Problem dnia

Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

19 Kwietnia 2014

Chciałam zacząć od tego, że nienawidzę polskich wesel. Są tandetnie i sztuczne. Nawet biedaki silą się na jakieś fajerwerki i 500 osób. Po co to wszystko? Jak o tym pomyślę, to odechciewa mi się własnego... To będzie dopiero w październiku, ale już teraz mi słabo. Sala zaklepana, z ubraniami nie powinno być problemu, ale najgorsza jest dla mnie lista gości. Nie mogę się w tej sprawie dogadać z narzeczonym, który twierdzi, że im więcej, tym lepiej.

Gdybym w ciemno zaakceptowała jego listę, to pewnie znalazłoby się na niej ze 200 osób. Co z tego, że jego najbliższa rodzina to zaledwie kilkanaście. On chce zaprosić sąsiadów ze swojej miejscowości, ciotki, których nie widział od 10 lat, dalsze kuzynki, kolegów z poprzedniej i obecnej pracy i całą masę znajomych, a tak naprawdę ma jednego prawdziwego przyjaciela. Tłumaczę mu, że każda kolejna osoba to dodatkowe 200-250 zł. No, ale raz się żyje i nie będziemy dziadować.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (68)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 21:18:50

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Kochana, Jakbym czytała opis własnej sytuacji i rozmów z moim narzeczonym. Co prawda u nas nie ma na tyle problemu finansowego bo mieszkamy w Anglii więc odłożyc przez rok 10tys funtów (50 tys zł) to nie jest jakis wielki problem, ale nie w tym rzecz. Właśnie dlatego że sami musimy na to wesele zarobić, znam wartość każdej złotówki wydanej na nasz ślub. I też nie uśmiecha mi się wywalać pieniędzy na to, aby obcy mi ludzie przyjechali, najedli sie, napili i potem jeszcze skomentowali. Owszem, moge zaplacic sporo po to aby bawili się dobrze bliscy mi ludzie, ktorzy beda tam po to aby cieszyc sie naszym szczesciem. A te wszystkie ciotki niewidziane od 10 lat na pewno do szczescia mi nie sa potrzebne. Ach, juz przestalam sie nawet denerwowac i chyba jakos to po prostu zniosę. Na liscie mamy kolo 140 osob wiec licze po prostu na to, ze czesc sie sama wykruszy.. Ale chyba nie o to chodzi aby miec nadzieję, że goscie nie przyjdą? Trzymam kciuki za Twój spokoj i zebys w ten dzien byla jednak szczesliwa, mimo całej stresującej otoczki. Pamietaj, że milosc jest najwazniejsza!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 21:25:10

Aha, jeszcze uzupełniając moja powyzszą wypowiedź.. najbardziej mnie wkurzyło to, jak jego rodzice zaczeli sie wtrącać.. a tą ciotkę trzeba a tamtą też no bo nie wypada nie zaprosić!!! Przecież to nasz ślub, mało tego - to my za niego płacimy! Więc nie wiem czemu ktoś decyuje o tym na co idą nasze pieniądze.. Wszyscy wpadli w szał tej weselnej gorączki i każdemu odbiło.. czasem mam wrażenie że tylko ja w tym wszystkim zachowałam resztki zdrowego rozsądku..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 19:43:54

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Zgadzam się w 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 14:39:40

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Bardzo mądrze ;) liczy się dobra zabawa, ważne jest spędzić dzień wśród ludzi z którymi chcecie dzielić się szczęściem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 13:41:27

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

s

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 11:41:10

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Rzuć go. Już teraz widać że się nie dogadujecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 11:36:35

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

czeka Was poważna rozmowa i pierwsze "małżeńskie" ultimatum... jestem zdecydowanie po Twojej stronie i w 100% z Tobą się zgadzam! Jakieś tam "pociotki" są zupełnie niepotrzebne i zbędne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 09:42:34

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

proste rozwiązanie, powiedz mu, że każdy płaci za swoich gości. dużo moich znajomych tak wyprawiało wesele i ja też zamierzam. uwierz mi, że natychmiast mu się lista skróci :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 15:40:19

A co jeśli mają wspólny budżet?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-21 21:36:57

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Nie wiem jak wam, ale mnie nie podoba się zapraszanie każdego z osobą towarzyszącą. Rozumiem, ktoś ma chłopaka/dziewczynę to tak, niech przyjdą razem. Ja jestem singielką, niedawno nie poszlam na wesele kuzyna bo zwyczajnie nie mialam z kim. Tzn myslalam o jednym koledze, ale stwierdzilam, ze to troche bez sensu, on tam nikogo nie bedzie znał, a tez nie mam pewnosci, czy się nie napije za bardzo i nie zrobi obciachu przy ludziach. Oczywiście starsze pokolenie ciotek i wujków uważało, że piwnnam przyjść ,,z byle kim" i się pobawić, po co siedzieć w domu? Trochę dziwne myslenie jak dla mnie. Wolę jednak siedziec w domu niz isc na wesele ,,z byle kim" byle tylko pojsc i sie pobawic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 01:17:29

Ja bym poszła SAMA - przecież i tak była tam Twoja rodzina, a nie obcy ludzie. Powiesz: "że tam wszyscy byli z kimś" - przecież nawet, jeśli na imprezie są pary, to zazwyczaj wszyscy nie są do siebie przyklejeni przez całą noc. Mnie osobiście byłoby przykro, gdyby ktoś zaproszony z mojej rodziny nie przyszedł, bo jest singlem. Ten napis "z osobą towarzyszącą" często dodaje się na wszelki wypadek, bo nie każdy jest na 100% pewien, czy kogoś masz. ;p Moim zdaniem to nie jest obowiązek, że masz z kimś pójść, a wybór.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 12:25:00

Już tak się złożyło, że raz poszłam sama na wesele, bo mój partner dzień przed złamał rękę i nie miał jak pójść w takim stanie. I nikomu nie polecam chodzenia na wesela bez pary. Byłam skazana sama na siebie, wszyscy byli w parach i tak się bawili, moja impreza skończyła się o 23:00, bo nawet nie było z kim potańczyć czy zwyczajnie posiedzieć przy stole.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-21 21:25:17

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

Tak samo nie znoszę polskich tandetnych wesel, nie lubię nawet na nie chodzić. Dlatego jeśli kiedykolwiek w życiu wyjdę za mąż będzie to skromny ślub w gronie najbliższej rodziny i znajomych, bez ciotek i wujków których nie znam ani ja ani oni mnie. Wesele też będzie skromne, może jakiś uroczysty obiad i to wszystko. Kasę, którą mam wywalić na wesele wolę wydać na jakąś dobrą podróż w odległe zakątki świata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-21 16:54:23

re: Mój narzeczony chce zaprosić na ślub tłum obcych mi ludzi... Szkoda pieniędzy! Edyta, 26 l.

A powiem Wam, że mi się marzy najbardziej taka sytuacja: mały, drewniany kościółek, prosta biała sukienka, jacyś przypadkowi świadkowie i ksiądz. A w ten sam dzień wyjazd w podróż poślubną, a co najważniejsze nikt z rodziny, znajomych nie wie co się wydarzało. Czy to bardzo dziwne? Mam z rodziną super kontakt, fajnych znajomych itd., ale jak myślę o ślubie i weselu to mnie ciarki przechodzą. Nawet w gronie najbliższych sobie tego nie wyobrażam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz