Problem dnia

Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

23 Sierpnia 2014

Jestem jeszcze bardzo młodą osobą, niedawno skończyłam osiemnaście lat, mam teraz wakacje i postanowiłam sobie dorobić.
 Z racji tego, że się uczę nie mam doświadczenia zawodowego, więc zatrudniłam się w sklepie, tak by dorobić sobie do kieszonkowego i nie musieć prosić rodziców o pieniądze na imprezy, jakiś weekend ze znajomymi albo kosmetyki. Nigdy nie sądziłam, że taki krótki okres czasu (pracuje od lipca) nauczy mnie tylu rzeczy. Nie mówię tu teraz o odpowiedzialności, punktualności i sumienności. To zupełnie inna kwestia. Dzięki pracy w sklepie nauczyłam się jednej rzeczy: niektórym nie da się dogodzić.

Ludzie w sklepach nie potrafią się zachować, to przykre. Ilu ja tu spotkałam sfrustrowanych ludzi, którzy wylewają na mnie jakieś swoje żale. Na szczęście jestem osobą, która jest opanowana i nawet jak ktoś mi ubliża to potrafię puścić to mimo uszu i się jeszcze uśmiechnąć. Fakt, faktem w duchu sobie klnę na tę osobę, ale nie wypada mi być niemiłym dla klienta. Bardzo dużo razy widziałam rzeczy, których widzieć nie powinnam. Nie mówię tu teraz o kradzieży, kradzież wiadomo jest przestępstwem i na to mogę w bardzo dosadny sposób zareagować, ale niestety na wiele rzeczy nie mogę.

Przychodzi sobie kobieta z dzieckiem w wózku i co robi? Stawia ten wózek w przejściu w taki sposób, że inni klienci mają problem z przedostaniem się obok. Jak najbardziej rozumiem, nie zostawi dziecka przed sklepem, ale przecież można postawić wózek tak, by można było dojść do np. półki z kawą i herbatą. Oczywiście nic jej nie mogę powiedzieć, broń Boże zwrócę jej uwagę i zaraz awantura gotowa. Baba się drze na mnie. Dlatego już staram się nie zwracać na takie rzeczy uwagi, po co mi awantury w sklepie.

 

Strony

Komentarze (97)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 23:56:30

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Była kasjerka
(Ocena: 5)
2014-08-25 13:41:25

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Ze wszystkim się zgadzam. Ja sama pracowałam na kasie w restauracji i bezczelność klientów nie zna granic. Natomiast mnie samą, jako klientkę wkurza jedynie wieczny lament sprzedawczyń, że śmiem płacić stówą, czy pięćdziesiątką. A to moja wina, że szef mi płaci w banknotach a nie w kilogramach pięciozłotówek? Zostałam już parę razy okrzyczana przez panią na kasie, że nie mam drobnych. Nie przesadzam, naprawdę podniesiono na mnie głos. Ja, gdy klient nie miał drobnych, grzecznie pytałam, czy ma drobne, a jak nie miał, to kombinowałam, jakby tu wydać, ew szłam do koleżanki do kasy obok. Nigdy nie miałam najmniejszych pretensji do klienta. Jego świętym prawem jest kupić chociażby produkt za 1 zł i zapłacić 200 zł. Nikt nie może tego zabronić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 12:41:13

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

yy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 08:42:07

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Staram się być miła :) ostatnio w Piotrze i Pawle obsługiwała mnie młoda dziewczyna, na plakietce miała napisane "uczę się" wlokła się niemiłosiernie, ale co zrobić. Jak skończyła mnie obsługiwać powiedziałam "dziękuję" i jakoś tak spontanicznie uśmiechnęłam się do niej na co odpowiedziała tym samym. Mnie to nic nie kosztowało, a jej pewnie trochę stres minął ;) no i mi się jakoś tak miło zrobiło, że może chociaż trochę dziewczynę na duchu podniosłam ;) no bo zawsze miło jest otrzymać uśmiech :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2014-08-25 01:16:51

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Swoją przygodę z praca zaczynałam tak jak i Ty w sklepie spożywczym. Uwierz proszę, spożywczak w porównaniu z sieciówką jest czymś cudownym. Praca w sklepie z ciuchami to jest dopiero hardkor disko. Wiele można by opowiadać, ba! Całą książkę napisać!!! No ludzie są schamiali do reszty. A przez miniony rok pracowałam w znanej sieciówce dla dzieci. Po kilku miesiącach miałam gdzieś czy ktoś na mnie naskarży do kierownictwa, czy mnie wywalą. Jeżeli ci ludzie mnie nie szanowali ja nie szanowałam ich i wprost to okazywałam. Jedna kobieta, w trakcie rozmowy telefonicznej ochrzaniła mnie, że nie mam w domu telewizora i nie wiem jakie dzieci reklamy oglądają. Najzwyczajniej w świecie się rozłączyłam. Kończąc, jeżeli Ci życie miłe nie idź nigdy więcej do pracy do sklepu. Można się załamać psychicznie. Niech to będzie Twoja absolutna ewentualność. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
badcake
(Ocena: 5)
2014-08-24 22:12:59

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Osobiście dorabiam sobie w wakacje na punkcie poboru opłat za autostradę, powiem szczerze że w takim miejscu wychodzi z ludzi przede wszystkim tępota, bo już nawet nie głupota, chamstwo oraz prostactwo. Fakt szacunek do pieniędzy w tej pracy można odzyskać, ale wiarę w ludzką inteligencję stracić można bardzo szybko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 20:40:31

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

A co ze sprzedawcami zwykłych sieciówek traktujących zle i z góry klientów bo wydaje się im że są kimś? Często choć muszą nie dodają gratisów do danych prodóktów i zabierają je dla siebie ! to chore chcą sobie zarabiać na klientach...Racja klienci w dzisiejszych czasach zachowuja sie jak dzicz ale sprzedawcy są GORSI. już ktoryś raz jest pseudo list najezdzajacy na klientów. TO DZIAŁA W SWIE STORNY !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 22:51:59

Chamski sprzedawca? Z tym sie jeszcze nie spotkalam, fakt pare razy widzialam osoby troche zmarnowane, ani sie nie usmiechna, ani nic, ale zeby zle mnie jakis sprzedawca potraktowal? Nie przypominam sobie. A te listy to prawda niestety, a nie nagonka. NIgdy nie pracowalam w handlu, ale jak czasami widze co klienci robia to zal mi tych kasjerek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-08-24 18:47:34

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Jak ja to czytałam to śmiałam się. Nigdy w życiu nie byłaś w sklepie? Jesteś oburzona wszystkim wylewasz swoje żale zamiast podejść do faceta czytającego gazetę i powiedzieć że to nie czytelnia. Albo jak ktoś wciąż jakieś rzeczy tłucze czy w inny sposób niszczy to wydrukuj lub sama napisz że za zniszczone rzeczy odpowiada klient. Albo może przejdź się do innych sklepów i ogarnij, że nie tylko Ty masz takie poważne problemy? Pamiętaj, że nie tylko tam sprzedajesz ale też odpowiadasz za wszystko więc zwracaj ludziom uwagę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 16:53:34

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Ja pracowałam przez kilka lat w wakacje na festynach. Tam dopiero zobaczyłam, że ludzie są gorsi od dzikich zwierząt. I niby człowiek jest osobą myślącą, obecnie w to wątpię. Wiadomo styczność w większości był z osobami pod wpływem alkoholu, ale trzeźwi czasem gorzej się zachowywali. Wyzwiska, że kolejka za długa, że za drogo i handlowanie się o wszystko. I tak najlepsze chamstwo poznałam jak ludzie w cenie biletu na imprezie (bilet 10 zł dorosły, 5 zł dziecko) mieli za darmo piwo, dzieci sok, jedzenie do wyboru grill czy jakieś zapiekanki w 2 szt. dla każdej osoby. O miejsce się bili kolejka na kilometr deszcz leje, ale oni chcą dostać tą kiełbaskę nawet surową, aby tylko mieć i wokół bójki w kolejce o miejsce, oraz oszukiwania na biletach, po skorzystaniu z czegoś była pieczątka, a cwaniaki od razu ścierali i chcieli jeszcze raz coś. Przecież widać, że była pieczątka a oni Cię od najgorszych wyzywaj. A co w międzyczasie się działo to po prostu patologia. Młode dziewczyny z jakimś starymi typami za naszymi przyczepami potrafiły się zabawiać, faceci z nożami latali i wszędzie bójki. Naprawdę bardzo zmieniłam zdanie o ludziach mając styczność z nimi od drugiej strony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 17:02:42

cwaniaki, to az smutne... dostaja cos za darmo, bo nie oszukujmy sie w cenie biletu tyle jedzenia? prawie za darmo i takie rzeczy robic? wstyd mi czasami za ludzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ekspedientka
(Ocena: 5)
2014-08-24 16:52:18

re: Dorabiam sobie w sklepie i widzę jedno - ludzie to dzicz! N., 18 l.

Najbardziej rozbawil mnie komentarz jednej osoby, ze ekspedientki zagaduja klientow, bo sie nudza. Hahahaha Nawet nie wiecie jak wyglada praca w sklepie. Pracuje w Zabce i zawsze, uwaga ZAWSZE jest mnostwo roboty. Dostawa 3razy w tyg, ciagle dokladanie towaru, bo ma jak najwiecej lezec na sklepie, a nie na magazynie, zmiany cen, sprawdzanie dat waznosci, zmienianie promocji, wielosztuk, odkladanie produktow na swoje miejsce, bo przeciez klient odlozy byle gdzie. Woda do owocow? Czemu nie. Czekolada do nabialu? Zaden problem. Do tego dochodza zwroty gazet, pieczywa, wypiekanie pieczywa na miejscu. I gdzie ja mam miec niby czas na kawke czy herbatke? Zanim powiecie, ze komus sie nudzi, zatrudnijcie sie w sklepie, a zobaczycie, ze to ciezka praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 22:06:09

dodatkowo dochodzi odpowiedzialność finansowa, faktury, sanepid, rozmowa z przedstawicielami handlowymi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 00:09:35

haha to ja napisalam ten komentarz o kawce i herbatce, ale to byl soczysty sarkazm :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-25 12:13:56

też pracuję w żabce:) planyję zmienić pracę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz