Problem dnia

1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

16 Czerwca 2016

x

Zawsze się wściekałam, kiedy w rodzinie czy wśród znajomych zaczynały się rozmowy „o życiu” i zaraz wszyscy zaczynali narzekać. Bieda, bezrobocie, politycy, tragedia na tragedii. Myślałam, że oni tak po prostu lubią. Pogadają sobie i im przejdzie, bo przecież nigdy nie jest aż tak źle. Kiedy skończyłam studia, przekonałam się, że mieli sporo racji. Miałam wykształcenie, chęci i ogromną determinację, a skończyło się na tym, że patrzę na siebie jak na nieudacznika. Nic mi się w życiu nie udaje.

Pierwsza praca to była pomoc w biurze. Na początek może być. Dostałam 1000 zł na rękę, a pracowałam na cały etat. Często po godzinach, ale nie wypadało się prosić o dodatkową kasę, więc siedziałam cicho. Zwolniłam się, kiedy dostałam się do call center. Podła robota, bo wciskałam ludziom kit, a niewiele z tego miałam. Nikt niczego nie kupował i kończyłam miesiąc z podstawą 1200. Wylali mnie za wyniki.

Strony

Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 19:52:11

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

bo kazdyc hce za biurkiem, w biurze, siedza na krzeselku, poklikaja w klawiature i by chcieli 3 klocki zarabiac. zeby tak bylo trzeba cos sensownego w ta klawiature wbijac. ja pracuje w sklepie, w drogerii, zarabiam 2200 plus premie rozne co chwile. pracuje ciezko, bo nocki, popoludniowki, ranki weekendy. ale w granicach rozsadku bo mam umowe o prace na pelen etat. zaczynalam od 1300, ale nawet w takim "glupim" sklepie trzeba sie wykazac zeby miec wiecej. to jest chory kraj, fakt. nadal zarabiam po prostu malo, ale w glowie mi sie nie mieci zarabiac najnizsza karajowa czy mniej. ale jak chce sie siedziec to siedz za najnizsza i tyle. tesciowa tez za biureczkiem, pani sekretarka u dyrektorki szpitala. i po 20 latach pracy zarabia 1300 zl. albo porzadne studia i leb na karku, albo trzeba umiec fizycznie pracowac, polsrodkow nie ma w tym kraju zeby miec chocby od 1go do 1go. niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
R
(Ocena: 5)
2016-06-16 17:46:35

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

Też zaczynałam od 1200+premia sprzedażowa, teraz jest 1800 +premia, i co? W praktyce aż tak się tych 600 zł nie odczuwa...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 15:44:32

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

mm

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 15:30:55

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

Też tak mam, na szczęście mój facet zarabia więcej a i ja od czasu do czasu złapię zlecenie więc w miarę jakoś nam się żyje, ale sama nie dałabym zwyczajnie rady

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 14:25:52

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dfg
(Ocena: 5)
2016-06-16 14:00:08

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

aha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 12:55:40

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

Ten kraj jest chory! Jeśli tylko masz możliwości to wyjedź! Lepiej za granicą być nawet sprzątaczką a żyje się godnie i można odłożyć. Gdyby nie to, że mój mąż dość dobrze zarabia to uciekłabym stąd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 12:47:55

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

Masz rację w tym kraju trudno o normalną pracę na umowę o pracę dla młodych, w większości miejsc trzeba mieć przysłowiowe "plecy". Ja skończyłam studia w 2014 (kierunek można by bardziej podciągnąć pod techniczny kierunek, na pewno nie humanistyczny) a dopiero w kwietniu tego roku zaczęłam pracę na umowę o pracę za 2000tys na rękę i to nawet związaną w pewnym stopniu z moim kierunkiem studiów. Dla jednych to dużo dla innych mało ale nie narzekam. Wcześniej pracowałam za marne pieniądze na umowach zlecenie i 9 miesięcy stażu. Studia to nie wszystko, ważne jest doświadczenie. Bez doświadczenia raczej marne szanse na dobrze płatną prace na umowę o prace jeśli nie ma się znajomości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 20:20:42

zarabiasz aż 2 000 000 zł? no to naprawdę niezla jestes! absolwentko studiow technicznych nieznająca podstaw matmy ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
....A...
(Ocena: 5)
2016-06-16 21:45:01

Napisała "2000" Naucz się czytac !!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
elbi
(Ocena: 5)
2016-06-16 22:01:00

ale po 2000 napisala tys. więc to Ty się naucz czytać. Pisze się albo 2 000 zł, albo 2 tys. A 2000 tys = 2 000 000, wracaj do szkoły!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-17 11:25:23

Też nie rozumiem po co ludzie piszą "1500 tys, 2000 tys" itd. Aż takich podstaw nie ogarniają? Dokładnie albo 2 tysiące złotych , albo 2000 zł. 2000 tys to nie jest 2 tysiące tylko 2 miliony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 12:39:20

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

Ty chociaz pracujesz w biurach. Ja po ekonomii pracuje na kuchni w centrum handlowym ;/ bo nie ma innej roboty. Na rękę mam tylko 1700 zł,a pracuję po 12 godzin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-16 09:20:09

re: 1500 zł pensji to dla mnie maksimum. Nigdy nie zarobiłam więcej... Alicja, 27 l.

problem z pedagogikka jest taki ze miejsca sa blokowane, przez stare baby, ktore nawet nie nadaja sie na bycia pedagogiem, byle dosiedziec do emerytury, a jesli zwolni sie miejsce to pchaja tam swoich znajomkow, mlodzi ludzie ktorzy maja predyspozycje do bycia dobrymi pedagogami sa skreslani na starcie jesli nie maja znajomosci. Sama jestem po pedagogice i wiem co mowie. A skonczylam ja dziesiec lat temu i do tej pory nie robie w zawodzie. Jedynie w niemczech jest zapotrzebowanie dla osob po pedagogice no ale musisz znac dobrze niemiecki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
(Ocena: 5)
2016-06-16 18:42:54

Mam dośc takiego jęczenia, że po pedagogice nie ma pracy. Moja siostra skończyła pedagogikę na Uniwersytecie Opolskim i znalazła od razu po studiach pracę w prywatnym przedszkolu we Wrocławiu. Po roku zmieniła ją na szkołę podstawową (szkoła publiczna). Nie, nie miała żadnych znajomości, żadnej rodziny, żadnych "pleców". Większość jej koleżanek ze studiów równiez pracuje w zawodzie. Takie marudzenie, że bez znajmości nie dostanie się pracy jako nauczyciel jest co najmniej przesadzone. Owszem po Wyższej Szkole Gotowania na Gazie (gdzie nawet nie ma porządnych praktyk, nie mówiąc juz o kursach) rzeczywiście z pracą będzie ciężko, ale jeśli ktoś nie jest w stanie dostać się na dobrą uczelnię, to może powinien zrobić porządną szkołę średnia dającą zawód w którym pracę będzie można znaleźć. Bo po pierwszej z brzegu szkole, jedyne co się znajdzie to frustracje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz