Umowa ŚMIECIOWA: Historie kobiet, które nie dostały umowy o pracę. Ty też? (REPORTAŻ)

09 Lipca 2012

Młodzi Polacy coraz częściej muszą zadowolić się umowami o dzieło.

praca

Radomianka Natalia* skończyła filologię polską. Od zawsze marzyła o dziennikarstwie, więc szlifowała swoje umiejętności, pisząc m.in. do gazetek szkolnych. Jeszcze jako studentka zdobywała doświadczenie, praktykując w lokalnych gazetach. Jak opowiada, wtedy nie przejmowała się, że pracowała za darmo. – Chciałam po prostu pisać – twierdzi. Kiedy jednak odebrała dyplom, na poważnie zaczęła szukać pracy. I trafiła do jednej z radomskich redakcji. Jej wyobrażenia o zawodzie boleśnie zderzyły się jednak z rzeczywistością. Dostała osiemset złotych `na rękę`. Na umowę o dzieło. Żadnych składek, dodatków, lat pracy. – Pracuję codziennie po osiem godzin, w weekendy też. Taki zawód. A pracodawca wciąż mnie zbywa, mówiąc, że do rozmów o etacie jeszcze wrócimy – przyznaje Natalia.

Nasza rozmówczyni na razie trzyma się tej posady, bo – przede wszystkim – pracuje w swoim wymarzonym zawodzie. A po drugie, cieszy się, że w ogóle ma zajęcie. W Radomiu, gdzie ok. 30 proc. mieszkańców jest na bezrobociu, młodzi z pocałowaniem ręki przyjmują każdą pracę. Nawet jeśli zdają sobie sprawę, że są wykorzystywani. Czy Natalia szuka innego zajęcia?Oczywiście, ale chciałabym zostać w dziennikarstwie, więc zmiana redakcji i za lepsze pieniądze będzie bardzo trudna – przyznaje radomianka. Natalia jest tylko jedną z wielu osób, które pracują za grosze na tzw. umowy śmieciowe. Z przeprowadzonego w 2009 roku Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności wynika, że bezrobotni w wieku 15-24 lata stanowili wtedy aż 54,1 proc. ogółu bezrobotnych w Polsce. Jak jest teraz?

Strony

Komentarze (47)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-10 14:50:13

Moja była pracodawczyni nie przedłużyła mi umowy bo ubzdurała sobie że jestem w ciąży Stara ropucha. Tymczasem okazało się że to jej dzieci rozmnażając się jak króliki. Obyś wiedźmo nie doczekała kolejnego wnuka.! Bo na to nie zasługujesz!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-10 07:54:52

Umowy zlecenie nie są takie złe:) ja pracowałam całe 5 lat studiów właśnie na umowę zlecenie w sklepach i call center gdyż studiowałam dziennie . Mogłam sobie dopasowywać godziny pracy , a dziennie i tak wychodziło te 8 godzin. zarabiałam 4,50 zł za godzinę, czy to noc była czy dzień. Także straszny wyzysk. Ale jak skończyłam studia to od razu dostałam pracę w banku( studiowałam ekonomię), jestem bardzo zadowolona i świetnie zarabiam. A od pracodawcy na rozmowie usłyszałam że bardzo dobrze że oprócz nauki zdobywałam tez jakieś doświadczenie, pracodawcy bardzo na to patrzą. Moje koleżanki z którymi studiowałam a nie pracowały, robiły tylko jakieś dodatkowe kursy już ponad rok i są dalej na bezrobociu. Także praca na tzw, śmieciowej umowie bardzo się w moim przypadku opłaciła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-10 12:58:48

Dobra, znalazłaś pracę w banku, udało Ci się dostać pracę w trakcie studiów, tylko co to ma do rzeczy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-10 00:05:43

najciemniej pod latarnią... w sądach to samo - zapychanie braków kadrowych umowami zlecenie. Ludzie po kilka lat tak pracują by potem MOŻE dostać umowę na zastępstwo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 23:23:52

już, już widzę jak mi się odkłada kasa na emeryturę! marzę o tym, żeby od mojego zlecenia jeszcze upierdzielali kasę na składki, które zaowocują za dziesiąt lat najżałośniejszą jałmużną. ach, ale jeszcze ubezpieczenie zdrowotne! no tak, zapomniałam, że da się na nim dostać do lekarza, mniej więcej 5 miesięcy od zachorowania. pocałujcie mnie gdzieś z tym zusem, system upadnie jeszcze w tej dekadzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 16:24:29

Ja zarabiam 2200 na umowie na czas określony, bardzo zadowolona nie jestem, ale w prównaniu z innymi nie ma co za bardzo narzekać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 21:09:59

wow szczerze to zazdroszcze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 15:53:36

A ja sama zrezygnowałam z etatu i przeszłam na umowę o dzieło. Bo robiłam swoje w 2-3 godziny, a przez resztę dnia gapiłam się w sufit. Teraz pracuję w domu 2-3 godz. dziennie, nie muszę siedzieć do 5-tej. Sama organizuję sobie czas, mogę jechać na wakacje, kiedy chcę, nikogo nie pytając o pozwolenie. Zarabiam lepiej niż na etacie, a ZUS opłaca mąż, który ma etat. Co jeszcze? Nadwyżkę odkładam na emeryturę, bo na jałmużnę z ZUSu lepiej nie liczyć. Zresztą w wielu firmach, m.in. mojej ludzie mają etat za najniższą krajową, a resztę dostają na umowę o dzieło. To powszechna praktyka. Można sobie wyobrazić, jaka będzie z tego emerytura. A co do zwolnień - tyle ludzi poleciało z dnia na dzień na moich oczach (oczywiście wszyscy mieli umowy na czas określony, inne w firmie nie istnieją), że nie łudzę się, że etat to jakakolwiek ochrona. Robić swoje jak najlepiej - oto najlepsza recepta na zarobek. Dlatego ciągle się staram, nie odpuszczam sobie, bo "mam etat" i "coś mi się należy". Zdaję sobie sprawę, że pewnie będę pracować tak długo po 67 roku zycia, ale kocham to, co robię i jak pisałam, nie zajmuje mi to wiele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 15:51:41

e tam inżynier czy nie inżynier, ja pracuję jako konstruktor i mam 1600 brutto, nie ma reguły

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 15:32:02

Ja się modlę żeby dostać jakąkolwiek prace, nawet na smiecowej umowie, bo za chwilę nie będę miała co do gara włożyć. Niestety jak na razie marne szanse. Chyba zacznę sprzątać jak dziewczyna z wcześniejszego reportażu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 21:10:45

jeść nie ma co :) ale na neta jest ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 22:11:38

net może być w mieszkaniu które sie wynajmuje.. litosci - internet jest teraz wszędzie a komputer można kupić za grosze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 13:43:21

moja mama od 6 lat pracuje na umowie zlecenie, za marne grosze i bez urlopu. To jest szczyt, że żyjemy w państwie, gdzie człowiek jest tak wykorzystywany. Polskich polityków interesuje tylko byle sobie kasę zapchać a społeczeństwo na dobrą sprawę mogłoby nie istnieć. Pokazują jak to źle mają w Chinach czy Korei a Polska to państwo miodem i mlekiem płynące, g**** prawda. U nas robi się powoli tak jak i w tamtych krajach. Przerażają mnie pozory demokracji jakie u nas panują, robią z nas głupków i śmieją się osoby na stołkach. Jest ciemnota, cenzura i pozorne prawa człowieka. Nie chcę być polką bo to wstyd!!!! tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 14:11:44

W Chinach faktycznie jest kiepsko, ale nie wiem, co masz na myśli jeśli chodzi o Koree. Południowa jest świetnie rozwiniętym krajem, który powoli zaczyna dorównywać Japonii. Gdyby znajdowała się w Europie zdecydowanie zaliczała by się do tak uwielbianego przez nas "zachodu", który opływa w dobrobyt. A północna jest jednym z najstraszniejszych krajów świata, gdzie piorą ludziom mózgi, a za choćby podejrzenie nie popierania Wielkiego Wodza grozi egzekucja. Więc nie wiem dlaczego porównujesz Polskę do któregokolwiek z tych krajów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 14:20:46

Chodziło mi o Koree północną, może poniosły mnie emocje porównując Polskę do tych państw, ale tak strasznie irytuje mnie to co się u nas dzieje w kraju. Mówi się o sprawach błahych, o tym jak to dobrze w Polsce jest, że u nas nie ma kryzysu a prawda jest zupełnie inna. Politycy powinni się cieszyć, że Polacy to pracowici ludzie i pomimo niskich wynagrodzeń i twz. umów śmieciowych chcą pracować i tylko dzięki temu pozornie jest u nas dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 15:14:02

Bardzo dobrze Cię rozumiem, moja mama ma to samo. Zasuwa po 12 godzin w ciężkiej pracy, a pieniądze marne. Wkurza mnie, jak tacy "mądrzy" mówią, że mama sama się na to zgadza, to tak ma. A co ma zrobić? Rzucić robotę? I niby gdzieś indziej będzie śmieszne? Kocham Polskę, za kulturę, obyczaje, za wspaniałą historię i ludzi, ale na tym kończy się mój patriotyzm. Chciałabym wyjechać z kraju, znaleźć w miarę dobrą pracę i kiedyś zabrać rodziców do siebie, mam nadzieje, że mi się to uda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 15:37:35

Nie umiem się wysłowić chyba:D Miało być "I niby gdzieś indziej będzie lepiej? Śmieszne."

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 16:14:33

Rozumiem sfrustrowanie, mi też jest dużo ciężej niż jeszcze kilka lat temu. Niestety, to konsekwencja oszustw Amerykańskich banków. Mamy kryzys, musimy w nim żyć. Polityka naszego rządu zakłada oszczędności na obywatelach by zachować gospodarkę kraju w przyzwoitym stanie. To działa. Mamy najlepsze PKB w Europie. Niestety jest nam też dużo ciężej niż ludziom w innych krajach. Sądzę, że jeśli chodzi o myślenie długoterminowe to jest to lepsze działanie, niż to co robi np. Grecja (podejmowanie popularnych decyzji, żeby obywatelom było wygodniej, doprowadzając kraj do upadku, mimo, że wcale nie jest im tak źle). Kryzys kiedyś minie, a kiedy to się stanie, to Polska będzie jednym z niewielu stabilnych krajów na świecie. A reszta będzie musiała reanimować swoja gospodarkę. Oby tylko nic się jeszcze bardziej nie rypnęło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 18:02:33

Anonim 16:14:35 - LEMING

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 23:03:48

18:02 - nienawidzę tej kretyńskiej nazwy. Ludzie którzy nic mądrego nie potrafią napisać, sami wierzą ślepo Macierewiczowi, a czepiają się innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 23:36:53

6 lat umowa zlecenie...? Szkoda tylko że na umowie zlecenie można być max 6 miesięcy a potem automatycznie jest to umowa o pracę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-10 06:55:22

Coooo? - 23:56 u mnie ludzie robią po 5-6 lat na umowę zlecenie, to jest "dobra wola firmy" że Ci dają umowę o pracę. Umowa zlecenie np. na rok jest normalnie przedłużana jak umowa o pracę. Ja juz pracuję rok na umowę-zlecenie także wiem z własnego doświadczenia również. Ostatnią umowę dostalam na rok... nie ma tak dobrze... chociaż ja jako uczeń-student nieźle na tym wychodzę i nie narzekam. + jest taki że mozesz w każdym momencie zrezygnować. a to Twoje "6 miesiecy" to jest w przypadku, kiedy Twoja pierwsza umowa - O PRACĘ była na okres próbny 3 miesięcy... nie wiem jak to teraz jest, ale podajże trzecia umowa juz miala byc na stałe, w czasie kryzysu, tego zaniechano....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-11 23:39:00

Nic podobnego, w przypadku studentów do 26 roku życia owszem, można pracować cały czas na umowę zlecenie, ale później już nie, trzecia umowa zlecenie=umowa o pracę, wiem bo niedawno się tym interesowałam i tak powiedziała mi księgowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 11:41:05

Dramat jest w Polsce. Skonczylam prawo na uj, a zapieprzam jako sprzataczka w niemczech bo pracy brak a jak jest to za marna kase...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 16:40:00

das ist normal in unserem Land. Pozdrowienia z Austrii ja tez jestem po studiach na uj i tez zapieprzam jako sprzataczka, taki syf mamy a naszej kochanej polsce, dobrze ze chociaz w UE jestesmy ze mozemy wyrwac sie z tej biedy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz