Problem dnia

Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

26 Września 2015

x

Zdrowe jedzenie to jest ostatnio modny temat, ale dla niektórych też bardzo trudny. Ja się tym nie obnoszę, nikogo do niczego nie namawiam, a i tak mam ciężko. Jak tylko się wyda, że nie jem mięsa, to jest atak – a dlaczego, co to komu szkodzi, oszalałaś. A jak powiem, że nie jem żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, to się okazuje, że jestem... ateistką, lewaczką, socjalistką i hipsterką.

Ludziom strasznie łatwo przychodzi ocenianie innych i to z byle powodu. Bo co to kogo obchodzi, czym ja się żywię? Czy kotleciki jaglane zamiast karkówki czynią ze mnie gorszego człowieka? Niby głupie pytanie, ale chyba niektórzy mają wątpliwości.

Rodzina nie ma nic przeciwko moim wyborom, a najgorzej komentują to młodzi. Wszyscy gadają to samo, jak automaty i nic nie wiedzą o weganizmie. Ale wypowiedzieć się trzeba. Bo tylko dziwaki przejmują się zwierzątkami, rośliny też cierpią i tak dalej...

 

Strony

Komentarze (83)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 23:42:22

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

hmmm.. autorka ma racje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 20:05:38

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 10:49:22

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Głupoty gadacie. Nie trzeba się wywyższać, żeby spotkać się z niemiłymi komentarzami. Sama nie jem mięsa i nie chwalę się tym wszędzie (prosta zasada: ja nie zaglądam nikomu do talerza, więc inni niech też mi dadzą spokój). Ludzi to boli i naprawdę mają ogromny ból dupy, niektórzy sami zaczynają prowokować dyskusje na ten temat. Ja nigdy takowej nie zaczynałam, uważam, że to jest mój świadomy wybór, ale MÓJ, i nikogo na siłę durnymi gadkami nie będę zmuszać, jeżeli ktoś chce się ode mnie czegoś dowiedzieć, to wtedy z chęcią mu o tym opowiadam. Ale ludzie są różni, mają różne charaktery, jedni to akceptują, drudzy piętnują. Niestety, ten temat wzbudza wiele kontrowersji więc rozumiem autorkę i jej poirytowanie. Jeśli nie wywyższa się ze swoim weganizem, to nie zasługuje na docinki ze strony innych. Nie wiem, co jest ich przyczyną, ale to jest prawda, że jednak dużo osób, kiedy dowiaduje się, że ktoś nie je mięsa, to bierze sobie za punkt honoru ZMASAKROWANIE LEWAKA. Trzeba to olać, w końcu sami się odczepią. Ja wszelkie docinki obracam w żart, trochę luzu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:52:43

Zgadzam się z Twoim komentarzem, ale akurat autorka listu wyraźnie pisze, że weganie to ludzie mądrzejsi, lepsi i bardziej świadomi. I to jest powód, dlaczego ludzie traktują ją w taki sposób. Nie to, że nie je mięsa. Jakby nie patrzyła na wszystkich innych z góry, to najprawdopodobniej nikt by jej nie traktował w taki sposób. A tak co, oni się zwyczajnie bronią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:59:11

moja koleżanka nie je mięsa i jakoś nikomu to nie przeszkadza, więc w jakieś takie ,,odwracanie się od kogoś' tylko z tego powodu? bujda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 17:50:45

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

też bym się wkurzała jak przy każdej okazji ktoś by przy mnie wypytywał kelnerów co jest w tym a w tym jedzeniu bo to a to mu nie pasuje, tego nie może (współczuję osobom obsługującym) inaczej gdy ktoś jest uczulony;/ sama lubię mięso i z niego nie zrezygnuję bo po prostu je lubię a mam rozmiar 34 i jestem wysportowana więc nie to nie zazdrość!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 01:50:06

A możesz mi wytłumaczyć, dlaczego by Cię to tak wkurzało? Jaki Tobie to stwarza problem? Bo naprawdę nie rozumiem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xyz
(Ocena: 5)
2015-09-28 07:15:40

Jeżeli Twój towarzysz przez pół godziny albo dłużej wypytuje kelnera/kelnerkę o wszystkie dania i składniki, to po pierwsze Twoje zamówienie zostanie zrealizowane pół godziny później (bo Twoje zamówienie przyjmuje ten sam kelner), po drugie zaczynasz się nudzić (ile można słuchać o składnikach i sposobach przyrządzania dań), po trzecie Twój stolik zaczyna być "atrakcją lokalu" (ludzie zaczynają się gapić i komentować, że jesteście wybredni), a po czwarte kelner/kelnerka też się denerwują, bo jak długo można obsługiwać jednego gościa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 10:38:43

Kelner jest od obsługi, a nie od tłumaczenia. Jak cię interesuje to się kucharza zapytaj. Zresztą do restauracji chodzi się chyba jeść, a nie wypytywać. Jak jesteś ciekawa o każdy składnik to sama sobie gotuj, a nie życie innym utrudniaj. Kelner ma do obsługi wiele stolików, a taka osoba jest uciążliwa nie tylko dla niego, ale i dla pozostałych gości, bo przez taką osobe oni muszą czekać. Mi też by było wstyd, gdyby ktoś z moich znajomych z którymi bym poszła gdzieś jeść męczyłby obsługę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:37:12

