Problem dnia

Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

23 Maja 2014

Mam trochę niecodzienny problem, zważając na to, że mam 19 lat. Moi rodzice od zawsze krótko mnie trzymali, twierdząc, że to dla mojego dobra itd. Bali się żebym nie wpadła w tzw. „złe towarzystwo”. Zawsze musiałam najwcześniej wracać do domu, jak już gdzieś wychodziłam musiałam być o 22 w domu. I tak do 18 lat. Teraz wiele się nie zmieniło, bo mam rok więcej i gdy na co dzień gdzieś wychodzę, czy to z chłopakiem, znajomymi czy koleżankami, jak do 23 nie wrócę, zaraz telefon z pytaniem kiedy będę i czy „aby trochę nie przesadzam z godziną powrotu”.

Niedawno skończyłam szkołę średnią, napisałam maturę i myślę nad jakimiś studiami (w zależności jak mi poszła matura) albo jakimiś kursami. Nigdy nie uczyłam się rewelacyjnie, jednak bez problemu zdawałam z klasy do klasy i ukończyłam liceum z nie najgorszą średnią. Rodzice o to akurat mi nie robili szczególnych problemów, widzieli chyba, że przychodzi mi to trudniej np. w stosunku do mojej siostry, która właśnie kończy studia na świetnej uczelni, zawsze same czerwone paski w szkole i bardzo ambitna. W każdym razie, teraz mam swoje najdłuższe wakacje życia i chciałabym w końcu trochę odpocząć i jak każdy w moim wieku, wyjechać gdzieś i przeżyć pięknie chwile, które na długo zapadną mi w pamięci...

Zawsze mogłam tylko pomarzyć o samodzielnym wyjeździe bez rodziców, np. z grupką przyjaciół, bo przecież „mogło by być to niebezpieczne”. Na wakacje jeździłam co roku z rodzicami i to zazwyczaj w te same i lubiane przez nich miejsca. Teraz jednak, gdy mam już swoje lata i jestem dawno pełnoletnia, chciałam porozmawiać z rodzicami jak normalny młody człowiek, że w tym roku chcę wyjechać ze swoim chłopakiem (z którym jestem już prawie półtora roku i którego znają) nad jezioro na parę dni. Na dodatek do miejscowości, którą świetnie znam od dziecka. Mój tata od razu powiedział, że mnie nie puści bo „nie dorosłam jeszcze żeby wyjechać sama z chłopakiem”. 

 

Strony

Komentarze (71)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Lili
(Ocena: 5)
2017-01-17 16:31:04

Nie wiem w sumie czy pisanie tutaj ma jakis sens ale sprobuje. Jesli nie bedzie interpunkcji to wyba

Nie wiem w sumie czy pisanie tutaj ma jakis sens ale sprobuje. Jesli nie bedzie interpunkcji to wybaczcie ale nie mam na to głowy... Chce zacząć od tego ze mam w tym roku 20lat. Duzo, ja wiem. Niestety rodzice, szczególnie tata, jest w opór nadopiekuńczy. Wiecie, oczko w głowie, córunia tatunia... Mam chłopaka, tata wie o tym, ale nie do konca go akceptuje bo wynikła miedzy nimi kłótnia ale z mojej winy. Niewazne. Ja chce tu poruszyć kwestie wlasnie nie wychodzenia z domu bo tata... Nie potrafie z nim rozmawiac bo ZAWSZE gdy chce odrazu mam łzy w oczach bo nigdy nie miałam super kontaktów z nim. Z mama w sumie tak samo. Nigdy z nimi nie rozmawiałam i nie mowilam o problemach ktore kazdy ma w tym wieku. Nie wychodzę z domu, nie jeżdzę nigdzie... No i wlasnie chłopak poprosił zebym w sobotę pojechała z nim na łyżwy (Ok.1.5h drogi). Nw jak mam sie spytać i jak pogadac z tata czy moge bo wlasnie zapomniałam wspomnieć ze jesli juz chce gdzies isc to musze pytać i prosić o zgodę... Wiem ze gdy zapytam pewnie popsuje mu humor a ja zaczne płakać, ale nie chce wlasnie tego bo nie chce by odbierał to jako branie na litość bo tak nie jest. Po prostu ja nie umiem z nim rozmawiac i zawsze płacze. Jestem wykończona bo przez to sie kłócę z chłopakiem i widze ze mu mniej zalezy... Po nocach duzo mysle, duzo placxe, przeżywam i nikt o tym nie wie. Boli mnie to. Kocham tatę, serio, ale nie chce tak zyc a wyprowadzka czy takie rzeczy nie wchodzą w grę wiec darujcie sobie. Prosze byście cos doradzili a propo rozmowy o łyżwach (by byla tam tez jeszcze jedna kolezanka z nami) zeby nie wkurzyć go a jesli macie jakis sposob na łzy to tez poproszę :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-29 23:24:34

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Niestety mam ten sam problem...we wrześniu wyjeżdżam za granicę i wierzę, że aktualne 4 miesiące to ostatni czas kiedy muszę żyć pod kontrolą rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wychowana surowo
(Ocena: 5)
2014-08-20 02:36:42

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Rozumiem, że uważacie rodziców za nadopiekuńczych, ale trzeba ich też zrozumieć! Martwią się, jesteśmy ich kochanymi córeczkami, które mają wyjść na porządne i przykładne dziewczyny. To normalnie i czasami dziwi mnie wręcz nadgorliwe pozwalanie na wszystko. Dosłowne nie martwienie się rodziców o swoją pociechę. Jestem wychowywana surowo, zawsze byłam i nie mam tego rodzicom za złe. A czasami wręcz dziękuję mamie, że nie pozwoliła mi na nastoletnie wygłupy, bo dziś bym żałowała. Nie przeszkadza mi, że mama do mnie zadzwoni i pogada 20 sekund na imprezie. Mnie nie zbawi, a ona będzie miała spokojny sen i się wyśpi chociaż bez nerwów o mnie :) Co do autorki, zalecam lepszy kontakt z rodzicami. Ja sama, dopóki nie rozmawiałam z nimi, miałam im za złe, że na nic mi nie pozwalają, a kiedy wyjaśnili mi swoje stanowisko wszystko stało się jasne i do zniesienia. Poza tym negocjacje (subtelne! a nie "mamo, ja chcę wrócić o 5 nad ranem i koniec kropka") działają cuda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aga
(Ocena: 5)
2014-05-26 23:12:55

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

sluchaj ja tez mam 19 lat i tez nie moge wracac rano z imprez, chodzic do chlopaka na noc, ani on u mnie nie moze nocowac mimo tego ze jestesmy 2 lata ze sobą, to jest normalne i dziękuję moim rodzicom, za to jacy sa i jak mnie wychowali, pojdziesz na swoje, bedziesz miala swoje dzieci to zobaczysz jak to jest, ja tez na pewno nie pozwolilabym swojemu dziecku jechac sam na sam z chlopakiem/dziewczzyna na kilka dni, gdy rodzice wyjezdzaja mam dwie opcje do wyboru, albo spię u babci albo babcia przyjezdza do nas, czy to takie dziwne? nie rozumiem Twojego mało dorosłego podejscia do zycia, ach, nie pojde na studia tylko do pracy zeby zamieszkac z chlopakiem, okej kochasz go, ale ogarnij się, jestes młoda a tu z dnia na dzien staniesz sie kurą domową, ledwo koniec z koncem bedziecie wiązac, jeść cebule na sniadanie obiad i cebula w portfelu, tylko po to zeby byc z MILOSCIA TWOJEGO ZYCIA, strasznie dziecinne podejscie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
(Ocena: 5)
2015-01-18 13:28:53

Dziewczyno Ty w ogóle czytasz co Ty piszesz? uważasz że wyjazd z chłopakiem na parę dni nad jezioro to dziecinne podejście? dawno takich bzdet nie słyszałam, jedno pytanie do Ciebie: co będziesz w dorosłym życiu wspominać? że siedziałaś w domu przed telewizorkiem z rodzicami wcinając popcorn a chłopak tuż obok Ciebie? współczuję w takim razie chłopakowi z całego serca.. A Tobie współczuję tak nudnego życia,serio. I dziecinne podejście kochana to Ty masz. Jak można swojemu 19 letniemu dziecku nie pozwolić jechać na wakacje ze swoją połówką? przecież to nie rodzice decydują w tym wieku, skoro ma się już te 19 lat. Do 30 lat może będziemy wszystkie 19 latki mieszkać w domu z rodzicami? bo to przecież dziecinne podejście i będziemy jeszcze dziękować rodzicom. Uśmiałam się :)) pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xxx
(Ocena: 5)
2014-05-24 10:06:01

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Uciekłabym tak jak siostra. Według mnie rodzice nie mają prawa do aż takiej kontroli nad Tobą pomimo tego, że nadal Cię utrzymują. Rozumiem mogą wprowadzić jakieś zasady obowiązujące w ich domu ( np. brak sexu w domu z chłopakiem ,mimo że jest to dla mnie absurd) ale nie mogą kazać Ci wracać o 23 bo jesteś PEŁNOLETNIA i sama bierzesz za siebie odpowiedzialność. Ja bym z takimi tyranami nie wytrzymała, nigdy nie byłam krótko trzymana i nie wyszło mi to na złe tylko na dobre, wiedziałam że jak zawiodę rodziców to wtedy będzie problem , a jak pozwalali na wszystko ja byłam szczęśliwa i oni wiedzieli, że nie zrobię nic głupiego aby nie stracić swojej "wolności"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-24 00:20:33

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Szukaj pracy w mieście w którym chcesz studiować i uciekaj! Dla chcącego nic trudnego pogodzić naukę z pracą :) Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2014-05-23 22:40:18

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

no to wypad na wlasne a nie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-23 21:01:50

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

ja naszczęście mam bardzo fajną mamę pod tym względem. mój pierwszy koncert, w mieście odalonym o 300 km, zaliczyłam jak miałam 15 lat. oczywiście wpierw musiała poznać wszystkich znajomych, ciągle gadała i narzekała ale kiedy wróciłam nad ranem następnego dnia, bruduna, super zmęczone i z wielkim bananem na twarzy to ona też była szczęśliwa! ale mimo, że wróciłam o 6, o 8 musiałam już być w szkole... potem powoli pozwalała mi na coraz więcej, późne wracanie, wychodzenie z kumplami nawet w śdroku tygodnia. potem zaczęłam chodzić z chłopakiem u którego chciałam bardzo spać i w tym czasie kłóciłyśmy się strasznie ale po 8 miesiącach pojechaliśmy razem na wakacje na dwa tygodnie i od tamtego momentu on prawie zamieszkał u mnie a ja jem prawie tylko u niego w domu. jak miałam 17 lat to pojechaliśmy na tydzień do amsterdamu jakby nigdy nic, nawet mi mówiła jak to nam zazdrości! a jak miałam jeszcze 15 to kiedyś wróciłam do domu pijana i na drugi dzień mama zachowała się naprawdę wspaniale, powiedziała że to normalne ale jestem jeszcze trochę za mała... i poskutkowało, przestałam pić na bardzo długi czas i teraz od czasu do czasu kiedy jest naprawdę fajna impreza to wypiję tyle, żeby się dobrze bawić a nie chybotać. mam 19 lat, bardzo dobrze ukończyłam liceum, teraz wyjadę na studia do londynu, często zajmuję się domem bo mama jest szefem dużej firmy i żadko bywa w domu.. naprwdę, chowanie dzieci pod kloszem to najgorsze co można im zrobić. bo jak się wyrwą to albo stracą jakąkolwiek samokontrolę albo nie będą wiedziały jak się zachowywać w społeczeństwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-23 22:58:00

No naprawdę, jest się czym chwalić.. Ten chulaszczy tryb życia chyba jednak zaszkodził twojej edukacji, skoro piszesz "żadko". Jesteś pewna, że zdasz maturę z j. polskiego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-24 13:09:38

jestem pewna, ze nie mieszkam w polsce od 6 lat i faktycznie zdegerowany tryb zycia jest powodem moich problemów psychicznych i ortograficznych... bghfbbbchds ggg iufki uka aka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2014-05-23 20:57:44

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Jakbym czytała o swoim życiu.Jednak też Ci nie pomogę bo dalej żyję tak jak ty,chodź mam 18 lat też nie wytrzymuje,zero imprez zero wszystkiego, a jak już to bardzo bardzo wczesny powrót do domu i kontrola rodzicielska jak u 10 latki.Wiem jak to boli.W przyszłym roku kończę LO i mam ogromną nadzieję dostania się na studia gdzieś daleko od domu aby w końcu zacząć normalne funkcjonować ,bo na razie się nie da

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2014-05-23 20:51:49

re: Mam 19 lat, muszę wcześnie wracać, nie mogę jechać na wakacje z chłopakiem. Jak w więzieniu! Anka

Miałam identyczny problem, z tym że zawsze uczyłam sie bardzo dobrze, z najlepszego liceum w mieście poszłam na państwowe studia. No ale rodzice do tej pory mimo że mam 22 lata zachowują się tak samo. Nie mam tyle siły by przechodzić przez ciągłe awantury. Pogodziłam się z tym, czekam cudownego dnia swojej wyprowadzki na stałe, mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz