;) może być tak że nie trafi już na księcia z bajki który zabierze ją mega furą do wypasionej knajpy.. to jest ryzyko, odrzucając "nic" podejmuje się ryzyko że to "coś" się nie trafi i pozostanie coś jeszcze gorszego albo staropanieństwo;);)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-24 23:00:35

Lepiej być starą panną niż całe życie użerać się z byle kim. Moja ciotka ma 41 lat i jeszcze nie wyszła za mąż, więc w tym wieku to już jest stara panna. Przez 8 lat była z facetem bez ślubu, ma z nim córkę. Na początku byli super parą, ale on zaczął pić i zdradzać, przepijał jej pieniądze, obiecywał kilka razy, że się zmieni, ale to nigdy nie nastąpiło, więc go zostawiła. Dziś już prawie 3 lata jest sama i mówi, że nie chce nikogo mieć. Jak ma się męczyć znowu z jakimś pijakiem u boku to woli być sama. Ma córkę, rodziców, dobrą pracę i dla nich chce żyć:) Mówi, że nie boi się samotności, bo dobrze się czuje sama ze sobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz