REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

06 Grudnia 2015

Sprzedawczynie wyznają, do czego zdolni są klienci. „Nie znam kasjerki, która czułaby się kobietą”.

praca w sklepie

Początki kariery zawodowej są zazwyczaj bardzo trudne. Przez lata marzymy o zatrudnieniu w prestiżowej firmie i realizacji własnych marzeń, a później okazuje się, że musimy zadowolić się czymkolwiek. Zazwyczaj w grę wchodzi praca w handlu, bo tu wystarczy młodość i zaangażowanie, a doświadczenie to kwestia drugorzędna. Tysiące młodych Polek stawia pierwsze kroki na rynku pracy jako sprzedawczynie, ekspedientki i kasjerki. Nie jest to może szczyt ich oczekiwań, ale od czegoś trzeba zacząć.

Chociaż zostały zatrudnione, lubią kontakt z ludźmi i otrzymują wynagrodzenie, to zazwyczaj daleko im do szczęścia. Narastająca frustracja to nie zawsze kwestia traktowania przez pracodawcę czy warunków wykonywania pracy, ale nastawienia klientów. Wielu z nich uważa, że zwykła sprzedawczyni ma obowiązek szanować nas, ale w drugą stronę już to nie działa. Byle ekspedientkę można poganiać, wytykać jej błędy i oskarżać o wszystko, co najgorsze. Pomimo tego, że jest tylko trybikiem w wielkiej korporacyjnej machinie.

One przekonały się o tym na własnej skórze. Pracowały lub wciąż pracują w handlu i szybko tego pożałowały. Według nich klient to nie tylko ich pan, ale i prześladowca.

Strony

Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-10 17:11:39

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Myślę, że jest w tym artykule trochę przesady. Praca w handlu oczywiście nie jest łatwa, ale z drugiej strony pojawia się masę osób uprzejmych, życzliwych, uśmiechniętych! Ja pracowałam jako ekspedientka w lodziarni, dokładnie w Limoni w Warszawie. W lato było bardzo dużo klientów, ale nie spotkałam się z jakimiś większymi problemami i pracę wspominam dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lidka
(Ocena: 5)
2016-01-19 20:57:54

Haha, też tam pracowałam, to jest akurat praca która przeczy tym wszystkim złym opiniom o handlu, no rzeczywiście dla młodych ludzi to dobre miejsce na sezonową pracę i zarobienie kasy na wakacje czy inne swoje fanaberie;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-07 20:00:07

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Trochę przesada. Pracuje w jednym z najbardziej znanych hipermarketów. Tak klienci są upierdliwi, Potrafią się rozładować na pracowniku. Ale nie raz sama zagięłam klienta bo wykłócał się bezpodstawnie, byle sobie nakrzyczeć bo promocja się na kasie nie nalicza. Tylko nie pomyślał żeby zobaczyć na koniec paragonu gdzie właśnie wchodzą wszystkie zniżki ;-) "aha.." i Pana nie było. Trzeba po prostu się nie dać, ale nie w chamski sposób, tylko właśnie na spokojnie, wtedy taki człowiek następnym razem dwa razy się zastanowi. Do handlu trzeba mieć po prostu mocne nerwy, głowę na karku i podejście do ludzi :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anapolis
(Ocena: 5)
2015-12-07 12:41:20

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Niestety nie jest lekko. Ludzie pokazują swoja prawdziwą (sfustrowaną twarz). To samo jest w sieci. Spójrzcie ilu jest haterów. Swoją drogą, przez telefon też potrafią dać się we znaki. To smutne, ale trzeba w sobie wyrobić nawyk olewania i żałowania tych ludzi, którzy w ten sposób wyładowują swoje złe emocje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 21:38:57

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

tez pracuje w drogerii, na szcescie w miare zarabiam bo mam 15zl na godzine :) praca marzen to nie jest kokosow nie bede z tego miec, ale na moim stanowisku nie spotkalam sie w moim miescie z wieksza stawka.jest ciezko. o masz, nawet dzis. cholerne bydlo. nawyklinam sie w biurze i musze ywjsc na sklep i sie usmiechac. luuudzie ja tego nie rozumiem jak mozna sie zachowywac jak ostatnie ciele...przezyc tylko ten pieprzony miesiac..urwanie tylka. kryzys? jaki kryzys, jak te cielaki wydaja takie pieniadze, te same mordy ciagle.tez jestem klientem i nigdy by mi do glowy nie przyszlo robic takie akcje jak 3/4 ludzi przychodzacych do nas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 21:32:29

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Tez pracuje w handlu. Sklep drogiej marki. Ludzie sa jak hieny puszczone ze smyczy. Zachowuja sie jakby w sklepie "ekspedientki" wymyslaly sobie ceny w glowie, zachowuja sie jakby wszystko nalezalo sie dac za darmo bo przeciez weszli do drogiego sklepu. POKEMONY !!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-12-06 18:34:23

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

W renomowanej firmie z rajstopami kobiety chciały przymierzac skarpetki za 4,50 bo nie daj boze będzie zly odcien na nodze !! no tak bo próbnik na rece wygląda inaczej niż na nodze, a niektóre naciagaly próbnik na noge, i chialy zwracać te skarpekti za 4,50!!! jak można być takim beszczelnym żeby chcieć zwracać osobiste rzeczy przymierzane !!! to tak jakby bieliznę ponosić przez kilka godzin i chcieć ja zwrocic no a ja powinnam odlozyc ja na polke, aby ktoś inny ja kupil!! niektóre kobiety sa bezczelne do granic!! albo potrafily się zastanawiać nad wyborem minimalnej roznicy w kolorze 30 minut jak by to co najmniej była decyzja wagi panstwowej!!! firmy chcąc wymusić na pracownikach wysoka obsluge klientów wysylaja tajemniczych klientów który to ocenia według schematu czy powiedzialas dzień dobry za co beyl odjęty punkt bo powinnas powiedzieć witamy w ..... pasc do stup i wylizać mu d.... i nie mowic czy cos podac tylko czekac az klient się czyms zainteresuje i powiedzieć widze ze jest pani zaineresowana tym produktem wtedy nie może powiedzieć, ze nie a jak np. już masz dużo ludzi w sklepie i chcesz obsluzyc jak najwięcej to już twój problem powinnas wybierac czy oblugiwac jak najwięcej bo masz prowizje od sprzedaży, czy obslugiwac według reguly zaproponowc wszytkie promocje poopowiadać o produkcie i wtedy polowa klientów wyjdzie bo nikt nie będzie czekal, az ja skoncze swoja litanie na temat opinających abtycelluitowych rajstop no i tak to już jest good luck dla dziewczyn pracujacyh w sieciowkach wytrwalosci!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 14:18:37

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Ja przez ponad rok pracowałam w handlu, w sklepie gdzie rzeczy są stosunkowo drogie i raczej nie przewija się przez niego tabun ludzi. Miałam kilka sytuacji , w których klienci doprowadzali mnie do śmiechu wręcz, ja się wcale nie stresowałam tym ,że ktoś mnie za coś próbował zjeb*ć ... Jeśli ktoś był złośliwy to odwracałam się na pięcie i miałam to gdzieś. Nawet kilka razy się kłóciłam, grożono mi utratą pracy a ja wtedy podawałam kartkę z numerem telefonu do mojej przełożonej z drwiącym uśmiechem na twarzy. To są tylko ludzie i dziewczyny, nie możecie dawać się nikomu obrażać. Były sytuacje ,że gdy u nas w sklepie ktoś obraził sprzedawcę (moją koleżankę) to został wyproszony. Jak się ktoś będzie awanturował to się dzwoni na ochronę. Nie rozumiem jak można brać to do siebie a już tym bardziej sobie zawracać tym głowę po pracy....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 17:29:55

Też miałam wiele sytuacji, że mnie obrażano grożono, że zgłosi to wszystko pracodawcy i wylecę z roboty Wtedy tak samo dawałam kartkę z numerem telefonu do szefa. Szef nigdy przez 2 lata mnie nie poinformował, żeby ktoś się skarżył. Większość ludzi jest dobra tylko w gadce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-07 20:11:05

Niestety, ja znam sytuację, gdzie pracownik był obrażany przez klientkę, a kierowniczka przepraszała... klientkę. Bo klient to święta krowa. Do tej pory żałuję, że nie trafiła na mnie ta klientka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 13:56:45

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Ja wytrzymałam 2 lata jako kasjerka, a przez upokarzanie (nie jestem odporna na stres) omal nie wpadłam w depresję. Byłam traktowana jak najgorsze popychadło, niewarte uwagi ścierwo. Zawsze byłam miła, a klienci potrafili się na mnie wyżywać na byle co. Nieraz klient oskarżał mnie o coś, czego nie zrobiłam, darł się i szedł na skargę do kierownictwa. Wielokrotnie ratował mnie monitoring, który przemawiał na moją korzyść. Klientka oskarżyła mnie kiedyś o to, że do kupionego przez nią płaszcza doczepiłam metkę z wyższą ceną, a metkę z niższą schowałam do kieszeni w spodniach. Oczywiście monitoring potwierdził, że nic takiego nie miało miejsca, zwłaszcza że miałam wtedy spodnie bez kieszeni :). Kiedyś punkt obsługi zadzwonił do mnie z pretensjami- skarga na mnie, bo jakaś baba wymyśliła sobie, że odmówiłam jej oddania metki, która odczepiła się od kupowanego towaru. Na nieszczęście dla niej, kamery nagrały, jak podawałam jej metkę do ręki, a ona schowała ją do torebki. Kiedyś klient poszedł na skargę, bo niby nie dałam mu paragonu do bardzo drogiego sprzętu, który kupował. Okazało się, że go zgubił, tylko nie chciał się przyznać i wolał, żeby ktoś inny poniósł za to odpowiedzialność. Wiele innych sytuacji sprawiało, że miałam ochotę się rozpłakać. Zaczęłam przychodzić do pracy jak za karę, a niestety nie mogłam znaleźć nic innego. Gdy w końcu się udało i zmieniłam pracę, moje życie odmieniło się o 180 stopni. Nie pracuję już w handlu i nie mam do czynienia z klientem. Jestem teraz o wiele szczęśliwszym człowiekiem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karolina
(Ocena: 5)
2015-12-06 13:06:58

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

to po co pracowac w jakims markecie za marne grosze? po pierwsze to strasznie ponizajace, po drugie za takie pieniadze nie warto sie narazac na taki stres. Lepiej isc do jakiegos call center na sluchawke, szukaja studentow i zdecydowanie lepiej placa albo poszukac czegos innego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 13:19:49

Z drugiej strony ktoś musi tak pracować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 14:09:45

Mój chłopak pracował w call center i szybko uznał, że ma gdzieś tę robotę, ludzie bardzo często byli straszni, wyzywali od najgorszych i grozili przez słuchawkę, więc nie wiem, czy to taka lepsza praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 12:04:53

re: REPORTAŻ: Praca w handlu zniszczyła mi psychikę!

Ja pracuję na infolinii jednej z sieci sklepów, i poza naprawdę kulturalnymi i miłymi ludźmi natknęłam się już na takie prostactwo, że ogarnąć tego nie idzie, i choć pracuję już tam jakiś czas, to do dziś nie mam pojęcia skąd się tylu kretynów i buraków wzięło w XXI wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz