Problem dnia

Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

25 Marca 2014

Jetem uczennicą II klasy gimnazjum. Chodzę do publicznego gimnazjum. Jestem zażenowana Waszym artykułem, gdyż NIGDY, podkreślam NIGDY nie doszło do takiej sytuacji jak pokazane w Waszym artykule. Mieszacie normalnych nastolatków z takimi jednostkami. Przez takie artykuły wszyscy mają taką opinię o 15-latkach. Oczywiście,  czasami dochodzi do imprez na których jest alkohol, ale bardzo mało osób tak się upija.

Nastolatkowie po prostu się boją, wszystkie historie są z palca wyssane, o tym ile dziewczyn „zaliczyli”, wypili, czy co palili. 98 procent z nich nie miało pierwszego razu. Seks nie jest tematem tabu, ale połowa osób w gimnazjum NIGDY się nie całowała. Oczywiście, nie wszystkie dziewczyny są nadal dziewicami, ale nie chwalą się tym. Są to zazwyczaj osoby które są w związku minimum rok, albo i więcej. Seks na imprezach bardzo rzadko się zdarza, wielkim szumem jest to gdy ktoś się ze sobą pocałuje.

 

Strony

Komentarze (22)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-27 20:34:55

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Sama jestem gimbusem i potwierdzam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 20:18:29

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

juz skonczylam gimnazjum, a zgadzam sie z tb ze w gimnazjach nie dzieje sie aż tak, jak to opisali. przynajmiej tam gdzie ja chodziłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-03-25 16:36:46

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Tamten artykuł bardziej opisuje liceum. Chociaż w gimnazjum też ludzie nie są święci. Chodziłam do dobrej szkoły,a mimo to połowa klasy chodziła na fajki na przerwie,alkohol, dyskoteki do 4 nad ranem. Ale to co najbardziej lubiłam w moje klasie to to ,że był czas na zabawę i był czas na naukę. I pomimo tego,że balowaliśmy mieliśmy świetne oceny i chyba tylko 4 osoby na 28 o ile się nie mylę poszły do technikum reszta do LO z czego 20 do najlepszego liceum w mieście. To samo świadczy o sobie. Nie potępiam gimnazjalistów, którzy piją i palą chociaż mogliby to zachować dla siebie a nie zaśmiecać Facebooka,Instagrama czy co oni tam jeszcze mają. Po prostu trzeba znać granice,której nie można przekroczyć. Sama kułam po 6 godzin do testu ,a w weekend balowałam do 3 nad ranem. Problem się robi gdy takie osoby nie skupiają sie na szkole (ocenach) ,błądzą gdzieś myślami, we wtorek o 12:00 myślą o sobotnim melanżu. Ale jeżeli jakiś nastolatek chce pić to niech pije,ale z umiarem i nie krzywdząc przy tym siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 16:43:11

A to technikum coś gorszego od liceum???? Chodzę do technikum, w gimnazjum zawsze miałam pasek. I wcale nie jest tak świetnie, mamy tyle samo nauki co liceum (tak samo dwa rozszerzone przedmioty) plus egzaminy zawodowe, które na moim kierunku nie są wcale łatwe. Do tego dochodzi nam 8 tygodni praktyk zagranicznych, do których będziemy mieć dodatkowe godziny języka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-03-26 00:05:58

Przez pierwsze 2 miesiące byłam w Technikum (sama chciałam) dokładniej na profilu logistyk podobno rozszerzona matma i geografia. Po tych dwóch msc przepisałam się do LO. To była najlepsza decyzja jaką w życiu podjęłam. W technikum przede wszystkim nie pasowała mi fatalna ilość godzin tzn 3 godziny matmy na 1 roku ,a w liceum na prof. mat-fiz miałam ich 6 jest ogromna różnica. Druga kwestia dot tego ,że podręcznik w liceum był jeden w dodatku zakres podstawowy co jest najśmieszniejsze ,nie było żadnego zbioru tylko sam cieniutki podręczniki, w liceum miałam podr. 400 str i zb. zadań 400 stron i co najważniejsze zakres rozszerzony. Po trzecie nie napisałabym na pewno tak dobrze matury rozszerzonej z matmy przy 3 godzinach matmy. W ogóle to jest śmieszne... Niby dobre jest to Technikum,ale coś mi się nie wydaje.Po czwarte miałabym o wiele mniejszy wachlarz wyboru na studia. Cieszę się że poszłam jednak do tego LO, odkryłam tam nowe pasje, z nauką było bardzo cieżko,ale teraz jestem na 1 roku psychologii;) P.S-Wierzę,że te egzaminy zawodowe nie są łatwe,ale mnie po prostu bardziej satysfakcjonuje matura,która tak po za tym jest honorowana na całym świecie i żeby iść na studia to patrzą tylko i wyłącznie na procenty,które potem przeliczają na punkty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-03-26 00:07:53

Druga kwestia dot. tego ,że podręcznik w *TECHNIKUM był jeden w dodatku zakres podstawowy co jest najśmieszniejsze ,nie było żadnego zbioru tylko sam cieniutki podręczniki, w liceum miałam podr. 400 str i zb. zadań 400 stron i co najważniejsze zakres rozszerzony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-26 21:22:47

Matura honorowana na świecie... Czekaj, bo się nie pozbieram z ziemi! Dziewczynko, widać właśnie jak ci ten kompleks LO zaszkodził :) Byłam długo za granicą i uwierz oni mają gdzieś Twoje maturki i studia. Pytają co umiesz, jakie kursy skończyłaś i co im możesz zaoferować. Po drugie, na moim kierunku była rozszerzona geografia i angielski- i mieliśmy dokładnie takie same książki jak moje koleżanki w liceum :) Fakt, np matematykę miałam okrojoną, ale tak wybrałam, w tym czasie technikum informatyczne miało 4 godziny matmy (fakt, o te 2 mniej, ale też rozłożone w czasie). Reszta książek typu polski fizyka chemia taka sama jak w liceum :) PLUS 400-stronicowe książki do zawodu. Nie będę dodawać, że dzięki temu, że nauka była bardziej rozłożona, miałam okazję zrobić z 5 różnych kursów, w tym Prelimitary English i odbyć praktyki w swoim zawodzie za granicą ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-03-26 23:27:28

Gratuluję,że tb się udało:) Moje koleżanki z Technikum studiują na płatnych kierunkach ,albo są na 'zmywaku' ew. opieka nad starszymi ludźmi w Niemczech. W gruncie rzeczy to zależy co chcesz robić jeżeli kogoś interesują kursy i zawód to Technikum jeśli bardziej studia to LO.W Technikum w moim mieście jak już pisałam na tym przykładowo logistyku jest o wiele za mało tej matmy i geografii i jak napisać dobrze maturę? Jak ktoś zdolny to się nauczy,ale nie oszukujmy się każdemu uczniowi potrzebny jest nauczyciel,żeby coś wytłumaczyć . Swego czasu chodziłam na korki, zresztą mało kto nie chodzi tym bardziej w LO. Studiuję psychologię,więc raczej z Technikum bym tam się nie dostała:( Nie potępiam Techników ,spełniają swoją rolę,ale są raczej dla uczniów nie myślących o studiach. Takze w przypadku osób z LO celem nadrzędnym jest matura a w Technikum Egzamin zawodowy. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gdgddrg
(Ocena: 5)
2014-03-25 16:22:19

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Zgadzam sie w 100% jestem obecnie na studiach ,ale kiedy bylam w gimnazjum wszystko wygladalo tak jak opisala to autorka listu. Wymyslanie historii o zabawach w sloneczko i tym podobnym w ogole nie pokrywa sie z prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 15:38:29

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

też mam 15 lat i potwierdzam w 100% :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 13:34:00

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Nie no, bo to jest tak, że zależy od LUDZI, nie tylko od miejscowości. Ja byłam w takim okresie gimnazjum, gdzie klasy od 1-3 to wieczni "melanżowicze", czyli fajki, upijanie się na imprezach, zioło, czasem seks, choć najcześćiej do seksu nie dochodziło, ot "macanki na imprezie". Generalnie dobrze wspominam ten czas, bo i się wybawiłam, i nie robiłam nic, czego mogłam żałowac, a teraz będąc w liceum jestem "wyszalana", mam stałego chłopaka, realizuję się w swoich pasjach i uczę (niestety, koleżanki będące w gimnazjum"szarymi myszkami", kiedy my się bawiliśmy, postanowiły "rozerwac się w liceum", a tu już odpadają zwykłe macanki, poza tym mamy dostęp do narkotyków, nie tylko do alko i zioła, więc albo pozachodziły w ciążę, albo ćpają - bez urazy tutaj dla nikogo). I cóż, powiem wam, że teraz jak patrzę na gimnazjum to tam jest bardzo spokojnie, pewnie że popijają sobie piwka, ale raczej grzecznie, zajmują się zupełnie czymś innym, niż te ostre balangi:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 17:38:21

masz racje. tez bylam w gim. szara myszka, w liceum totalnie mi odbiło z piciem, paleniem fajek. ale na szczescie zdrowy rozsądek , seks - nie. ale picie "do zgona" , jeju dobrze ze nic zlego sie nei stalo ,tyle sie slyszy o tym, ze latwo wykorzystać pijane dziewczyny.. eh.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 12:51:58

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Ja niestety byłam w gimnazjum, do którego poszli wszyscy z okolicy (mała miejscowość) nie było przyjmowania za pkt. każdy z podstawówki poszedł dalej. I to był najgorszy okres w moim życiu EVER. Do dziś jestem zła na rodziców, że nei zmienili mi szkoły - nabawiłam się fobii spolecznej, ktorej mimo 27 lat do końca nie wyleczyłam :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 09:38:19

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

A. podbudowałaś mnie trochę :-) jestem matką 7-latki i z przerażeniem myślę o przyszłości mojej córki. Faktycznie co rusz to człowiek słyszy o zdemoralizowaniu naszej młodzieży, jeżeli natomiast jest tak jak napisałaś, to niewiele odbiega to od wizerunku mojej młodości, kiedy to ja miałam 15 lat ;-) Niestety zawsze w każdym środowisku i w każdym wieku znajdzie się jakiś margines, z którym niestety utożsamiana jest całość

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 18:18:30

to wychowaj swoje dziecko na samodzielną osobę, mającą własne zdanie, asertywną, żeby miała coś w głowie, nie będziesz musiała się bać o jej przyszłość. teraz rodzice za bardzo olewają swoje dzieci, w efekcie wyrastają patologie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kosiarka
(Ocena: 5)
2014-03-25 08:25:20

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

i bardzo dobrze, u mnie było w gimnazjum tak samo i nie wiem o co cały ambaras

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-25 06:30:24

re: Jestem gimnazjalistką i nie mam nic wspólnego z tą patologią! A., 15 l.

Vd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz