Problem dnia

Wprowadzam się do akademika. Wybrałam łóżko i szafę, a współlokatorka robi problemy! Iwona, 19 l.

16 Września 2016

akademik

Za chwilę zaczynam studia w obcym mieście. Bardzo mnie to stresuje, a jeszcze doszły nowe problemy. Mam zamieszkać w akademiku z obcą dziewczyną i chyba się nie polubiliśmy. Zostałyśmy sobie przydzielone do pokoju i tyle dobrego, że mam już do niej kontakt. Wcześniej mogłyśmy sobie obejrzeć lokum.

Będzie bardzo skromnie, bo tylko łóżko piętrowe, jedna duża szafa i regał, dwie półki i niewiele więcej. Kiepskie warunki, więc chyba nie dziwne, że walczę o swoje. Z nią się nie da dogadać, bo w niczym nie chce ustąpić. Czy moje wymagania są jakieś wielkie? Wskazałam tylko, gdzie chcę spać i ile potrzebuję miejsca.

Mam wrażenie, że ona się nie zgadza, żeby mi zrobić na złość.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
4.2/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kija
(Ocena: 5)
2016-09-16 21:50:59

Złośliwą małpą to jesteś ty i współczuje współlokatorce że musi mieszkać z wielką panią miastową, która nie rozumie że w akademikach dzieli się wszystko po równo. Jak ci tak nie pasuje ta "nora" to do roboty i zarób sobie na prywatną kawalerkę paniusiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hanka
(Ocena: 4)
2016-09-16 21:24:50

"Ona przyjeżdża ze wsi i nagle ma większe wymagania od miastowej." A co to za różnica czy ty jesteś z miasta czy nie? Nie rozumiem Cię. Macie pokój razem więc to, że Ty wybrałaś sobie szafę żeby powiesić ubrania, bo masz więcej takich które powinny wisieć dla mnie nie jest argumentem. Równie dobrze możesz je złożyć, położyć na półce i później sobie wyprasować. Wszystkim co macie w pokoju powinnyście dzielić się na połowę (oczywiście mam na myśli takie rzeczy jak szafa czy biurko). Co do łóżka to ktoś napisał dobrze "jeśli będziesz dbała o czystość to możesz spać też na dole". Nie widzę w tym problemu. Wydaje mi się, że uważasz się za lepszą z racji tego, że jesteś z miasta a nie ze wsi i próbujesz mieć jakieś większe prawa. Takie jest moje zdanie. Ja na miejscu tej dziewczyny na pewno bym się nie godziła na takie coś, że ty decydujesz jak się dzielicie szafą czy łóżkami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 1)
2016-09-16 17:56:45

Twierdzisz że osoba ze wsi ma się pod Tobą ugiąć bo ty jesteś miastowa? Mieszkam w akademiku także jestem z dużego miasta i jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Skoro dzielicie razem pokój to powinno być miejsce podzielone po równo. Skoro masz za dużo ubrań to zostaw większość w domu i weź tylko te najpotrzebniejsze. A skoro już tak wybrzydzasz to po prostu przeprowadź się na stancję z pokojem jednoosobowym i będzie po problemie. zachowujesz się jak rozpieszczona jedynaczka która zawsze wszystko miała tylko dla siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 16:48:16

jeśli regał ma 10 półek, to ty bierz 5 a ona 5. jeśli w szafie jest miejsce na 20 powieszonych rzeczy to trudno - 10 wieszaków należy się jej. a łóżko? posprzątasz pod nim regularnie i nie będzie kłopotu... w domu też śpisz na piętrowym?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 16:28:36

"Potrzebuję więcej miejsca w szafie, bo mam rzeczy które muszą wisieć" - a co to w ogóle za argument? Każda z was ma mieć po pół miejsca w szafie, no chyba, że obie zgodziłybyście się na to aby jedna miała więcej miejsca a druga mniej. Nie ona jest wredną małpą, tylko ty bo z góry dyrygujesz i postanowiłaś co jest twoje, a co ewentualnie jej a ona ma się dopasować, bo masz takie widzi mi się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 13:12:40

LOL powinno być po równo, niby dlaczego ona ma mieć mniej miejsca na ciuchy? Nieważne w co się ubiera ma być po równo i koniec, tym bardziej jeśli nie możecie się dogadać. Możesz złożyć wniosek o przeniesienie do innego pokoju jeśli tak bardzo Ci nie pasuje obecna współlokatorka. Z niektórymi rzeczami możesz odpuścić a o te ważniejsze walcz ale postaraj się z nią pogadać, lepiej nie rób sobie wroga we własnym pokoju ale musicie dojść do porozumienia nie możesz jej we wszystkim ulegać bo będzie Cię wykorzystywać ale nie możesz też za wszelką cenę zawsze stawiać na swoim. Mogłaś wziąć pokój 1 -os, miałabyś spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 13:12:30

LOL powinno być po równo, niby dlaczego ona ma mieć mniej miejsca na ciuchy? Nieważne w co się ubiera ma być po równo i koniec, tym bardziej jeśli nie możecie się dogadać. Możesz złożyć wniosek o przeniesienie do innego pokoju jeśli tak bardzo Ci nie pasuje obecna współlokatorka. Z niektórymi rzeczami możesz odpuścić a o te ważniejsze walcz ale postaraj się z nią pogadać, lepiej nie rób sobie wroga we własnym pokoju ale musicie dojść do porozumienia nie możesz jej we wszystkim ulegać bo będzie Cię wykorzystywać ale nie możesz też za wszelką cenę zawsze stawiać na swoim. Mogłaś wziąć pokój 1 -os, miałabyś spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 12:26:34

"Jej powinno być wszystko jedno." serio? tobie jakos nie jest jej tak samo. moze jej domek na wsi to byla willa a nie rudera i moze tez nie ma ochoty zadowalac sie ochlapami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 12:23:04

co ja czytam... musisznbyc z malego miasteczka bo panie z miast nie sa tak grymasne...to ty sie zachowujesz jak paniusia... a moze ona tez ma alergir i moze nie ma ochoty trzymac w ten sposob ciuchow.. po za tym skoro taka damulka z ciebie to wynajmij kawalerke a nie akademik. miastowej nie stac ? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-16 10:53:15

Autorka wyżej sraa niż doopę ma. Skoro mieszkasz z kimś w pokoju i obie płacicie tyle samo za przestrzeń to dzielicie się pół na pół, a jak nie możesz tego ogarnąć to wynajmij sobie swój pokój w mieszkaniu i nie będziesz musiała się z nikim dzielić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz