Pokolenie młodych Polaków. Lenie czy pracoholicy?

26 Września 2016

Pogoń za pieniędzmi i karierą czy byle jaka praca i dążenie do świętego spokoju? Jaka jest tak naprawdę współczesna Polka?

młodzi Polacy

Magda i Ilona mają po 26 lat. Choć są rówieśniczkami, więcej je dzieli niż łączy, szczególnie w podejściu do pracy. „Już jako dziecko najbardziej lubiłam się bawić w prowadzenie sklepu i sprzedawałam koleżankom zabawki” – śmieje się Magda. „Gdy byłam w liceum, dorabiałam sobie w wakacje zbierając owoce, a na studiach pracowałam już jako stażystka w korporacji. Dzięki temu, gdy tylko obroniłam pracę magisterską, otrzymałam tam etat i mimo młodego wieku zajmuję dość znaczące stanowisko. Szef stwierdził, że zawsze był pod wrażeniem mojej determinacji. Jak widać opłaciła się” – przekonuje.

Ilona nie ma stałej pracy, bo wciąż nie może zdecydować się, jaką drogą zawodową chce podążać. „Niby skończyłam jakąś prywatną uczelnię, ale tylko dla papierka, który zresztą niewiele mi dał, bo pracodawcy takich absolwentów mają na pęczki. Najgorsze, że sama nie wiem, co chciałabym robić. Chyba najchętniej zaszyłabym się w jakim biurze, żeby tylko mieć dostęp do komputera i fejsa” – żartuje. „Generalnie zakładam, że znajdę bogatego męża i w ogóle nie będę musiała pracować, bo nie mam specjalnych aspiracji zawodowych. Prowadzenie domu i wychowywanie dzieci w zupełności by mi wystarczyło” – dodaje Ilona.

Coraz częściej myślę, żeby ze sobą skończyć, czyli portret zadłużonej Polki

Jak widać na tych przykładach, przedstawicielek tak zwanego pokolenia Y, czyli Polek urodzonych po 1980 roku, nie da się „wrzucić do jednego worka”, choć w mediach często podejmowane są takie próby. Młodych ludzi zwykle uznaje się za roszczeniowych, nielojalnych i leniwych. Oczekujących od razu wysokiej pensji i różnych przywilejów.

Obraz ten chcieli zmienić organizatorzy niedawnej kampanii „Jestem Ygrekiem, nie jestem leniem”, realizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami. Młodzi ludzie byli tam prezentowani jako wartościowi i pełni potencjału pracownicy, podchodzący z pełnym zaangażowaniem zarówno do kwestii budowania kariery, jak i do swoich pasji.

Jest bardzo dużo stereotypów, które narosło wokół tego pokolenia. Ocena młodych ludzi dopiero wkraczających na rynek pracy jest taka, że trzeba wziąć częściowo choćby w cudzysłów, biorąc pod uwagę ich brak doświadczenia” – tłumaczył Piotr Palikowski, prezes PSZK.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (3)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

dpblogpl
(Ocena: 5)
2016-09-26 18:16:53

Nie mogę się zgodzić. Mam 26 lat, zaczęłam pracę w wieku 19 lat i studiowałam zaocznie (opłacałam studia sama). Dziś mam już kilkuletnie doświadczenie w moim zawodzie, na tyle że byłam gotowa otworzyć własną firmę dpmedia.eu - zajmuję się działaniami w mediach społecznościowych. Oprócz tego prowadzę bloga. Nie jestem na pewno leniwa ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-27 05:28:35

i tak nie wejdę na twoją głupią stronę :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 18:05:06

Mam koleżankę... Podobna do opisanej w artykule Ilony. Najchętniej nic by nie robiła, oczywiście nie za darmo tylko za co najmniej 5 tysięcy. I nie dociera, że na taką kasę trzeba sobie zapracować. Ona chce dostawać to za siedzenie na tyłku, bez innego wkładu. I dziwi się że wylatuje z każdej pracy (3 w ciągu roku!) bo pracodawcy mają dość jej lenistwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1