Romans w pracy – ujawnić się czy ukrywać?

19 Października 2009

Stało się, strzała amora dopadła i ciebie. Niestety, trafiło się to w miejscu twojej pracy. Taka sytuacja zawsze stawia przed dylematem „udawać, że nic się nie dzieje, czy obnosić się z uczuciem?”.

Romans w pracy – ujawnić się czy ukrywać?

Miłość może ci się przytrafić wszędzie. Na dobrą sprawę każdego dnia, w każdym miejscu i o każdej porze mamy szansę spotkać kogoś wyjątkowego, kto odmieni nasze życie i wniesie do niego piękne, szczególne uczucie. Przystanek autobusowy, targ, basen, kolejka w sklepie, uczelnia... Dla naszych serc nie ma to żadnego znaczenia – uczucie po prostu się nam przytrafia. Jednym z miejsc, gdzie ludzie poznają się i zakochują w sobie, jest praca. To jednak miejsce na tyle specyficzne, że zawsze pozostawia jakieś „ale”. Choćby z tego względu, że twoja firma nie jest dobrym obszarem do romansowania, całowania, flirtowania i obnoszenia się z uczuciem. Kiedy jednak i ciebie dopadnie romans w pracy, zobacz, jak powinnaś się zachować. 

Jeśli to przejściowy romans...

Gdy nie jesteście parą i oboje dobrze wiecie, że to, co was teraz łączy, nie będzie trwało wiecznie, sprawa wygląda nieco inaczej, niż gdybyście właśnie rozpoczynali związek. Zaletą tego układu jest jego tymczasowość – za tydzień, miesiąc czy kilka miesięcy po waszym zbliżeniu nie będzie już śladu. Jednak póki co, warto obrać strategię, która pozwoli wam zachować pożądany w pracy profesjonalizm. Ponieważ już z założenia wasz układ jest przejściowy i ewidentnie łączy was tylko seks, nie ma sensu ogłaszać tego całemu światu, zwłaszcza kolegom z pracy (i tym bardziej szefowi!). Dlaczego? Przede wszystkim jasne jest, że jako szanujący się i ciężko pracujący na swoją opinię pracownik, chcesz być postrzegana profesjonalnie. To twoja przepustka do awansu, podwyżki oraz kariery. Niestety, romansowanie w pracy może ci tylko w tym przeszkodzić. Każdy szef (czyli bądź co bądź, człowiek sukcesu) ma wpojone, że uleganie emocjom i hormonom tam, gdzie powinnaś skupić się na swoich obowiązkach zawodowych, jest oznaką nieudolności i amatorszczyzny. Nikt nie będzie w romansującej pracownicy widział kandydatki na panią prezes... 

Co gorsze, wiadomo, że ten romans nie wziął się z powietrza. Musiał być poprzedzony flirtami, rozmowami, spotkaniami, iskrami przeskakującymi między wami. Dla szefa i kolegów z pracy może to oznaczać, że zamiast skupiać się na swoich zadaniach, ty po prostu bumelowałaś. Jeżeli nawet nikt tego nie powie głośno, ludzie będą to mieli w głowach. A poza tym, gdy wasz romans się zakończy, oszczędzisz sobie masę pocieszeń, pytań i dociekań. Bo pamiętaj, że niestety, na tym świecie faceci mają od kobiet nieco łatwiej. Po skończonym przez was flircie ludzie wyjdą z założenia, że to ON się tobą znudził i że to TY na pewno cierpisz. On będzie postrzegany jako ten, który uwiódł atrakcyjną koleżankę z biura. Ty za to możesz stać się dla kolegów obiektem seksualnym, który można (łatwo?) zdobyć, bo najwyraźniej nie masz nic przeciwko romansowaniu w pracy. Lepiej sobie tego oszczędzić. 

Macie romans?

1) Uważajcie na seks w pracy. Wbrew pozorom, możecie bardzo szybko zostać nakryci, a taka wpadka połączona z kompromitacją może zakończyć się nawet zwolnieniem! Szefowie potrafię być naprawdę złośliwi...

2) Nie stańcie się nagle wyjątkowo oziębli w stosunku do siebie i nie traktujcie siebie jak powietrza. Przesada ani w jedną, ani w drugą stronę nie jest wskazana. Kluczem do sukcesu – zarówno zawodowego, jak i emocjonalnego – jest naturalność.

3) Niech wasze niepowodzenia nie odbijają się na wykonywanej przez was pracy. Nie udał wam się  seks, bo się pokłóciliście albo on właśnie się dowiedział, że jednak masz chłopaka (choć z góry było wiadomo, że chcecie od siebie tylko seksu?). W pracy skupcie się przede wszystkim na... pracy. I najlepiej TYLKO na niej.

4) Jeżeli zostaniecie zdemaskowani, nadal pokażcie, że wasz romans nie wpłynie ani na jakość wykonywanych przez was zadań, ani na relacje między wami a resztą pracowników. 

Jeśli to związek na poważnie...

Taka sytuacja wbrew pozorom zdarza się naprawdę często. Gdy ludzie przebywają ze sobą dzień w dzień po kilka godzin, wyjeżdżają na szkolenia i spotykają się po pracy, o zakochanie naprawdę nietrudno. I z takim uczuciem nie ma sensu walczyć. Kto powiedział, że nie wolno ci rozpocząć związku z człowiekiem poznanym w pracy? Nikt. Dlatego gdy poczuliście, że połączyło was coś wyjątkowego i chcecie to pielęgnować (zresztą, dziwne by było, gdybyście zdecydowali inaczej), dajcie sobie i innym czas na oswojenie się z tą sytuacją. Jasne, że współpracownicy będą patrzeć na was nieco inaczej. Gdy dostaniesz reprymendę od przełożonego, twój ukochany będzie to słyszał, ponieważ cały czas będzie obok. Gdy to on coś zawali, tobie będzie przykro i głupio za niego. Ale najważniejsze, żeby wasza Miłość nie odbiła się na jakości wykonywanych przez was obowiązków. 

Nie musicie również z dnia na dzień oznajmiać wszystkim, że oto zostaliście parą. Schodzenie się z drugim człowiekiem to proces trwający jakiś czas i jeśli połączy was prawdziwa Miłość, reszta załogi na pewno się zorientuje. Być może ktoś was również o coś podpyta. W takim wypadku nie warto kłamać. „Tak, jesteśmy razem” – to najlepsze, co możecie powiedzieć. Bez zbędnych wyjaśnień i zagłębiania się w temat. Nie przesadzajcie również z ilością pocałunków w pracy – nie każdy szef toleruje związki w jego własnej firmie, ale jeśli już je zaakceptuje, na pewno nie spodoba mu się wasze ewidentne i beztroskie romansowanie na oczach innych, zwłaszcza gdy ci będą skupieni na pracy. Tworząc fajną, rozsądną parę, staniecie się wzorem dla innych. Przecież nie trzeba obnosić się z uczuciem, żeby świat wiedział, jak bardzo się kochacie. 

Jesteście w związku?

1) Nie przenoście waszych domowych brudów do miejsca pracy. Nawet gdy rano okropnie się pokłóciliście albo najchętniej byście się pozabijali wzrokiem. Nie kończcie kłótni w pracy i nie wciągajcie w wasze relacje osób trzecich. „Anka, powiedz Markowi, żeby mi podał...” to najgorsze, co możesz zrobić. I nie płacz po kątach – w pracy po prostu rób swoje!

2) Pokażcie szefowi, że jakość waszej pracy na pewno nie ulegnie pogorszeniu. Warto nawet dać z siebie dużo więcej – dzięki temu pracodawca chętniej udzieli wam urlopu w tym samym czasie, bo w przypadku jednej firmy, może to być dość trudne.

3) Stało się i rozstaliście się? Jeśli nie odeszliście w swoje strony w przyjaźni, warto rozważyć opcję zmiany pracy. Inaczej, może być wam bardzo ciężko. 

Romans czy Miłość w pracy – z jednej strony, co to za różnica, gdzie. Z drugiej jednak, wspólna praca może być przeszkodą. Na wszelki wypadek, gdyby twój romans zaczął zataczać coraz szersze kręgi, sprawdź, co zrobić, gdy połączy cię uczucie z szefem. Przecież i to się zdarza. Bo Miłość jest wszędzie. Po prostu! 

Ewa Podsiadły 

Zobacz także:

Kiedy kłamstwo nie jest grzechem?

W jakich sytuacjach niemówienie prawdy może być usprawiedliwione?

Czy piękne mają łatwiej?

Czy uroda gwarantuje pasmo życiowych sukcesów?

Strony

Komentarze (24)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-09 07:54:53

tak.glupota to mało.znam pewna pania Dyrektor która ma Romans ze swoim podwładnym w pracy.Romans to mało.!!!! I tu zaczyna się.On twierdzi że wlos mu z głowy nie spadnie no bo ma szefowa w garsci,a on obgryza paznokcie ze starchu że ich Romans się wyda.Oboje paracuja w dużym banku w Poznaniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-12 11:34:35

Witam, przygotowuję materiał do programu dotyczący bliskich relacji pracownika ze swoim szefem. Wszystkie zainteresowane osoby proszę o kontakt na maila: k.mamiedow@tvn.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 22:13:24

PROPONUJE ZMIENIĆ KOLOR CZCIONKI ARTYKUŁU BO JEST ON ZWYCZAJNIE NIE DO PRZECZYTANIA... CHYBA OCZOPLĄSÓW DOSTAŁABYM CZYTAJĄC GO!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 19:23:20

Romans w pracy , nic dziwnego , tak powinno być , za te marne pieniadze trzeba się zrelaksować , facet zlapie mnie za biust albo poglaszcze moją pulchną dupcię , to ja też mu przejadę ręką po rozporze aż mu stanie . Czas szybciej leci , aby do wypłaty ,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 17:23:56

ja piernicze. tego majtkowego różu to w ogóle nie wiedac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 15:23:45

a mnie zgwałcił kolega męża

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 15:25:19

i co wajnie było

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-09 20:35:11

i co cieszysz się ? O_o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 15:22:47

Tutaj wpisz treść komentarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-20 15:21:38

pozdro

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-19 23:55:38

Siemanko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-19 21:25:28

fajny komentarz szkoda tylko ze ja juz mam to za soba;))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz