Problem dnia

120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

17 Grudnia 2015

x

Grube dziewczyny obrażają się, kiedy ktoś zwróci uwagę na ich wygląd. Ale ja rozumiem innych! Sama brzydzę się tłuściochami. Jednego z nich oglądam codziennie w lustrze. Jestem młoda, chciałabym być przebojową dziewczyną, a jestem tylko kupą tłuszczu, której nikt nie chce. Kiedy na siebie patrzę, od razu robi mi się niedobrze. Brzuch zwisający do połowy ud, masywne nogi i ręce, okrągła gęba. Straciłam wszystkie kształty, bo całe moje ciało trzęsie się jak galareta.

Piersi zwisają do pasa. Tłuszcz na nogach ociera się o siebie. Podbródek nie jest już nawet podwójny. To kilka warstw. Mogę tak wyliczać bez końca, po kolei wszystkie części ciała. Jedyne co jest znośne, to moje oczy. Cała reszta wygląda po prostu tragicznie. Zawsze byłam pulchna, ale od kilku lat wyglądam jak potwór. Wcale nie jem tak dużo niezdrowych rzeczy, a ciągle jest mnie więcej. Mam ochotę wziąć coś ostrego i pozbyć się tych zwałów.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Zmotywowana :)
(Ocena: 5)
2015-12-17 19:24:05

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Też mam sporą nadwagę, nie ważę 120kg i do tego mi sporo brakuje na szczęście, ale i tak mam plan schudnąć minimum 30 kg, zmotywowałam się jak nigdy i wierzę, że mi się uda. Trenera personalnego mam już załatwionego, czekam tylko aż się zacznie Nowy Rok, bo doskonale wiem, że przez święta zawsze się coś podje, więc bez sensu zaczynać teraz dietę, choć słodyczy nie tykam już od miesiąca i jem z pewnością zdrowiej. Ale po Nowym Roku już ruszam pełną parą :) Powodzenia wszystkim na diecie! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 17:37:41

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Idź do dietetyka. Zajmij się jakimś sportem, na początek nie musi to być nic ciężkiego, wystarczą spacery, może nordic walking, jazda na rowerze choć pół godziny dziennie, a z czasem zwiększaj dawki. Powiem Ci, że ja od października odstawiłam słodycze i poza tym nic więcej nie robię, jem normalnie a schudłam już 7kg od tamtego czasu. Ty też odstaw słodycze, słodkie napoje. Pij więcej wody , zielonej herbaty, jedz więcej warzyw i owoców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2015-12-17 17:14:53

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Do lekarza...na badania tarczycy, hormony tarczycy: tsh, ft3,ft4, tpo, ginekolog: badanie w kierunku zespołu policystycznych jajników, sprawdź poziom cukru we krwi, ciśnienie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 18:25:03

Ja bym doradziła także wizytę u psychologa i nie ma w tym złośliwości. Też znam grubych ludzi, ale oni coś w życiu robią - poszli na studia, mają jakieś hobby, pracują. Walczą z otyłością lub nie, ale nie odcinają się przez ten problem od świata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AA
(Ocena: 5)
2015-12-17 16:50:29

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

idź do dietetyka i zbadaj się przy okazji, może to sprawa jakiejś choroby albo hormonów. Dobry dietetyk ułoży Ci dostosowaną do Twoich potrzeb i wyników badań dietę i zgubisz zbędne kg :) oczywiście nie obędzie się bez wysiłku fizycznego przynajmniej 2-3 razy w tyg, aha i przede wszystkim zrezygnuj ze wszelkich słodyczy i słodzonych napojów a biały chleb, ryż, makaron zastąp brązowym. Powodzenia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-12-17 14:59:46

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

idź do lekarza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Basia
(Ocena: 5)
2015-12-17 13:00:21

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Witam,uważam że powinnaś zmienić nastawienie.Przede wszystkim na pozytwne,wszystko jest w naszej głowie.Pierwsza kwestia jedzenie,nie mów dieta tylko styl życia.Odstaw słodycze(dwa razy w tygodniu kawałek czekolady),chipsy,słone przekąski,zastąp owocami suszonymi,owocami.Jedz mniej,częściej i zdrowiej.Nie katuj się ćwiczeniami na początek wystarczy 20 min spaceru,bądź jazda na rowerze,po określonym czasie zwiększ swoją aktywność fizyczną,ale stopniowo.Ostatni powiłek powinnien być lekki i min. 3 h przed snem.Pamiętaj o ciągłej motywacji i determinacji bez względu na wszystko pomyśl DAM RADĘ! Negatywne myślenie nigdy nie da Ci pozytywnego życia!!! Życzę Ci powodzenia i upartego dążenia do celu!!! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dobra wróżka
(Ocena: 5)
2015-12-17 10:39:13

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Kochana! Nie myśl sobie, że ten problem dotyczy tylko Ciebie, tak naprawdę bardzo wiele osób czuje to samo co Ty. Ale ważne jest żeby w pewnym momencie znaleźć w sobie siłę i powiedzieć STOP. Musisz jednak zdać sobie sprawę z tego, że jeśli zaczniesz "żyć zdrowo" to musisz być pewna w swoim postanowieniu, na krótką metę takie zmiany nie przyniosą Ci nic, musisz zmienić całe swoje podejście do życia i do jedzenia. Posiłki nie mogą być ucieczką od problemów. Znajdź w sobie siłę i motywację, zacznij od napisania listy produktów które wyeliminujesz, zrób postanowienie, że poświęcisz co najmniej 25 min dziennie na wieczorny spacer, uwierz, że jeśli spróbujesz się do tego zmusić kilka razy w końcu to polubisz! Nie podchodź do wysiłku jak do tortury, nie zamęczaj się godzinnymi treningami, drakońskimi dietami, bo skończy się to tak szybko jak się zaczęło. Pamiętaj, że zdrowe życie ma sprawiać przyjemność i dawać Ci siłę, nie załamuj się jeśli waga będzie spadać powoli, takie zmiany potrzebują czasu. Oczywiście najpierw proponuję wykonać badania żeby sprawdzić czy aby Twój problem nie ma podłoża chorobowego. Pamiętaj, że początki są najtrudniejsze, ale znajdź w sobie siłę i motywacje żeby zmienić swoje życie. Życzę powodzenia i pozdrawiam! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 09:38:17

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

a robiłaś badania? może Twoja nadwaga ma podłoże nie tylko w jedzeniu. Ja w krótkim czasie przytyłam 25kg i bardzo to przeżywałam. W końcu poszukałam pomocy u lekarza. Okazało się, że jest ta wyśmiewana przez sporo ludzi niedoczynność tarczycy (niby my grubaski tym się zasłaniamy). W każdym bądź razie dzięki lekom i zmianie diety już 10kg mi ubyło. Więc zamiast tkwić w tym błędnym kole, oderwij się od kompa, zadzwoń do przychodni i umów się na badanie tsh. Porozmawiaj z lekarzem rodzinnym, on też może Ci pomóc, może skierować do poradni dla otyłych. Grunt to żeby nie poddawać się bo jesteś młoda i sporo rzeczy Cię omija przez dodatkowe kg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 09:01:05

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

A bylas u lekarza wykonac badania na tarczyce, hormony, pelne badanie krwi, itp? Bo to moze byc spowodowane wlasnie przez jedna z tych rzeczy. Poza tym lekarz bedzie w stanie dac ci skierowanie do fizjoterapeuty zeby ci pokazac jakie cwiczenia wykonywac, zeby zwiekszyc aktywnosc fizyczna i wzmocnic stawy oraz kregoslup. Jest duzo mozliwosci, a jak sie teraz za siebie nie zabierzesz, to za kilka lat moze byc za pozno!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 08:24:17

re: 120 kg wstydu. Przez nadwagę nie poszłam nawet na studia! A., 23 l.

Co to znaczy przez chwile, aby trening był skuteczny musi trwać minimum 30 minut. JA jak zobaczyłam 100 na wadze nie wytrzymałam, zaczęłam jest 5 posiłków dziennie, ryby, kurczaka, starałam się ograniczyć słodycze, wyeliminowałam cukier z herbaty i kawy a do tego wypijam wodę staram się półtora litra, chociaż to jest dla mnie największy problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-17 09:13:24

Bzdura! Trening wcale nie musi trwać ponad 30 minut, to mit. Wszystko zależy od intensywności. Przy typowym treningu cardio (czyli ok 60-70% tętna maksymalnego) organizm podczas wysiłku rzeczywiście czerpie w większości z tłuszczu, jednak organizm szybko się do niego przystosowuje i trzeba zwiększać np czas, co kończy się godzinnymi (lub więcej) sesjami powolnego jeżdżenia na rowerku :) Natomiast w przypadku treningu interwałowego (polecam poczytać -> HIIT, nawet do 90%HRmax, może być biegowy, siłowy...), który właśnie trwa ok 15-20minut, podczas których dajesz z siebie wszystko i nie jesteś w stanie się ruszyć (jeśli możesz wykonywać trening interwałowy przed 30 minut, to znaczy że za mało z siebie dajesz), organizm pracuje w warunkach beztlenowych korzystając z głównie z glikogenu, ALE podczas takiego treningu wytwarza się dług tlenowy, który powoduje spalanie tłuszczu nawet do kilku, kilkunastu godzin po treningu. Z posiłkami też nieprawda, nie musi być 5, oczywiście muszą być zdrowe i zbilansowane, ale jeśli ktoś nie ma czasu na jedzenie co 3h, spokojnie mogą być 3 posiłki, o ile nie mamy pomiędzy nimi napadów wilczego głodu i nie podjadamy, kwestia przyzwyczajenia organizmu. Ja ćwiczę 4 do 6 razy tygodniowo (treningi siłowe z wolnymi ciężarami i interwały) i jem 3, czasami 4 posiłki dziennie i jakoś trzymam formę ;) A autorce polecam wizytę u endokrynologa (przede wszystkim zbadać tarczycę), dietetyka, trening personalny, poczytanie różnych forum sportowych (kfd, sfd, potreningu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz