REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

06 Lipca 2015

3 bohaterki i 3 różne spojrzenia na rynek pracy. Czy oczekują zbyt wiele?

praca

Politycy i ekonomiści twierdzą, że sytuacja na polskim rynku pracy wcale nie jest taka zła. Od ponad roku bezrobocie utrzymuje się na poziomie 11-12 procent dorosłych obywateli. Im większe miasto i wyższe wykształcenie pracownika, tym mniejsze ryzyko braku zajęcia. Niestety, ponad dwukrotnie więcej bezrobotnych odnotowuje się wśród najmłodszych rodaków. Pracy nie ma ponad 20 procent Polaków poniżej 25. roku życia. To problem nie tylko naszego kraju, ale całej Europy, która próbuje otrząsnąć się po kilkuletnim kryzysie gospodarczym.

Kilkaset tysięcy osób w sile wieku, którym nie brakuje chęci, umiejętności i dobrego wykształcenia, musi mierzyć się z sytuacją, że nikt nie chce ich zatrudnić. A jeśli pojawia się jakakolwiek realna propozycja, okazuje się, że niska płaca uniemożliwia pełne usamodzielnienie się od rodziców. Przedsiębiorcy twierdzą, że młodzi są nastawieni roszczeniowo i oczekują kilku tysięcy złotych pensji praktycznie za nic. Brakuje im pokory, zdrowego rozsądku i cierpliwości.

Zapytałyśmy 3 młode kobiety, które nie ukończyły jeszcze 25 lat, jak wyobrażają sobie własną przyszłość na rynku pracy. Czy rzeczywiście oczekują zbyt wiele?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (60)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 17:00:26

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

Jeśli chodzi o finanse od jakiegoś czasu prześladował mnie pech. Doszło do tego, że zamówiłam rytuał przyciągnięcia pieniędzy na stronie moc-energii.pl . Liczyłam że poprawi to moją sytuację… i nie przeliczyłam się. Kwestie finansów od tego czasu poprawiły się, w końcu czuję że nie mam już pecha do finansów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-14 17:17:23

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

wspolczuje młodym ludzia zyjacym w tym kraju

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 00:06:42

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

Studiuję dziennie dwa kierunki. Od kilku miesięcy pracuję w weekendy i zarabiam wtedy w miesiąc ok. 2500 zł. I , co najlepsze, robię to, co lubię :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 22:39:28

2500 za weekendy? Sponsoring?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-07 14:11:14

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

Studiuję dziennie, mieszkam w małym mieście (niestety tutaj marne perspektywy...), dojazd na uczelnię zajmuje dużo czasu. Od października 3 rok studiów, na szczęście udało mi się zarobić jakiś grosz, udzielając korepetycji, niestety na czarno. Dla dziewczyny w moim wieku, studiującej dziennie, 500 zł miesięcznie to naprawdę dużo, szkoda tylko, że w CV nie można tego jakoś udokumentować. Uczęszczam na koło naukowe, gdzie korzystamy z nowoczesnej technologii tłumaczeń - narzędzia CAT, dla przyszłego tłumacza umiejętność bardzo potrzebna. Do szkół językowych u nas przyjmują dopiero z tytułem licencjata, także czeka mnie jeszcze rok dorabiania. Jestem najmłodsza, starsze rodzeństwo już pracuje, ale przynajmniej mam pieniądze na swoje wydatki, wstyd by było w tym wieku prosić rodziców o pieniądze na cokolwiek (wystarczy, że płacą za jedzenie, rachunki itp.) Niestety, w mojej grupie są dalej osoby, które poza wyjazdem na uczelnię nie robią absolutnie nic. Żadnej dodatkowej pracy, jakichś korepetycji, wolontariatu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2015-07-07 11:12:23

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

Trzeba mądrze kierować swoją karierą już na etapie wyboru studiów. Mimo, że mój kierunek nie był oblegany, wszyscy mi mówili, że pewnie z braku laku zostanę nauczycielką, ja jednak miałam pomysł na siebie i wiedziałam co chcę robić. W trakcie studiów dziennych pracowałam w wymiarze 222 h na miesiąc jako recepcjonistka (nocki, weekendy). Wiele razy zdarzało się, że po nocce w niedzielę szłam od razu na zajęcia w poniedziałek i na uczelni byłam do wieczora. Ale opłaciło się, bo prócz nie kiepskiej wypłaty (kupiłam samochód, wyjeżdżałam na wakacje, robiłam różne kursy) zaimponwałam tym swojemu przyszłemu prawdziwemu pracodawcy. Widać było, że mam w sobie upór i nie boję się wyzwań. Wymarzoną pracę dostałam jeszcze przed obroną, również dzięki odbytym kursom. Mimo, że dużo kosztowały to się opłaciło, bo prócz standardowych praktyk, pracy, języków, było co wpisać w CV jeżeli chodzi o branżę. I udało się. Znalazłam swoją niszę, zarobki są ok, już na dzień dobry dostałam 5 tys. brutto, co wychodzi w przeliczeniu 3,5 na rękę. Nie wierzę w to co piszą dziewczyny, że to szczyt ich marzeń. To jest dobra wypłata dla mnie, singielki, wynajem mieszkania, rachunki, samochód, wyjścia, ciuchy, część oczywiście odkładam. Dopiero za parę lat będę mogła sobie pozwolić na swoje mieszkanie, oczywiście w kredycie. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji mieć dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
5
(Ocena: 5)
2015-07-07 07:17:51

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

asystentka stomatologa ok. 1400 złotych miesięcznie, nigdy więcej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 21:55:42

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

Przykre, że ludzie marzą w najlepszym razie o 3500 netto. Przecież to i tak mało! Starcza na czynsz, media, jedzenie, ubrania i drobne przyjemności ale co z większymi wydatkami? Przy takim dochodzie można zapomnieć o dzieciach, o własnym mieszkaniu, o samochodzie itd. Jak ktoś ma większe problemy zdrowotne to też nie ma za co pokryć kosztów. A przecież zdrowie, mieszkanie, skromny samochód i dzieci to nie luksus to powinien być standard. Według mnie na pokrycie takich przeciętnych potrzeb a nie jedynie tych podstawowych na przetrwanie, potrzeba około 6 tysięcy netto i to dopiero zaspokaja wszystko -na styk (zakładając, że człowiek utrzymuje się w pełni samodzielnie a nie biegnie do rodziców przy każdym większym, niespodziewanym wydatku). Jakby człowiek chciał coś jeszcze odłożyć to trzeba by jeszcze więcej. Nie mówiąc już o realizowaniu hobby itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 22:18:55

yyyy... nie wiem na jakim świecie Ty żyjesz, skoro nie znam osoby, której 3,5 K nie starczyłoby na spokojne życie. Musisz być bardzo rozrzutna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 22:57:50

600 na czynsz, 100 na net (chociaz można mieć za 30), 30 na tel, inne media do 100, jedzenie ok 400... najniższa krajowa ledwo na styk by była. do tego bilety, karty... dopiero jak sie we dwoje żyje, albo z rodzicami to jakos jest. chyba, ze ktoś wynajmuje to drugie tyle do czynszu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 12:40:45

600 na czynsz? To tylko jak masz własne mieszkanie a przy pensji 3500 netto to albo wynajmujesz albo bierzesz kredyt i wtedy płacisz 600 + 1000 pln za ratę kredytu. Za najem tyle samo mniej więcej. Zaraz ktoś powie, że nie trzeba wynajmować całego mieszkania i można wynająć pojedynczy pokój -pewnie, że tak, ale do jakiego wieku? Można mieszkać ze współlokatorami w wieku studenckim czy nawet później ok. 30-stki, ale czy wyobrażacie sobie 40-letnią babę, która nadal wynajmuje pojedynczy pokój i mieszka ze studentami? Media do 100 pln to jak mieszkasz z kimś i się zrzucasz. Jak człowiek mieszka sam to więcej. Bilet komunikacji miejskiej -kolejne 100 pln. Już teraz wychodzi 2000 pln na samo mieszkanie, media, bilet, telefon i internet. Jedzenie? Załóżmy wersję oszczędną jak ta powyżej, że to kwestia 400 pln -da radę tylko jak sama gotujesz w domu, możesz zapomnieć o wyjściach do knajpy ze znajomymi i znosić fakt, że będziesz się wszystkim tłumaczyć z braku pieniędzy. Załóżmy jednak, że przeciętna osoba chce mieć jakieś życie towarzyskie i jak nie zjeść na mieście ze znajomymi to chociaż się napić. Przy oszczędnej wersji wyjdzie 100 pln miesięcznie przy cenach za drinka czy za kawę. Do tego w coś się trzeba ubrać. Poza kosztem ubrań, są jeszcze droższe rzeczy jak buty, płaszcz czy kurtka. Zakładając, że człowiek nie jest rozrzutny wyda na to kolejne 100 pln miesięcznie. Wszelkie kosmetyki i akcesoria do codziennej higieny, środki czystości do sprzątania, minimum 50 pln miesięcznie, zakładając że za bardzo się nie malujesz a do higieny stosujesz tylko podstawowe kosmetyki w niskiej cenie. Jeśli w młodym wieku jesteś zdrowa to w pewnym wieku będziesz wydawać przynajmniej 200 pln miesięcznie na jakieś leki i inne rzeczy związane ze zdrowiem z czego najdroższa pewnie będzie stomatologia, zakładając że masz niewielkie problemy i korzystasz z prywatnej służby zdrowia tylko wtedy gdy w państwowej nie ma miejsc wyjdzie "tylko" 200 pln. Poza tym czasem trzeba coś kupić do domu -jak pościel, jakieś garnki itp. Razem to już 2500 pln miesięcznie -nadal na bardzo podstawowe potrzeby. Jeśli chcesz wyjść na basen czy do kina to 2600. Czasem trzeba gdzieś pojechać samochodem jeśli nawet oszczędzasz i jeździsz głównie komunikacją miejską. Kto ma własny wyda na benzynę, ubezpieczenia i mechanika (to ostanie to kilka tysięcy rocznie więc koszt się rozkłada na 200 pln miesięcznie). Kto nie ma własnego samochodu wyda na taksówki. Zakładając, że nadal chodzi o sytuacje rzadkie i wyjątkowe kiedy nie można liczyć na komunikację miejską to i tak przynajmniej 300 pln miesięcznie czyli razem 2900. Jeśli masz dziecko to już przekraczasz budżet 3500 netto, bo żeby godnie utrzymać dzieciaka potrzeba tysiaka miesięcznie a w z powyższych wyliczeń wynika, że zostałoby jedynie 600. Tak więc z dzieckiem 3900 to minimum. Przy takiej kwocie nadal nie masz na wakacje, nie możesz nic odłożyć a co za tym idzie jak trzeba zrobić remont, czy kupić nową lodówkę, komputer czy meble i/lub pokryć inny większy wydatek musisz brać kredyt. Czy to jest spokojne życie? Nie wyolbrzymiam -nie tak dawno przeczytałam w wiadomościach, że większości Polaków nie stać na pokrycie bez kredytu nagłego wydatku na poziomie 1000 pln (nie pamiętam kto przeprowadził te badania) ale jestem skłonna w to uwierzyć. Kto mieszka z rodzicami ten nie odczuwa ile wydatków wiąże się z prowadzeniem domu, kto wynajmuje od kogoś też nie, bo wtedy właściciel odpowiada za wszelkie remonty, meble i AGD. Jeżeli jednak kiedyś będziecie chciały żyć w pełni samodzielnie to się przekonacie. Niektóre liczą na męża, że albo on będzie wszystko sponsorował albo w najgorszym razie wydatki podzielicie na pół. A co jak mąż straci pracę lub zwyczajnie umrze? Według mnie zawsze trzeba być przygotowaną na pełną samowystarczalność -a w takim wypadku nawet 4 tys. netto ledwo starcza na wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-06 20:40:21

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

haha ciekawe gdzie dziewczyna z zerowym doświadczeniem w branży dostanie na dzień dobry 3,5 tysiąca! Chyba w główce jej się poprzestawiało! U mnie tyle kierowniczka zarabiała z kilkuletnim stażem w firmie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 20:43:06

a agencji reklamowej, po ASP 5K brutto

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 13:02:00

Nie chcą to niech nie płacą. Poza rynkiem pracy też można zarabiać (jako freelancer albo z własną działalnością). Nigdy nie pracowałam dłużej niż 2 tygodnie, bo nigdy mi nie zaproponowali pensji za którą można przeżyć. Polecam działać na własną rękę poza rynkiem pracy, bo u pracodawców nie ma czego szukać już od kilku lat. Bez żadnego zatrudnienia zarabiam 3-12 tysięcy netto nie przemęczając się, to po co się zatrudniać? Żeby po 10-12 godzin dziennie harować za tysiaka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 20:25:17

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

a ja 15 lipca mam obrone pracy magisterskiej a na 18 mam juz kupiony bilet do Anglii :D Pracowalam w trakcie studiow ale w sklepie a nie w zawodzie (nierealne marzenie). Dostawalam dosc spora wyplate jak na polskie warunki bo 2300, ale nie chce do konca zycia sprzedawać w sklepie, pracy innej brak wiec wylatuje z tego durnego kraju

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 21:44:46

a w Anglii to od razu zatrudnią Cię w branży i dadzą Ci 2500 funtów . wiesz w ogóle jakie są ceny mieszkania, biletów w Anglii ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 23:22:18

spokojnie, mam tam brata i jego cala rodzine, nie jade w ciemno :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-07-07 20:10:08

życzę Tobie powodzenia, mieszkałam 10 miesięcy w Belfaście i choć to przykre 90 % polaków pracuje fizycznie głownie sprzątając, są wykształceni doskonale mówią po angielsku. Niestety takie są realia...jeśli chcesz pracować w zawodzie szkołę musisz zacząć i skończyć tam, wtedy owszem możesz się spodziewać godnego życia ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-07 23:00:59

będę pracowac w British Airways, już mam to załatwione, przeszłam rekrutacje. Nie jest to praca fizyczna. Nie musicie sie tak martwić :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 00:47:45

dokladnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 01:00:19

Właśnie, a w samym Londynie to już w ogóle tragedia, za mniej jak 1100-1200 nie znajdziesz dziś żadnego mieszkania, a dla wieeelu ludzi to nie jest nawet miesięczna pensja, bo maja mniej np za 6.50-7 f/godz masz 900-1000 mc do reki tylko…

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 19:31:21

nie mam takich obaw bo bede mieszkac z bratem a tu w cebulandii musze placic za czynsz. u niego poopiekuje sie dziecmi w zamian za dach nad glowa i jedzenie. prace bede miec dobra, mieszkanie za darmo, jedzenie prawie tez, wszystko co zarobie bedzie tylko dla mnie. Brat mieszka zaraz przy lotnisku wec nawet do pracy nie musze dojezdzac. przemyslalam wszystko 3 razy i przymierzam sie do tego od dawna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-10 02:19:25

w mojej rodzinie jeden drugiemu pomaga, to normalne. Moze u was jest inaczej, ale wspolczuje bo nie ma nic wspanialszego niz kochajaca sie rodzina.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-11 00:38:51

chyba ty! przeciez to bedzie wzajemna pomoc dopoki sama nie bede mogla wynajac mieszkania. on ma caly ogromny dom dla siebie i 3 dzieci ktorymi trzeba sie zajac. nie bedzie musial zatrudniac opiekunki bo bede ja, a w zamian bede mogla u niego mieszkac. tak sie robi i to normalne, ne ma w tym nic zlego. widze, ze jednak zzera was zazdrosc i bardzo slusznie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-11 00:41:03

tak, napisalam "ty" celowo z malej, zeby pokazac szacunek dla kre.tynek nie znajacych podstawowych wartosci i hejtujacych kazdego mimo, ze go nie znaja i nie wiedza o nim totalnie nic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 20:20:15

re: REPORTAŻ: O jakiej pracy marzą młode Polki?

wieczne krytykantki wszystkich i wszystkiego... kiedy przestaniecie być takimi negatywnymi wieśniarami? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz