Ile kosztuje praca magisterska?

23 Listopada 2009

Jedni nie mają czasu na pisanie, a pozostałym po prostu się nie chce! Dla takich studentów istnieje rozwiązanie, które mimo wszystko umożliwi im zdobycie tytułu magistra lub licencjata. Ale czy na pewno opłaca się kupować prace dyplomowe na czarnym rynku?

Ile kosztuje praca magisterska?
>

Czy w obecnych czasach wybieramy się na studia po to, by zgłębiać wiedzę, rozwijać intelekt i poszerzać horyzonty? Niestety, coraz częściej przyszli studenci, wybierając uczelnię, kierują się zupełnie innymi priorytetami. Przede wszystkim chodzi o zdobycie tak zwanego „papierka”, czyli dyplomu ukończenia studiów z tytułem licencjata czy też magistra. Tylko z nim można wkroczyć na rynek pracy z nadzieją zdobycia satysfakcjonującego stanowiska. Nic więc dziwnego, że młodzi ludzie coraz rzadziej zastanawiają się, czy wybrać się na studia, czy też nie. Pytanie brzmi raczej: Jak i gdzie je ukończyć.

Popyt tworzy podaż

Dla tych, którzy nie są prymusami, najlepszym sposobem na uzyskanie wykształcenia wyższego zdaje się podjęcie nauki w jednej ze szkół prywatnych. Chętnych wciąż przybywa, a skutkiem tego zjawiska jest powstawanie wciąż nowych placówek. Czy nauczanie można więc nazwać po prostu świadczeniem usług, a naukę towarem? Zdaje się, że tak, bo żeby stać się magistrem, często trzeba dużo zapłacić…

Studencka plaga

Okazuje się jednak, że wydatki ponoszone przez studentów uczelni wyższych – zarówno tych prywatnych, jak i państwowych, nie sprowadzają się jedynie do opłat za czesne czy powtarzanie przedmiotów. Niejednokrotnie, aby móc stać się absolwentem, do ponoszonych kosztów zalicza się również opłatę za kupno… pracy dyplomowej! Specjaliści badający ten problem nazywają go plagą i szacują, że aż ¼ oddawanych prac licencjackich i magisterskich nie jest dziełem tych, którzy nazywają siebie ich autorami. Dlaczego studenci zamiast samodzielnie pisać swoje prace dyplomowe, wolą wydać od 500 do nawet 2000 zł na ich kupno? Większość z nich tłumaczy się brakiem czasu, wynikającego z łączenia studiów z pracą. Lenistwo to kolejna przyczyna kupowania prac przez studentów. Dla pozostałych zlecenie napisania pracy magisterskiej to po prostu „wygoda”, na którą po prostu ich stać.

Ceny czarnego rynku

Osoba zainteresowana podobną usługą na pewno nie napotka problemów ze znalezieniem odpowiadającej jej oferty, bowiem zarówno w gazetach, jak i w internecie aż roi się od ogłoszeń zatytułowanych „Pisanie prac”. Wybór dotyczy również cen, których wysokość zależna jest nie tylko od zawartości, czy stopnia trudności tematu pracy, ale również od tego, na jakiej uczelni zostanie ona złożona. Nie bez znaczenia jest również to, gdzie się znajduje dana szkoła – studenci, uczący się w większych miastach muszą liczyć się z wyższą ceną napisanej za nich pracy. Niestety w przypadku zakupu gotowych prac dyplomowych cena w żaden sposób nie gwarantuje, jakości otrzymanego tekstu. Nigdy nie można mieć pewności, że treść, za którą zapłaciliśmy jest rzetelna i zgodna z naszymi założeniami. Czy warto, więc dokonywać zakupu „w ciemno”?

Kto napisze dla ciebie pracę?

Nie ma wątpliwości, że biznes w postaci handlu pracą intelektualną jest opłacalny dla twórców prac dyplomowych. Dla osób, oferujących wyręczenie przyszłych licencjatów i magistrów, pisanie kilku prac jednocześnie o różnorodnych tematykach i w krótkim czasie, nie stanowi problemu. Chodzi, bowiem o swego rodzaju dojście do wprawy oraz efektywne wykorzystywanie godzin spędzonych w bibliotekach oraz pomocnych, dostępnych w nich zbiorach. Zarobki, które udaje im się zdobyć niejednokrotnie pozwalają natomiast na opłacenie drugiego kierunku studiów… Ciekawe jest również to, że we wszelkich dyskusjach na temat moralności handlu pracami dyplomowymi to z reguły kupujący obarczani są największą winą. Czy jednak ich twórcy nie są równie winni, co ich klienci?

Za zbrodnię trzeba płacić!

Choć władze akademickie tępić plagę kupowania prac, problem nadal istnieje. Używanym przez uczelnie systemom antyplagiatowym rzadko udaje się znaleźć jakiekolwiek budzące podejrzenia treści. Zdarza się, że nawet sami promotorzy „przymykają oko” na prace, które przypuszczalnie przekraczają wiedzę i możliwości intelektualne studentów. Jedyną skuteczną metodą walki z jednym z największych obecnie problemów szkolnictwa wyższego jest wprowadzenie konieczności pisania prac, wymagających prowadzenia przez studenta prac badawczych. W przeciwieństwie do prac tak zwanych odtwórczych, polegających na przekształcaniu tekstów źródłowych, zmuszałyby do wykonywania systematycznej pracy intelektualnej w obrębie badanej tematyki.

Do tej pory wszelkie próby zlikwidowania czarnego rynku prac dyplomowych wydają się  nie przynosić żadnych skutków. Nie ulega wątpliwości, że oddanie zakupionej pracy dyplomowej, wraz z podpisanym oświadczeniem dotyczącym jej autorstwa to przestępstwo, wynikające z wyłudzenia poświadczenia nieprawdy, za które grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Może być również interpretowane, jako naruszenie ochrony praw autorskich. Jak w tej sytuacji traktować jednak samego autora, który nie tylko sam oferuje naruszanie jego praw, ale również na nich zarabia?

Alicja Milewska

Zobacz także:

Pierwsza praca? Nie bój się wyzwań!

Chciałabyś pogodzić  naukę z pracą? Sprawdź, jak się do niej przygotować i sprawić, żeby była przyjemnością! 

Nauka w szkole czy w domu?

Masz dosyć chodzenia do szkoły? Dowiedz się, na czym polega nauka indywidualna, odbywająca się w domu. Czy jest zbawieniem, czy utrapieniem? A może to po prostu coś dla ciebie?

 

Strony

Komentarze (114)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 13:03:43

Pomoc w pisaniu prac różnego rodzaju: referaty, wypracowania, prace zaliczeniowe, prace magisterskie i licencjackie, analizy statystyczne Solidnie, rzetelnie i terminowo. Duże doświadczenie i wyłącznie oryginalne treści (raport programu plagiat.pl). Poprawki i przygotowanie pytań do obrony w cenie. Możliwość realizacji zleceń w pilnych terminach. e-mail: pomoc_mgr@o2.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
typek
(Ocena: 5)
2013-11-29 22:48:55

re: Ile kosztuje praca magisterska?

diploma.pl = oszusci najbardziej chamski i złodziejski serwis jak w zyciu widzialem – nie ufajcie niczemu pozytywnemu co znajdziecie w internecie na ich temat. prace co prawda dostalem ale 20 dni po terminie (sic!!!) do tego wybrakowaną o 20 stron (czyli 1/3 pracy bo miała składać się z 60) na dodatek nie odpowiadaja na maile jesli pyta sie ich o zwrot pieniedzy. diploma.pl – oszust

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asd
(Ocena: 5)
2014-01-30 09:38:22

Bo pieniędzy przy takich usługach się nie zwraca. Zadajesz niestosowne pytania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Piotrek
(Ocena: 5)
2013-01-10 19:30:17

A później płacz jak na konto przychodzi 1500 zł wypłaty, a przecież studia skończone i jest wyższe wykształcenie coraz mniej warte dla pracodawców. Albo zdziwienie jak nikt nie chce zatrudniać kretynów po socjologiach, zarządzaniach, marketingu, stosunkach międzynarodowych czy innych śmiesznych kierunków. Kiedyś wyższe wykształcenie coś znaczyło, a dzisiaj każdy byle kretyn może je mieć ściągając na egzaminach i kupując projekty i prace...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 21:53:04

Uważam, że ludzie, którzy idą na studia, są świadomi tego, że w przyszłości trzeba jakoś udowodnić, że zasługuje się na stopień magistra. Oczywiście, może nie jest to najbardziej rozwijająca forma sprawdzania wiadomości, ale powinna być samodzielna. @morningcoffee- Niestety nie wiem, jak jest w liceum, ale tam pisanie prac przez kogoś innego, kupowanie ich, nie wydaje się, aż takie złe, jak to jest na studiach- w liceum chyba musi pisać każdy mimo swoich upodobań, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-25 09:45:07

Racja, że pisać musi każdy, bo taki jest stopień edukacji w liceum, ale nie można rozgraniczać tego jako "mniejsze zło". Idąc tokiem paradoksalnym, można wywnioskować, że skoro ściąganie prac w gimnazjum i kupowanie ustnej matury z polskiego to nic takiego, to przecież całe swoje wykształcenie można tak łatwo kupować i korzystać z czyjejś pracy. I to oszustwo, i to moim zdaniem : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 21:51:42

"Choć władze akademickie tępić plagę kupowania prac" kto to pisać? bo jak dla mnie to być troche niegramatycznie.. :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 20:16:55

Ja do pracy magisterskiej mam jeszcze czas, ale w tamtym roku broniłam swojej inżynierskiej. Nie było to łatwe, ale jakimś cudem zaliczyłam na 5 :) Teraz pomagam innym studentom, pomagam nie wyręczam ;P Czasem jakiś grosz się przyda:) A studiuję na Politechnice, więc poziom mam sami wiecie jaki ;P Tylko tego magistra będzie trudno obronić, bo o szacowaniu nieruchomości trudno się jest rozpisywać:D No ale jakoś sobie poradzę, mam nadzieję:) Wolę zapracować, żeby mieć przy nazwisku mgr inż, niż płacić. Przecież nie o to chodzi. Smutne, że niektorzy tego nie potrafią zrozumieć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 16:05:14

Pomoc i korepetycje w pisaniu dłuższy wypowiedzi pisemnych ok, ale wyręczanie kogoś w konstruowaniu prac magisterskich to przesada. Obecna matura ustna z polskiego niestety daję tę możliwość, że łatwo kupić i zdać przedstawiając nie swoją pracę, ale i tak trzeba rozumieć o czym się mówi. Moja koleżanka w LO zapłaciła polonistce z innej szkoły, ale i tak ledwo zdała, bo ni w ząb nie rozumiała tematu "emancypacji kobiet", mimo że sama sobie taki wybrała, a ta kobieta go tylko opracowała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 00:52:14

chcecie byc mądrzy?? uczcie siei piszcie sami sobie prace kochani

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-24 00:17:10

Ludzie w komentarzachstrasznie generalizujecie. Zaczne od tego że nie każdy studiujący na prywatnej uczelni jest kasiastym półmózgim leserem tam też sąludzie którzy chcą się uczyc. Po drugie faktem jest że ludzi po zawodówkach brakuje prawdziwych fachowców a nie zapijaczonych niegramotnych pseudobudowlanców którzy od wt do czw pracują a reszte tygodnia piją. W dzisiejszych czasach zeby zarobić jakąś konkretną kasę trzeba mieć albo znajomości szczescie albo pomysł na własną inicjatywe. Zeby własny pomysł wprowadzić w życie trzeba posiadac jakąś wiedzę. Niektórzy po to idą na studia inni sami się uczą. Bo nie sztuka po 18 roku życia rzucić szkołe i pracować całe życie za tys.zł a potem to przechulać. Sztuka polega na tym żeby dążyć w swoim życiu do uczciwego zarabiania sporej kasy na własny rachunek. Chodzi mi tutaj o zakładanie własnej działalności gospodarczej. Komuna zabiła w Polakach inicjatywę. Dobrze by było gdyby w tym pokoleniu się ona odrodziła na dobre. Może niedługo zmienią przepisy to bedzie łatwiej ale warto ryzykować zainteresować się biznesem troszke.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-23 23:39:26

Po przeczytaniu artykułu i komentarzy, mam pewien dylemat. Dwa dni temu brat koleżanki poprosił mnie o napisanie wypracowania, a raczej pracy kontrolnej z języka polskiego. Przesłał podane przez nauczycielkę 3 tematy do wyboru. Już kiedyś pisałam mu krótkie opowiadanie, i zastanawiam się czy powinnam teraz także pomóc? Czy to bardziej byłoby wyręczanie i robienie mu krzywdy, że sam nawet nie spróbuje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz