Problem dnia

Mój chłopak się wywyższa, bo pochodzi z Warszawy! A ja ze wsi... Karolina, 22 l.

01 Lipca 2016

warszawiak

Jeszcze kilka takich słów i chyba roztrzaskam na głowie mojego chłopaka wszystko, co mam pod ręką. Myślałam, że nie mam na tym puncie żadnych kompleksów, ale tak się denerwuję, że coś jest na rzeczy. Zacznę od tego, że wychowałam się w bardzo małej miejscowości na wschodzie kraju. Kilkanaście domów, kościół, cmentarz, sklep i tyle. Wieś, jakich wiele w Polsce. Nie miałam z tym dużych problemów i nie wstydzę się swojego pochodzenia. Ale najbliższa osoba ciągle mi to wytyka.

Podobno to tylko żarty, ale mnie drażnią. Od półtora roku mieszkam w Warszawie, czyli jestem tzw. słoikiem. Przyjezdną z prowincji, która nic nie wie o życiu, wielkim świecie itd. Przyzwyczaiłam się do tego, bo ludzie tutaj mają na ten temat obsesję. Nie urodziłaś się w stolicy, to się nie wypowiadaj, bo tylko prawdziwi warszawiacy wiedzą, jak jest. To chyba wynika z ich kompleksów. Mój chłopak jest „czystej krwi warszawiakiem” i zdarza mu się powiedzieć do mnie „słoiku”, albo dać do zrozumienia, że jestem jakaś gorsza.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (10)
ocena
3.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-03 17:16:40

Weź pogoń chama w ch...... rę i ciesz się wolnością

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-07-02 21:07:52

Bo to jest gorol. poszukaj sobie kogoś normalnego :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-02 19:08:55

OMG, co oni wszyscy mają z tą Warszawą niemal każdy kto tam mieszka wywyższa się i myśli, że jest lepszy... Tam chyba mieszkają najgłupsi ludzie w Polsce, serio

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ciężarna
(Ocena: 5)
2016-07-01 13:21:35

Kopnij go w ten jego warszawski tyłek i niech sobie szuka"rasowe" warszawianki, jesteś zbyt wartościową dziewczyną żeby z takim nadętym bucem się męczyć a uwierz on się nie zmieni będzie tylko gorzej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 12:58:15

Powiem tak... w linii po ojcu jestem 'rodowitą Warszawianką' z dziada, pradziada... ta rodzina tu pracuje, studiowała - zajmuje się rzeczami ambitnymi (nauczyciele, profesorowie, specjaliści itd itp). Nikt z nich NIGDY nie próbował się dowartościować na gadanie 'jestem prawdziwym Warszawiakiem'. Natomiast niestety, ze strony mamy rodzina pochodzi z Podlasia... jej rodzeństwo przyjechało do Warszawy, bez wykształcenia dorobili się na handlu na bazarze no i oni właśnie zgrywają wielkim warszawiaków. Tak więc moja droga i każda inna osobo - jeśli ktoś będzie chciał Ci dokopać, bo 'nie to miasto' wdech wydech, uśmiech i nie wdawaj się w dyskusje :) Tylko nisko urodzeni szukają potwierdzenia, że ich wartością jest pochodzenie z miasta a nie 'jakiegoś Milanówka' cyt. dozorcy z serialu Dom :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-01 13:14:49

Święta racja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 1)
2016-07-01 15:00:57

"nisko urodzeni"? a co to w ogóle znaczy? czy ja się niechcący cofnęłam w czasie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 16:09:27

Tak, cofnęłaś się w czasie - nikt już tak nie mówi... ;) Ludzie kiedyś status społeczny określali poprzez urodzenie; z jakiej warstwy, klasy czy domu pochodzisz. Ci z nizin szczycili się samym faktem, że są np. z Warszawy... taka psychologia szukania gorszego... połączona z niechęcią do obcych (typowe w każdej mniejszej społeczności)... Jest różnica między dumnym z pochodzenia a poniżania kogoś bo niby 'nie to co ja'. BTW. byłam świadkiem kłótni w autobusie w stolicy, kierunek Mordor, godziny szczytu... facet nazywa kobietę obok per buraku bo głośno rozmawiała przez telefon i krzyczała nad nim... gadka szmatka, dogadywanie, a pan to taki a pani taka, a pan to śmierdzi a nie bo pani, ale z pana wieśniak a nie bo ja z warszawy ale pani ze wsi na pewno , a nie bo ja rodowita warszawianka właśnie [...]. Po tej rozmowie wiem na 100, że pochodzenie g... znaczy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 12:43:58

Po co się męczyć w związku z takim bucem? Skoro mu o tym mówiłaś, że jego słowa Cię ranią a on i tak ma to gdzieś? On ma Cię traktować jak ukochaną a nie jak podrzutka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 18:54:14

Może Twój chłopak nie ma na kim się wyrzywać. Gnębić emocjonalnie. Bo skoro Cb kocha nie powinienien Cie celowo zasmucać. Są dwa wyjścia. Albo udawać, że Ci to nie przeszkadza (wtedy z czasem sam przestanie) albo na niego coś znależć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1