Problem dnia

Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

03 Kwietnia 2014

Nigdy bym się nie spodziewała, że kiedykolwiek sama będę autorką listu do Was, zwracając się ze swoim problemem.  Zdarza mi się czytywać Papilota i pewnie większość  z Was powie, że taki problem to nie problem, że czas leczy rany, jestem młoda i wszystko przede mną, ale przez to, co dzieje się w moim życiu od kilkunastu miesięcy straciłam nadzieję na lepsze… wszystko.  Mam świadomość tego, że spotkam się z różnymi komentarzami, ale wierzę w to, że chociaż niektóre mi pomogą.

Chciałabym ułożyć to wszystko w miarę przejrzysty, prosty opis, więc zacznę od początku. Mam 20 lat, pochodzę z dobrej rodziny z dość małej miejscowości. Nie mogę powiedzieć, że jestem brzydka, oczywiste, że mam kompleksy, nawet sporo, ale jako wysoka, szczupła, zadbana, miła i uśmiechnięta nie narzekałam na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej.  Nieśmiałość zwalczyłam dopiero w liceum, ale do zbyt pewnych siebie gwiazd towarzystwa też nie należę. W szkole byłam lubiana, nauczyciele zawsze zachwalali moją zaradność, ambicęe i to że jestem taka ułożona, porównując z otoczeniem…  Jednak mieszkanie w małej miejscowości w ogóle mnie nie cieszyło, wręcz przeciwnie – od gimnazjum MARZYŁAM tylko o jednym – skończyć liceum i wyjechać na studia do wymarzonego od dawna wielkiego miasta.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (78)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Iza
(Ocena: 5)
2014-04-07 18:13:46

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Doskonale Cie rozumiem... równiez pochodze z małej miejscowości i jak dotąd nie mialam szczęśćia do facetów. Tez wiele razy zawiedli moje zaufanie mówiąc takie teksty. Ale pomimo tego ciągle wierze , że spotkam kiedys takiego który bez wahania wejdzie ze mną w poważny związek,. Trzeba byc optymistą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ReReRE
(Ocena: 5)
2014-04-05 17:55:32

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anka
(Ocena: 5)
2014-04-05 17:38:02

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

dziewczyno! znalezienie miłości nie może być jedynym sensem w twoim życiu... olej to wszystko! skup się na sobie bo jesteś jeszcze bardzo młoda, rób to co lubisz. Może faceci widzą Twoje zdeterminowanie i tego się boją? nie każdy chce założyć rodzinę lekko po 20... i ja ich zupełnie rozumiem. Zmień swoje nastawienie i wszystko będzie ok :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-05 13:22:01

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

o raju, kobieto, masz dopiero 20 lat i już takie parcie na związek? Nie dziwię się, że faceci uciekają. Studia to czas zabawy, a jeśli na samym początku dajesz do zrozumienia, że zamierzasz się zaangażować na śmierć i życie to oni uciekają. Nie widzę innej przyczyny. Zacznij się bawić jak inni, spotykac z facetami, wyluzuj, a miłośc sama przyjdzie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
OG
(Ocena: 5)
2014-04-04 14:21:07

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Cześć, przeszłam wszystko to o czym piszesz, wiem że teraz jest Ci ciężko, ale trzeba przez to przejść, żeby się czegoś nauczyć. W tym przypadku jest jedna złota zasada: to facet ma się o Ciebie starać, nie odwrotnie! Ty nie powinnaś robić NIC, co najwyżej okazać na początku zainteresowanie. Wielkie miłości nie przychodzą w jedną noc, jeżli facet po jedyn wieczorze mówi, że jesteś miłością jego życia, to wiedz, że coś tu jest nie tak. Przecież się nie znacie! Jesteś młoda jeszcze, to jest super okres, szkoda życia na cierpienia i energii na poszukiwania tylko tego jedynego, skoro sama nie wiesz jeszcze jaki powinnien być. Na razie testuj, pochodź na randki, kawki, kina. Nie angażuj się za wcześnie, nie daj sobie wmówić, że teraz albo nigdy. Prędzej czy później poznasz kogoś wartościowego, czasem później. Skup się na sobie i swoim rozwoju, rozwijaj swoje pasje, faceci lubią dziewczyny, które są skupione na sobie (na początku znajomości), a nie wieszają się na nich i orgaznizują sobie życie wokół ich życia. Mam cudwonego chłopaka, który pojawił się w najgorszym momencie, a znaliśmy się pół roku, zanim dałam mu szansę. Głowa do góry i powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-04 13:04:19

