Problem dnia

Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

07 Marca 2014

Moja historia zaczęła się 5 lat temu. Typowe: zauroczył mnie chłopak, a po kilku latach zrozumiałam, że muszę powiedzieć STOP. Tak też zrobiłam... Choć było to trudne. Zaczęłam wtedy nową pracę, więc był to idealny moment na zamknięcie tej sprawy. Poznałam wielu wspaniałych ludzi. Przestałam szukać i... sama zostałam odnaleziona.

Minął miesiąc odkąd zaczęłam pracę w pubie niedaleko centrum miasta. Klienci - których swoją drogą bardzo polubiłam - poprosili mnie bym zamknęła lokal od wewnątrz i posiedziała z nimi przy stoliku, jak człowiek. Zgodziłam się. Jeden z nich zapytał, czy może do nas dołączyć jego przyjaciel, bo właśnie wraca z koncertu...

Nie chciałam im podpaść, więc poinformowałam, że nie ma problemu. Po czasie, jakiś facet zaczął mi się dobijać do drzwi, poszłam zobaczyć kto to. Stał tam wysoki, szczupły mężczyzna z zarostem i ognikami w jasnych oczach. To był właśnie Filip - chłopak na którego czekaliśmy. Siedzieliśmy razem przy stoliku, wygłupialiśmy się... Filip zdawał się być strasznie arogancki, a takich ludzi nie cierpię! Spotkanie się skończyło. Później nie zauważyłam nawet tego, że zaczął częściej odwiedzać pub, że mnie obserwuje...

Pewnego pechowego dnia, jeden z klientów natarczywie mnie podrywał, chciał mnie odprowadzić do domu, zdobyć mój numer. Bałam się go, miałam daleko do domu, było ciemno, śnieg i musiałam iść przez park. Podeszłam do Filipa i zapytałam, czy może udawać, że mnie odprowadza. Zapytał, czy może mnie odprowadzić na serio. Co mogłam odpowiedzieć? Pozwoliłam mu. Od tamtego dnia odprowadzał mnie codziennie. Przychodził specjalnie zaraz przed zamknięciem i pilnował by mi się nic nie stało.

 

Strony

Komentarze (27)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-12 21:14:40

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

O wow, a ja nie potrafię być szczęśliwa, kiedy jestem sama. Nie mówiąc już o samotności. Lubię czasem pobyć sam na sam ze swoimi myślami, ale po kilku dniach zaczynam popadać w marazm, mam skłonności do dołków i otępienia. Cieszę się, że mam przy sobie męża, bez niego moje życie byłoby straszne. Cieszy mnie też pewność, że on czuje to samo do mnie. Kiedy nie jesteśmy razem, oboje chorujemy, tęsknimy i naprawdę, aż fizycznie cierpimy. Gdybym to straciła, już nigdy nie umiałabym być szczęśliwa. Może autorka nigdy nie kochała naprawdę i nie wie, czego jej brakuje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 11:29:28

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

Faceci to świenie. Kiedy rozstaną się z dziewczyną bawią się inną, ona się zakochuje a ten.... nie może dalej przestać myśleć o tamtej. Bardzo Ci współczuje o wiem jak to jest stracić kogoś kogo się kochało. Trzymaj się!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 08:46:30

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

Jesteś potworem i nie zasługujesz na przyjaciół !! Choć raz zachowaj się porządnie i napraw to !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 08:47:15

Upf wybacz... ten komentarz nie tu miał trafić ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2014-03-11 07:47:59

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

"Samotna" chyba trochę kłóci się z pojęciem szczęścia. Może lepiej mówić - nie jestem w związku i jestem szczęśliwa - w to uwierzę prędzej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-08 00:03:50

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

Ile masz lat dziewczynko? Po 30-tce już nie będziesz cieszyć się tak z faktu samotności, szczególnie gdy ten będzie się przedłużał. Piszę na własnym przykładzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
camilla
(Ocena: 5)
2014-03-07 22:19:09

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

Dzięki za ten list ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 21:52:10

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

bla

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 21:08:27

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

czasami warto poczekać, sama jestem dobrym tego przykładem. Przyjaciele też mawiali, że jestem wybredna, że zostanę starą panną. Postawiłam na siebie, główny cel -> być szczęśliwą i dążyć do tego, a miłość? jak to mawiają "miłość jak sraczka przychodzi znienacka". Coś czuję, że chyba w kwietniu mi się oświadczy ;) Szczęścia, spełnienia i miłości wszystkim!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-12 21:17:23

Tego powiedzonka nauczyła mnie sąsiadka, Laura. Nie znam dokładnie jej historii, ale z tego co wiem, to też była "wybredna", ale trafiła w końcu na miłość życia i jest w długim, szczęśliwym związku. Nie ma co się zadowalać byle czym!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 20:24:51

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

ja jestem samotna w związku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2014-03-07 22:38:32

Ja również..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
(Ocena: 5)
2014-03-07 19:42:31

re: Jestem samotna i... szczęśliwa. To naprawdę możliwe! Zosia

dzis ja przeżywam podobną historie, jestem wrakiem człowieka, po 5 latach związku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz