Zakupoholizm może być efektem ewolucji!

25 Grudnia 2009

Podobno długie godziny spędzone na zakupowym szaleństwie są kontynuacją prehistorycznego robienia zapasów, kiedy zbieranie roślin zdatnych do spożycia wymagało nie lada czasu, precyzji uwagi, gdyż łatwo można było się zatruć.

Zakupoholizm może być efektem ewolucji!

Klasyczna zakupoholiczka – miłośniczka dużych centrów handlowych, ofiara kredytów konsumpcyjnych, nigdy nie potrafi powiedzieć dość. Jak mantrę powtarza za Marilyn Monroe, że „pieniądze szczęścia nie dają – dopiero zakupy”, niestraszne jej debety na kartach kredytowych, kolejne pożyczki ani rosnące w banku odsetki, bo gdy wraca do domu z tak przytłaczającą liczbą toreb, że ich trzymanie i jednoczesne szukanie kluczy staje się niemożliwe, świat wydaje się piękniejszy.

Jeszcze dekadę wcześniej zakupowy nałóg nie było klasyfikowany przez specjalistów jako choroba, ale dzisiaj leczenie tego zaburzenia to niezły biznes dla psychoterapeutów oraz wdzięczny obiekt badań dla naukowców. Ich wnikliwe analizy pokazały, że przyczyn zakupoholizmu należy szukać jeszcze w prehistorii…

Kilka tysięcy lat temu kobieta musiała zrezygnować z pracy na rzecz wychowania potomstwa, a mężczyzna w tym czasie przyjmował rolę strażnika jej bezpieczeństwa oraz myśliwego.  Panowie więc spędzali czas na zabijaniu zwierzyny, a panie na szukaniu i segregowaniu pożywienia. Brzmi znajomo, prawda?

Naukowcy tłumaczą,  że współczesna kobieta, podobnie jak kobieta pierwotna, skupia się na tym, aby „znaleźć i zgromadzić”. Podobno długie godziny spędzone na zakupowym szaleństwie są kontynuacją prehistorycznego robienia zapasów, kiedy zbieranie roślin zdatnych do spożycia wymagało nie lada czasu, precyzji uwagi, gdyż łatwo można było się zatruć.

Również dzisiaj obserwujemy podobne zależności – podczas zakupów kobiety spędzają  długie godziny na wybieraniu, przymierzaniu, porównywaniu, a mężczyznom zależy raczej na tym, aby kupić coś według wcześniej ustalonego schematu. Efekt? My po galerii handlowej potrafimy włóczyć się całymi dniami, podczas gdy facetom zakupy zajmują nie więcej niż godzinę.

„Mężczyźni często mają w głowie konkretny plan zakupów - pragną wejść, wziąć, co trzeba i wyjść. To przecież ważne, by zdobyć mięso tak szybko, jak to możliwe. Długi czas polowania stanowi zagrożenie dla dzieci” – tłumaczy profesor Daniel Krugera z Uniwersytetu w Michigan, który od kilku miesięcy bada zjawisko zakupoholizmu. „To pomaga zdemistyfikować nasze zachowania. Mężczyźni, mnie włączając, bezskutecznie głowili się nad tym, jak kobiety mogą reprezentować taki, a nie inny styl zakupów. Ale działa to również w drugą stronę. Kobiety przeżyły niejedną chwilę zwątpienia, próbując zrozumieć męską awersję do chodzenia po sklepach” – kontynuuje Kruger. 

Teoria ta jasno pokazuje, że zakupoholizm, który najczęściej dotyka kobiety, może być  efektem ewolucji. Następnym razem, podczas żmudnych zakupów z ukochanym, będziesz mieć świetne wytłumaczenie, dlaczego wybranie jednej sukienki zajmuje ci nie jedną, nie dwie, a aż trzy godziny…

Lilka Tylman

Zobacz także:

Ukrywamy zakupy przed mężczyznami!

Nie mówimy im o zakupach albo zaniżamy ceny nowych nabytków.

PMS odpowiedzialny za zakupoholizm!

Według brytyjskich naukowców, kobiety kilka dni przed okresem znacznie impulsywniej wydają pieniądze. 

Strony

Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-12 16:45:23

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 17:44:29

słyszałam ... ciekawe dlaczego to zrobiła ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 17:33:31

co jest na tej stronie, bo nie chce mi się wchodzić ??? A słyszałyście o napadzie tej kobiety na papieża!!?? Straszne!! ://///

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 12:58:20

Ja uwielbiam chodzić po centrum handlowym szczegulnie teraz w czasie zimy i świąt spacerowanie i ogląnie ciuchów i kosmetyków wypełnia mój czas który zapewne spędziłabym przed laptopem lub telewizorem a idąc z przyjaciółką do centrum handlowego odpinam się od tej szarej rzeczywistości i przez te pare godzin zahaczam o kino sklepy resteuracje i całe popołudnie ma sens nie jestem zakupoholiczką nie biegam do sklepów co pół dnia ale chodzenie po centrum handlowym raz czy dwa razy w tygodniu sprawia mi przyjemność i wypełnia mój czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 12:46:27

Kiedy są największe przeceny w sklepach ? W czasie po Świętach, a przed sylwestrem czy po Nowym Roku dopiero ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 12:42:31

:((( pracuje w Paryżu zarabiam średnio 2000 - 3600 Euro miesięcznie raz na kwartał wsiadam w samolot i wiecie co robie lecę do Krakowa mojego rodzimego miasta a w okresie grudzień styczeń do Londynu (szalone przeceny wielkich projektantów - rzeczy można juz kupić od 10 funtów) ani się obejrzę w ciągu 2 zakupowych dni juz nie mam miesięcznej pensji czyli około 15 tys. złotych!!! musze to leczyć mąż wie o tym rodzinie wstyd się przyznać gdybym wspomniała o tym rodzicom lub rodzeństwu pewnie pomyśleliby ze jestem stuknięta - bo chyba jestem!!! tłumacze to sobie tym ze praca zobowiązuje i zawsze musze dobrze wyglądać ale chyba będę musiała poszukać dobrego psychoanalityka bo skończę źle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 12:37:20

kocham zakupy .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 11:46:58

no jasne... jak zwykle amerykańscy naukowcy z najwyższym wykształceniem i od lat prowadzący doświadczenia polegli w konfrontacji z polskimi papilotkami :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 12:26:10

haha ładnie powiedziane. artykuł jest nieco bezsensu, ale pośmiać się można. Sama jestem zakupocholiczką i jakoś wcale mi to nie przeszkadza :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 10:42:50

idiotyczny sposób tłumaczenia zakupoholizmu. może tym samym wytłumaczą swoją chorobę narodową jaką jest otyłość? przecież to też kontynuacja prehistorycznego zbierania zapasów.. ale tłuszczu. ; ]]]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 10:54:30

bo to prawda. człowiek z natury nie jest przystosowany do warunków jakie sobie stworzył. nie żyjemy w naszym naturalnym środowisku. cechy, które kiedyś umożliwiały przetrwanie dzisiaj stanowią dla nas problem, dzisiaj z nimi walczymy. nie po to mamy przecież zmysł smaku, żeby nam fajnie i przyjemnie było, tylko żebyśmy wiedzieli co jeść żeby nie zdechnąć z głodu i nie zatruć się. nie po to nam orgazmy, żeby nam fajnie i przyjemnie było, tylko żebyśmy się rozmnażali a nie wyginęli. tak prawda, że musimy walczyć z naszymi pierwotnymi instynktami. kiedyś umożliwiały przetrwanie, dziś prowdzą do zagłady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-26 00:03:13

mądra wypowiedź, dała mi do myślenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-25 03:27:14

po raz kolejny amerykańscy naukowcy udowodnili, że są idiotami. wg nich wszystko można uzasadnić czasami jaskiniowo-plemiennymi, jednak nie zapominajmy że ten etap ewolucji był zaledwie przejściowy. idąc tym tropem, możemy stwierdzić że kobiety szukają nowych okryć, ponieważ chcą mieć zapas na wypadek NOWEJ EPOKI LODOWCOWEJ. wielllllkie brawa dla uniwersytetu michigan, koziej wólki i pypciowa górnego, spisaliście się na medal, jeśli na te badania wydano jakiekolwiek pieniądze, to większy pożytek byłby z rozmienienia ich na drobne i przekucia w pamiątki z oceanarium.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz