REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

04 Sierpnia 2014

To jedna z tych osób, za którą bardzo często nie przepadamy, ale na którą jesteśmy skazane. Wiedzą o tym doskonale bohaterowie naszego reportażu.

pisanie na maszynie

Autopodpowiedzi Google’a to prawdziwa skarbnica wiedzy. Owszem, bywają pomocne, zazwyczaj jednak są przede wszystkim zaskakujące. Dzięki nim dowiadujemy się, co najczęściej w wyszukiwarkę wpisują internauci. Na przykład o swoim pracodawcy. Do słów „Mój szef to…”, Google dopasowało: idiota, burak, dupek, cham tyran, palant, kretyn, świnia. A także: „mój szef się we mnie zakochał”, „mój szef mnie podrywa”, „mój szef mnie nie docenia”. Żadnego pozytywnego stwierdzenia, tylko same negatywy. Czy faktycznie jest aż tak źle?

Kolorowo nie jest na pewno. Z badań firmy Great Place to Work Institute Polska (GPTWI) wynika, że tylko co trzeci pracownik uważa, że jego szef dotrzymuje słowa, sprawiedliwie rozdziela obowiązki i nie potęguje stresu w pracy. Zarzucamy też pracodawcom faworyzowanie wybranych osób czy ograniczone kompetencje. W Wielkiej Brytanii na przykład co piąty pracownik tak bardzo nie lubi swojego szefa, że symuluje chorobę, byle się z nim nie spotkać.

Nietypowa licytacja

„Mój szef jest debilem, czy to normalne? – zastanawia się na forum „Gazety” Iwona. Mój szef doprowadza mnie do szewskiej pasji. Nikt mnie aż tak nie doprowadza do szału jak on. Wyśmiewa się z nas, lekceważy. Uważa, że wszystko wie najlepiej. Traktuje tak wszystkich pracowników, jak i naszych klientów. Zastanawiam się, czy to normalne? Czy u was też tak jest?”.

Normalne nie jest to na pewno, ale niestety dość powszechne. Karina tak odpowiedziała Iwonie: „Możemy się licytować, czyj szef jest większym debilem… Mój zatrudnił chiromantę, by czytając pracownikom z dłoni, wykrył, który jest lojalny wobec szefa, a który nie… Chciał wykryć tym np. złodziei. Ponieważ brak oczekiwanych zysków jest według niego spowodowany okradaniem go. Aha, oczywiście wolnego za 3 Maja nam nie dał. Ale tego nawet nikt nie oczekiwał”.

Kolejna odpowiedź: „Mój był cholerykiem. Kiedy miał zły humor, wyżywał i na pracownikach i biada temu, kto stał się jego mięsem armatnim. Odeszłam, a właściwie on mnie zwolnił, bo szczerze pałałam do niego agresją… Nie mam pracy, ale za to mam coś więcej… święty spokój”.

Strony

Komentarze (10)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kamila
(Ocena: 5)
2016-07-01 08:44:08

Ja przerobiłam już chyba wszystkie typy złych szefów, wariata, skąpca, furiata, złośliwca. Teraz jestem w Kasie Stefczyka i jestem zaskoczona, że do pracy można chodzić z przyjemnością, a nie ze strachem co się dzisiaj może wydarzyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 19:28:29

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

Ja w Polsce miałam chyba szefów każdego negatywnego pokroju: furiata, skąpca, oszusta, ćpuno- alkoholika, maniaka i psychopatę. Od kiedy się przeprowadziłam do Szwecji nie mogę uwierzyć, że można do pracy przychodzić z uśmiechem zamiast bólu brzucha o każdego poranka. Moi szefowie, a miałam ich tutaj 4, zawsze byli zrównoważeni, rozsądni i traktujący pracownika z szacunkiem. Owszem zdarzają się oszuści i skąpcy, którzy wykorzystują pracowników, ale nie na taką skalę jak w Polsce. Jeśli pracownik zna swoje prawa to jest w stanie je wyegzekwować. Polscy pracodawcy muszą się jeszcze wiele nauczyć. Mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 14:15:19

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

płaca pod stołem to codzienność, a nasi gówniani politycy nie chcą podwyższyć najniższej krajowej do poziomu europejskiego, dlatego ja niedługo spadam za granicę, mam 31 lat i jeszcze zdążę ułożyć sobie życie w normalnym kraju, gdzie minimal to średnio 4 000 zł. netto!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 14:41:22

podwyzszenie najnizszej krajowej (z tego co slyszalam teraz tez chca podwyzszyc - do 1900) doprowadzi jedynie do wzrostu bezrobocia (pieniadze nie rosna na drzewach; jesli pracodawcy beda musieli wydac wiecej na pracownikow, zredukuja etaty) i masowego przechodzenia na umowy smieciowe, bo nikogo nie bedzie stac na oplacenie umowy o prace. Sama jestem studentka, od ponad roku pracuje na umowy smieciowe - oecnie na umowe o dzielo za 7zl/h + niewielka premia od sprzedazy bez jakichkolwiek szans na umowe o prace, o ile realia sie nie zmienia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 17:24:59

a ja dodam że przeraża mnie to że coraz więcej "pracodawców" chce aby pracownicy mieli własną działaność! to jest chore, i tym powinien się ktoś zająć!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 11:58:03

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

Mój Szef ogólnie jest wporządku, ma szacunek do swoich pracowników, nie krzyczy ani nie awanturuje się. Jedyne co mi przeszkadza, to fakt, że jest strasznie skapy! :( Nie ma szans na umowę o prace, zarobki za tyle przepracowanych godzin są śmieszne.... Dlatego szukam nowej pracy, gdzie będę zarabiała chociaż najmniejszą bądź średnia krajowa ale z umowa o prace!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 11:17:04

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

Santorski mnie rozwalił swoją wypowiedzią... Zdarzają się toksyczni rodzice i bezduszni księża, z tym, że nie musimy utrzymywać z nimi kontaktu, poprawiając w ten sposób swój komfort psychiczny. Od kontaktu z szefem jesteśmy uzależnieni, bo on nam płaci, a pracuję się po to, by móc samodzielnie żyć. On naprawdę nie widzi różnicy?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 22:56:59

Ale on nie powiedział, że to ok że tacy szefowie są, tylko że czasem się zdarzają, ale nie są wszędzie, tak samo jak niektórzy mają toksycznych rodziców, ale nie wszyscy. Albo np. część księży jest zła, ale też część dobra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2014-08-04 09:15:01

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

Jak to dobrze, że jestem sama sobie szefem :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-04 01:48:24

re: REPORTAŻ: Nie cierpię swojego szefa

moja całe szczęście była już szefowa potrafiła powiedzieć do kogoś (a właściwie wywrzeszczeć)- wypierdalaj, rzygac mi sie chce jak na ciebie patrzę. i to kompletnie za nic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1