Problem dnia

Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

19 Stycznia 2014

Wkurza mnie, gdy ktoś z przymrużeniem oka reaguje na informację, że studiowałam zaocznie. Wybrałam tryb niestacjonarny ponieważ uznałam, że to dla mnie szansa na wyrwanie się z domu, z małej miejscowości. Czy gdybym miała wybór wybrałabym ponownie studia zaoczne? Z całą pewnością tak! Mój wybór jednak nie był uwarunkowany samymi chęciami, ja po prostu nie miałam dużego wyboru. Moi rodzice nie są zamożni – nie mogliby zapewnić środków na moje utrzymanie w W-wie i czesne za studia. 

Ewentualnie w grę wchodziły studia w małym mieście i małej, nieznanej uczelni do której pewnie dojeżdżałabym z mojej wsi. Jakie zatem plusy płyną z nauki w weekendy? Wbrew pozorom na pewno nie oznacza to więcej wolnego czasu chyba, że ktoś ma w planach tylko i wyłącznie studia zaoczne. W moim przypadku dochodziła też ciężka i stresująca praca, niekiedy po 12 h dziennie. Moją pierwszą pracę wspominam z podekscytowaniem i wielkim szczęściem, że udało mi się zdobyć jakąkolwiek pracę, co z kolei pozwoliło mi na zarabianie własnych pieniędzy. Praca telemarketera była okropnie niewdzięczna. Po pierwszym przepracowanym miesiącu dostałam ok. 400 zł wypłaty...

Gdyby nie pomoc rodziców, nie miałabym za co żyć. Wytrzymałam tam ok. 3 miesiące. Potem zaczęłam pracę w jednej z sieci komórkowych, wtedy to był szczyt moich marzeń. W jednej i drugiej pracy szło mi nieźle. Jednak wymagało to ode mnie dużego zahartowania – cicha i spokojna dziewczyna z małej miejscowości musiała ustąpić miejsca tej twardszej i mocniej stąpającej po ziemi. Liczyła się tylko sprzedaż i wyniki, często kosztem własnych nerwów i spokoju wewnętrznego. Żyłam, żeby pracować. 

 

Strony

Komentarze (233)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-07 18:26:48

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

taaa tylko w wiekszosci wypadkow jest tak , ze zaoczni juz w trakcie studiow zaczynaja prace zgodna z kierunkiem , wiec po skonczeniu studiow nie musze sie martwic o nic a dzienni nie maja zadnej wiedzy w praktyce , zero doswiadczenia . nic dziwnego jesli koncza pozniej jako sprzedawca w galerii handlowej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hhhh
(Ocena: 5)
2014-01-28 09:35:52

hh

jj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-23 20:03:58

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

yg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 17:34:15

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

Wiele studentów dziennych także pracuje, kwestią jest tylko pogodzenie tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 17:30:07

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

Studiujcie sobie co chcecie, dziennie czy zaocznie, żadne studia nie przygotują was stuprocentowo do pracy w zawodzie, której ze świecą szukać w dzisiejszych czasach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:52:20

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

Ja studiowałam dziennie i pracowałam, więc dalej wyśmiewam studentów zaocznych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:55:26

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

Wróciłam dzisiaj z zajęć po 10 godzinach na uczelni. Cały dzień o kanapce ugryzionej gdzieś w biegu rano. Trzy zaliczenia stres taki, że organizm zaczął się buntować. Pomijam już kwestie, że przez traktowanie studentów, ilość nauki, zajęć wpadłam już dawno temu w jakąś nerwicę. Jutro na rano i znowu maraton, próbuje pozbierać myśli, żeby zaraz napisać zaległe sprawozdania. Tak, zdecydowanie studenci dziennych to nieuki, wiecznie imprezujący. Gdzie te imprezy ja się pytam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:54:31

pracuje od poniedziałku do niedzieli, praca świetna ale mega stresująca i wyczerpujaca, w międzyczasie muszę znaleźć czas na naukę i załatwiać sobie wolne co drugi weekend na studia. Utrzymuję się samodzielnie i przy okazji muszę pamiętac o rachunkach i wszystkich innych rzeczach związanych z samodzielnością. Tak, uważam, że masz duuużo latwiej niż ja i moim zdaniem masz lajtowe życie, a ta Twoja nerwica to śmiech na sali. Dziękuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:05:33

Anonimie 21:54, nie śmiej się tak z tej nerwicy, bo nie wiadomo co Ciebie i kiedy dopadnie, wiem to po swoim przykładzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:07:47

Z moim trybem życia to naprawde mam nerwicę, a jaką nerwice może miec studenciak którego jedynym stresem jest nauczenie sie do sesji błagam, to jak bedziesz wchodzila w dorosłe życie to nic tylko sznur;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:10:12

Poczytaj sobie na czym polega nerwica i potem oceniaj. Ja uchodzę za osobę bardzo odporną, niczego mi nie brakuje i nigdy nie spodziewałabym się że w najmniej odpowiednim momencie załamię się i zachoruję na depresję. Nie znasz koszmaru takiej choroby, więc nie oceniaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 00:00:37

Ludzie opisałam tylko, co mnie spotkało a od razu hejty. ,,stresem jest nauczenie się do sesji błagam' yyyyy skoro dziewczynko nic o mnie nie wiesz, to łaskawie zamkniesz pape? Jaką sesje ty tu widzisz, do sesji to mam jeszcze hoho. Cały semestr jest zapieprz a ta cała sesją, którą tak wszyscy przeżywają to już luz. Mi się tak życie poukładało, że na razie mieszkam u rodziców. Skoro studiuje w swoim mieście, to po co mam płacić za lokum teraz? Mam stypendium, dorabiam na korkach, kasy od rodziców nie biorę. W sumie jaka jest różnica między pracą a studiami? W senie stresu? Szef się wydrze? Na uczelni się wydrze baba na labie, albo cię wyrzuci za drzwi jak coś skopiesz. Wielu moich znajomych odetchnęło jak mogło iść wreszcie do pracy. Tak więc to zależy od miejsca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 09:35:50

Jeśli nigdy nie miałeś do czynienia z nerwicą lub osobą, która na nią cierpi, to się nie wypowiadaj. Najgorszemu wrogowi nie życzę, aby spotkało go to zaburzenie. :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xoxo
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:32:04

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

ojej lepiej studiować dziennie, wiadomo,a kto nie ma pieniędzy od rodziców musi iść na zaoczne ,proste:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:01:56

a co jesli ktos chce studiowac zaocznie bo chce załozyc rodzine i się usamodzielnic?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:03:29

ja uczylam się zaocznie, za szkole placili mi rodzice. Nie chciałam iść na studia dzienne bo chciałam jak najszybciej iść do pracy i zdobywać doświadczenie aby jak najszybciej się usamozielnić. Zabrakło argumentów?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 00:01:48

Trochę mało logiczne. Piszesz o szybkim usamodzielnianiu, a 5 lat studiów opłacali ci rodzice?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 15:21:19

rodzice mi opłacali bo chcieli ale moglam iść w takim wypadku równiez na studia i miec w dupie prace. Oplacali mi studia a ja pracowalam i zarabialam na zycie, czyli rachunki itd, jedynie odchodzily mi opłaty za szkołe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 15:22:11

*równiez na studia dzienne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:53:21

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

Dzienne studia to strata czasu (pomijając oczywiście medycynę czy prawo)...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
l
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:38:33

re: Dlaczego wyśmiewacie studentów zaocznych?! My musimy harować, nawet bardziej! Marta

m

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz