Problem dnia

Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

26 Maja 2015

x

Urodziłam niedawno moje pierwsze dziecko. Nie będę się żaliła, ale poród był ciężki. Trwał długo, mogły pojawić się komplikacje, personel szpitala pozostawiał wiele do życzenia. Myślałam, że pomimo bólu jakoś lepiej to zniosę. A tutaj, zamiast się cieszyć z cudu narodzin, to miałam serdecznie dosyć. Marzyłam tylko o tym, żeby dojść do siebie i wziąć córkę do domu. Niestety, nie miałam nawet chwili wytchnienia.

Przez cały czas towarzyszył mi mąż. W pobliżu była też moja mama. To bardzo ważne, bo potrzebowałam takiego wparcia. Ale na litość boską! Wystarczy tyle. Nie miałam ochoty na odwiedziny kogokolwiek więcej, a tym bardziej całą wycieczkę. Ledwo wywieźli mnie z sali porodowej, a w pokoju już czekał na mnie tłum. Według mnie to szczyt bezmyślności, dlatego o tym piszę...

Strony

Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 21:54:28

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Dlatego ja oficjalnie zabroniłam wizyt w szpitalu. Teściowa przyszła, ale po 4 dniach, a moi rodzice jak wychodziliśmy. Błogi spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 20:26:09

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Dlatego trzeba rodzić przez cc. Mniej cierpienia i odwiedziny od razu inaczej wyglądają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 20:04:41

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Miałam to samo, zszywali mnie na trakcie a tesciowa czekała na korytarzu , potem od razu zabrała mi dziecko , nie miałam szansy sie nawet przywitac i przytulic do córeczki. Wszystko to było na pokaz ze ona taka wielka i dobra babcia i tesciowa a teraz nawet moja corka ją nie obchodzi. Widzi ją raz w miesiącu albo i nie , a mieszkamy w tej samej miejscowości...Cóż są ludzie i taborety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 19:24:23

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Moja kuzynka niedawno urodziła i w życiu mi na myśl nie przyszło, by odwiedzać ją w pierwszych dniach z dzieciątkiem w domu, a co dopiero jeszcze w szpitalu. Co to za pomysł. Przecież wiadomo, że kobieta myśli tylko o tym by odpocząć, a nie jeszcze żeby znosić towarzystwo ciekawskich ciotek i wujków. Nie do pomyślenia, że można nie mieć aż tak wyczucia. Jeśli ktoś już bardzo musi odwiedzić świeżo upieczoną mamę w szpitalu to wypadałoby chociaż zadzwonić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
maaggda
(Ocena: 5)
2015-05-26 18:29:21

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

jestem mloda polozna i niestety takie sytuacje na sali porodowej to norma wykonczona mama i tlum rodzinki zero zrozumienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 16:08:13

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Faktycznie, nie ciekawa sytuacja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 16:00:42

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

jmnxc,mvnxc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 14:18:09

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Mmasakra, ze wypraszani nie chcieli wyjsc! :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 13:33:48

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

Współczuję. Ludzie dziś nie mają za grosz empatii i współczucia dla drugiej osoby, myślą tylko o sobie, by jak najszybciej zobaczyć dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 13:06:08

re: Ledwo urodziłam, a do szpitala wpadł tłum rodziny i znajomych. Szczyt bezmyślności! Renata

No to powinnaś szepnąć coś swojemu mężowi albo mamie. Lepiej się później żalić w internecie? Gęby nie masz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 13:23:35

A Ty czytać nie umiesz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-26 20:30:12

Gdyby ludzie mieli odrobinkę wyobraźni, to nie potrzebowałaby "gęby". Nie każdego łatwo jest wyprosić, są tacy, którym nawet jak się powie "przepraszam, ale jestem zmęczona i chciałabym zostać sama, przespać się", to wyjdą na 10 minut na korytarz, a później wrócą. Do świeżutkich matek się dzwoni, a nie przyłazi, a nawet lepiej zadzwonić do tatusia i zapytać o pozwolenie na odwiedziny i termin. Nie mam dzieci, nie chcę mieć i nie przepadam za nimi, ale rozumiem jak musi się czuć kobieta po porodzie. Tylko spokoju i odpoczynku jej trzeba, a nie pytań i komentarzy bliższej i dalszej rodziny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz