Wypalone zawodowo

02 Marca 2009

Często błędnie myślimy, że jeżeli będziemy pracować, pracować i jeszcze raz pracować, to standard naszego życia diametralnie się zmieni. Owszem, zmieni sie, ale tylko jego nieznaczna część - finanse. Zdrowie, wszelkie przyjemności czy miłości pozostaną w tyle. A czy można odnosić sukcesy zawodowe, bez osiągania celów osobistych? Odpowiedź brzmi: nie, nie można!

Wypalone zawodowo

Jeśli mowa o kobietach wypalonych zawodowo, to aż cisną się na usta słowa, że mamy to, co chciałyśmy. Tyle lat walczyłyśmy o równouprawnienie, że zgubiłyśmy się w drodze po własne potrzeby. Liczy się tylko praca.

W naszym kraju zjawisko wypalenia zawodowego dotyczy w szczególności mieszkanek dużych miast, między 30. a 50. rokiem życia. Są to osoby na tzw. stanowiskach – menadżerki, szefowe, liderki, itp. Zajmują wysokie pozycje w branży biznesowej czy bankowej. Według statystyk, dość zresztą budujących, co trzeci szef w Polsce to właśnie kobieta, ale też według innych badań, ta co trzecia kobieta boryka się z bardzo poważnymi problemami, wynikającymi z racji zajmowanego stanowiska. Przede wszystkim miewa kłopoty ze snem, poranne nudności, bóle brzucha, wrzody, o migrenach nie wspominając. Ta sama kobieta w ogóle nie czerpie radości z życia. Co z tego, że udowodniła, iż jest najlepsza w swojej dziedzinie, że zarabia lepiej niż niejeden samiec, skoro przypłaca to własnym zdrowiem i samotnością?

Niestety, wszystkie wyżej wymienione objawy wskazują na kobiece zawodowe wypalenie, czyli moment, w którym praca stała się najważniejsza.

Dlaczego jest tak, a nie inaczej, wiadomo. Wyszłyśmy z zaścianka. Przez lata widziano nas w roli kucharki, sprzątaczki, matki, prasowaczki... Teraz to my stawiamy warunki. Ale, żeby odnieść sukces, trzeba o siebie walczyć. Ciągle rywalizujemy z mężczyznami, którzy zresztą mają o wiele łatwiej, bo na nich nie spoczywa aż taka odpowiedzialność za rodzinę, jak na kobietach. To ONA musi godzić pracę z życiem rodzinnym, a to nie jest łatwe. W ten prosty sposób, kobieta ma kilka ról do spełniania - a im jest ich więcej, tym więcej stresu, który jest wynikiem odpowiedzialności. W pewnym momencie, kobiety przestają równoważyć to, co można zrobić, a co trzeba. Pojawia się dysonans pomiędzy możliwościami a obowiązkami. Chyba nie dziwi fakt, że przestałyśmy zakładać rodziny, patrząc na tę kwestię z punku widzenia ekonomicznego i moralnego. Nie posiadając rodziny, ma się mniejszy ciężar. Jesteśmy same dla siebie paniami, same za siebie odpowiadamy.

Pierwszym objawem wypalenia zawodowego jest nerwowość. Nawet najbardziej błaha sytuacja potrafi wywołać burzę. Zmienność nastroju, zaburzenia pracy układu pokarmowego. Jemy w pośpiechu lub w ogóle. Ewentualnie, jeśli "Pan kanapka” przyniesie coś do biura. Między spotkaniami szklanka wody, bo dbamy o linię. Tego się od nas wymaga - intelektu, kompetencji i wyglądu. Następnie, pojawiają się zmiany neurologiczne, depresje i silne nerwice.

Według badań, poziom stresu u kobiet utrzymuje się znaczniej dłużej niż u mężczyzn. Hormonu stresu, zwany kortyzolem, często wzrasta u obu płci do tego samego poziomu. Ale z tą różnicą, że u mężczyzn spada, a z kolei kobiety kładą się z nim spać. Często bywa tak, że zasypiamy i budzimy się w stresie.

Dlaczego kobiety nie chcą zwolnić? Otóż, już na studiach (i zaraz po nich) każda z nas planuje swoją karierę. Wydaje się nam, że sukces zawodowy to taki afrodyzjak - podnieca do granic możliwości, daje uczucie spełnienia, satysfakcję. Dlatego, wiele kobiet, które osiągnęły sukces, nie potrafi bez niego żyć. Bez pracy czują się gorsze, mają poczucie społecznego zniknięcia. Poza tym, życie na pełnej adrenalinie to dla kobiet sukcesu sens istnienia. Gdy tego zasmakują, trudno im z niej zrezygnować.

Jest jeszcze coś - kobiety, które podejmują się jakiegoś zadania, dają z siebie 100%, chcą wykonać je bez zarzutu. Robią wszystko perfekcyjnie po to, aby czuć się lepszymi, dowartościowanymi. Tym samym, nie odmawiają nadgodzin. Wewnętrzne pragnienie prześcignięcia samej siebie, sprawdzenia swojej granicy wytrwałości, doprowadza do tego, że kobiety wyczerpują się psychicznie i fizycznie.

Te z nas, które zdecydowały się na założenie rodziny, nie rezygnując przy tym ze swojej kariery zawodowej, odczuwają ogromne poczucie winy z powodu zaniedbywania dzieci, męża. Wynika to ze stereotypowych przekonań na temat podziału ról i obowiązków (lub inaczej - obowiązków przypisanych danej płci). Bo gdy mężczyzna poświęca się karierze zawodowej, to jest w porządku - zarabia na dom, dzieci, dostani byt. Jednak gdy to samo robi kobieta, od razu pojawiają się głosy: "Co z niej za matka? Całe dnie w pracy siedzi, zaniedbuje dom!" Nic więc dziwnego, że czujemy się gorsze, winne, nieporadne. Obwiniamy się za to, że nie potrafimy pogodzić jednego i drugiego. W efekcie, po pracy też pracujemy... w domu, zapominając o własnym wypoczynku, komforcie psychicznym, bez którego trudno normalnie funkcjonować.

Aby wyleczyć duszę z tego stanu, nie wystarczy zmiana pracy czy tempa życia, nie ma też żadnego lekarstwa na chroniczną chęć bycia najlepszą. Trzeba zmienić swoje podejście do życia, pracy, rodziny i przede wszystkim - samej siebie. Ten krok wymaga niebywałej pracy nad sobą, często kończącej się na kozetce u psychoterapeuty.

Borys Rząsa

Strony

Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-09-06 16:41:12

Zgadzam sie z autorem artykulu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-05 12:28:00

pr@g7media.pl reklama@papilot.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-04 18:59:00

http://www.kingplay.pl/?r=498

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-03 16:28:00

[quote="Agusia01989"][quote][b]Gosc[/b] [quote][b]Gosc[/b] ja tak mam w szkole- nerwowość, depresja:( staram sie za wszelka cene, probuje ale nie zawsze wychodzi czasem nie mam juz siły,ale zamierzam posiwciec sie pracy i byc niezalezna![/quote] gówno mnie to obchodzi[/quote] Jeżeli Cię to nie obchodzi to po co się odzywasz... Ten portal powinien być dla ludzi z wysokim IQ troche kultury;/ [/quote]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 22:56:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] ja tak mam w szkole- nerwowość, depresja:( staram sie za wszelka cene, probuje ale nie zawsze wychodzi czasem nie mam juz siły,ale zamierzam posiwciec sie pracy i byc niezalezna![/quote] gówno mnie to obchodzi[/quote] troche kultury;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 22:10:00

[quote="Gosc"]ja tak mam w szkole- nerwowość, depresja:( staram sie za wszelka cene, probuje ale nie zawsze wychodzi czasem nie mam juz siły,ale zamierzam posiwciec sie pracy i byc niezalezna![/quote] gówno mnie to obchodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 21:08:00

[quote="Gosc"]hehehe a ja to mialam w ten weekend na wykladach :P dokladnie ten temat[/quote] Ja też :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 20:16:00

Skąd jaj to znam xXD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 18:06:00

kolejne badury z tym że teraz to papilot dowalił. Otóż drogi papilocie wypalenie zawodowe to nic innego jak zmęczenie pracą i chęć rezygnacji z niej......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 17:49:00

Wolę być wypalona zawodowo niż całe życie siedzieć przy garach i cierpieć że tak mało przeżyłam.Ale nie jestem wypalona zawodowo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz