Problem dnia

Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

17 Maja 2014

Zdaję sobie sprawę, że przeczytają to głównie dziewczęta, ale potrzebuję Waszej pomocy. Zawsze wydawało mi się, że jestem mądrą mamą. Dzieci mogą rozmawiać ze mną o wszystkim, nigdy nie było między nami konfliktów, słucham ich argumentów i jestem raczej wyluzowana. Mam wrażenie, że to jednak poszło w złą stronę. Jestem matką 16-letniego syna, który zmienił się nie do poznania i zaczynam się obawiać o jego przyszłość.

Może powiecie mi, do czego taki młody chłopiec jest zdolny? Nie wiem dokładnie, co się z nim dzieje, kiedy go nie ma w domu, ale mam fatalne przeczucia. Na pewno pali papierosy, bo trudno tego nie wyczuć. Próbuję z tym walczyć, ale to nie jest największy kłopot. On w straszny sposób obchodzi się z dziewczynami. Ciągle ma jakąś nową, starą porzuca SMS-em. Jestem przerażona tą bezmyślnością, bo za chwilę się okaże, że którejś z nich zrobił dziecko.

Czy tak się zachowują dzisiejsi nastolatkowie?

 

Strony

Komentarze (54)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

wujek_dobra_rada
(Ocena: 5)
2014-06-09 13:28:00

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

Droga Jadziu, jedyne wyjście dla ciebie: WYKASTRUJ SYNA, a jego członka zamknij w słoiku i postaw mu na biurku ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonimowa
(Ocena: 5)
2014-06-05 12:05:06

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

tak zachowuja sie poprostu niedojrzali do zwiazku, napaleni chlopcy. podoba mu sie to, ze tyle dziewczyn o niego zabiega i wykorzystuje to. niestety dziewczyny w tych czasach sa glupie i pociagaja je tacy wlasnie chlopcy,ktorym zbytnio na zadnej nie zalezy- takie czasy. jedyne co moze pani zrobic to porozmawiac z nim o tym zeby sie zabezpieczal, albo nawet sama dac mu paczke prezerwatyw. domyslam sie, ze on jeszcze albo sie wstydzi, albo szkoda mu pieniedzy na kupowanie prezerwatyw, wiec niech lepiej pani o to zadba. sama niedawno bylam w takim wieku, wiec wiem cos o 16 letnich chlopakach i dziewczynach :) powodzenia życzę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-20 08:10:17

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

pali papierosy - a skąd ma pieniądze? oczywiście z kieszonkowych. źle tymi kieszonkowymi dysponuje więc uciąć je całkowicie i skrzętnie pochować wszystkie drobniaki w domu. II śniadanie niech sobie sam robi w domu, bilet autobusowy miesięczny ty mu kupuj, na pizze jak wyjdzie ze znajomymi niech siedzi o suchym pysku. co do braku jego stalośći w uczuciach - ma 16 lat, spodziewałaś się że sobie żonę znajdzie i będzie ją miłował do końca życia? jak zrobi sobie dzieciaka to jego odpowiedzialność i jego sprawa. w sumie nic dziwnego że się buntuje, jeżeli jego matka nie szanuje jego prywatności i sprawdza jego smsy - bo tego raczej ci nie mówi. chyba masz jakieś braki, jeżeli niestałość w uczuciach od razu łączysz z seksem. w tym wieku większość związków nadal jest platoniczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 21:59:09

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

A gdzie ojciec? Facet powinien z nim pogadać. Sorry ale twoje zdanie to on pewnie ma głęboko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K%K
(Ocena: 2)
2014-05-19 21:24:52

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

Było trzeba myśleć szesnaście lat temu. to nie jego wina .takie czasy. dzisiejsze dziewczyny to dzi**i a faceci to ch**e. taka prawda. nie oszukujcie się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 18:20:57

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

Dlaczego został zmieniony tytuł listu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 14:27:47

re: Mój 16-letni syn to Casanova! Zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

Moja córka ma w prawdzie dopiero 7 lat, ale już jestem przerażona tym co się dzieje wśród dzieciaków! Staramy się jak możemy wychować nasze pociechy, aby wyszli na ludzi, ale jednak gdzieś, cos szwankuje :-( może to zmiana systemu w szkole (za moich czasów nie było problemu, aby uczeń dostał linijką po łapach, a dzisiaj?...), czasy się zmieniają i to niby dobrze, ale dlaczego pewne kwestie naszego życia biegną w zupełnie przeciwnym kierunku, aniżeli powinny. Ja mając 15 lat skakałam "w gumę", grałam w dwa ognie, a dzisiaj 15-sto latka patrzy jak się ubrać, wymalować i o czymś takim jak "gra w gumę" nie ma pojęcia!!! To jest przerażające, ale czy mamy na to wpływ? Co nam pozostaje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 09:56:19

re: Zawiodłam jako matka... 16-letni syn zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

jkjhndcfgh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-18 23:58:49

re: Zawiodłam jako matka... 16-letni syn zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

kiep

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-18 19:39:38

re: Zawiodłam jako matka... 16-letni syn zaraz zrobi jakiejś koleżance dziecko! Jadwiga

rodzic ma byc rodzicem a nie koleżanką. Stosunki koleżeńskie/partnerskie to mogą być kiedy dziecko się usamodzielni i ma swoją rodzinę, ale nie jak ma 15 lat;/ tutaj ktos pisał,że nie wracał do domu po 2 dniach i nawet nie tłumaczył rodzicom czemu. Gdybym to ja zniknęła chocby na jedna noc nie dając znaku życia, to nie dość ze wszyscy znajomi by byli postawieni na nogi to i policja i szpital, tak że do konca życia by mi się odechciało ot tak zniknąć. Pozatym miałabym powiedziane ze dom to nie hotel, nie podoba się to do widzenia. Wcale nie jest dobre pobłażanie dziecku bo zakazany owoc smakuje jeszcze lepiej, bo ten do którego jest łatwy dostęp (bo jest zgoda rodziców) to też smakuje całkiem dobrze. Ja jak byłam młoda to nie puszczałam się, ba wstydziłam się, bo myslalam co rodzice powiedzą?! jak ja im bym spojrzałam w twarz. Mimo że temat seksu nie był u mnie w domu tematem kontrowersyjnym, był poprostu raczej nie poruszany. Wiedziałam w głębi serca, ze jak zrobię sobie dziecko to rodzice mi pomogą, ale byłam na tyle dojrzała,że wiedziałam,że odpowiedzialnosc spadnie tylko i wyłącznie na mnie, a nie mogę pozwolic sobie na to,żeby rodzice wychowywali mi dziecko i płacili na nie! Dziś mam 24 lata jestem zupełnie samodzielna i teraz planuje dziecko. A wracając do tematu "lużnych rodziców" wkurza mnie gadanie,że jak ma palić dzieciak na dworzu, to niech pali w domu... no chore! Jesli rodzice tak mówią, to dzieciak bedzie palił wszędzie nie tylko w domu. Ale to już wymieniłam patologiczne przypadki, które jednak się zdarzają. Pamiętajcie aby w tym całym zamieszaniu nie zapomnieć,że jestescie rodzicami a nie kolegami i to wy jestescie autorytetem i musicie mieć szacunek do siebie. Pozdrawiam. S

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-18 23:36:59

U mnie było dokładnie tak samo... toćka w toćkę, jakbym czytała o swoim domu. I uważam że rodzice dobrze mnie wychowali! Moje koleżanki w wieku 15 lat jeździły z nawet dwa razy starszymi chłopami na wakacje, ja pierwszy raz pojechałam z moim chłopakiem jak miałam 20 lat. Wtedy się wściekałam, a teraz wiem że swojej córki nigdy bym nie puściła :) koleżanki bardzo marnie skończyły, wiekszosc ma kilkoro dzieci, kilkuletnich, a mamy teraz 24 lata... chodziłam na wszystkie imprezy ale gdybym nie wróciła do domu przynajmniej nad ranem to byłaby niezła chryja. Współżycie zaczęłam wcześnie, ale wiedziałam, że mimo że jesteśmy dobrze sytuowani to nie ma mowy o dziecku, nawet sobie nie wyobrażałam takiej sytuacji u mnie w domu. I mimo że rodzice nie zorganizowali mi pokazu użycia prezerwatywy ani nie prowadzili mnie w wieku 15 lat po tabletki, zawsze sie bez problemu zabezpieczalam. I dokładnie - rodzic to rodzic. Dobrze, gdy jest też partnerem w codziennym życiu ale nie jest KOLEGĄ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-18 23:53:40

dokladnie. Z tego wynika że miałysmy podobnie, heh:) U mnie temat antykoncepcji nie był poruszany, ale za to moja ciekawość pozwoliły mi na odpowiednie dobieranie środków zabezpieczających :P Również mogłam chodzić na imprezy ale jeśli umawiałam się z rodzicami,ze np wróce o 22, a chciałam zostać jednak do 3 to musiałam napisać chociażby esemesa , a nie że nie daje znaku życia. Bo moi rodzice troszczyli się o mnie i było to dla nich ważne czy jest wszystko ok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 08:01:09

"rodzic ma byc rodzicem a nie koleżanką". Rodzic ma być rodzicem, przyjacielem, powiernikiem, nauczycielem, przykładem. Ale po co, lepiej być tylko leniwym rodzicem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2014-05-19 10:13:37

Anonimie 8:01:09 w tej opinii chodzi bardzie o to że rodzic ma być PRZEDE WSZYSTKIM rodzicem a cała reszta o której piszesz powinna być drugorzędna. Najważniejsze to wychować dziecko a nie się z nim przyjaźnić. Przyjaźń z dzieckiem jest ważna, ale jeśli to ją postawimy na pierwszym miejscu to dojdzie do zaburzenia tej hierarchii i dojdzie do takich sytuacji jak ta. Że matka może prosić, grozić a dziecko swoje bo dziecko nie widzi tej granicy, tego że rodzica powinno się słuchać i szanować nawet jeśli nam się to co mówi nie podoba. Jeśli 16latek nie widzi tej granicy to cóż - coś tu jest nie tak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 11:30:36

dzieci mają mnóstwo kolegów koleżanek. Dzieci chcą przedewszystkim RODZICA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-19 14:06:11

Ja też tak miałam z moimi rodzicami. Nie zakazywali mi wychodzić na imprezy, jednak musiałam informować gdzie idę, z kim, o której wrócę i czy mam jak wrócić. Nie wyobrażam sobie zniknąć na jakieś dwa dni i nie dawać znaku życia. Przecież to już cała okolica i policja byłaby poruszona gdzie jestem :D Temat seksu i antykoncepcji nie był jakoś wybitnie poruszany, ale mama zawsze w żartach mówiła, że jak się coś zaczyna od d** strony, to tak się i kończy. Rodzic to rodzic nie kolega, dziecko powinno być nauczone szacunku. Oczywiście, że nie byłam idealnym i super grzecznym dzieckiem, ale nie wyobrażałam sobie jak można ot tak iść z kimś do łóżka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz