Problem dnia

Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

06 Sierpnia 2014

Wiem, że mój list może wywołać oburzenie i tak dalej, jednakże, jeśli to opublikujecie, będzie to dla mnie swoistym oczyszczeniem. Nie mogę o tym powiedzieć nikomu bliskiemu, bo wiem jak to się skończy - jeszcze gorszym życiem. Mam 22 lata, mieszkam w sporym mieście na południu Polski. Skończyłam studia I stopnia, mam faceta, rodzinę, duży dom i co najważniejsze „kochającą” rodzinę. Niestety tylko w opinii innych ludzi. Mam 22 lata a jestem już zmęczona życiem, czuję się jak Adaś z „Dnia Świra”, z dnia na dzień myślę że oszaleję. Jestem jednym z 3 dzieci swoich rodziców, mam starszego brata i młodszą, ciężko niepełnosprawną siostrę. Odkąd pamiętam, znajomi zazdrościli mi dużego pięknego domu, ogrodu itd., ale nie wiedzieli co dzieje się w środku, albo nie chcieli mi wierzyć

Odkąd pamiętam, moja matka była ciągle ze mnie niezadowolona, wiecznie źle, byłam za gruba, za chuda, źle się uczyłam (według niej pasek na świadectwie, to nic, bo liczy się średnia 5.0, innej nie uznawała). Ja z natury byłam pyskata, podobnie jak mój brat, ale z nim wiecznie były problemy, ze mną nie, a i tak to ja obrywałam całe życie - i obrywam. Do ukończenia 19 roku życia nigdy nie byłam na wakacjach, bo nigdy na nie w mniemaniu rodziców nie zasługiwałam, co z tego że byłam sprzątaczką, praczką, opiekunką chorej siostry, a do tego uczennicą najlepszego gimnazjum, a później LO w mieście? Dla nich ciągle byłam głupim dzieckiem, które nie mogło bawić się z innymi  na osiedlu, nie mogło iść ze znajomymi na pizzę, bo mając 18 lat nadal musiałam być o 21 w domu. Pamiętam jak raz się spóźniłam 15 minut, dostałam tak że pamiętam to do dzisiaj i zakaz na miesiąc na wychodzenie z domu. Płakałam, wyrywałam sobie włosy, wpadłam w bulimię, moi rodzice doskonale wiedzieli co się ze mną dzieje, jednak dla nich liczył się mój brat i moja siostra, ja jestem nikim, dosadnie mi to uświadamiali.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (99)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

dupa
(Ocena: 5)
2015-01-28 17:52:34

adaś

lubię placki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
j
(Ocena: 5)
2014-09-24 00:04:34

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

k

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2014-08-14 15:55:23

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

Po prostu ucieknil w pizd duusduustamtad, jeśli zaczną cie szukać zastrzeżeń na policji, ze niezyczysz sobie by rodzina wiedziała gdzie jesteś i po klopocie,to nie jest rodzina wyj EB się w to póki jeszcze jesteś na tylezdrowa ze możesz cieszyć się życiem zgarniaj k. I ucieknijcie proszę !!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-11 12:15:40

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

hhijkl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-08 17:05:17

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

szok

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-07 20:26:41

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

Zszokował mnie Twój list tak bardzo, że nie mam pojęcia co napisać, jak skomentować i co doradzić. Nie wiem jak długo jesteś ze swoim K i jak dobrze żyjesz z jego rodziną, ale może właśnie Oni będą Twoją deską ratunku, albo Babcia, o której wspominasz, pisząc, że trzyma Twoją stronę. Może warto się zgłosić do odpowiedniej instytucji, która pomaga osobom maltretowanym psychicznie, a jak wynika z listu, fizycznie również. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-07 13:43:46

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

Musisz się wyprowadzić choćbyś miała stracić kontakt z rodzicami na zawsze i choćbyś miała na początku żyć w okropnych warunkach. Zmarnujesz życie jeśli z nimi zostaniesz. To chore, że nie pozwalają Ci pracować ani spotykać się z nikim a jeszcze każą tyrać ciężko przy Twoim stanie zdrowia. Twój brat jeśli się za Tobą nie wstawił też nie jest wart utrzymywania kontaktu. Będziesz pewnie mieć wątpliwości ale nie wahaj się, uciekaj najszybciej jak możesz. Jeśli nie stać Was na mieszkanie to wynajmijcie pokój -najtańsze są nawet za 600 pln, więc wyszłoby Wam po 300 od osoby. Koszt miesięcznego wyżywienia to 200 pln jeśli tanio robicie zakupy (Biedra, bazar itp.), nawet za kilka stówek da się przetrwać, wiadomo że bez żadnych przyjemności ale i tak lepsze to niż wszelkie wygody u boku dwóch potworów. Wystarczyłoby żebyś to samo co robisz w domu robiła u kogoś za pieniądze i spokojnie zarobisz te kilka stówek. Jeśli zdrowie Ci nie pomaga na fizyczną pracę to udzielaj korepetycji (dużo płacą za godzinę) albo idź na pół-etatu do call center, tam przyjmują każdego bo zawsze mają za mało pracowników i dużo firm poszukuje ludzi na słuchawkę. Jak już odbijesz się od dna to sobie znajdziesz coś lepszego. Sama bym Ci załatwiła robotę gdyby były do Ciebie namiary. W najgorszym razie rzuć studia i zajmij się pracą byleby się usamodzielnić, wszystko dobre byleby się od nich odciąć. Wrócisz na studia jak na nie zarobisz. Nie bój się jak zareagują gdy się dowiedzą, że np. znowu pracujesz jako sprzątaczka albo, że przerwałaś studia, bo nie dowiedzą się. Zerwij z nimi kontakt, nie podawaj nowego adresu, zmień numer telefonu, nie przyjeżdżaj na święta -zasłużyli sobie na to. Też miałam takie chore sytuacje w domu, wyprowadziłam się i warto było! Też kiedyś pracowałam jako sprzątaczka, ale szybko się wzięłam za swój biznes, 5 lat później działał już na tyle dobrze, że pieniądze się robią same. Nieważne jak podły masz start wszystko się może zmienić tylko potrzeba odwagi i dobrej strategii. Nie daj sobie wmówić, że jesteś nikim i nie staraj się pogodzić ze swoim losem, bo jeśli się pogodzisz to nie spróbujesz zmian i ominie Cię coś wspaniałego. Nie wierz ludziom, którzy mówią, że czegoś się nie da, nie zastanawiaj się czy się da coś zrobić, tylko JAK się da Trzymaj się!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kate
(Ocena: 5)
2014-08-07 10:59:20

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

dobrze że masz babcię i K.trzymaj sie dziewczyno.wierzę że wszystko się ułoży.jesteś silna.słuchaj K on ma rację jeszcze trochę wytrzymasz i potem będzie dobrze i już nigdy nie będziesz musiała z nimi gadac.nie bierz do siebie niczego co oni Ci mówią.oni są psychiczni.trzymam za Ciebie kciuki.powodzenia!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-07 01:12:29

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

Próbowałaś dzwonić na policję? Niebieska linia? Pomoc dla ofiar przemocy domowej? Cokolwiek? Jesteś pełnoletnia, na Twoim miejscu po prostu uciekłabym i zabarykadowała w jakimś mieszkaniu. Gdyby ojciec przyjechał i się dobijał - pierwsze co robisz to dzwonisz na policję i zgłaszasz zagrożenie. Ewentualnie możesz zadzwonić na jedną z niebieskich linii. Oni z miejsca wierzą temu co mówisz i sami wzywają policję. To już nie są Twoi rodzice, ci ludzie powinni być po prostu ukarani.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-07 01:06:35

re: Moi rodzice mnie nienawidzą! To trwa zbyt długo, nie wytrzymam... A., 22 l.

ihuiuyu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz