Jak polubić swoją pracę?

20 Października 2014

Wstręt do pracy, którą się wykonuje, to częste zjawisko. Jak zmienić nastawienie?

praca

Małgosia w ubiegłym roku dostała pracę, o jakiej marzyła. Dostała się do polskiego przedstawicielstwa międzynarodowej korporacji. „Wydawało mi się, że lepiej być nie może. Dobra pensja, dodatki, przejrzysta ścieżka kariery. Poza tym pracowałam zgodnie ze swoim wykształceniem” – opowiada. Szybko się jednak okazało, że wpadnięcie w korporacyjne tryby może być przekleństwem. „Czar prysł po paru miesiącach. Harowałam jak głupia, ciągle myślałam o pracy, byłam zestresowana, żyłam z telefonem przy uchu. Podupadłam na zdrowiu. Zrozumiałam, że pieniądze to nie wszystko”.

Małgosia pracy w korporacji nie rzuciła, bo w międzyczasie zaciągnęła kredyt na mieszkanie. Przyznaje również, że pochodzi z małego miasta i nie wyobraża sobie powrotu w rodzinne strony. „Ja wiem, że w życiu zawsze jest coś za coś. Bardzo bym chciała polubić swoją pracę, zwłaszcza że przecież o niej marzyłam. Ale nie ukrywam, że przychodzi mi to z trudem”.

Większość badań potwierdza, że Polacy nie lubią swojej pracy. Z analiz firmy Sedlak & Sedlak wynika, że zaledwie jedna trzecia z nas jest zadowolona z zajęcia, którym zarabia na życie. Wiele osób pracuje wyłącznie dla pieniędzy – o realizacji marzeń czy pasji nie ma mowy. Dodatkowo cierpimy na „syndrom poniedziałku”, który wiąże się z odległą perspektywą weekendu. Czy można to zmienić?

Oczywiście, że tak. Pod warunkiem że w twojej pracy nie dochodzi do sytuacji patologicznych, takich jak agresja, przemoc, stalking, poniżanie podwładnych, niewypłacanie pensji, wykorzystywanie pracowników itp. W każdym innym przypadku możesz spróbować polubić swoją pracę. W taki sposób:

Rzuć sobie wyzwanie

Szef zlecił ci kolejne trudne zadanie? A gdyby tak potraktować je jako wyzwanie? Pamiętaj, że wiele zależy od twojej psychiki i nastawienia. Obowiązki, które wykonujesz, mogą być zarówno twoim przekleństwem, jak i wyzwaniem. Spróbuj więc podejść do nich z większym zainteresowaniem. I przekonaj się, co z tego wyniknie. O tym, że to dobry pomysł, mówi 28-letnia Agnieszka. „Gdy dostaję naprawdę trudne zadanie do wykonania, myślę sobie, że dla mnie to szansa, by zdobyć nową umiejętność, rozwinąć swoją kreatywność i efektywność. Przyznam, że dodaje mi to energii i praca idzie mi wtedy znacznie łatwiej”.

Strony

Komentarze (12)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-06 17:03:40

re: Jak polubić swoją pracę?

Jeśli chodzi o finanse od jakiegoś czasu prześladował mnie pech. Doszło do tego, że zamówiłam rytuał przyciągnięcia pieniędzy na stronie moc-energii.pl . Liczyłam że poprawi to moją sytuację… i nie przeliczyłam się. Kwestie finansów od tego czasu poprawiły się, w końcu czuję że nie mam już pecha do finansów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-25 10:34:49

re: Jak polubić swoją pracę?

- Na zdjęciu to Azjata czy Azjatka? - Skłaniam się ku temu, że Azjata... - No tak, masz rację, dziękuję za odpowiedź.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2014-10-20 21:30:35

re: Jak polubić swoją pracę?

ja moją nareszcie lubię. Zawsze chciałam się zajmować aranżacją wnętrz i nareszcie mi się udało dostać pracę w fajnej firmie. Skończyłam w tym roku ten kierunek w szkole policealnej, dyplom mam i po prostu wysłałam kilka CV i się udało. Wcześniej pracowałam... w bankowości. Także branża zupełnie inna, ale dla chcącego nic trudnego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ABC
(Ocena: 5)
2014-10-20 07:04:57

re: Jak polubić swoją pracę?

Żeby móc polubić swoją pracę trzeba ją najpierw mieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka08
(Ocena: 5)
2014-10-20 01:44:21

re: Jak polubić swoją pracę?

Ta "Malgosia" to 100% ja. Zaraz po studiach udalo mi sie dostac moja wymarzona prace, o ktorej marzylam przez ostatnie lata studiow. W miedzynarodowej korporacji i jednej z 5 najwiekszych na swiecie w dziedzinie, jaka mnie interesowala. Prestiz, dobre zarobki, mozliwosci rozwoju.. Po okolo 8 miesiacach juz nic to dla mnie nie znaczylo.. Ta praca stala sie dla mnie jednym wielkim wyscigiem szczurow (bo przeciez jest tysiace kandydatow na moje miejsce), stres, praca po 15 godzin dziennie to normalka, a i tak kto zbiera laury to moj szef.. Czasami placze przed wyjsciem do pracy.. Szukam innej i jak tylko cos znajde w miare interesujacego i z zarobkami okej (nie musza byc takie jak teraz, ale byle by nie byly duuzo nizsze) to od razu odchodze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz