REPORTAŻ: Kończę studia, a jeszcze nigdy nie pracowałam

30 Czerwca 2016

Obie mają 24 lata, za chwilę zostaną magistrami, a ich CV jest zupełnie puste. Dlaczego zmarnowały 5 lat?

praca po studiach

W najbardziej rozwiniętych krajach Europy studia to nie tylko nauka do egzaminów, ale także wiele praktycznych zajęć. Młodzi ludzie uczestniczą w szkoleniach, a na pewnym etapie mają także zagwarantowane płatne staże. Zazwyczaj jeszcze w trakcie zdobywania wyższego wykształcenia znajdują pracę. W efekcie, zostając magistrem mają już całkiem spore doświadczenie, które pozwala im zarabiać godne pieniądze. A jak wygląda to w Polsce?

Wszystko zależy od indywidualnego nastawienia. Jeśli nie chcesz lub nie musisz - możesz spędzić 5 lat wyłącznie nad podręcznikami i niczego konkretnego nie osiągnąć. Wystarczy zaliczać kolejne sesje i napisać pracę dyplomową. Nawet jeśli konieczne jest odbycie praktyk - te nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdziwym życiem zawodowym.

Doskonale wiedzą o tym nasze bohaterki, które za kilka dni zdobędą naukowy tytuł, ale nigdy jeszcze nie pracowały. Jak chcą to nadrobić?

Zobacz również: Reportaż: Praca w Polsce po studiach to absurd!

 

Strony

Komentarze (27)
ocena
3.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Roma
(Ocena: 5)
2017-05-11 14:08:59

Prawda jest taka, ze jesli nie pracujemy w trakcie studiow to praca nas sama szukac nie bedzie jak juz bedziemy mialy tytul. Lepiej np zalozyc konto na strefa job i zaczac pracowac i zdobywac doswiadczenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-02 00:01:32

Mam 23 lata i nie wiem jak można żyć tak jak bohaterki... Studiuję dość ciężki kierunek i fakt, tych zajęć miałam zawsze od groma i trochę i w czasie roku akademickiego ciężko było znaleźć jeszcze czas na pracę. Ale ludzie, są wakacje ! Przez 3 miesiące można trochę zarobić i zdobyć jakieś doświadczenie, a przynajmniej zobaczyć, jak się pracuje i jak ciężko jest zarobić parę groszy. Nie wyobrażam sobie, bym w tym wieku miała ciągnąć od rodziców na takie rzeczy jak kosmetyki, ubrania i wyjścia ze znajomymi. Na to mam własne pieniądze, zarobione właśnie w wakacje. Przeważnie robiłam tak, że pierwsze 2 tygodnie odpoczywałam, a potem szukałam pracy. Nie wyobrażam sobie, że miałabym siedzieć na tyłku 3 miesiące i brać na życie od rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-06-30 19:10:47

Zmarnowały 5 lat, bo cyt. "potraktowałam to jako przedłużenie liceum". Gdyby studiowały z pasji, angażowały się w dodatkowe projekty uczelniane, z kół naukowych i nie tylko, to miałyby doświadczenie nawet niekoniecznie chodząc do pracy. To że ktoś nie pracuje na studiach to nic nadzwyczajnego, praca wymaga dużych pokładów czasu, cierpliwości, a gdyby miała się odbywać kosztem studiów (a tak bywa na pierwszych latach, że na nadmiar czasu się nie narzeka) to tym bardziej nie warto, bo studia odbębnione po linii najmniejszego oporu nie będą nic znaczyć. Już lepiej rzucić studia i iść do pracy niż ciągnąć dwie rzeczy naraz i w żadnej niczego większego nie osiągnąć. Ktoś powie że to doświadczenie, ale na studiach też można zdobyć doświadczenie i to tematyczne, zgodne z wykształceniem, jeśli tylko kiwnie się palcem i zrobi coś więcej, niż wymaga się od niego na sesji (a tu fakt faktem mało kto coś działa)... W takiej sytuacji to głupota mówić że studia na których dało się z siebie 150 to była strata czasu... Studia to olbrzymia szansa ale mało kto ją wykorzystuje i potem są lamenty w sieci że mam magistra a nikt mnie nie chce... Sorry, w dzisiejszych czasach trzeba się wyróżnić. I ani sam dyplom ani "kelnerka" w CV nikogo już nie wyróżnia. Praca byle gdzie wpisana w cv nie poprawia wcale tak sytuacji na rynku "poważnej" pracy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-06-30 23:04:17

studia studiami, ale jest jeszcze przerwa pomiędzy semestrami, wakacje, zamiast balować i przepijać hajs można iść na praktyki, nawet bezpłatne, rozwijać się, nie rozumiem ludzi, którzy nic totalnie ze sobą nie robią..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
To ja
(Ocena: 5)
2016-06-30 13:29:49

Byłam w podobnej sytuacji, tylko że pracowałam w wakacje w firmie mamy, była to głównie praca fizyczna. Po studiach nie mogłam znaleźć pracy w swoim zawodzie (kierunek oblegany , nie trudny). Jak już znalazłam coś, to niestety bezpłatne staże, a musiałam zarabiać. Znalazłam pracę w innej branży - początkowo kasa mała jakieś 2200 brutto, ale z czasem awansowałam i cieszę się, że nie pracuję w zawodzie. Lubię swoją pracę. Nie przejmujcie się dziewczyny, nigdy nie wiemy co jest nam w życiu pisane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 12:10:06

Magister to tytuł zawodowy, a nie naukowy. (ustawia z 14 marca 2003 o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 12:08:24

żałosne użalanie się nad sobą xD nic nie jest stracone, zacznij działać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 11:36:11

Jedziemy na tym samym wózku. Jestem dwa tygodnie po obronie i nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. Czy wyjechać do rodziców za granicę czy zostać przy znajomych i chłopaku i szukać roboty za 1000zł..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 10:56:14

Słuchajcie z mojego doświadczenia wynika, że 50 osób nie nadaje się do pracy. Zatrudniam ludzi na stanowiska doradcy kredytowego (praca niczego szczególnego nie wymaga i teoretycznie można by zatrudniać bez doświadczenia). Ale przenigdy nie zatrudniłabym człowieka, który nigdzie nie pracował. Ja muszę widzieć, że dana osoba przepracowała w 1 miejscu przynajmniej rok. To dla mnie oznacza, że nie skacze z kwiatka na kwiatek, przychodziła do pracy, wykonywała swoje obowiązki skoro ktoś ją trzymał rok. I nie ma to dla mnie znaczenia czy pracowała w barze, sklepie itd. Chodzi mi tylko o to, czy potrafi robić to co do niej należy w pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-06-30 17:29:30

haha zatrudniasz na akwizytora kredytów i jeszcze stawiasz warunki?:D urocze. dobrze wiem jak wygląda dzisiaj "praca w bankowości"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-06-30 18:17:16

Poza tym pracowanie przez minimum rok w jednym miejscu? Ja przez prawie całe studia pracowałam i w żadnym miejscu nie zagrzałam dłużej niż rok, bo wybacz ale za 7 czy 8 zł na godzinę nie będę na wakacjach siedzieć w mieście gdzie studiuje... Więc siłą rzeczy nie mogłam pracować przez rok czy więcej w jednym miejscu. Poza tym za takie stawki lepiej szukać czegoś lepszego niż już w młodości zasiedzieć się w beznadziejnej pracy, to już lepiej spróbować kilku i wiedzieć co przynajmniej jest dla nas a co nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 00:30:37

Właśnie, a klienci coraz gorsi, coraz więcej trafia się debili, niż normalnych ludzi. Po 8 godzinach, jesteś psychicznie wymiętoszona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 18:32:49

Żenada z tym doświadczeniem, weź pod uwagę że gdzieś trzeba przyjśc do pracy po raz pierwszy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 20:29:22

To ja zatrudniam i stawiam warunki. To do mnie ludzie wysyłają cv, nie odwrotnie. Wyobraź sobie, że ta ,,akwizycja kredytów" jest pracą bardzo odpowiedzialną i oszołom bez doświadczenia może nieźle namieszać w systemie. Miałam już taką sytuację, że groziło mi GIODO przez osobę, która nie traktowała tej pracy poważnie... Nigdy więcej!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 20:30:08

No i właśnie takich osób nie zatrudniam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 20:32:21

Rozumiem, że ta praca to nie sielanka, dlatego moi pracownicy dostają bardzo fajne wypłaty, mają bardzo dobry system premiowy (z realnymi celami do wyrobienia i za każdą czynność mają płacone, nie tylko za sprzedaż), benefity. Staram się jak mogę. Każdy pracownik może odpocząć w strefie relaksu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 09:49:23

A ja skończyłam studia, cały czas pracowałam. Obecnie mam 9 letnie doświadczenie i co? Proponują mi ledwo ponad 2000 zł. Uważam, że nie ma znaczenia puste cv bo kogoś z doświadczeniem tez wykorzystają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-06-30 12:48:11

Dokładnie. Mama mojej przyjaciółki prawie 20 lat przepracowała za ladą, ma już takie doświadczenie i jest tak ogarnięta, że z miejsca na kierownika można ją wziąć. Wszystko wie, nie trzeba do niczego przyuczać, pracuje mega szybko i starannie. Tylko co z tego skoro zarabia tyle samo co ślamazary-studentki, które się obijają, chodzą sobie co pół godziny na fajka, spóźniają się albo w ogóle do pracy nie przychodzą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-30 09:30:05

Można pracować na studiach żeby spróbować już jakiejś pracy, zarabiać samemu na siebie, ale w większości przypadków takich prac nie ma nawet po co wpisywać do CV. Próbując pracy w zawodzie jakie ma znaczenie praca w sklepie czy barze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-06-30 10:18:55

Większe niż ci się wydaje. Sporo pracodawców nie chce zatrudniać osób bez wykształcenia bo boją się, że takie osoby sobie nie poradzą - że będą się notorycznie spóźniać/nie przychodzić/przychodzić na kacu, będą niemili dla klientów, będą lenić się lub nie poradzą sobie z organizacją swojej pracy itd. Moim osobistym hitem jest dziewczyna zatrudniona na barze, która odmówiła zmywania naczyń i sprzątania (stoły, podłoga, blat itd), bo jej się paznokcie zniszczą xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-01 20:35:56

Ja jak jeszcze pracowałam na etacie to mieliśmy recepcjonistkę, której nigdy nie było na recepcji. Była za to zawsze w pokoju obok na plotach. Niby to jasne, ze w pracy się pracuje, ale jak widać nie dla każdego. Dziewczyna dziwnym trafem nigdzie wcześniej nie pracowała... No i u nas popracowała 2 miesiące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz