Gdy ON nie ma pracy...

18 Sierpnia 2013

Brak pracy jednego z partnerów to problem i wyzwanie dla związku. Co powinnaś zrobić, jeśli twój partner jest na bezrobociu i nie kwapi się, aby to zmienić?

love

Polski rynek pracy jest dziś bardzo trudny. Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że ok. 13 proc. Polaków nie ma pracy. A z tych, którzy pracują, wiele otrzymuje najniższe wynagrodzenie i nie ma opłacanych składek ani etatu. W najtrudniejszej sytuacji są młode osoby do 25. roku życia, które ukończyły studia. Wyższe wykształcenie nie gwarantuje już zatrudnienia.

Ja haruję, on się obija

Bezrobocie jest próbą dla każdego związku. Zwłaszcza gdy zobowiązania się piętrzą, a do domowego budżetu wpływa tylko jedna pensja. Nierzadko zdarza się, że to mężczyzna nie ma pracy – i do tego w ogóle jej nie szuka. Zna to Magda. `Mój facet od kilku miesięcy jest bezrobotny. Najpierw był zdołowany i zamknął się w czterech ścianach, ale teraz mam tego po dziurki w nosie. Ja pracuję po dziesięć godzin na dobę, a on się obija i twierdzi, że nie da się wykorzystywać za grosze. Przez jego podejście ledwo wiążemy koniec z końcem` – wyznaje.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (29)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-04 10:19:12

Jak ktoś szuka pracy to znajdzie, choćby pracę sezonową na przeczekanie,np z http://www.mg-solutions.pl/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 12:19:10

oklaski

Bardzo dobry i sensowny artykul

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Beta
(Ocena: 5)
2013-08-19 10:36:29

re: Gdy ON nie ma pracy...

Mój chłopak też nie ma póki co pracy, ale wiem, że szuka. Zainwestował w siebie, skończył w tym roku studia, w Progresie w szkole policealnej skończył rachunkowość i szuka. Na rynku nie jest łatwo, ale ja mu głowy nie suszę, widzę, że on sam źle się z tym czuje. Po co mam mu jeszcze dokładać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 16:11:34

Też jestem tego zdania. Wystarczy mu, że sam czuje presję, nie ma co kopać leżącego i dokładać mu zmartwień. Musi wiedzieć, że ma oparcie w swojej partnerce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 19:03:46

Ale przecież możecie pomóc szukać mu pracy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 21:33:11

A kto powiedział, że nie pomagamy? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 21:54:38

re: Gdy ON nie ma pracy...

Mój facet szuła przez 1 rok pracy, wszędzie BRAK DOŚWIADCZENIA, (zrobił uprawnienia na TIRa) po roku jeden facet się zlitował i go przyjął na próbę. tylko ja i on wiemy ile go to nerwów kosztowało, wpadał mi chłop w depresję masakra. chory kraj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 22:12:17

znam to. Mój facet ponad rok pracy szukał, bo w poprzedniej umowa mu sie skonczyła. Już zaczynała się u niego depresja nie chciał wychodzić itd. teraz jest na stażu ale co z tego jak za kilka miesiecy biedzie to samo, bo znowu umowa sie skonczy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:16:36

re: Gdy ON nie ma pracy...

Mój facet ponad rok siedział bez pracy, ale ja odnosiłam wrażenie, że on jej wcale nie szuka, bo wg odpowiadanie na parę ogłoszeń w tygodniu to nie jest szukanie pracy!! Prawda jest taka, że pracodawcy mają obowiązek od czasu do czasu zamieścić ogłoszenie o pracę nawet jeśli kogoś już mają na dane stanowisko! Moim zdaniem najlepiej samemu roznosić CV. po różnych punktach typu firmach, biurach, instytucjach, a jak naprawdę nie znajdzie się pracy to pójść na jakiś staż, praktyki... Wiem, że to jest pracowanie za darmo i wykonywanie bezsensownych poleceń, ale lepiej 2 m-ce przepracować za darmo niż siedzieć rok bez pracy i czekać, aż ktoś oddzwoni z ogłoszenia, które jest zamieszczone ot tak o. Postawiłam mojemu facetowi jasny warunek: skoro nie słucha moich rad, nie robi nic z zaistniałą sytuacją i tłumaczy, że tam nie złoży CV., bo go tam nie chcą itp to z nami koniec. Zagroziłam mu zerwaniem i po paru dniach praca się dziwnym trafem znalazła. Po upływie roku!! Może nie jest to może nie wiadomo jak pasjonująca praca, ale od czegoś trzeba zacząć. Także nie dajcie się wkopać w to, że nie ma pracy, bo dla chcącego nic trudnego.Zawsze się coś znajdzie, chociażby na budowie czy jako pracownik fizyczny na jakiejś hali albo sortowni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:49:32

w końcu komentarz normalnej fajnej dziewczyny :) Zgadzam się z kazdym Twoim słowem kochana!! i niech każdy to czyta bo dziewczyna dobrze opisała. Dlatego mnie śmieszy jak ktoś mowi "pracy nie ma" praca jest! ale dla tych którzy chcą pracować ! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 20:02:37

Taa.. tylko jak się ma np wykształcenie w bankowości i idąc twoim tokiem rozumowania znajdzie jakąkolwiek pracę- np na budowie to jak to później potraktuje potencjalny właściwy pracodawca. Wyśmieje takiego kandydata, bo dla niego będzie to dziura w cv dyskwalifikująca w dalszej karierze. W ten sposób, jeśli się utknie na np rok czy dwa w takiej robocie to ciężko później się z niej wyrwać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 20:11:52

Nie mówię 1-2 latach pracy na budowie tylko o tym, żeby pracować gdziekolwiek, co przyniesie jakiś dochód a międzyczasie rozsyłać CV, aplikować na wyższe stanowiska, pytać znajomych, w wolnych chwilach samemu roznosić. Chodzi mi o to, żeby nie mieć zastoju i siedzieć przed telewizorem, a wyrobić sobie jakiś rutynowy czas pracy i nawyknąć do poczucia obowiązku i zarobionych przez siebie pieniędzy. Dla mnie facet, który siedzi przed telewizorem na utrzymaniu rodziców lub partnerki nie ma poczucia męskiego honoru. Mam przykład mojego partnera, którego rodzice musieli pożyczać kasę od znajomych, żeby mu wysłać i go to nie złamało i nie skłoniło do tego, aby poszukać jakiejś pracy. W dzisiejszych czasach dla mnie lepszy jest absolwent jakiejś ekonomii, prawa itp, który zaczyna od wykładania kartonów na sklepie, ale ubiega się o lepsze stanowisko niż absolwenci wielu kierunków siedzących na utrzymaniu rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 20:47:18

Jak się zaczyna swoją drogę kariery to i owszem, gorzej jak się jest już po 30-ce i zaczyna się życie na nowo w nowym kraju. Po 2 latach g*wnianych robót po prostu ma się dość bycia traktowanym jak g*wno. Chcemy mierzyć wyżej, lata lecą i nie możemy sobie pozwolić na zmarnowanie następnego roku. Nasze sytuacje są kompletnie inne. Nie dziwię się Tobie, że zmusiłaś faceta do roboty, bo w Twoim przypadku miało to sens. W mojej sytuacji natomiast, w momencie gdy finansowo jakoś dajemy radę, nie chcę żeby Mój znowu szedł do beznadziejnej pracy, której będzie nienawidził całym sobą. Wiem, że to by go tym razem załamało i już by się z tego nie podniósł. Mam nadzieję, że po tych wszystkich kursach, które robi ktoś w końcu da mu szansę i dalej już pójdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 21:48:27

z tego co rozumiem to twój facet robi jakieś kursy, dokształca się, czyli innymi słowy robi wszystko, co w jego mocy? Z moim jest zupełnie inaczej. Ponad rok siedzi na tyłku, wyśle parę CV., ktoś tam czasem ze znajomych podrzuci gdzieś i na tym się kończy. Mam wrażenie, że w ogóle mu nie zależy. Wiem, że jak ktoś jest zdeterminowany to może nie od razu, ale po jakimś czasie znajduje coś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 23:39:28

Wiesz jak to jest z tym zdeterminowaniem.. są lepsze i gorsze momenty. Nie można utrzymać cały czas takiego samego poziomu motywacji. Bywają długie momenty depresji i zniechęcenia. Wydaje mi się, że obecnie już nie robi wszystkiego co w jego mocy, bo już chyba stracił wiarę w to, że kiedykolwiek mu się to uda. Przebąkuje o jakiejś najprostszej pracy, ale ja obstawiam przy swoim- lepiej żeby skupił się na dostaniu czegoś w zawodzie. Wkurza mnie, że siedzi i gra w gierki, no ale przecież nie może też wysyłać cv przez bite 8 godzin, bo nawet tylu ofert nie ma. Z drugiej strony lepiej jak się odstresuje przy kompie niż miałby kompletnie w marazm popaść, a tak chociaż ma jakąś odskocznię i zachowuje równowagę psychiczną. Jeśli Twój faktycznie nic nie robił to dobry sposób na niego znalazłaś- dobrze, że byłaś zdecydowana i wzięłaś sprawy w swoje ręce :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 15:05:55

Zrobiłam to samo, dałam czas do konca roku, a jak nic nie zrobi to odchodze. Tyle razy prosilam zeby kursy robil a on ma to w d... Ja mam dosc juz, bo tez mam wrazenie ze wcale mu sie pracowac nie chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 17:43:59

a ja Ci powiem,że pracodowacja nawet z bankowości lepiej spojrzy na kogoś, kto pracował gdziekolwiek i ma obycie w pracy i żadnej pracy się nie boi niż na księcia, który czeka aż mu praca z nieba spadnie i woli siedzieć w domu na utrzymaniu innych niż nawet złapać się za łopatę i uwierz mi,że znam to z własnego doświadczenia, bo sama zanim znalazłam pracę łapałam się każdej byleby zarobić i mimo,że moje wczesniejsze prace nic nie miały do mojego wykształcenia to w końcu znalazłam baardzo dobrą pracę i mało tego na dzień dzisiejszy równiez prowadzę rozmowy kwalifikacyjne i uwierz mi,że osoba która nie pracowała nigdzie bo chciała koniecznie w swojej branży miała mniejsze szanse niż ta która się łapała nawet za łopate!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:02:26

re: Gdy ON nie ma pracy...

Kto chce wiedzieć jak zakończyła się sprawa listu z tym facetem co prowadził podwójne życie ? Bo ja bardzo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 16:35:30

re: Gdy ON nie ma pracy...

Mój facet nie może znaleźć pracy od 1,5 roku. Przechodziliśmy już przez wszystkie fazy. Wina nie leży w tym, że nie chce mu się czy nie robi nic w kierunku znalezienia pracy. Mieszkamy za granicą i na setki cv, które wysyła nie ma żadnego odzewu. Zero telefonów zwrotnych. Już nie wiemy co robić. Mamy z czego żyć, bo ja dobrze zarabiam, ale to jest dla nas obojga bardzo frustrujące. On się izoluje od ludzi i dziczeje coraz bardziej. Nie wiem co jeszcze moglibyśmy zrobić, żeby w końcu ktoś się odezwał. Walimy głową w mur, próbowaliśmy wszystkiego. Ciężko się przebić na jakieś wyższe stanowiska, a na budowę nie ma sensu wracać, bo już stamtąd nie wyjdzie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 17:44:58

nie no jasne, lepiej siedziec na bezrobociu niż zeby chociaz pracował na budowie. Kochana żeby się przebić na wyższe stanowisko to zaczynasz od mniejszego :) Tutaj leży błąd że chcecie pewnie od razu żeby miał kierownicze stanowisko, a tak to jeszcze posiedzi w domu 20 lat, jak bedziecie szli tą drogą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 19:59:21

Nie do końca, bo doświadczenie ma, tylko, że z Polski, a tutaj nikogo to nie interesuje. A jak teraz zacznie pracować jako pomocnik na budowie to tam utknie i już nic lepszego nie znajdzie. Mamy z czego żyć dlatego wolę, żeby poszedł na następny kurs i w końcu dostał pracę gdzieś w swojej branży niż zmarnował następne lata nosząc cegły (a z jego zdolnościami manualnymi nie chciałabym żeby mi dom stawiał :) Nie chce stanowiska kierowniczego, bez przesady, ale podstawową pracę biurową, byleby była w jego branży. Zna płynnie 3 języki, ma doświadczenie i jest ogarniętym facetem, robi teraz kursy i stara się chociaż o staż. Problemem jest, że nikt widząc polskie nazwisko nawet nie chce zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 21:42:26

przeczytajcie książkę Ewy Pióro "Jak znaleźć pracę i nie zgubić po drodze siebie"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 23:40:02

Zerknę, dzięki za podrzucenie tytułu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 14:44:59

re: Gdy ON nie ma pracy...

moj znalazl po pol roku bezrobocia. dobrze ze mielismy oszczedosci i potrafilismy sie wspierac. bo zasilek dla bezrobotych to jakas kpina.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 11:00:58

re: Gdy ON nie ma pracy...

Mój nie ma pracy od bodaj półtorej roku.. Zastanawiam się, jak to możliwe, że pracy szuka codziennie i to nawet byle jakiej a efektów nie widać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 13:12:00

u mojego to samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:19:39

Ciekawe czy ma pecha czy po prostu nie potrafi szukać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asd
(Ocena: 5)
2013-08-18 08:45:33

re: Gdy ON nie ma pracy...

fisrt

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz