Złośliwcy zarabiają więcej! (Arogancja w pracy POPŁACA, bycie miłym - NIE!)

22 Sierpnia 2011

Okazuje się, że sukces w pracy odnoszą najczęściej osoby bezczelne, aroganckie i zuchwałe.

pieniądze

Nie odpowiada ci pensja, którą otrzymujesz każdego miesiąca? Narzekasz na wysokie ceny i niskie zarobki? Jeśli tak, to lekiem na kłopoty z pustym portfelem będzie… bezczelność wobec szefa i współpracowników. Tak przynajmniej radzą amerykańscy naukowcy, którzy przez ostatnie 20 lat prowadzili badania, sprawdzające zależność między wysokością pensji a osobowością pracownika.

- Bycie miłym w miejscu pracy może się zwyczajnie „nie opłacać” – twierdzi „The Wall Street Journal”. – Złośliwi pracownicy płci męskiej zarabiają bowiem 18 proc. więcej niż ci ulegli. Z kolei bezczelne kobiety otrzymują wynagrodzenie o 5 proc. wyższe niż ich ciche i nieśmiałe koleżanki.

Z czego wynika ta dysproporcja? Otóż zdaniem badaczy spokojni ludzie nie mają w sobie wystarczająco dużo odwagi, by poprosić szefa o podwyżkę. Dodatkowo – w przeciwieństwie do pracowników aroganckich i zuchwałych - nie lubią się wyróżniać na tle grupy i nie chwalą się swoimi osiągnięciami. Z kolei osoby złośliwe nie boją się robić wokół siebie zamieszania, a szefa traktują bardziej jak kolegę, niż przełożonego. Z tego względu łatwiej osiągnąć im sukces i wynegocjować wyższą pensję.

A Wy jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Faktycznie bezczelność idzie w parze z wysokimi zarobkami?

Maja Zielińska

Zobacz także:

Wy też zaglądacie na ostatnią stronę książki, by poznać zakończenie wcześniej?

Ciekawa teoria psychologów na ten temat.

Skąd się wzięły tatuaże?

Chwalą się nimi gwiazdy, nastolatki, eleganckie kobiety. Przestępcy i niegrzeczni chłopcy. Historia tatuażu jest długa i intrygująca.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 15:12:28

arogancja - arystokracja a ploretariat. historia mówi jasno. a kogo chcesz mieć wokół siebie? ludzi sobie równych, a prosty nie jesteś. a masowych zwolnień się boisz, choćby to jeden etat był. boisz się wtedy. bo masz rodzinę na utrzymaniu. arogancja jest potrzebna do uzyskania, chociażby po odrzuceniu i napiętnowaniu, czystego sądu. więc patrz: a. zwierzęca a arystokratyczna. a arystokratyczna - np. przy wybitnych zdolnościach, potencjale intelektualnym. a nie harmonia jakaś, co to ma być? potem się dziwią, że ich ekonomia tnie w pracy. przekonaj mnie do swojej racji to wtedy może przestanę w danej kwestii. wyjątkiem jest osoba spokojna wśród samych arogantów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 15:13:30

proletariat - rzecz jasna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-05 01:23:15

Bzdura na bzdurze. Chamów jest w Polsce aż nadto. Według tego artykułu powinniśmy być najbogatszym krajem świata. Na szczęście większość jest wciąż normalna i chamów nie toleruje. Pyskowanie szefowi może co najwyżej zaprowadzić nas do pośredniaka, a nie do podwyżki. A złośliwości wobec kolegów zemszczą się przy najbliższej okazji. Nikt nie będzie znosił chama traktującego go z góry, który w dodatku nie jest jego szefem. Podłożyć takiemu świnię w pracy jest bardzo łatwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-16 13:43:03

tak to w 100%racja u mnie w pracy to juz normalka niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-25 19:48:00

aroganci są 'warci zainteresowania' na początku. później zaczynają drażnić otoczenie, męczyć aż w końcu niesmaczą swoim niewyparzonym pyskiem. ile można słuchać 'bo ja, bo ja uważam, bo ...'. dla mnie to ludzie zupełnie pozbawieni dobrego wychowania, kindersztuby. jak to zarabiają więcej? ja jestem wykształcona, spokojna, miła i uprzejma, ale to nie znaczy, że daję sobie wejsc na głowę. i dlatego, że ja mam spokój i zrównoważenie w sobie (oczywiście,no nie tylko ja) jakaś drąca mordę laska ma zarabiać więcej? jedna na całą firmę?! albo niech taka trafi na drugą taką- cyrk na kółkach ! obie na gwałt szukają sprzymierzeńców dokoła wśród tych, którym mówiły 'szczerom prawde miendzy oczy'. najlepiej dać im się zagryźć. poza tym, takie osoby nie zagrzeją miejsca w pracy- męczą i szefa i współpracowników. nie ma więc się po co chwalić swoją arogancją. tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-25 10:13:38

hahahha ja mam tak samo jestem arogancka, bezczelna ,wszystko robie kiedy mi sie chce! Zawsze mówie co mi lezy i nie wazne czy to szef czy pracownik hahaha i zarabiam więcej niz pracownicy którzy robią więcej i dłuzej pracują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-22 22:19:38

ku*** szczera prawda!!! doznałam tego na własnej skórze.Przez taka jedna suke wylecialam z pracy.... szkoda gadac. Życie jest naprawde niesprawiedliwe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-22 19:43:43

Spróbujcie szczęścia...może w Ameryce tak się opłaci, ale w Polsce to na 100% nie...Nie wiem kto wymyślił taką głupotę. Szef,który widzi w Tobie zagrożenie nie da Ci awansu, bo wtedy będziesz mógł wskoczyć też na jego posadę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-22 18:15:28

ten temat był ostatnio w radio heh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-22 17:22:48

Wielkie mi odkrycie, przecież wiadome jest, że osobom chamskim, egoistycznym, bezwzględnym żyje się o wiele lepiej niż tym dobrym i miłym. Czasem żałuję, że "duma" nie pozwala mi na zrobienie co niektórych rzeczy, bo gdybym była "zimną suką" to może przynajmniej w jakimś tam stopniu byłabym szczęśliwa i zadowolona, a tak to im bardziej z sercem do ludzi tym bardziej mnie krzywdzą ;/ a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że przez osoby nowo poznane jestem uważana jako zdystansowana i zadzierająca nosa, no ale jak już zaufam to po prostu jestem chyba zbyt naiwna i zbyt wiele wybaczam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-22 09:40:12

moje doświadczenie mówi, że bezczelność popłaca. ja oferuję swoje umiejętności i doświadczenie, za które mam prawo otrzymywać rozsądne wynagrodzenie. większość moich szefów traktowałam może nie jak kolegów, ale jak partnerów, bez lęku prosząc ich o to, czego potrzebuję (wolnego, zaliczki, oczekiwanej premii). koledzy z pracy mieli żal, że mi udaje się to uzyskiwać, choć jestem młodsza stażem. grunt to zdrowe podejście - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz. poza tym należy znaleźć sektor, w którym twoje wykształcenie i umiejętności będą pożądane, choć może rzadkie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz