Problem dnia

Dziewictwo to żadna wartość. Najlepiej pozbyć się go jak najszybciej! Ola, 21 l.

22 Kwietnia 2017

kiedy stracić dziewictwo

Na początku uprzedzę wszystkie możliwe zarzuty i podejrzenia. Nie jestem „łatwa”, nie zwariowałam i bardzo się szanuję. Do tej pory tak się szanowałam, że do 20. roku życia miałam tylko jednego chłopaka, którego ewentualnie całowałam w policzek albo trzymałam za rękę. Bałam się przekroczyć tę granicę. Nie wiem, czy byłam ostatnią dziewicą w towarzystwie, bo i tak nie wierzę w te wszystkie opowieści dziewczyn. Ale prawda jest taka, że nie zauważałam problemu.

Zawsze byłam jakaś taka wycofana, małomówna, rzadko poznawałam nowych ludzi. Nosiłam w sobie jakiś kompleks, którego nie potrafiłam nazwać. Brzydka nie jestem, coś tam w głowie mam. Wiecie co się okazało? To moja cnota tak mi ciążyła! Nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale kiedy było już po wszystkim, natychmiast odżyłam.

Stałam się inną osobą, a to dzięki bliskości chłopaka. Nie wiedziałam, że to możliwe.

Strony

Komentarze (9)
ocena
3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-24 07:43:00

Ale bzdety:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asdasdasd
(Ocena: 5)
2017-04-23 13:14:25

Miałam dokładnie to samo - dziewictwo strasznie mnie blokowało przed kontaktami z facetami, bo przecież dziewictwo to rzecz święta, którą powinno się oddać temu jedynemu; jest nieodwracalne i w ogóle. Przez to urywałam znajomości, nim zdążyłam się zaangażować, bo to w ostateczności musiałoby się skończyć utratą dziewictwa. Im bardziej o tym myślałam, tym bardziej nikt na to nie zasługiwał. Byłam przez to sfrustrowana i napięta. Wykorzystałam spokojny wieczór na stancji, odwiedził mnie chłopak, z którym się wtedy spotykałam od kilku tygodni. Byliśmy trzeźwi, on był doświadczony. Utrata dziewictwa była jak zabieg higieniczny. Nie przywiązałam do tego absolutnie żadnych emocji, poza silnym stresem. Nie było płaczu, niczego nie żałowałam. To mnie otworzyło bardzo, przestałam się bać facetów, bać zaangażowania. Cieszyłam się związkami i seksem. Miałam wtedy 20 lat, teraz mam 28 i zdrowe podejście do seksualności, ale to musiałam w sobie wypracować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-22 23:56:02

Żałosna propaganda! A jeszcze to zdanie na końcu:"Nie zaczynać za wcześnie, ale 18 lat to najpóźniej"... Głupsze toto niż artykuły z "Faktu" :-D Szanujcie się laski, bo jak nie będziecie, to marnie skończycie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-04-22 14:55:07

W sumie jestem taka jak Ty kiedyś. Też postawiłam granice, których nie przekraczam. 20 niedługo stuknie, ja dalej niedoświadczona i tak się zastanawiam, czy przyszły partner z tego powodu mnie wyśmieje, bo słyszałam o takich przypadkach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-22 17:06:20

Ja jestem 23letnią dziewicą, od ponad roku mam chłopaka, który jest o rok młodszy, a ja mimo że chciałabym to zrobić to coś mnie blokuje i czuję, że nie jestem jeszcze gotowa. On nie naciska, ja również. Prawda jest taka, że panicznie boję się ciąży i dlatego jeszcze tego nie zrobiłam. Nie mam nic swojego, wynajęte mieszkanie, brak stałej pracy, nie wiem czy dałabym sobie radę z dzieckiem i to mnie okropnie powstrzymuje przed zaczęciem współżycia. Co ze mną nie tak?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-22 23:57:43

Ten, który wyśmiewa taką dziewczynę jest nic niewartym, niedojrzałym typkiem- tyle w temacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2017-04-22 11:38:22

To teraz już wiem, dlaczego co niektórzy przechwalają się uprawianiem seksu i doświadczeniem w tych klockach. Budują na tym poczucie wartości. Cóż powiedzieć - takie mamy czasy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-22 09:12:23

dziewictwo to wymysł społeczeństwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-22 09:04:49

Hahahahahahahahahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1