Problem dnia

Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

27 Stycznia 2016

x

Postanowiłam napisać coś o sobie, chociaż naprawdę nie mam się czym chwalić. Jest mi bardzo wstyd, że tak ułożyło się moje życie. Chowam to w sobie przed wszystkimi, bo trudno o tym opowiadać, ale chciałabym się wreszcie wygadać. Może to mi jakoś pomoże. Oglądałam kiedyś komedię o 40-letnim prawiczku. Moi znajomi zaśmiewali się do rozpuku, a mnie chciało się płakać. Jestem tak samo nieporadna jak on i trzeba to sobie powiedzieć wreszcie szczerze. Cały problem tkwi wyłącznie we mnie. Nie mogę nikogo o to oskarżać, bo i tak nic to nie da.

Niedawno skończyłam 34 lata. Jestem dorosłą kobietą, mam koleżanki w podobnym wieku. Wszystkie mają już mężów, jedna czekała do teraz, ale ma już termin ślubu. Niektóre urodziły nawet dwoje dzieci. Ja o wszystkim tym mogę tylko pomarzyć. Nigdy nie byłam tak blisko z żadnym mężczyzną. Do dzisiaj wspominam, jak jeden z nich mnie pocałował i jak było wspaniale. Żadnych innych wspomnień nie mam. Nigdy nie spałam z mężczyzną.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (30)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 20:24:01

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

jedź na wycieczkę. Wakacyjny romans z seksem Ci pomoże..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
abc
(Ocena: 5)
2016-01-27 23:45:38

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Mam koleżankę dwa lata ode mnie starszą, teraz ma 26 lat i dalej jest dziewicą, miała kiedyś może ze 2 chłopaków ale jeszcze w liceum, oni chcieli sexu z nią (wiadomo po jakiś czasie związku nie od razu) ale ona nie chciała. Przez całe studia aż do teraz nie miała żadnego, z kimś się tam spotykała ale nic z tego nie wyszło, z resztą wiem że lubi czasem wyolbrzymiać sytuację. Zawsze była typem kujona i aż za bardzo przestrzegała zasad, lubię ją ale zaszaleć ani nawet wyjść do klubu z nią się nie dało, nigdy nie zrobiła niczego szalonego i nie widziałam żeby wypiła więcej niż 2 piwa. W ogóle się nie maluje ani nie umie się ubrać kobieco, zero biżuterii, buty na małym korku bardzo rzadko, choć tyle razy jej mówiłam że jak będzie się trochę bardziej kobieco ubierać, trochę się pomaluje to chłopcy będą bardziej na nią zwracać uwagę. Dziewczyna ma potencjał ale nie chce go wykorzystać. Takie brzydkie kaczątko które nie chce się przemienić w łabędzia. Jest inteligentna, trochę przemądrzała i jakby się postarała to nawet byłaby ładna. Po skończeniu studiów wróciła do rodziców, którzy nią dyrygują i traktują jakby miała ciągle te 16 lat,długo nie mogła znaleźć pracy (małe miasto na wschodzie PL) i wydaje mi się że przez ten brak faceta, siedzenie w domu (ona prawie nigdzie nie wychodzi no bo z kim?) stała się taka irytująca, trudno jej dogodzić, często coś jej nie pasuje, ciężko mi czasem z nią wytrzymać dłużej niż pół godziny a kiedyś tak nie było. Lubię ją i mam nadzieje, że w końcu znajdzie sobie kogoś bo skończy jako stara zgorzkniała panna. Nie wiem po co to piszę, może po prostu ta historia mi do niej pasuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2017-02-18 16:05:35

Zerwij znajomość, da sobie radę bez Ciebie i Twoich rad. Najwyraźniej macie zbyt różne podejście do życia i priorytety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 23:07:46

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

nie martw się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 22:50:49

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Myśle, że jestes dobrym przykładem dla innych dziewcząt. Mam koleżankę, która ma 24 lata i wiem, że jeszcze długo mówiąc kolokwialnie "nie da" żadnemu, bo ma kompleksy. Kiedyś był chłopak, który chciał, ale ona stwierdziła, że tego nie chce, bo pomyślą, że jest puszczalska, bo to był chłopak ze studiów i co będzie jeśli się rozstaną... Kiedyś tak jak Ty będzie miała 34 lata i będzie sobie wyprówać żyły, że mogło być inaczej. Czemu my Polacy tak bardzo żyjemy naszymi kompleksami, a tak rzadko naszymi pragnieniami? Myśle, że jeśli poznasz właściwego faceta to on zdecyduje się być z Tobą taką jaką jesteś. Ja sama miałam problemy ze współżyciem, ale mój mężczyzna był wyrozumiały i wszystko sie ułożyło. Nie jestes inna - po prostu nie jesteś jak inni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 21:25:49

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Czy w dzisiejszych czasach naprawdę najważniejszą rzeczą w życiu każdego człowieka jest w*ruchanie kogoś lub bycie w*ruchanym? Czemu ludzie przykładają do tego AŻ TAK wielką wagę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 00:07:55

Bo sfera seksualna to jedna z najpiękniejszych dziedzin życia człowieka. W dodatku od tego, czy jest udana, wiele ludzi warunkuje swoją wartość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 10:06:35

Warunkowanie swojej wartości na podstawie tego kto z kim i jak często lezie do łóżka nie jest zbyt normalne. A czy ta sfera jest piękna czy nie to już zależy od człowieka, dla jednego będzie to piękne i ważne dla innego nie, nie ma co uogólniać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 20:35:07

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

a ja żałuję, że nie jestem dziewicą. szkoda że zmarnowałam swoją wartość z różnymi dupkami. sama przez swoją desperacką potrzebę miłości naraziłam się na traktowanie mnie jak epizod i worek treningowy. wniosek: skup się na innych rzeczach, ciekawszych i ważniejszych niż byle jakie związki, bo będziesz się czuła jeszcze gorzej niż jako dziewica. w zasadzie na twoim miejscu byłabym dumna ze swojej cnoty ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 20:07:49

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

A ja mam 24 lata i też jestem dziewicą, myślę też że to się nigdy nie zmieni, bo nie chcę być w związku, nie mam potrzeby posiadania chłopaka/męża/kogokolwiek, nigdy nikogo nie miałam i nie chcę mieć. I jakoś mi to nie przeszkadza. Może powinnaś troche wyluzować i przestać się przejmować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 22:53:07

A potem będziesz starą ciocią nad którą będą sie litować i robić wyliczankę, kto ma Cię zaprosić w święta, a Ty jeszcze będziesz strzelac fochy, ze o tobie nie pamiętają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 10:01:08

22.53.07 - no proszę, panie i panowie mamy tutaj jasnowidza! myślałaś kiedyś żeby przepowiadać przyszłość za pieniądze? jest sporo frajerów którzy by ci wierzyli a ty byś trzepała niezłą kasę. Pomyśl o tym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 20:05:13

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Oj wielkie rzeczy, o tym że jesteś dziewicą wiesz tylko ty i ew. twój ginekolog, czego tu się wstydzić? Nie spotkałaś odpowiedniej osoby i tyle, nie wiem z czego tu robić problem. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż kawałek nic nie znaczącej błony między nogami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 18:50:51

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Rozumiem Cię. Mam 27 lat i też jestem dziewicą. Czy się tego wstydzę? Nie. Lepiej mieć nadzieję i czekać na kogoś wyjątkowego, niż przespać się z byle kim i potem żałować. Zdarzają się dni gdy jest mi smutno, albo mi to ciąży, ale chyba już jestem oswojona z myślą, że jestem dziewicą. Powodzenia i znalezienia miłości :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-27 16:11:45

re: Jestem dziewicą po trzydziestce. Już nad sobą nie panuję i zrobiłabym to z byle kim! G., 34 l.

Ja mam 21 lat, nadal pierwszy raz przede mną, ale nie sądzę, żeby to zmieniło się przynajmniej do 30. Faceci nigdy się za mną nie oglądali, obojętnie czy wyglądałam w moim mniemaniu dobrze, czy źle. Brak chętnych. Nie będę podrywać nikogo, uważam, że to facet powinien zdobywać kobietę. Wydaje mi się, że mężczyzna poderwany przez kobiete myśli, że ta jest po prostu chętna. Nie jestem typem cnotki niewydymki, potrafię od czasu do czasu ubrać się seksownie, ale nie wulgarnie, a jednak mało kto się za mną ogląda, jeśli już to "wątpliwa partia". Nie wiem, czy to brak urody, czy brak umiejętności rozmowy z facetami. Nie ważne, przestałam się zastanawiać, a z losem powoli się godzę. Ktoś musi robić za tą nieatrakcyjną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 18:24:50

Takie gadanie, uważam, że ludzie powinni zdobywać się nawzajem, nie ma że albo facet, albo będę sama, bo przecież wyjdę na łatwą jak do któregoś zagadam. Trzeba brać los we własne ręce, ja sama nie bałam się zagadać do faceta na imprezie i tak już pół roku sobie "gadamy" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz