Problem dnia

Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

03 Października 2014

Moja córka poszła w tym roku do gimnazjum. Kasia nigdy nie sprawiała mi większych problemów. Wiadomo, jak to dziecko, czasem ciężko było ją doprosić o wyrzucenie śmieci, ale takie drobne problemy zdarzają się chyba w każdej rodzinie. Tym bardziej byłam zdziwiona, gdy przyniosła ze szkoły uwagę w dzienniczku. Myślałam, że naprawdę coś przeskrobała, ale gdy przeczytałam uwagę zaczęłam się śmiać...

„Uczennica nie chciała zmyć makijażu podczas lekcji”.

Jeszcze gdyby chodziło o makijaż to może bym zrozumiała, ale Kasia maluje tylko rzęsy tuszem i używa jakiegoś bezbarwnego błyszczyka. Chodziło o pomalowane paznokcie. Bo były na różowo, ale błagam, czy to nie przesada? To nastolatka, chyba ma prawo pomalować paznokcie? Rozumiem, gdyby to był kolor czarny albo jaskrawy to może bym się zgodziła, że nie wypada, ale żeby z takiego głupstwa jej katechetka kazała wyjść z lekcji... Dla mnie to kpina.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (116)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-21 19:45:05

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-09 00:45:15

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

U mnie w szkole zmywacz był na recepcji i tez trzeba było zmywac, ale to patologiczne miejsce było, zabierali nam tez szaliki, kurtki czy bluzy bo to nie szkolny mundurek i nie wolno było ich nosic,nawet w zimie kiedy było naprawdę bardzo zimno.. Kiedyś tata po mnie przyjechal , chciał mnie zabrać wcześniej bo byłam mu gdzieś potrzebna to baba z recepcji się z nim klocila i nie chciała mnie wg zawołać bo jakim niby prawem własny ojciec może chcieć zabrać mnie ze szkoly... Naprawdę są gorsze miejsca niż szkoła pani corki. Uważam ze to przesada ale podejrzewalam ze nauczyciel zawsze stanie po stronie drugiego nauczyciela, tak juz jest:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-07 19:42:48

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

katechetki to pieprz niete baby, idz do katechetki albo po prostu wypisz ja z lekcji etyki, bo tam g owno ucza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 10:39:00

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

szkoła to szkoła, skoro się oburzasz, że nie była na lekcji to powinnaś się też skupić na tym, że marnuje czas na malowanie pazurów. oczywiście, też chciałam się malować, mieć lakier na paznokciach i tak dalej, ale serio, to zbędne i nieadekwatne w szkole. szczególnie kolor różowy. zrozumiem beże, francuski manicure, coś neutralnego, ale reszta jest raczej niedopuszczalna. zastanów się trochę bo przeczysz sama sobie i stosujesz podwójne standardy. jasne, że wyrzucenie z sali to przegięcie - co miała zrobić z tym lakierem, zdrapać go zębami? -.- ale zwrócenie jej uwagi było jak najbardziej na miejscu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 21:34:36

No kurczę bez przesady to tylko lakier i nie ważne jaki. Nauczyciel nie ma prawa wyrzucić za coś takiego z lekcji. Piszesz, że marnuje czas na to malowanie, a co ma cały dzień przy książkach siedzieć. Przecież jak wychodzi gdzieś z koleżankami to chce ładnie wyglądać i nie będzie codziennie zmywać i malować od nowa. A szkoła to co więzienie, że już nic nie można ? Malować paznokci nie, farbować włosów nie, malować się też nie ? To co, tylko ślęczeć przed książkami. Nie żyjemy w średniowieczu. Teraz każda nastolatko to robi, a nauczycielowi kij do tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-04 16:47:56

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

Powinnaś iść. Jeśli Twoja córka ci to odradza to jest przepraszam że to powiem, ale jeszcze głupia. Tak, nauczyciel jest odpowiedzialny za Twoje dziecko. Ja też kiedyś miałam podobną sytuację, że nauczyciel religii wyprosił mnie z klasy za nieodpowiedni strój (byłam ubrana cała na czarno tego dnia). Tylko, wtedy poszłam do domu i nie wróciłam na następną lekcję. Afera wynikła sama bez interwencji rodziców. I w tym przypadku też powinna być "afera". Nauczyciel nie ma prawa wyprosić ucznia z klasy! Jeśli nie zainterweniujesz być może powtórzy się to kolejny raz, katecheta wyrzuci z klasy Twoją córkę, albo innego ucznia... Twoja córka pewnie przesiedziała lekcję na korytarzu, ale inny uczeń może zrobić coś głupiego, zrobić sobie krzywdę i wtedy nie tylko nauczyciel będzie winny, ale trochę też Ty, bo mogłaś zareagować i by do tego nie doszło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-26 14:42:15

Witam. U nas w szkole nauczyciele nie akceptowali niczego, aby biedniejszym uczniom nie było źle i dlatego nie mogłyśmy ładnie wyglądać. Za paznokcie dostawało się uwagi i wypraszali (miały być obcięte, i nawet odżywki były zakazane), a podanie informacji o takim zdarzeniu jak wyproszenie z klasy za posiadanie na paznokciach bezbarwnego lakieru skutkowało znacznym obniżeniem oceniania i doczepiania się do wszystkiego.. fryzur, ubrań, nawet literówki na sprawdzianach przy zwykłym słowie, a nie określeniu czegoś z tematu. Uczennice które się nie malowały miały na to ulgę w 100..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alexis
(Ocena: 5)
2014-10-04 13:37:36

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

Osobiście poszłabym do wychowawcy dziecka i przedstawiła sytuację oraz własny punkt patrzenia. Sądzę, że wychowawca zrozumie i rozwiąże problem, gdyby jednak było inaczej... cóż, konieczna wtedy wizyta u dyrektora. Co zaś do córki - pewnie obawia się, że cała sprawa zostanie nagłośniona i koledzy z klasy będą robić jej z tego powodu jakieś wymówki. Na spokojnie wytłumaczyłabym jej, że nie będzie afery...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-04 14:09:03

"Wymowki"? Chyba docinki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama Inki
(Ocena: 5)
2014-10-04 09:17:01

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

poszłabym w takiej sytuacji do wychowawcy spokojnie i rzeczowo oznajmić swoje zdanie i powiedzieć czego oczekuję. jeśli reakcja byłaby zadowalająca mnie jako matkę to ok, w innym przypadku dyrektor. to nie jest robienie afery, afery powstają jak się oko na takie rzeczy przymyka . pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aga
(Ocena: 5)
2014-10-03 23:26:56

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

Ja bym tez poszła do wychowawcy mój 8 łatę ostatnio uczył się czytanki do 22 bo się bal ze pale Dostanie to zasnął na lekcji i dostał uwagę hehe maz stwierdził ze musiał być nudna lekcja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2014-10-03 22:10:19

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

ja się na temat religii już nie wypowiadam, jestem w 3 klasie liceum i religia dla mnie to śmiech na sali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marta
(Ocena: 5)
2014-10-04 12:01:52

racja! JA w gimanzjum przestalam chodzic na religie ponieważ nie chcialam wyjac kolczyka z jezyka. a kolezanka z innej laki to juz kolczyk w pepku mogla miec. kpina. moaj corka chodzi na religie ale bardzo nad tym sie zastanawiam czy ja nie wypisac. jak bedzie chciala to ja wypisze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mima
(Ocena: 5)
2014-10-04 13:39:56

Cóż, ja osobiście nie chodziłam na religię, ale z pewnością do komunii córki będziemy chcieli z mężem, aby ona uczęszczała. Być może nawet do końca szkoły podstawowej, a później - jeśli córka będzie na tyle rozsądna by wybrać - pozostawimy jej wybór...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2014-10-03 21:51:55

re: Katechetka wyrzuciła moją córkę z lekcji. Nie uwierzycie dlaczego! Janina

Posłuchaj męża i idź do dyrektora. Katechetka zachowała się nagannie. To ONA odpowiada za twoje dziecko w trakcie tej lekcji i gdyby córka przewróciła się i złamała nogę/rękę albo wyszła ze szkoły i potrąciłby ją samochód to byłaby JEJ wina. Sama chodzę do gimnazjum. Paznokcie maluję od podstawówki-nikt nigdy nie robił z tym problemu. W mojej klasie co najmniej połowa dziewczyn ma czarne/czerwone paznokcie i nikt nie zwraca na to uwagi. Rozumiem, gdyby chodziło o tusz do rzęs-sama jestem jego przeciwniczką i gdy widzę, jak niektóre moje koleżanki przychodzą wytapetowane do szkoły to robi mi się słabo. Ale nie podejrzewałabym nawet, że chodziło o paznokcie. Co za bzdura. Prosto do dyrektora i po sprawie. W końcu to szkoła ponosiłaby odpowiedzialność za krzywdę, która wyrządziła się dziecku, więc powinni zareagować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2014-10-03 21:52:43

Poza tym połowa dziewczyn maluje nawet włosy (z czarnych na blond, z blondu na CZERWONE I RÓŻOWE i to też nie jest problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz