Problem dnia

Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

08 Kwietnia 2016

x

Nie wiem co we mnie wstąpiło. Nigdy aborcja nie była dla mnie jakimś bardzo ważnym tematem, ale ostatnio tyle się o tym mówi, że zaczęłam rozmyślać. No i w sumie doszłam do dość zaskakujących dla mnie wniosków, bo…

Gdyby ktoś mnie zgwałcił - wolałabym usunąć ciążę.

Gdyby dziecko miało umierać po porodzie na moich oczach - wolałabym skrócić mu cierpienie.

Gdybym miała poświęcić swoje życie - nie zdecydowałabym się na tym.

Niby to żadne radykalne stwierdzenia, ale wystarczyły żeby pokłócić się na śmierć z najlepszą przyjaciółka.

 

 

Strony

Komentarze (35)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 21:09:37

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Padłam ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 21:06:44

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

przeżywacie jak mrówka okres. media zmuszają was do stanowiska w sprawie, które gdyby nie fakt, że jest to popularny motyw nie obchodziłoby was. i jeszcze do tego kłócicie sie o to ze znajomymi. to samo uchodźcy. specjaliści i znawcy behheehhehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 17:57:55

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Chyba raczej kiepska z niej przyjaciółka. Przyjaciel akceptuje odmienne zdanie. Może się z nim nie zgadzać ale akceptuje fakt, że inna osoba może myśleć inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 18:15:58

Jeżeli przyjaciółka musiałaby mieć aborcje bo dziecko okazało się bardzo chore, albo byłaby to np ciąża pozamaciczna to bym ją wspierała i nawet poszła z nią na zabieg jeśli by tego chciała. Osobiście, raczej nie usunęłabym dziecka z gwałtu czy z wadą umożliwiającą w miarę normalne życie, ale zrozumiałabym gdyby ktoś podjął inną decyzję i nie namawiała do zmiany. Nie zaakceptowałabym gdyby natomiast dokonania aborcji na zdrowym dziecku, w czasie seksu za zgodą obojga. Ono nie jest niczemu winne i każdy kto uprawia seks powinien liczyć się z konsekwencjami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 14:31:24

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Masz rację

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 11:27:05

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

chodzi o to, zeby był wybór. Każda kobieta ma prawo sama zdecydować, za to 'obroncy zycia' chca swoje poglady narzucac innym. Co ciekawe, ich działania i tak są bezsensowne, bo przecież zakazy nie zmniejszaja liczby zabiegow, a jedynie doprowadza do dramatow...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 19:03:40

a moim zdaniem wiekszym dramatem jest zmuszanie do ciazy w tych trzech przypadkach ktore sa w naszym kraju. Kwestia pogladow, wiec kazdy ma prawo decydowac sam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 11:05:02

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Też mam koleżanki tzw. pro-life, ale one szanują moje zdanie (jestem pro-choice, ale sama pewnie nie zdecydowałabym się na aborcję; zresztą nigdy nawet nie byłam w ciąży). Ja również szanuję ich opinię. Nie poruszamy tego tematu zbyt często. Po prostu moje koleżanki pro-life nie są nawiedzone - nie popierają aborcji, ale nie zamierzają nikomu narzucać swojego zdania, bo wiedzą, że aborcja nie jest żadnym obowiązkiem i nawet kobieta, której ciąża zagraża ma wybór: urodzić lub nie. Nikt jej do niczego nie zmusza. Grunt to niepopadanie w skrajności. (PS. Wg mnie skrajnością jest "model kanadyjski" - o ile dobrze pamiętam, tam można przeprowadzić aborcję nawet w samej końcówce ciąży.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Katoliczka
(Ocena: 5)
2016-04-08 10:12:56

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Nie rozumiem. Ustawa przecież nie wyklucza aborcji w przypadku zagrożenia życia matki (lekarze mają obowiązek to właśnie ją najpierw ratować) lub w przypadku gwałtu. A te argumenty zawsze padają wśród zagorzałych obrońców aborcji. O co więc chodzi? Polska to kraj katolicki, w tym roku obchodzimy 1050 rocznicę przyjęcia chrztu przez Mieszka I. Stójmy na straży prawdziwych wartości. Z głową! I nie, nie jestem entuzjastką obecnie panującego rządu. Niech jednak podejmie on decyzję zgodną z wolą Bożą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 10:44:07

ta z lat 90., która obowiązuje teraz oczywiście nie wyklucza, ale ta o której przebąkują teraz jak najbardziej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 13:32:17

Dobrze, tylko nie każdy jest w tym kraju katolikiem i dlaczego nagle ma żyć w kraju wyznaniowym?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 15:31:22

masz racje, jest pomysłem ludzi którzy nie mają sumienia i w imię swoich poglądów chcą zmuszać innych do poświęcania sie. Mało tego, z doświadczenia kilku państwa na świecie (ciekawe czemu tylko kilku skoro sa to niby takie 'uniwersalne' wartości) wiadomo że zakazy nie zmniejszają liczby aborcji, a jedynie narażają dodatkowo kobiey. O to im chodzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 08:12:16

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

A ciekawe czy te wszystkie obrończynie życia przepracowały choćby jeden dzień jako wolontariuszki w hospicjum dla dzieci? Albo czy choćby raz pomogły jakiejś matce, która samotnie wychowuje niepełnosprawne dziecko? Wyzywać od morderców jest bardzo łatwo, ale potem taka matka zostaje sama z tym niepełnosprawnym dzieckiem, mąż ją zostawi, bo mu za trudno, przyjaciółki też, bo nie ma już dla nich czasu. I jakoś żadna z tych obrończyń życia nie przyjdzie do tego dziecka, nie będzie się nim opiekować. Niech matka radzi sobie sama.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 11:10:00

A propos... Denerwuje mnie podejście niektórych obrońców. Publikują zdjęcia uśmiechniętych dzieci z zespołem Downa i dają taki podpis: "Lewacy chcieliby, by to dziecko nie żyło" itd. Głupota. Jestem zwolenniczką wyboru (a jak wiemy: prawo do aborcji to prawo, a nie obowiązek - jeśli ktoś nie chce, to nie decyduje się na ten zabieg). Nigdy o żadnym dziecku chorym czy porzuconym nie pomyślałam w ten sposób. Mam inne zdanie: dziecko i jego rodzice są w trudnej sytuacji, więc trzeba im pomóc. I staram się pomagać w miarę możliwości - finansowo lub osobiście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 17:06:39

To nie Rosja, gdzie robi się aborcję w 8 miesiącu ciąży, poczytaj sobie w każdym kraju jest wyznaczony limit około 12 tygodnia - czyli pierwszy trymestr, przecież z natury kobiety nie decydują się na aborcję pod koniec, tylko już od początku ciąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 07:49:42

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Jestem okropnym człowiekiem popierającym aborcję, sama, czy bym jej raczej nie zrobiła, ale wiem jedno, jak kobieta nie chce mieć dziecka to go nie urodzi, czy naprawdę ma kwitnąć podziemie, czy turystyka aborcyjna? Nie dajmy się ponieść emocjom popatrzy na ekonomię, jeśli ten zabieg będzie legalny, to przecież nie będzie refundowany z NFZ, będzie to zabieg najnormalniej w świecie płatny, to pieniądze te można przeznaczyć, na już przepełnione domy dziecka. Kolejna kwestia, chyba ten artykuł był na oncecie, Poza UK, która jest wyjątkiem, to w krajach, gdzie aborcja jest legalna decyduje się na nią do 10% kobiet, gdzie w krajach gdzie owy zabieg jest nielegalny - wschodnia Europa, Białoruś, Bułgaria, chyba Rumunia, etc... ten odsetek jest ponad 2 krotnie większy. Zastanawia mnie, gdzie są te pro life, jak kobieta rodzi i takim dzieckiem nie ma się kto zająć, bo najgłośniej krzyczą Ci, co powinni mieć w tej sprawie najmniej do powiedzenia. Czy naprawdę jest sens zakazywania aborcji i powiększania pękających w szwach Domu dziecka, o przepraszam, nie bo od kiedy ruszył program 500+, to nagle rodzice chcą odbierać dzieci, nagle zarabiać nie trzeba bo przy takiej 5 to ma się pensje przeciętnego Kowalskiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 06:19:59

re: Chyba straciłam przyjaciółkę. Bo mam inne zdanie o aborcji, niż ona! Sabina

Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i nalezy to uszanować. Co do obrońców życia to ciekawa jestem czy byliby tacy mądrzy jakby dostali pod opiekę dziei wymagające opieki 24h/dobę, poświęcili swoje życie dla płodu albo jakby -kobiety - zostałty zgwałcone i zaszły w ciążę? Założę się, że wtedy by się zamknęli i nie wciskali innym swoich poglądów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 10:15:37

Naucz się czytać ze zrozumieniem :) Ja rozumiem, że ktoś ma inne zdanie niż ja i to szanuję. Obrońcy zycia natomiast - ok niech mają swoje poglądy ale NIECH NIE NARZUCAJĄ ich innym. Przykład - legalna aborcja nikogo nie zmusza aby jej dokonywać natomiast jej całkowity zakaz zmusza kobietę do urodzenia dziecka np niepełnosprawnego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 16:24:28

ależ ma, jeśli się urodzi. Ale dopóki kobieta jest w ciąży, to jej ciało i jej decyzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-08 17:07:57

Bo bez nowoczesnej medycyny,by nie przetrwało, to dlaczego nie można skorzystać z nowoczesnej medycyny - dać mu umrzeć wcześniej, niż ma się męczyć x lat. Kiedyś takie jednostki umierały przy porodzie, albo niewiele po, po co to dziecko ma się męczyć całe swoje życie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz