Problem dnia

Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

04 Czerwca 2016

x

Jestem trochę dziwna, bo jak myślę o przyszłości, to sobie wyobrażam siebie z mężem i dzieckiem. Nie wiem czy tego chcę, ale takie mam skojarzenia. Tymczasem w normalnym życiu maluchy mnie obrzydzają. Nie lubię ich głupiego zachowania, tych kup, wymiotów, ciągłego płaczu, biegania w kółko. Nie potrafię się rozczulić na niemowlakiem, a starsze to już w ogóle mnie wyprowadzają z równowagi. W takich momentach współczuję ich matkom. Pewnie bardzo je kochają, ale jakim kosztem…

Dla mnie teraz dziecko to przede wszystkim problem. Taka mała wredna istota, za którą trzeba być odpowiedzialnym, a ona i tak ma cię gdzieś. Ciągle jęczy, narzeka, wybrzydza, a całe życie obraca się wokół tego, czy już się wypróżniło, czy jeszcze nie. Wiem, jak to działa, bo mój brat jest młodym ojcem i czasami prosi mnie o opiekę nad córką. Migałam się, ale kilka razy nie miałam wyjścia. Teraz stwierdziłam, że koniec z tą dobrocią.

 

 

Strony

Komentarze (129)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-13 12:39:45

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

ja uwazam tak samo...jeszcze pracuje w drogerii i co chwie super mamusie wchodza z tymi gowniakami i tylko ogluszajacy ryk slychac, zwlaszcza w niedziele bo zawsze tego najwiecej wtedy. fffuuu. nie mam podejscia do dzieci jak mi sie drze dziecko kolo ucha to wszystkie klaki mi staja deba i system obronny mi sie wlacza. wszystko ok, niech sobie beda ale z dala ode mnie. na ta chwile nie wyobrazam sobie miec dziecka, najgorsze sa takie w wieku 7 lat, kiedy podlapuja idiotyczne slowa i je powtarzaja i najgorsze ze uswiadamiaja sobie co maja miedzy nogami. nie jednej kolezanki, kuzynki czy kogos tam dziecko w tym wieku fisiowalo i i tekst w stylu "oo moja pipka pipka" jezu nienawidze dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-08 19:30:45

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Nie mam dzieci bo nigdy nie chciałam,nie przepadam za nimi ani za wrzaskiem a juz na pewno nie za pieluchami i nieprzespanymi nocami. Jak kobity chca to niech rodza tylko pozniej niech nie narzekaja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-08 13:55:40

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Maja, twoje imię też kojarzy mi się z płaczem i kupą..jak żyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-08 13:54:58

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

60% tych komentarzy nie nadaje się do czytania a autorkom przydałby się psycholog.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-06-06 16:21:39

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

sss

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-06 08:39:10

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Dziewczyna ma prawo do własnego zdania. Nie każdy lubi dzieci tak samo jak nie każdy lubi psy czy koty więc ich nie mają :) JA też średnio lubię dzieci, nie rozczula mnie widok niemowlaków, denerwują mnie niegrzeczne dzieci, nie lubię sie nimi opiekować ale mówi się że z dziećmi jak z bąkami :P można wytrzymać ale ze swoim :P teraz mi się trochę myslenie zmienia i chyba powoli zaczyna się we mnie odzywać instynkt macierzyński ale i tak boje się tego co to będzie jak kiedyś pojawi się na świecie moje dziecko. To będzie tragedia bo nie znam się na dzieciach i nie wiem czy sobie poradzę, tym bardziej że mój chłopak pracuje za granicą i przyjeżdża tylko na weekendy więc zostanę z dzieciakiem sama, więc tak jeszcze nie do końca wiem czy tego chce na 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 1)
2016-06-05 13:30:08

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

A może tak przestaniemy sie wstąrać w czyjeś życie? To chyba logiczne że jak ktoś chce mieć dzieci i je ma to jest szczęśliwy, tak samo jak ten który dzieci nie chce i nie ma. Niech każdy żyje jak chce, dlaczego musimy wiecznie naskakiwać jedni na drugich? Czy nie można wyrazić opinii bez inwektyw, bez chamstwa, czy nie można kulturalnie dyskutować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 10:41:24

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Ja uważam, że dzieciaki są przesłodkie, mogę się opiekować, ale swojego bym w życiu nie chciała. A to dlatego, że etap słodkiego maluszka mija a ja nie wyobrażam sobie mieć w domu pyskatego nastolatka, który uważa, że mu się wszystko należy. Pamietam jakie były moje rówieśnice w gimnazjum, jak jedna potrafila wyzwac matke od kurew bo jej nie dała 200 zł na doczepiane włosy. Jakby mi sie takie dzieko trafilo to chyba bym je udusila wlasnymi rękami. Dlatego raczej nie zdecyduje sie na dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 09:23:28

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Również nie lubię dzieci. "Obrzydzenie", to może nie jest dobre określenie, ale przebywanie z dziećmi, rzeczywiście, nie sprawia mi żadnej przyjemności i w większości przypadków kończy się dotkliwą migreną. Mam 25 lat, połowa koleżanek z podstawówki/liceum jest zaobrączkowana i albo bobas w drodze, albo już na świecie. Czuję dziwną presję ze strony rodziny, a nawet partnera, z którym jestem już od 7 lat. A ja z uporem maniaka powtarzam: DZIECIOM MÓWIĘ "NIE". Rozumiem, że są kobiety, które czują się spełnione w roli matki i podziwiam je za spokój, cierpliwość... Dla mnie urodzenie dziecka, byłoby porównywalne z przykuciem się na kilka dłuuugich lat do kaloryfera. Za dwa lata skończę studia i zastanowię się, czy coś się zmieniło, ale skoro instynkt nie odezwał się do tej pory - jest sens na niego czekać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-07 14:00:50

Musisz koniecznie porozmawiać z partnerem. Wiem ze to bedzie ciezka rozmowa ale musicie dojs do porozumienia ktorego tutJ NIE WROZE. jAK TAK DALEJ POJDZIE BEDZIECIE MUSIELI SIE ROZEJS BO KADY Z WAS MA INNE PIORYRETY

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 22:26:47

re: Brzydzę się dziećmi. Kojarzą mi się tylko z kupami i płaczem! Maja

Nie mam "podejscia" do dzieci,nie wiem co robic gdy płacze ,nie mam instynktu macierzynskiego,przewijanie nie nalezy do przyjemnych ulewanie także płacze po nocach to jakis koszmar. Nie planowałam nigdy dziecka i nadal nie wyobrazam zycia z dzieckiem. A tak wstaje sobie k.8.30 kawusia,muzyczka,makijaz, jade do pracy,jakis obiadek lekki,wracam do domu kapiel ksiazka film cisza spokoj zadnych rozdartych dzieci zadnych pieluch.....idealnie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 22:49:29

dokładnie:) mam wolne to wstaję o której chce, wychodzę kiedy chce i na jak długo, bez zastanawiania sie komu by tu dzieciaka podrzucić, realizuje swoje spontaniczne pomysły, umawiam się z przyjaciółmi i mogę siedzieć z nimi ile mi sie podoba, bo w końcu dzieci mi nie płaczą:D pełen luz, swoboda, WOLNOŚĆ... to się nazywa życie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 23:08:26

Ja rowniez mam mile poranki i mile powroty do domu bez pospiechu .W weekend spotkania z przyjaciołmi kino basen czy rower .Zycie pełna piesia bez ograniczen.Nie jestem "uwiazana" ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 23:15:52

Jestem bezdzietna z wyboru szczesliwa,mam partnera on tez nie chce dzieci wiec swietnie sie dogadujemy.Zawsze zastanawiam sie w jaki sposob ludzie odpoczywaja na urlopie z dzieckiem otóż nie odpoczywaja! Wrzaski krzyki ,na stołowce usiłowanie nakarmienia,potem usypianie "na sile" oczy dookoła glowy tu nie wchodz,tam nie wolno,zostaw i tak cały dzien....Jak popatrzymy sobie na takie uroki to stwierdzamy ze mamy dobre zycie. Porażka urlop z dzieckiem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 23:19:36

Zgadzam sie z przedmowca. Zawsze wybieramy z mezem wczasy przed sezonem lub po sezonie zeby bylo jak najmniej dzieci ,bo jedziemy na urlop a nie meczyc sie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 00:39:38

No cóż, jedni wybierają kierując się wygodą inni chcą czegoś więcej od życia. Mam takie życie jak tu opisujecie, żadnych zobowiązań, robię co i kiedy chce, ale szczerze to już mnie to zaczyna nużyć, wycieczek mam już dość, imprezy mnie nudzą, hobby te które mam też nie dają mi już tyle satysfakcji. Mam takie poczucie, że to nie ma celu, jest po nic. Jak wy zatrzymujecie takie zadowolenie z siebie? Bo ja chciałabym mieć dziecko, żeby moje życie nie było tylko dla mnie samej ale i dla kogoś jeszcze. Chciałabym mu pokazać świat, nauczyć wszystkiego, być potrzebna i kochać bezwarunkowo. Znacie na to jakieś inne sposoby? Bo mi nic innego nie przychodzi do głowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-05 09:06:08

to niech w końcu do ciebie dotrze, że komuś dziecko nie musi być niezbędne żeby poczuć bezwarunkową miłość. Mocno kochac to ja mogę bliskich, którzy już są na tym świecie, moją rodzinę, a nawet psa. Tobie by to nie wystarczało, ok - ale mi wystarcza. A wygoda to piękna rzecz i moje wygodne, bezstresowe życie nie nudzi mnie ani trochę i nie zanosi się na to, bym miała go dość. Nie robię ciągle tego samego, wyznaczam sobie nowe cele i zachcianki do spełnienia, na które mnie stać, bo swoją kasę mam tylko dla siebie. A celów mam dużo, wystarczy ich na co najmniej kilka następnych lat, potem będą kolejne:) Hobby, które nie daje satysfakcji, to troche kiepskie hobby, no ale to nie moja sprawa:) Ja czuję, że moje życie ma sens i mam wiele rzeczy jeszcze do zrobienia. Dziecko, na szczęście nie jest jednym z nich, nie czuję pustki w życiu, którą muszę wypełniać niemowlakiem:) tobie się znudziło życie - to smutne. Ale nie każdy tak ma, każdy jest inny i co innego potrzebuje żeby być szczęśliwym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz