Problem dnia

Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

03 Marca 2016

x

Mieszkam w peryferyjnym województwie, uczę się dobrze, jestem w klasie maturalnej. Niedługo kończę 19 lat. Od ponad dwóch lat mam chłopaka, którego znam od zawsze, ale to temat na osobną historię. Po egzaminie dojrzałości zamierzam iść na kierunek, dający mi i niezależność finansową po studiach, i realizowanie moich zainteresować, bardzo ścisłych. Natomiast mój chłopak jest typem sportowca, prawdopodobnie nie pójdzie na studia ( chce się „zaczepić” w klubie sportowym) lub pójdzie na kierunek związany ze sportem. Podziwiam jego zacięcie, a on wspiera mnie, lecz nie jestem do końca szczęśliwa.

Różnic jest bardzo wiele, ale tylko ja zdaję się je zauważać. Zacznę może od książek - kocham czytać, czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce, jestem bardzo zapatrzona w druk już od dzieciaka. Chłopak natomiast nie czyta w ogóle, nie mogę go ani namówić, ani poprosić, od słowa pisanego ucieka jak diabeł przed święconą wodą...

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-04 01:16:25

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Niby czytasz książki od dzieciaka a w stylistyce twojego listu w ogóle tego nie widać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-04 00:22:33

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Zerwij, bo szkoda chłopaka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-03-03 23:03:00

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Genialny list typu: mój chłopak jest brunetem ale wolałabym blondyna...albo: ugotowałam pierogi ale chciałabym zjeść kopytka. Zmieńcie tam trochę ten typ pisania bo jest po prostu głupi, redak.cjo ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
l
(Ocena: 5)
2016-03-03 21:42:32

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

k

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 18:58:03

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Poszukaj sobie kogoś na poziomie, on i tak znajdzie jakąś tępą dziunie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 17:33:27

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

To zmień chłopaka jak Ci nie pasuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 15:54:48

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Jest tylko jedno rozwiązanie zerwanie .ponieważ robicie sobie krzywdę i jemu ,a bycie z litości jeszcze nikogo nie uszczesliwilo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 14:03:37

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Mam podobnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ag
(Ocena: 5)
2016-03-03 11:58:16

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

mam troche podobny problem co Ty. moj chlopak tez chce rodzine zakladac (ma 26lat) a mnie ciagnie w swiat, chce skonczyc studia i zalapac sie na staz za granica. on kocha mnie bardzo mocno, stara sie niesamowice, a ja tylko go lubie... nie ma chemii z mojej strony, mimo ze on zachowuje sie wzorowo, jak idealny chlopak. coraz czesciej mysle na zerwaniem ale nie umiem zranic tego dobrego czlowieka mowiac, ze nie potrafie go pokochac...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-03 11:40:44

re: Mój chłopak to sportowiec, który nie czyta książek. A ja potrzebuję czegoś więcej! Anonim, 19 l.

Miałam inny problem z facetem, był za mało uczuciowy. Porozmawiałam z nim raz, drugi i w końcu poprawił się. Powiedział, że to dlatego, że nikt mu nie okazywał wcześniej uczuć. Nie zmuszałam Go na siłę do przytulania mnie. Małymi kroczkami doszliśmy do tego, że to on pierwszy podejdzie, da buziaka, złapie za rękę. Można? Można. Też by mógł ciągle gadać o komputerach. Zaczęłam pytać o różne rzeczy z tej dziedziny co jemu sprawiło radość i on zaczął się interesować tym co lubię ja. Facetom czasem trzeba coś jasno powiedzieć nawet kilka razy i albo zrozumieją o co chodzi kobiecie albo musimy sobie dać spokój. Może Ty nie umiesz z nim rozmawiać. Patrzysz tylko na swoje potrzeby, na to co Ty byś chciała. Ze swojego doświadczenia wiem, że dobre podejście do partnera potrafi zdziałać cuda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz