Problem dnia

Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

15 Stycznia 2016

adopcja

To nie jest może moja sprawa, ale dotyczy najbliższej rodziny. Martwię się o siostrę, która chce podjąć chyba nieprzemyślaną decyzję. Razem z mężem zamierzają pójść na kurs dla rodziców adopcyjnych, a w przyszłości przygarnąć dzieci. Nie jedno, ale już mówią o trójce. I wcale nie niemowlaki, ale takie kilkuletnie. Stwierdzili, że ktoś musi im pomóc i to będą oni. Dziwnie się z tym czuję.

Super, że tak się przejmują i nie myślą tylko o sobie, ale moim zdaniem to delikatna przesada. Nikt nigdy nie stwierdził, że któreś z nich jest bezpłodne. Prawdopodobnie siostra bez problemu zaszłaby w ciążę i urodziła własne dzieci. Nie wiem dlaczego rezygnuje z tego cudu i w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Tylko adopcja wchodzi w grę.

Czy nie będą tego kiedyś żałować? Ja mam wątpliwości...

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 23:28:18

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

ja mam chorobe genetyczna i nie wiem czy zdecyduje sie na dziecko wiec tez rozwazam adopcje. To jedna z opcji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Air
(Ocena: 1)
2016-01-15 18:03:13

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

Masz racje, że to nie jest twoja sprawa. TY życia za nią nie przeżyjesz winklu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 16:35:14

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

SUPER! wspieram twoją siostrę, oby więcej takich rodzin! Tyle dzieci jest bez domu. To jest piękne :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 16:33:08

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

Zauważyłam, że Polskie "mamusie" próbują na siłe wciskać innym swoje zdanie. Nie mogę patrzeć na niektóre komentarze., np, ze ktoś "nie rozumie kobiet, które nie chcą mieć dzieci". Boże to ich wybór. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci nie piętnują tych mamuś z piątką dzieciaków i rozstępami. Ludzie, ogarnijcie sie, każdy ma prawo wyboru i cieszmy sie z tego. Po co ta nienawiść. Ludzie się od siebie różnią. Nie każda kobieta chce porodu i dzieci. Jedne wybierają koriere, drugie podróże, spokój a inne wolą dzieci biegające po domu. każdy ma inną definicje szczęscia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 18:27:53

Ale to, że ja nie rozumiem braku chęci posiadania dzieci wcale nie znaczy że kogoś zmuszam do posiadania dzieci. Rób sobie co chcesz, jak tak ci dobrze. Ty będziessz żyła ze swoimi wyborami. Nikogo nie nienawidzę. Tak samo jak nie nienawidzę kogoś kto woli być wegetarianinem a ja lubię mięso, tak samo jak nie nienawidzę kogoś kto jest buddystą a ja chodzę do kościoła. Po prostu dokonuję innego wyboru, uważam to za najlepsze rozwiązanie. I owszem wiele bezdzietnych piętnuje kobiety z piątką dzieciaków...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 13:29:28

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

Twoja siostra jest dorosłą kobietą i na pewno przemyślała wszystko dokładnie wspólnie ze swoim partnerem. Nie przejmuj się jej życiem, może będzie szczęśliwa jako matka adopcyjna, być może kiedyś zmieni zdanie i zdecyduje się na własne dziecko? W każdym razie jestem zwolenniczką adopcji i dobrze, że ktoś jeszcze się interesuje dziećmi z domów dziecka. Niestety, dzieci powyżej 5-6 roku życia mają niewielkie szanse na adopcje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 10:28:52

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

nie wazne jest urodzenie dziecka (albo w przypadku mezczyzn - splodzenie), wazne jest wychowanie. bedzie te dzieci wychowywac jak wlasne wiec w czym problem? ja na przyklad nie uznaje "ojca" bo odszedl i nie chcial mnie widziec. wiec nie jest moim rodzicem. doskonale rozumiem twoja siostre. tez wole adoptowac dziecko niz rodzic kolejne - z pokochaniem takiego dziecka nie mialabym problemu, a jest tyle dzieci porzuconych :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 10:19:11

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

A dlaczego nie? Adopcja jest dobrym wyborem. Zarówno jeśli ktoś nie może mieć dzieci jak i dlatego, że boi się porodu/bólu/nie chce być w ciąży. Lepsze to, niż potem trauma ciągnąca się np przez kilka lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MMMM
(Ocena: 5)
2016-01-15 18:36:26

Podoba mi się to co piszesz. Ja np. jestem jeszcze młoda, może mi się to zmienić, ale też myślę o tym, że jak z moim partnerem chcielibyśmy mieć dzieci i będziemy do tego mieli warunki, to chyba raczej zaadoptujemy 1 dziecko, że tak ujmę, na próbę, czy podołamy pomóc osieroconemu dziecku (pod tym względem, czy uda nam się dogadać i czy dziecko będzie nas chciało za rodziców adopcyjnych, bo zdanie dziecka też się liczy!!!, poza tym, to adopcja jest zależna od różnych instytucji, a nie wiadomo, czy uznają nas za "dobry" dom, nie mam tu na myśli sprawdzenia na skrzywdzonym dziecku, czy podołamy w ogóle jako rodzice!), dlatego, że ja mam obawy przed porodem, a moja rodzina jest dość mocno obciążona genetycznie i boję się, że mogę urodzić poważnie chore dziecko - a nie wiem, czy podołałabym fizycznie i psychicznie oraz finansowo, bo wiadomo, jaka jest opieka zdrowotna w naszym kraju, a nie chcę być źródłem cierpienia innej istoty - tu: dziecka. Wolałabym zaadoptować dziecko, którego nikt nie chce, bo jest "za stare" na adopcję (czyli w wieku 5 lat wzwyż, statystyki są nieubłagane, największe "wzięcie" mają niemowlaki i dzieci młodsze niż te 4-5 latek). Wtedy, mogłabym pokochać, co prawda nie swoje biologicznie dziecko, dać mu dom i opiekę, wychowanie i warunki do prawidłowego rozwoju, w pewien sposób naprawić krzywdy, jakie wyrządził temu dziecku Los. Do tego nie bałabym się, że poronię, że urodzę chore, albo martwe dziecko, bo do ciąży by nie doszło, a świadomość, że pomogłam chociaż jednemu dziecku i wyprowadzę je "na ludzi", zabiorę z sierocińca - napawa mnie optymizmem. Wiadomo, dzieci są po różnych przejściach, szczególnie, jeśli już więcej rozumieją, jest trudniej, ale uważam, że to chyba lepsze wyjście dla obu stron (mnie i mojego partnera, oraz dziecka, które nie ma tego, co potrzebuje - miłości, ciepła, zrozumienia itp...). Gdybym miała warunki, odpowiednie, by przejść przez weryfikację adopcyjną i te wszystkie procedury, nie zawahałabym się także przed adopcją np. rodzeństwa z dużym "rozstrzałem" wiekowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 08:35:40

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

Znam kobietę, która adoptowała dwójkę, mimo, że spokojnie mogła zajść w ciążę. Po prostu strasznie bała się ciąży i porodu a instynkt się w niej obudził. Jest wspaniałą matką dla tych maluchów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 13:29:38

Mam podobne odczucia dotyczace ciazy. "Cudu" raczej w tym nie widze, tylko zwykla biologie, bol, zmiane ciala. Nie zachwycam sie kobietami z brzuchem, ale robi mi sie slabo i niedobrze. Kocham dzieci, ale po prostu idea bycia w ciazy mnie przeraza. Najchetniej uzylabym surogatki, dziecko byloby genetycznie moje i przyszlego meza, a ominelabym sama ciaze. Raczej sie to nie wydarzy, ale chcialabym. A jesli mowimy o adopcji, to nigdy nie rozumialam kiedy ktos mowil, ze jest to "obce dziecko". Dziecko to dziecko, nie wiem jak mozna dziecka nie kochac; nie ma znaczenia kto je urodzil, ty je wychowyjesz i ty tak naprawde jestes rodzicem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 19:27:29

ale to nie część Ciebie ani Twojego faceta - proste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 19:58:46

I co z tego, ze nie jest "to" czesc mnie czy mojego faceta- milosc nie zalezy od tego na ile podobnie jest genetycznie, z wygladu czy z zachowania lub charakteru dziecko. Bardzo narcystyczne podejscie; kochac dziecko bardziej, bo jest genetycznie czescia ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jgfhj
(Ocena: 5)
2016-09-18 18:30:44

Mam tak samo też mnie mierzi chodzenie z grubym jak bęben brzuszyskiem, a potem takie straszne cierpienie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 08:13:01

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

nie chciałabym mieć takiej siostry. nie musisz niczego rozumieć. uszanuj ich decyzję i się nie wpier**laj :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-15 04:08:17

re: Dziwię się mojej siostrze, która nie chce urodzić własnych dzieci. Woli adoptować... Justyna, 26 l.

Napisz odpowiedź...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz