WASZE HISTORIE: „Doświadczyłam mobbingu”

20 Października 2016

Dziewczyny opowiadają o kulisach swojej pracy. Czy naprawdę może być tak źle?

mobbing

Zjawisko mobbingu jest spotykane coraz częściej. To nic innego, jak prześladowanie podwładnego czy współpracownika za pomocą ośmieszania, zaniżania samooceny, obrażania czy izolacji od reszty pracowników. Mobber jest złośliwy, a nawet okrutny. Nie przebiera w sposobach i środkach. Czasami jego dręczenie jest zakamuflowane. Na zewnątrz pokazuje miłą twarz i jest dobrze oceniany przez podwładnych, ale np. w stosunku do jednej osoby jego zachowanie zmienia się diametralnie. Bywa również na odwrót i dręczy kilka osób albo całą grupę. W tym drugim przypadku jest o wiele łatwiej udowodnić jego winę. Co powinna zrobić dręczona osoba? Przede wszystkim zbierać dowody. Mogą to być maile, SMS-y, zeznania innych osób, itp.

O samym mobbingu zdecydowały się opowiedzieć Martyna, Weronika i Sylwia (imiona zmienione). Dziewczyny pracują w popularnej sieciówce. Napisały do redakcji zbiorowego maila, aby poprosić o spotkanie. Tak powstał ten reportaż. Nasze rozmówczynie twierdzą, że ludzie robiący zakupy nawet nie wiedzą, z czym muszą się codziennie mierzyć pracownicy...

Opowieść rozpoczyna Sylwia.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Najbardziej żenujące CV (Oto prawdziwy szczyt desperacji)

Strony

Komentarze (10)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-26 11:45:04

Mam 18 lat, pracowałam z moim chłopakiem w domu maklerskim. Ja bez doświadczenia, moja "kochana" manager wiedziała o tym. Mój chłopak sprawdzal się zamykał rachunki, ba byl jednym z najlepszych w całej firmie. Grunt że pani meneger chyba wcale nie doceniala faktu ze, jestem młoda i serio chce się uczyć. U niej mobbing polegał na informowaniu mnie że w wtorek mnie zwolni, w poniedziałek, w tym tygodniu.itp.itd. najczesciej przy ponad 30 osobowej grupie. Nic konkretnego się nie nauczyłam, potrafiła mnie doprowadzić do placzu przez presje. Sama poszłam po wypowiedzenie. Manager mojego chłopaka "okradł" go na 5 tys. prowizji z zamknięcia rachunku na 100tys. Bo obraził moja menager kiedy traktowala mnie jak psa. Moj chłopak pracował 3 miesiace w firmie za 500 zł bo podstaw nie mogli zaplacić nawet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 13:47:28

Takie złe traktowanie to niestety codzienność. Zatrudnilam się w biurze w przedszkolu. Pierwszy tydzień przepracowalam bez żadnej umowy aby sprawdzono moje umiejętności jak to się wyraziła właścicielka. Po tym tygodniu odeszłam sama. Wciskano mi umowę która w rzydnym wypadku nie broniła moich praw jako pracownika mimo że obiecywano mi umowę o pracę i było to wyraźnie zaznaczone na rozmowie a wszystko przez to że poprzedniczka miała czelnosc zajść w ciążę i pójść ma L4. Stanowisko w umowie to jedno a zakres obowiązków to zupełnie inna sprawa, zwalono na mnie cześć obowiązków zaopatrzeniowca, sekretarki, księgowej, osoby do kontaktu z rodzicami, kasjera,część obowiązków pań przedszkolanek nawet! Koszmar. Po 2 dniach usłyszałam że jak zaczynam o 8 to powinnam być już o 7:30 a najlepiej po 7,a nie za dziesięć 8. Bo jest wtedy tłok bo rodzice odprowadzają dzieci itp. To samo z końcem pracy. Pięć minut przed końcem pracy rzucali jakieś papiery na biurko z informacją że ma to być zrobione jeszcze dziś np zaksięgowanie faktur itp. Kończyłam nawet 40 min później niż powinnam.o nadgodzinach płatnych nie było mowy. Kilka razy oberwalo mi się za to że np przedszkolanki za późno zamowily jakieś rzeczy dla dzieci które miały być na jutro a w hurtowni nikt nie odbierał tel ani nie odp na maile. Chyba oczekiwali że wyczaruje brakujące rzeczy... Jeden wielki koszmar. A do tego poczułam się jak ktoś gorszy gdy zobaczyłam wielkie rozczarowanie na twarzy właścicielki i jej swity (firma rodzinna) gdy się okazało że jestem katoliczka a nie tak jak oni wyznawczynia innej religii. Rzucenie tej "pracy" było najlepsza rzeczą jaką zrobiłam w życiu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-21 08:24:28

Też doświadczam mobbingu ze strony kierowniczki w pewnej sieci kawiarnio-lodziarni. Po zaledwie 4 miesiącach pracy tam moja psychika siada, na szczęście jeszcze tylko miesiąc i kończę to...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 16:41:07

ja też doświadczyłam mobbingu ze strony menagera, w jednej z duzych sieci fast foodowej. Na początku gdy się zatrudniłam był bardzo chamski, za każdy błąd (nawet nie mój) obrywało mi się jakimś niemiłym komentarzem, albo "karnym" opróżnianiem koszy albo wycieraniem sali jadalnej dla gości. Po jakimś czasie jego zachowanie zmieniło się diametralnie- stał się milutki, zagadywał, wypromował mnie nawet do awansu. Zaczął kontaktować się ze mną poza pracą, wysyłając smsy. Zazwyczaj o treści... dość niedwuznacznej. Każda moja reakcja, która była nie taka, jakiej on oczekiwał była "karana" w pracy- powrót do zachowania z początku mojej kariery. Potem było tylko gorzej. Zaczął mi wmawiać, że ludzie plotkuja, że nie zasłużyłam na ten awans, że się nie nadaję, a on mówi mi to tylko z sympatii, bo miał to zachować dla siebie. Szczytem wszystkiego było wypisanie mi rzekomego manka na kasie, której nawet nie dał mi przeliczyć, mówiąc że nie ma na to czasu. A to tylko dlatego, że widział, że mój ówczesny chłopak przyszedł odebrać mnie z pracy. Wytrzymałam rok z hakiem. Nigdy więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 14:01:34

Ludzie reagujcie gdy jesteście świadkami takich sytuacji!! Gdy kierownik przy was wyzywa pracownika postraszcie chama skarga do zarządu, spiszcie jego nazwisko, postraszcie że zglosicie sprawę do pip, że będziecie swiadkiem w sprawie o mobbing.. cokolwiek zróbcie ale reagujcie!!! Chamstwo trzeba tępić, a nie odwrócić się na pięcie z torebeczka z zakupami i mieć w d... albo jeszcze dołożyć pracownikowi bo czekaliście w kolejce do kasy a o on zapi....la za trzy osoby, że nie ma czasu się podrapac. Nie reagujac po części przyczyniacie się do takich zachowań.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a
(Ocena: 5)
2016-10-20 11:48:16

Grożono mi zwolnieniem, bluźnierstwa, krzyk - to działo się przez 3 lata w moim miejscu pracy. Lekceważący styl (poniżając mnie) jest do dzisiaj, tylko tyle, że zdegradowano "gościa" i przeniósł się do innego pokoju, to i kontakt prawie urwany. Zachowuje się jak chyam, nie mowi dzień dobry, donosi. Wszyscy wiemy o jego beszczelności ale coż nic się nie robi, przełożony też udaje, że nic się nie dzieje. A ja muszę pracować i mam jeszcze sporo lat pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 11:44:44

To co opisaly kojarzy mi sie z moja praca w sklepie odzieżowym, bardzo popularnym. Duzo plotek, faworyzowanie. Na poczatku pracy tam tez osadzilam kierownika o mobing, po zmianie na rano z tym kierownikiem wracalam ze lzami w oczach. Obgadywanie. Tak mowia o rozwoju w pracy ale jak chce sie przeniesc na inny dzial to robia problem. Osoby ktore wg nie maja doswiadczenia zostaja mentorami, przez co potwm sie wywyższają. Wytrzymam jeszcze rok i uciekam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 08:20:36

I bardzo dobrze ze chca isc do sadu, trzeba tepic takie zachowania. Kultura pracy w Polsce to groteska. Widzialam jak na zachodzie ludzie pracuja i takich akcji zeby kogos przy klientach wyzyzwac nie widzialam. Polak dla Polaka wilkiem i nie dziwie sie ze potem zagranica nie chca na siebie patrzec ani miec ze soba kontaktu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 11:42:21

Niestety zagranicą jest jeszcze gorzej niż się mówi. Sama wyjechałam 2 miesiące temu i gdyby nie przychylność pracodawców do mnie, to chyba szybciej bym wróciła, niż tu przyjechałam. Jedna z dziewczyn, z którymi pracuje, totalnie się na mnie uwzięła. Skarży, że pracuję wolniej niż reszta, obgaduje mnie do innych pracowników, pogania mnie ze wszystkim, czepia się mojego grafiku, wszystkim mówi, że opóźniam ich pracę i powinnam się zwolnić. Na szczęście kierownictwo nie ma do mnie zastrzeżeń, wiedzą, że każdy musi się wdrożyć, nabrać praktyki i wtedy zacznę pracować szybciej. Takie są realia pracy z Polakami zagranicą, zamiast pomóc, pokazać jak robić coś lepiej i szybciej, to wolą obrobić tyłek od góry do dołu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-20 21:29:14

no widzisz ja pracuje i nie mam zadnych polakow, i mam spokoj, a ty jak sama napisalas ta dziewczyna co cie przesladuje to polka i juz jest problem. Jak pisalam polak polakowi wilkiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1