Pół godziny?! Trochę sporo, ale coś mi się wydaje, że przesadzasz tutaj. No i wybaczcie, sami musicie sobie z tym problemem poradzić, a nie wkurzać się na taką osobę. Równie dobrze można poprosić kelnera o to, by złożył zamówienie na to, co Wy już wybraliście, a ktoś kto chce dowiedzieć się więcej, powinien dostać książeczkę ze składnikami każdego dania, bo każda restauracja coś takiego ma i wystarczy o to zapytać. Ja np. lubię wiedzieć, co jem i jeśli w jakiejś restauracji w menu napisane jest jedynie "zupa warzywna" i nie ma podanych ŻADNYCH składników, to chcę wiedzieć czy jest w niej mleko i jajka, których nie jem, więc zapytam o to nawet wtedy, gdy jestem z grupą osób, które przeze mnie poczekają sobie te dwie czy trzy minuty dłużej. (I tak, niedawno okazało się, że do zupy warzywnej również można dowalić i jajka, i mleko.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:38:22

*Sprostowanie: doskonale rozumiem zirytowanie, gdy jesteście głodni i musicie czekać, to jest dobry powód, by się niecierpliwić, wiadomo. Jednak zamiast znaleźć rozwiązanie problemu - a naprawdę jest ich przynajmniej kilka - to wolicie się wkurzać w środku i potem wywalać swoje żale na Papilotku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 20:31:49

kelner ma obowiązek wiedzieć z czego i w jaki sposób dany posilek jest przygotowany. Płace za to, aby posiłek był dla mnie odpowiedni i lubie wiedzieć jakie sa jego składniki... Mnie w mojej pracy ludzie równiez pytaja o to co im podaje i nie mam z tym problemu. Tylko kelner niekompetentny ma z tym problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 00:22:21

To czemu sama sobie nie ugotujesz jeśli tak Cię interesuje z czego dokładnie to jest? Dwie lewe rączki? Jak się idzie na kolacje to żeby miło spędzić z kimś czas, a nie słuchać jak przepytuje kelnera. Im płacą za obsługę ( wyobraź sobie, że muszą się wyrabiać, bo jak ktoś za długo czeka to może pójść skarga ) i takie osoby jak Ty raczej nie pomagają. Pewnie zamówisz coś za dyche i myślisz, że będziesz traktowana jak królowa. W życiu nie chciałabym być kelnerką, bo ileż można się nadenerwować przy takich ludziach, którzy zamiast jeść przychodzą chyba przepytać. Kelner powinien wiedzieć z czego jest danie, ale nie oznacza to, że będzie stał i ci opisywał cały proces tworzenia dania, bo najzwyczajniej w świcie oni zazwyczaj nie mają na to czasu. Więc wyjmij ten kołek z pupy. Jak moja kuzynka, wielka pani z korporacji i do restauracji przychodzi gnoić kelnerów, bo musi pokazać co to ona nie jest...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 15:34:43

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Ludzie są dziwni. Albo ja zwariowałam. Zasadniczo nie interesuje mnie styl zycia innych, ani nie dziwi mnie weganizm, wegetarianizm, choc sama spożywam mięso i jego pochodne. Dlaczego ktos nie moze zyc jak mu się podoba?? A moze to wynika własnie, ze Ci co tak najwięcej pieją, sami nie mają tyle odwagi, by zrobić coś po swojemu i zazdroszczą. Rozumiem, że można czegoś nie popierać, ale to nie znaczy że mogę kogoś moralizować, nienawidzić za to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 12:21:35

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Czytam komentarze i jestem przerażona... Ile w ludziach nienawiści, fuj, aż mnie to obrzydza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 01:50:57

Mam takie same wrażenia za każdym razem, gdy czytam komentarze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 12:18:51

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Jestem wegetarianką i nie miałam nigdy takich sytuacji.. Ale weganizm to też w sumie inna bajka. Nie przejmuj się i rób swoje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2015-09-27 11:06:30

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

A mi żal Ciebie, bo zawodowo zajmuję się medycyną naturalną i najbardziej schorowane osoby które do mnie przychodzą do kliniki to weganie i wegetarianie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 01:51:22

Widać trafiasz na jakichś głupich wegan :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
chude mięsko, dobry sosisk
(Ocena: 1)
2015-09-27 09:35:43

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Weganizm to skrajna choroba umysłowa, która wyniszcza organizm pozbawiając go smacznego mięska. Wczoraj byłam z chłopakiem na hamburgerach i była przed nami w kolejce taka zrozpaczona (strasznie otyła zresztą) dziewczyna i błagała pana od burgerów żeby dał jej 2 połówki bułki, sałate i keczup. 2 zł - więc ta wasza choroba też jest związana ze skrajnym skąpstwem. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 12:53:07

święta racja - byłem z Tobą kochanie i potwierdzam wszystko - jestem świadkiem (nie jehowym hehe)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-28 17:40:18

Smacznego mięska? Mięsko jest smaczne wtedy, gdy je poddasz obróbce termincznej, która zmienia jego smak, i dodasz trochę przypraw. Jak zaczniesz jeść surowe mięso bez ŻADNEJ obróbki to wtedy wróć i porozmawiamy o jego smaku i tym, jakie to pyszne jest, yummy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-27 09:30:18

re: Jestem weganką i wszyscy się mnie czepiają! Z ludzi wychodzą kompleksy, bo czują się gorsi ode mnie... Ola

Żal mi osób, które przeszły na weganizm i myślą, że są lepsi a inni im zazdroszczą, bądź mają z tego powodu kompleksy. Prawda jest taka, że ludziom jest obojętne czy jesz mięso czy nie, pod warunkiem, że sama się nie wywyższasz i nie próbujesz sprowadzić ich na "jedyną prawidłową drogę życia".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-09-28 10:29:56

Święte słowa! Na prawdę nie obchodzi mnie, co kto je, ale niech mi nikt nie wmawia, że jestem od niego gorsza, bo jem mięso.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz