Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

10 Marca 2014

Czym jest bieda dla większości Polaków? Wyniki sondażu mogą Was zszokować.

wakacje

Czym jest ubóstwo? Zjawisko to, choć powszechne, nie jest do końca sprecyzowane. Dla większości z nas oznacza brak możliwości zapewnienia podstawowych potrzeb (wyżywienie, edukacja, leczenie, mieszkanie), ale punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Trudno w to uwierzyć, ale dla sporej grupy Polaków bieda wcale nie kojarzy się z głodem i bezdomnością, ale... niemożliwością kupienia nowego samochodu czy wyjazdu na egzotyczne wakacje. Nic więc dziwnego, że wszyscy zgodnie zauważamy problem ubóstwa. Twierdząco na pytanie „Czy w Polsce bieda jest znaczącym problemem?” odpowiedziało aż 81 procent ankietowanych w badaniu Homo Homini na zlecenie Interia.pl.

Zanim przyjrzymy się szczegółowym wynikom, warto przytoczyć tzw. granice ubóstwa, którymi posługuje się Główny Urząd Statystyczny oraz Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Minimum egzystencji dla czteroosobowej rodziny (małżonkowie i dwoje dzieci) wynosi 1702 zł miesięcznie (takimi środkami dysponuje aż 12 proc. polskich rodzin). Ustawowa i relatywna granica ubóstwa to 1800-2000 zł miesięcznie, a minimum socjalne... ponad 3200 zł. Różnice są spore, więc nie powinno dziwić, że postrzeganie biedy tak bardzo się różni.

A czym jest bieda dla większości Polaków? Wyniki sondażu mogą zaskakiwać, bo ubóstwa nie postrzegamy tak samo. Dla jednych będzie to brak środków na przynajmniej jeden posiłek dziennie, dla innych – brak własnego mieszkania, samochodu i spędzanie urlopu w domu.

Strony

Komentarze (47)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 17:10:13

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Jeśli chodzi o finanse od jakiegoś czasu prześladował mnie pech. Doszło do tego, że zamówiłam rytuał przyciągnięcia pieniędzy na stronie moc-energii.pl . Liczyłam że poprawi to moją sytuację… i nie przeliczyłam się. Kwestie finansów od tego czasu poprawiły się, w końcu czuję że nie mam już pecha do finansów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 01:18:41

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

mnie przeraża to ,że ludzie po studiach zarabiają po 2000zł. a jeszcze bardziej przeraża mnie to ,ze sa ludzie ,którzy uważają ,że 3000zł to super pensja. W mojej rodzine dochód miesięczny to ok 15tys i nie uważam się za bogatą tylko za kogoś kto ,żyje na godnym poziomie. bez fajerwerków i super wakacji ale stać moich rodziców na porządne ubrania, wszystkie potrzeby i edukację. Uważam ,że to wręcz chore żeby ludzie wykształceni w tym kraju musieli pracowac za takie poniżające pieniądze.Przyznam się ,że nie mam pojecia jak to jest zyć w rodzinie z dochodem 2000zł i mam nadzieję ,ze się nie dowiem bo tyle wydają moi rodzice miesięcznie na mój akademik (za granicą). jak moga normalnie funkcjonowac za takie pieniądze. Książki dla dzieci to ok 500zł i to co roku. To hańba dla naszego rządu, powinni to zmienić. To chore ,żeby jakaś partyjna swiania zarabiała po 100tys miesięcznie za nic nie robienie i łapówki a młody człowiek zarabiał 1200zł i jeszcze musiał udawać ,że to normalne. To nie jest normalne, i napewno nie godne człowieka. Jeśli dalej będziemy wierzć ,że takie płace są normą to nic się nie zmieni bo cała banda świn po znajomości utrzymuje swoje rodziny i znajomych na panstwowych posadach. Ciekawe jakie wille mają polscy politycy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 11:13:38

no dla mnie 3000 to mega super pensja, zarabiam 1300 mój narzeczony 2000 i zyje nam się super, stać nas spokojnie na dobre auto i zagraniczne wakacje, na mieszkanie na kredyt i nawet jestesmy w stanie planowac dziecko. Wszystko zalezy od dobrego zagospodarowania pieniędzmi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 14:18:42

A ja uważam, że to całkiem normalne, że po studiach zarabia się tak mało skoro studentów jest tak wielu, a przeciętny magister reprezentuje marny poziom intelektualny. Uczelnie psują rynek, przyjmują byle kogo, wypuszczają niedokształconych magistrów... To jest przerażające ilu półgłówków studiuje. Nie zagniesz rzeczywistości - jak masz 10 miejsc pracy i 15 chętnych studentów to pensja nie będzie wysoka. Takie właśnie są realia i jedynym rozwiązaniem jest ograniczenie liczby miejsc na uczelniach publicznych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 23:39:47

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Egzotyczne wakacje! Jak ktoś chce może mieć egzotyczne wakacje po kosztach. Nie rozumiem tego wiecznego kreowania, że to tylko pieniądze dają w życiu szczęście. Nie o to przecież chodzi, trzeba się trzymać swojej drogi, a nie tylko martwić zawartością portfela. Trochę ponad rok temu zaczęłam jeździć autostopem po Europie. Przez ten czas spędziłam ponad 4 miesiące w podróży i całość kosztowała mnie łącznie mniej niż 2 tysiące złotych, a i tak żyłam jak król. Jak ktoś chce to znajdzie sposób. Ja jeżdżę z kimś, sama, ale słyszałam też o ludziach podróżujących całymi rodzinami np. Roman Zańko z synem. Świat stoi otworem tylko wystarczy wyciągnąć po niego rękę. Dla zainteresowanych jak zacząć można mnie znaleźć na facebooku: Polski Włóczykij

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 00:28:50

Super! Trzeba korzystać z życia póki się nie ma zobowiązań zawodowych, rodzinnych i póki można spędzać dowolną ilość czasu w podróży! Też bym chciała spróbować autostopu choć freeganizm (przelotnie przegolądając profil na fb zauważyłam, że praktykujesz) to dla mnie za wiele :P Sama staram się wyjeżdżać do wakacyjnej pracy za grnanicę - dobre zarobki i nowe, piękne miejsca :) Nie oszczędzam wtedy na zwiedzaniu okolicy. Pracowanie i studiowanie za granicą to naprawdę świetny sposób żeby poczuć prawdziwą atmosferę nowego miejsca (a nie tę powierzchowną, turystyczną). Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 22:06:55

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Dlatego postanowiłam wyemigrować, od 5 lat mieszkam w Australii i serce mnie boli, że mam tak daleko rodzinę ale życie tutaj jest o wiele lepsze, państwo dba o obywateli, zarobki są dobre, bez problemu mogę sobie pozwolić na lot do Polski. Kiedyś chciałabym wrócić, bo jednak brakuje mi ojczystego kraju ale jak słyszę od znajomych co się dzieje w Polsce, to chyba nie zanosi się na nic lepszego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 16:08:18

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Mnie nie stać na obiad w restauracji raz w miesiącu, a o wakacjach czy samochodzie nawet nie marze... Jestem po jednej z lepszych uczelni w Polsce i zarabiam w stolicy (UWAGA) 1500 zł netto!!! A moje kumpele po zawodówce, obie fryzjerki spokojnie dociągną do 3000 zł w Wawie. I one pięć lat na studiach zakuwać nie musiały.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
FanFan
(Ocena: 5)
2014-03-10 17:40:00

Ty też nie "musiałas", nikt Cię do studiów nie zmuszał, było iść na fryzjerke.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 19:08:29

Dobrze o tym wiem i teraz pretensję mam tylko do siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:16:20

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Kurcze, jaki ten artykuł jest niesprawiedliwy. Logiczne, że skrajna bieda to sytuacja kiedy nie stać nas na rachunki i/lub jedzenie - o ile w ogóle jest gdzie mieszkać. Ale niemożliwość normalnej egzystencji, kiedy nie stać nas nawet na spędzenie 1 tygodnia wakacji na cały rok pracy czy na zakup nowej garderoby np. na zimę (z konieczności, a nie z fanaberii) nie jest NORMALNE!! Ludzie, przecież to jest wegetacja. Życie, na które składa się sama praca i spłata rachunków to nie jest życie. Żaden człowiek tego na dłuższą metę nie wytrzyma, i tu nie ma się z czego cieszyć bo mam co do garnka włożyć. Skoro Wam (i redakcji) takie "życie" odpowiada, to OK. Ale ja mówię stanowcze NIE!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 19:59:16

A ja tak żyłam, nie było mi dobrze, przez 2 lata, mimo że oboje z mężem zarabiamy niemało. Przez 2 lata tylko rachunki i jedzenie ... ale po 2 latach w końcu wymarzony dom, bez kredytów, w końcu stać nas na 2 dziecko nie odejmując sobie przy tym przyjemności

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 21:15:48

ale co ty przyrównujesz -.- Ty nie biedowalas tylko odkładalas kase, jakbys nie odkładała to bys mogła sb to wszystko kupić, wiec co ma co do czego -,- Ja tez z narzeczonym wiele sobie odmawiamy bo odkładamy kase, ale jakbysmy nie odkladali to bysmy żyli na full wypas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 11:48:41

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Zależy, jaki samochód, Fiat Panda na raty to pewnie nie jest aż taki straszny wydatek. Co nie zmienia faktu, że to bardzo pusty sposób interpretowania ubóstwa. Że niby jak ktoś nie ma, czym się lansować, to jest biedakiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:18:08

Faktycznie, Fiat Panda dla całej rodziny to szczyt lansu. O wyjeździe na wakacje to nawet nie ma mowy, no chyba, że bez bagażu. Weź się puknij i zastanów do czego służy samochód.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:20:06

ty się puknij i przyjmij do wiadomości, że nie każdy ma 5 osobową rodzinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:22:25

Bo nas nie stać na taką rodzinę. A do pracy to 30 km na piechotę zapierdzielać, bo samochód to szczyt lansu. Z takim podejściem to na pewno Polska szybko się nie zmieni. Bo u nas jest tak wspaniale...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 23:50:42

Pisałam o NOWYM samochodzie, a przy przeciętnych polskich zarobkach przeciętny nowy samochód poza Pandą i Daciami jest produktem nieosiągalnym dla większości. Jeśliby więc większość (choć z artykułu wynika, że kilka %) Polaków uważa, że ktoś, kto nie może sobie kupić NOWEGO samochodu jest biedny, to wynika z tego, że pewnie z połowa rodaków to nędzarze. Co do lansu, chodziło mi raczej o wakacje, bo zazwyczaj sprowadzają się one do leżenia plackiem przy hotelowym basenie i aktualizowaniu statusu na fejsie. Sama jeżdżę VW T4, więc wiem, do czego służy samochód, nie martw się ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 11:04:45

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Jestem na Erasmusie w Hiszpanii. Za pokój i rachunki płacę tyle ile w Polsce w moim mieście, za jedzenie i ciuchy również, a czasem nawet taniej. A tutaj najniższa pensja (uważana za prawie ubóstwo) to 600 euro, ale zazwyczaj zarabia się te 1000. Jak pomyślę, że w Polsce zarabia się 400 euro, a ceny takie same to nóż mi się otwiera w kieszeni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 11:25:14

Nie zapomnij dodać, że bezrobocie praktycznie tam nie istnieje a wśród ludzi poniżej trzydziestki to chyba każdy ma pracę i to w wymarzonym zawodzie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 13:04:34

hiszpania kraina mlekiem i miodem płynąca, wcale nnie dotknięta kryzysem hehehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:20:24

Anonim 2014-03-10 11:25:14. Chyba komuś się kraje pomyliły :P Hiszpania dopiero co w kryzysie tonęła, co nie zmienia faktu, że nawet w Grecji pensja minimalna jest o wiele wyższa niż w Polsce. Tylko u nas nikt nie wychodzi na ulicę strajkować jak oni, a szkoda :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 14:30:37

Owszem, w Hiszpanii czy w Grecji jest kryzys, ale nie zauważyłam, by dziadowali tak jak Polacy. ;p Anonim nade mną ma rację - oni strajkują. A w Polsce co? Gówn. a rzeria strajkowała tylko wtedy, gdy im chciano zabrać pirackie filmy i gołe du. py z Intenetu (ironicznie o ACTA), natomiast jakoś nikt się nie przejął podwyższonym wiekiem emerytalnym, rosnącymi cenami i bezrobociem wśród młodych ludzi. A ten Wasz premier półgłówek woli się lansować w Europie jako wielki obrońca Ukrainy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 18:40:03

A co im strajki dały? Nic. Kiedy ludzie w końcu zrozumieją, że nie ma NIC za darmo? Żeby rząd dał, musi wcześniej skądś zabrać. Obecny, następny, czy jeszcze inny inny premier oczywiście może nam uchylić nieba... Zadłużając się! Przecież właśnie to doprowadziło nas do ruiny za czasów komuny. Każdy miał przyzwoitą pensję od państwa. A to skąd państwo te pieniądze brało już nikt się ni pytał. Myślicie, że jak pójdziecie na strajk, w budżecie znajdzie się nagle kilka dodatkowych miliardów? Zmiany gospodarcze zachodzą stopniowo, nie na zawołanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 21:12:40

Owszem, stopniowo, ale w Polsce naprawdę jest coraz gorzej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 21:17:51

coraz gorzej jest dla tych którzy nie umieją się ogarnąć w zyciu :) ja zyje w polsce po PEDAGOGICE i znalazłam bez ZNAJOMOŚCI dobrą pracę. Tak samo moj narzeczony. Szukalismy pracy, wykazywaliśmy się i teraz żyjemy na poziomie mimo że mamy 23 lata, naprawdę chcieć to móc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 21:51:24

Ja akurat też z pracą problemów nie miałam, ale widzę, jak jest dookoła... A jeśli mówimy o przemianach gospodarczych, to proszę Was, na pewno nie można nazwać w ten sposób polskiej farsy. Co ciekawe, całkiem interesująco w tym temacie radzą sobie np. Węgry.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 22:45:52

hahhaha Jakie wy głupoty macie w głowach. Jakbyśmy się nie wyprzedali z wszystkiego za granicę to byłaby praca i byłyby wyższe zarobki. Oświecając was każdemu normalnemu państwu zależy żeby rozwijały się przedsiębiorstwa krajowe i żeby pensje były wyższe bo i podatków więcej i w budżecie mniejsze dziury. Niestety tutaj politycy nie widza poza granice wyznaczoną przez własny nos. Córeczkom się prace załatwia w telewizji czy reklamodawców na stronkę internetową żeby się dobrze żyło, kupuje się mieszkanka, jeździ się po świecie a z nas się tylko śmieją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D
(Ocena: 5)
2014-03-10 08:42:18

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Polacy powinni przestać porównywać warunki życia z bogatymi krajami, które nie ucierpiały tak jak nasz podczas wojen, nie miały socjalizmu. Prawdziwa bieda jest gdzie indziej i sama chętnie bym wysłała pare osób tam, gdzie by ją zobaczyły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia Ł
(Ocena: 5)
2014-03-10 09:22:37

Babcia uczyła mnie, że porównywać zawsze należy się do tych lepszych a nie do gorszych. I słusznie. Dlaczego mam mówić sobie- och jak mam dobrze bo nie jestem głodnym dzieckiem w Afryce? Wolę myśleć- kurcze nie jest źle, ale czemu nie miałoby być lepiej? Muszę zrobić coś żeby żyć na wyższym poziomie. I to samo dotyczy w ogóle państwa. Jeśli dla Ciebie dochód na rodzinę 4 osobową 1800zł to nie bieda to w przyszłości zamiast więcej będą nam płacić jeszcze mniej bo skoro gdzie indziej jest gorzej i ludzie jakoś żyją to luz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lulu
(Ocena: 5)
2014-03-10 09:50:58

Zgadzam się, że należy mierzyć do lepszych od nas, ale wielu ludzi ma zupełnie nierealne oczekiwania. Moim zdaniem od początku lat dziewiędziesiątych zrobiliśmy skok cywilizacyjny i stopniowo będzie coraz lepiej, ale jak ktoś się spodziewa, że pensje w jednej chwili podskoczą do zachodniego poziomu to jest naiwny. Co innego mieć ambitne plany i chcieć więcej a co innego oczekiwać cudów ;) Znaczy możecie sobie oczekiwać i się denerwować, że nie jest tak jabyście chcieli ale i tak nic w ten sposób nie zdziałacie bo się nie da w dwadzieścia lat odwalić roboty, którą inne państwa wykonały przez siedemdziesiąt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 22:37:47

A no tak. Mamy za duże wymagania. 1600 złotych brutto to zajebista wypłata. A może tak głupia babo sobie za to pożyjesz co ? Kawalerkę można sobie za to wynająć a na jedzenie juz nie będziesz miała. Chcemy tylko zobaczyć na koncie tą osławioną średnią krajową (3000 tys) a nie jakieś cuda na kiju. Na razie to wygląda tak że klika z warszawy, prezesiki i politycy zarabia sobie po 50 tysięcy w górę a szary obywatel ledwo dożywa do pierwszego i nie mówię tu o ludziach bez wykształcenia ani nawet bez doświadczenia bo i często to nie pomaga. A porównując do zagranicy to w takich warunkach jak my to mieszka najgorsza biedota i menelstwo i nie zastawiaj się wojnami bo już byśmy częściowo zniwelowali różnice między nami a zachodem ale jak u nas złodziejstwo panuje to nie ma się co dziwić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lula
(Ocena: 5)
2014-03-11 00:06:34

Ale bezsensowna gadanina. Ani pensje prezesów (zatrudnionych na kontraktach menadżerskich a nie umowach o pracę ani diety polityków nie wliczają się do wyliczeń GUSu więc to że zawyżają zarobki to bzdura. No i nie wszyscy zarabiają 1600zł. Bardzo ci współczuję jeśli tak masz, ale nie możesz przelewać swoich doświadczeń na całe społeczeństwo. Proszę, porównaj ilu ludzi w latach 90 wyjeżdżało na wakacje, ile się konsumowało, jaka była infrastruktura (ona też wpływa na jakość życia) a czarno na białym zobaczysz, że postęp jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Z Londynu
(Ocena: 5)
2014-03-10 03:31:27

re: Nie stać Cię na nowy samochód i egzotyczne wakacje? Jesteś BIEDNA!

Mieszkam w Londynie. Pracuje na pol etatu w jednej i drugiej pracy. Praca + dojazdy zajmuja mi wiele czasu. Tyram za najnizsza stawke. Ledwo starcza na oplacenie pokoju, biletu jedzenia, "raz na rok" jakis couch czy kosmetyk... Moja wyplata nie starczylaby nawet na wynajem malego, najtanszego mieszkania, nie mowiac o rachunkach, jedzeniu, utrzymaniu samochodu, wakacjach, przyjemnosciach itp.,itd. Nie jest dobrze... Do Polski tez nie mam po co wracac. Jestem biedna :( Wegetuje w obcym kraju... Nie ma tu takiego raju, jak to niektorzy opowiadaja, jest coraz trudniej, codzienna walka o przetrwanie... Sama minimalna w Londynie to malo smieszny zart, do tego o prace b.ciezko - wszedzie setki chetnych, a emigrant i tak zawsze bedzie "gorszy", lepsze prace sa dla "swoich"... Studia 6000-9000 funtow za rok, ok, mozna wziac na nie kredyt, ale to tylko na czesne, a utrzymac trzeba sie juz samemu, przy czym student moze pracowac max.20 godzin tygodniowo, a to starczy na sam pokoj, wiec jestem w d.u.p.i.e... :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 03:50:02

Po raz setny widzę na tym portalu wpis "emigrantki" o tym, jak to w UK jest ciężko. Znam wieeeele osób pracujących na różnych stanowiskach w tym kraju i każdy mówi, że lepiej pracować na Wyspach za tzw. minimalną niż w POLSCE. Owszem, Londyn jest bardzo drogi, ale inne miasta jak np. Birmingham, w którym sama od niedawna mieszkam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 07:39:32

jak ci tak źle na obczyźnie to wracaj do kraju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia Ł
(Ocena: 5)
2014-03-10 09:25:21

Szczerze powiem- zdumiewają mnie takie historie. Musiałaś zrobić jakiś wielki błąd. Ja mam rodzinę w Niemczech, znajomych w Anglii i WSZYSTKIM dosłownie WSZYSTKIM żyje się od dobrze do wyśmienicie. Nie każdy z nich pławi się w luksusach, ale żyją w spokoju i bez obaw o przyszłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lulu
(Ocena: 5)
2014-03-10 09:58:50

Wybrała drogie miasto, pewnie ma prostą, niewymagającą kwalifikacji pracę (wnioskuję po minimalnej pensji, którą zarabia) i jest tam zupełnie sama, a nietrudno policzyć, że gdy ktoś mieszka z partnerem to ma dużo łatwiej bo dużo wydatków rozkłada się wtedy na dwoje (mieszkanie, energia elektryczna, stałe opłaty, część zakupów...). Poza tym ci co mają dzieci dostają zapomogi, za które bez trudu można utrzymać dziecko i może nawet kilka funtów czy euro zaoszczędzić. Dziecko nie jest wiec wydatkiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-10 13:12:27

trzeba było jeszcze droższe miasto wybrać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-11 00:50:17

dziwna sprawa, mieszkam w UK i zarabiam niewiele ponad minimalna, ale o biedzie mowic nie moge. mam na mieszkanie, jem to na co mam ochote, czasem poszaleje na zakupach i raz na jakis czas stac mnie na niezle wakacje. cos mi tu sciema smierdzi ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz