Problem dnia

Poroniłam i usłyszałam od mamy, że... dobrze się stało! Anonim

12 Sierpnia 2017

poronienie

Jestem mamą dwójki wspaniałych chłopców w wieku 2,5 lat i 8 miesięcy. Nie będę twierdzić, że jest łatwo i zawsze kolorowo, bo bym skłamała. Nie jesteśmy z mężem bogaci, ale dzieciom ani nam niczego nie brakuje. Pomimo tego, że dzieci chorują, a starszy syn daje nam w kość i bardzo ciężko go okiełznać to nigdy nie żałowałbym gdybym zaszła w ciążę. I tak się stało, kilka dni temu okazało się, że jestem w ciąży.

Mąż i ja cieszyliśmy się, choć wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko wszystko ogarnąć, gdyż on pracuje od 7 do 18. Powiedziałam rodzicom, nie było jako tako wielkiego zachwytu bo uważali, że to nie jest najlepszy pomysł, ale po kilku godzinach na Facebooku ukazał się wpis mojej mamy „Znowu będę babcią. Co ja bym zrobiła bez moich wnuków”.

Następnego dnia podczas USG okazało się, że poroniłam, lekarz wysłał mnie na badanie krwi HCG, w którym wyszło, że był to 3-4 tydzień.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 14:30:53

Rozumiem twój żal. Ja sama mam nowotwór, powiedziałam o tym mamie, a ta nie specjalnie się przejęła. Zdziwilo mnie to tym bardziej że pracuje jako niania dzieci lekarzy. Natomiast teściowa stwierdzila, że napewno to nic poważnego, skoro nie zrobili mi odrazu operacji i że każdy pieprzyk nawet jest nowotworem. Nie zalilam się im i nie prosiłam o ocene. Poprostu wyszło to przypadkiem. Przykra jest twoja sytuacja. Trzymaj się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 09:06:21

Nie chce być niemiła, ale to był DOPIERO 3-4 tydzień. Tak naprawdę poronienie na tak wczesnym etapie zdarzyło się praktycznie co drugiej kobiecie. Rozumiem jakieś załamanie gdy przynajmniej od kilku tygodni człowiek wiedział o ciąży, widział już płód na usg. Sama poroniłam 2 razy. Raz w 4 i raz w 12 tygodniu, i jak dla mnie to były dwie zupełnie różne sytuacje i też zupełnie inne poronienie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 15:08:04

Po co ta złośliwość?? Przecież nie napisała, że oczekuje od rodziców zajmowania się dzieckiem. Ma prawo oczekiwać od rodziców poszanowania swoich decyzji i delikatności, dla każdej kobiety poronienie jest traumą!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 00:09:54

dokładnie, co ma piernik do wiatraka. Po poronieniu jest się chorym, choruje trochę ciało, ale najbardziej dusza. gdyby miała raka lub ciężką depresję to też byście jej napiasły- zajmuj się dziećmi i nie oczekuj od najbliższych sobie osób nawet odrobiny empatii? A gdyby mama czy teściowa zachorowały dajmy na to na raka jelita grubego? To co paowinna odpowiedzieć- za mało błonnika żarłyście, to sobie leżcie w szpitalu i zdychajcie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 14:16:07

dobrze ci powiedziala. kazdy powinien umiec sie zajmowac swoimi dziecmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 10:46:57

Styl trochę takiej Grażyny ze wsi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 01:41:51

" jak potrafiliśmy zrobić to mamy też się umieć zajmować." - to akurat prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 01:33:36

No miała rację!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-12 00:29:18

Nie umiecie się zabezpieczać? Co to kurde jest?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1