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Zakochujesz się w każdym, kto po alkoholu ci powie, że jesteś wyjątkowa itd.? Załóżmy, że poznałaś faceta na imprezie. On zaprasza cię na jedną randkę, na kolejną, ciągle mówi ci jaka jesteś piękna, jedyna w swoim rodzaju, że chciałby mieć kogoś takiego, że już wie, że jesteś jego drugą połówką. Jednego dnia (znacie się załóżmy tydzień) gubisz telefon. Wracasz do domu z uczelni a on siedzi pod twoimi drzwiami, wpatruje się w ciebie oczami jelenia stojącego na drodze, którego zaraz potrąci samochód, dlaczego? Dlaczego nie odpisujesz? Czy już go nie kochasz? I co byś zrobiła? Z listu wywnioskowałam, że trochę tak się zachowujesz. Nikt po dwóch randkach nie wie, czy chce być z tą osobą czy nie. Po to się randkuje, żeby się przekonać, czy to osoba, z którą chcę się dłużej spotykać czy jednak nie. A ty im nie dajesz wyboru. Przyklejasz się i od razu zakochujesz na zabój. Jak następnym razem poznasz kogoś to pospotykaj się z nim parę miesięcy. Wychodźcie do kina, ze znajomymi na imprezy, spotykaj się z nim w większej grupie, zakumpluj się, rozmawiaj o zainteresowaniach, polityce, czymkolwiek, byle nie o uczuciach. Ja przed tym jak się związałam z moim znaliśmy się jakieś 1,5 roku. Byłam nachalna, bo musiałam go trochę zmuszać do spotkań (był moim nauczycielem, oczywiście spotkania zaczęły się kiedy już nie byłam jego uczennicą), ale zawsze dobrze nam się rozmawiało. I gadaliśmy o wszystkim, po prostu jak dobrzy znajomi. Rozmowy o uczuciach pojawiły się dopiero po miesiącu regularnych spotkań. Pierwsze pocałunki jeszcze później. Nie bądź zdesperowana, facet chce mieć obok siebie kogoś wartościowego i być wyjątkowym dla swojej kobiety. A ty będąc w takiej desperacji weźmiesz każdego, a nikt nie chce być pierwszym lepszym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-06 15:16:59

Ja myślę, że po dwóch rankach można nie wiedzieć, czy to ten jedyny, ale można już wiedzieć, że to nie jest druga połówka. Czasem nawet w początkowych rozmowach przeplatają się tematy, które pokazują, że ludzie mają inne potrzeby, inne priorytety i plany, wtedy nawet jedno spotkanie wystarczy, żeby się określić. Nie ma nic gorszego od bycia natarczywą i upierdliwą, wiem, bo sama byłam taka wobec jednego faceta i fatalnie się to dla mnie skończyło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-04 12:13:07

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Mi się akurat z moim facetem poszczęściło, bo też zaczęłam ten związek od dramatycznych rozmów itp, no ale jesteśmy ze sobą ponad 4 lata już. Ale też sporo ludzi mnie nabrało na szczerą rozmowę z obietnicami, a 2 dni później znikali :P Nie koniecznie faceci, ale myślę, że zasada jest taka sama - jak się otwierasz na ludzi, których ledwo znasz, tylko dlatego, że bardzo potrzebujesz kogoś, kto cię zrozumie, a dana osoba na taką wygląda, to to się może źle skończyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-04 12:06:24

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

A może jakbyś tak następnym razem trochę niedostępną pozgrywała? Wtedy jak komuś zależy, to będzie walczył i zabiegał, a jak ktoś liczy na chwilową znajomość, to mu się odechce jak po tygodniu nie będziesz jego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-04 08:18:04

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Ło matko, kobieto, jak ty dramatyzujesz! Masz dopiero 20 lat! Nie 50. Dziewczyny niżej mają rację, masz jakiś problem ze sobą. Ja znam tą potrzebę bycia z kimś, kochania itd. Ale bez przesady, nigdy nie traciłam chęci do życia z tego powodu i nie myślałam o rzucaniu studiów. Byłam cierpliwa, wychodziłam do ludzi, ale nie oczekiwałam że za rogiem będzie czekał na mnie książę na białym koniu. I w końcu z niewinnej znajomości wyszło coś poważnego, jesteśmy razem 4 lata, mamy rocznego syna. Z tego co piszesz prawdopodobnie jestes z całej tej potrzeby zbyt nachalna i za bardzo się starasz. Faceci lubią zdobywać i lubią się trochę wysilić, a dziewczynę która ich zadręcza telefonami i smsami jest po prostu dla nich wariatką i tyle. Pewnie dlatego ten ostatni chłopak odpuścił i dlatego usłyszałaś że nie chce się angażować. Z TOBĄ. Odpuść. Wyluzuj. I WYJDŹ DO LUDZI. Ale nie miej wygórowanych oczekiwań. Albo daj sobie spokój z rówieśnikami, poszukaj wśród 30latków, może oni się zaangażują skoro 20latkowie nie chcą poważnych związków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-03 23:58:47

re: Czy już żaden facet na świecie NIE CHCE SIĘ ANGAŻOWAĆ?! Ana, 20 l.

Dziewczyna pisząca taki list nie jest wrażliwa, a przewrażliwiona. Tutaj potrzebna jest pomoc naprawdę dobrego psychologa, bo problem wydaje się wielopłaszczyznowy. Poza tym, mężczyźni CHCĄ się angażować, ale w związki z odpowiednimi kobietami. Raz popełniłam w życiu błąd, byłam od początku otwarta, w pewnym momencie wręcz nachalna, to bardzo spłoszyło potencjalnego partnera. Od tamtej pory, a minęło już wiele lat, nie podaję siebie na tacy. Mężczyźni nie chcą kobiet, które wyraźnie chcą ich, to może ich bawić podczas jednego spotkania, ale są duże szanse, że kolejne się nie odbędą. Od tamtej pory zawsze angażowałam się trochę mniej od mężczyzny. Los tak sprawił, że zawsze kochałam jakby troszkę mniej. Faceci to uwielbiają! Zdobywanie, niepewność, walkę. Mój obecny mąż też mnie zdobywał, pokochałam go dużo później, niż on mnie. Mężczyźni chcą się angażować, ale dopiero jak spotkają kogoś, kto będzie ich fascynował. Urok i prostota często nie zdają egzaminu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz