KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać "tylko" 47 dni/rok)

04 Lutego 2013

Pedagodzy będą musieli zrezygnować z długiego wypoczynku.

Praca nauczyciela

Kilka lekcji w ciągu dnia, dwumiesięczne wakacje i wolne w okresie ferii oraz między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem – takie warunki pracy mają obecnie polscy nauczyciele. Mimo to wielu z nich narzeka na niskie zarobki, rozkapryszonych uczniów oraz konieczność sprawdzania klasówek po godzinach. Do listy tych „pedagogicznych zażaleń” wkrótce może dojść jeszcze jedna kwestia: skrócone wakacje.

- MEN proponuje inaczej niż dotąd określić zasady nauczycielskich wakacji. Teraz Karta mówi, że „nauczycielowi przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania”. W razie potrzeby, np. podczas rekrutacji do szkół, dyrektor może nauczycielom uszczknąć z tego tydzień – informuje „Gazeta Wyborcza”.

W ciągu roku pedagodzy będą zatem mogli odpoczywać dokładnie przez 47 dni (o tydzień mniej, niż trwają wakacje letnie i ferie zimowe). - Nauczyciel, który zechce wyjechać na narty po świętach, będzie musiał wziąć urlop. Straci tym samym dni wolne z wakacji letnich. Jeśli nie chce oddać wakacji, po świętach musi być w szkole – dodaje dziennik.

To jednak nie koniec reform. Rząd chce również zmienić zasady wynagradzania pedagogów w taki sposób, żeby dać samorządom większą swobodę w różnicowaniu pensji. Dzisiaj w jej skład wchodzą m.in. dodatki motywacyjne za pracę na wsi czy za wysługę lat, które stanowią nawet jedną trzecią wynagrodzenia. Jeśli o wysokości dodatków decydowałyby samorządy, na których utrzymaniu są szkoły, lepsi nauczyciele mogliby dostawać większe pieniądze.

Strony

Komentarze (141)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Nauczycielka
(Ocena: 5)
2014-12-05 13:51:20

za parę lat, jak my wszyscy starzy i głupi nauczyciele pójdziemy na emerytury, to w szkole nie będzie miał kto pracować. Mój syn po dwóch miesiącach pracy zarabia więcej ode mnie. A warunki ma luksusowe, a nie tylko kawałek kredy w szkole!

0

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Córka nauczycielki
(Ocena: 5)
2013-04-03 11:57:54

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

"Kilka lekcji w ciągu dnia, dwumiesięczne wakacje i wolne w okresie ferii oraz między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem – takie warunki pracy mają obecnie polscy nauczyciele." Wolne dni, o których pisze autor artykułu, to nie przywilej wyłącznie współczesnych nauczycieli. To przywilej nauczycieli nawet tych, którzy pracowali w szkołach 30 lat temu. Nauczyciele nie narzekają, tylko używają argumentów rzeczowych i logicznych, kiedy obecnie są na świeczniku i wciąż krytykuje się ich za te "dni wolne od pracy". Mają rzeczywiście tyle wolnego, ale co z tego, skoro w ciągu roku szkolnego poświęcają swój popołudniowy czas na: - przygotowanie się do lekcji, - sprawdzanie testów, kartkówek, zeszytów, wypracowań itp. - rady pedagogiczne, które potrafią trwać od 16.00 do 20.00 - zebrania z rodzicami i konsultacje, - przygotowanie różnych uroczystości szkolnych, - imprezy w soboty, czy nawet w niedziele. I nikt nie zapłaci za godziny spędzone po lekcjach. A własne dzieci, własne życie? Gdzie znaleźć czas na rodzinę? Właśnie te dni wolne są czasem, kiedy mogą odrobić czas stracony! A zarobki? Nauczyciel kontraktowy przy pełnym etacie:18 godzin+2 godz. z art.42 zarabia 2000 zł. Czy to dużo? Dla wciąż narzekającego i zawistnego społeczeństwa to za dużo! Ale nikt nie pomyśli, że nauczyciel, żeby mieć jakiś autorytet, musi ubierać się schludnie, czysto, elegancko. A te zarobki często starczają na zakupy w tzw. lumpeksach. Szkoda strzępić języka. Córka nauczycielki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
N
(Ocena: 5)
2013-02-17 17:29:54

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

Brawo dla autora tekstu...za niewiedzę i kompletny brak znajomości tematu. Jest niedziela, a moja mama właśnie siedzi i układa ćwiczenia dla dzieciaków. Wczoraj sobota, a mój tata układał testy dla uczniów. Tak, mam dwóch nauczycieli w domu i wybierając kierunek studiów nawet nie spojrzałam na kierunki pedagogiczne, mimo TYLU wolnych dni. Będąc małą dziewczynką ciągle siedziałam w domu z babcia, a nie z rodzicami, którzy byli w pracy. Widziałam ile nerwów kosztuje praca z dziećmi. Do tego dochodzą wycieczki kilkudniowe, gdzie nauczyciel musi pilnować uczniów przez 24h/dobę i nie, nikt mu za to nie dopłaca ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jo
(Ocena: 5)
2013-02-10 19:29:15

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

Zaparaszam na blog o prawdziwym zyciu prawdziwej nauczycielki. zlanauczycielka.blog.pl Zapraszam do dyskusji o polskiej szkole:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-08 23:57:34

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

LABY?! moja mama jest nauczycielką. obecnie przez durne rozporządzenie miasta oraz narzucony projekt europejski musi wyrabiać prawie dwa etaty. do tego sprawdzanie: prace domowe, zeszyty, sprawdziany, uzupełnianie innych durnych papierków... jest tak zmęczona że aż rozważa urlop na poratowanie zdrowia, bo z tego wszystkiego co chwila łapie choroby. +musi znosić chamstwo i bezczelność uczniów.." moim zdaniem nie dość że nie powinni im skracać urlopów to jeszcze dodać trochę..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-08 22:32:10

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

Skoro nie podobają się nauczyciele w szkole, to jest taka możliwość nauki dziecka w domu przez rodziców. Nauczyciel przy tablicy spędza nie 18 a 20 godzin tygodniowo (2godz za free) + reszta papierków, rad, szkoleń, studiów i wiele wiele innych czynności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-08 13:12:18

re: KONIEC laby dla nauczycieli: Ich wakacje będą krótsze o tydzień! (Czyli będą odpoczywać

Moim zdaniem nie ma nauczycieli z powolania sa tylko cwaniaki ktore chca miec wiecje wolnego. Doliczcie jeszcze ferie zimowe, wszystkie swieta w ktore normalni ludzie chodza do pracy i wyjdzie ze wiecej maja wolnego niz dni pracujacych (dotyczy nauczycieli pracujacych z karty)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-03 21:02:53

jesteś debilem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-07 14:16:12

odróżniajcie pedagoga od nauczyciela. Nauczyciel np. angielskiego 5 lat studiowal filologie angielska o specjalizacji nauczycielskiej, jest "pedagogiem" tylko, jesli pracuje w szkole. Ja. studiowalam 5 lat pedagogike, wiec z zawodu jestem pedagogiekm. Pracuje w domu dziecka 40 godzin tygodniowo, jak kazdy normalny czlowiek. Nie pracuje z karty a jestem pedagogiem. Prosze wiec nauczyc sie odrozniac nauczycieli od pedagogow.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-06 17:03:00

Ten pożal się Boże artykulik jest naprawdę kiepski, żenujący, pokazuje płytkość i marne przygotowanie i obeznanie autora. Jestem nauczycielem i gdyby nie fakt, że kocham dzieci, lubię z nimi obcować i przekazywać im wiedzę, to nie wiem czy nerwowo w tej pracy bym wytrzymała. Z zazdrością nie raz, nie dwa patrzę na mojego narzeczonego, który wychodzi po 8 godzinach pracy i ma czas na swoje hobby, a sprawy służbowe po godzinach pracy ma "w poważaniu". On z kolei z podziwem patrzy na mnie bo widzi ile mnie to wszystko pracy kosztuje, nie raz nie dwa odmawiam mu wyjścia na basen, czy kina , bo na następny dzień muszę wymyślić sprawdzian, mam hospitację więc muszę napisać scenariusz, czy mam posiedzenie rady i muszę przygotować sprawozdanie, nie raz widzi jak siedzę, po nocy wypisując opinie dzieci do psychologa, kuratora czy innych instytucji, mogła bym wymieniać tego jeszcze od groma i trochę... doszkalania, "zbieranie" godzin do pełnego etatu, dyżury w WAKACJE CZY FERIE ( tak, tak nie leże całe te okresy z brzuchem do góry) Wady i zalety są jak w każdym innym zawodzie. Również o autorze tego artykułu można by powiedzieć, że zapewne dostaje dużą kasę, za napisanie "byle czego" .... Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
em
(Ocena: 5)
2013-02-06 12:20:01

Nauczyciele harują jak woły, non stop muszą podnosić swoje kwalifikacje żeby nie daj Boże nikt lepszy nie zajął ich miejsca, robią po kilka kursów, żeby móc równocześnie uczyć, mieć kilka godzin w bibliotece, kilka jako doradca zawodowy i w ten sposób uzbierać sobie na etat. Do tego ew. korepetycje, filolodzy kilka godzin w szkołach językowych. I oczywiście sprawdzanie kartkówek po godzinach pracy, przygotowywanie się do następnych zajęć, pisanie sprawozdań z posiedzenia rady, prowadzenie kółek naukowych.. To jest praca ponad standardowe 8 godzin w jakimkolwiek innym zawodzie. I jeszcze są pretensje do tego że mają wakacje. Kto nie był nauczycielem bądź nie ma styczności z tym zawodem nie powinien wypowiadać się na ten temat!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-02-06 13:21:21

nie jestem nauczycielem, ale święta racja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz