EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

19 Października 2013

Weronika przez 2 lata musiała znosić humory klientów. Opowiada nam o kulisach zawodu hostessy.

supermarket

„Przyjmiemy hostessę”, „poszukujemy reprezentacyjnych dziewczyn do promocji”, „praca dla młodych i komunikatywnych” - podobnych ogłoszeń w prasie i Internecie jest coraz więcej. I coraz częściej to jedyne zajęcie, na które studentki lub niedoświadczone pracownice mogą sobie pozwolić. Tutaj nie liczy się dyplom i specjalistyczne umiejętności. Powinnaś być jednak ładna, potrafić się wypowiedzieć i wzbudzać zaufanie potencjalnych klientów. Przez chwilę masz stać się wizytówką firmy, więc to odpowiedzialne zadanie.

Hostessy spotykamy niemal na każdym kroku. Promują produkty spożywcze w marketach, zachęcają do udziału w konkursach organizowanych przez centra handlowe, podkreślają urodę samochodów na targach motoryzacyjnych – ich głównym zadaniem jest sprawienie, by przypadkowi ludzie zainteresowali się recytowaną przez nich ofertą. Choć wydaje się, że to praca niewymagająca zbyt wielkich umiejętności, nie jest tak do końca. Przekonuje nas o tym doświadczona hostessa, która występowała w tej roli w naprawdę różnych okolicznościach...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (56)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

agnesska27
(Ocena: 5)
2016-06-28 10:28:43

No to powiem Wam, że ja mam zupełnie inne doświadczenia. Od dwóch lat wsółpracuje z agencją hostess w Warszawie Obsession i jeszcze nigdy nie miałam "żadnych dziwnych sytuacji". Pokutuje jakiś beznadziejna opinia, że hostessy są brane na pokoje. Pracuję ze świetnymi ludźmi, mam mnóstwo oddanych koleżanek, na które zawsze mogę liczyć. Dbamy o siebie, bo tego wymaga nasza praca. Ale oprócz ładnych paznokci i włosów, mam też certyfikat z angielskiego i uczę się szwedzkiego. Praca jest ciężka ale bardzo saftysfakcjonująca. Dziewczyny, które chcą sobie dorobić na targach, eventach czy konferencjach, wyślijcie swoje portfolio http://agencjaobsession.pl/, ja zdecydowanie polecam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Janka
(Ocena: 5)
2015-06-17 11:37:22

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Ja dopiero zaczynam pracę hostessy domenahostess.pl wszystko dokładnie mi wyjaśniła i też dlatego zdecydowałam się, aby iść na casting i się udało. Fajnie, że są strony internetowe gdzie można się dowiedzieć jak działa profesjonalna hostessa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-22 11:19:17

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Tylko mozna Ci wspolczuc, ze za marne grosze przez 2 lata stałych w aupeemarketach. Gdybys sie nadawała zarabialabys chociażby 30 zl za godzine na promocjach alkoholi czy bankietach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kejo
(Ocena: 5)
2013-10-23 10:00:45

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Łukasz Hirsz z Łodzi zapamietajcie sobie to imie i nazwisko, NIE WYPŁACA pieniedzy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hh
(Ocena: 5)
2013-10-23 09:55:22

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

za duzo hostess narobilo sie w kraju i tym artykulem chca zniechecic nowe mlode hostessy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hostessa20
(Ocena: 5)
2013-10-22 20:47:33

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Pracuję jako hostessa, ale nie w supermarketach. Preferuję konferencje, targi, gale. Do zakresu obowiązków należy sprawdzanie listy, ogarnięcie recepcji, zadania wizerunkowe, witanie gości, wręczanie giftpacków, czasami aktywna promocja produktów. Stawki to 18 - 40 zł/h. Zarabiam ok 3 tys miesięcznie, mam 2-3 dni wolnego w tygodniu. Męczące, zwłaszcza wtedy, kiedy trzeba przez kilka godzin stać. Ale do przezycia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-21 21:44:59

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

ja pracowalam jako hostessa i wiem, o czym ta kobieta mowi. Rzeczywiscie byly takie sytuacje i to nie nalezaly do rzadkosci. Faceci czesto byli nachalni. I nie wazne co bylo przedmiotem promocji. A 8-12h w szpilkach to jest koszmar, gorszy niz praca w restauracji jako kelnerka czy na kuchni. Bo tam wlasnie caly czas sie krecisz, robisz rozne rzeczy i czas szybko leci, a jak sie pracuje jako hostessa to godziny ciagna sie okrutnie... Czasami jak sie jakis debil trafi to potrafi popsuc humor na caly dzien, a tu trzeba sie nadal usmiechac do klientow i udawac, ze jest swietnie. O zachowaniach klientow wspominac nie bede bo to jest po prostu zenada. Zachlannosc ogromna, zachowania ponizej wszelkiej krytyki, kultury brak, wulgarny jezyk i traktuja hostessy wlasnie prawie jak prostytutki. Ale to tez czasami wina firm, ktore ustawiaja dziewczyny. Mi kiedys dali stroj Martini Racing - mega mini spodniczka i obcisla skorzana kurtka z zamkiem. Kojarzycie? Jak dziewczyny na wyscigach samochodowych. Wczesniej pytalam jaki to bedzie stroj, wiedzialam, ze spodniczka, ale miala byc... do kolan. A to taka mini, ze prawie tylek na wierzchu. Obok byly lodowki - po pierwszym dniu tak sie pochorowalam (psychicznie tez, bo teksty i zachowania facetow - glownie wlasnie tych starszych, "dojrzalych" mezczyzn - byly ponizej wszelkich norm) i nie moglam na kolejny dzien przyjsc na promo. To jeszcze dostalam opiernicz od laski z agencji, powiedzieli, ze mi nie wyplaca kasy za ten jeden dzien i w ogole jazda po calosci. O innych historiach szkoda nawet opowiadac. Ale po takiej pracy czlowiek juz wie, jaki jest poziom spoleczenstwa w PL.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
czarna
(Ocena: 5)
2013-10-20 12:31:48

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Bo to trzeba byc wytrzymałym a nie tylko ładnie wygladac,ja miałam kiedys tak ze 3 noce imprez pod rzad,to było dopiero zmeczenie ale nikt nie mowił ze bedzie łatwo ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-20 11:02:54

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

Dziewczyno, musiałaś strasznie źle trafić. Bardzo współczuję. Też zaczynałam w liceum, od promocji napojów, makaronów (6zł/h), później przeszło na alkohole, nadal w marketach ale już za lepsze pieniądze, od 10 do 15zł/h ale ile można, zaczęłam szukać, zaczęły się targi, bankiety, promocja alkoholu w klubach, stawki sięgały od 15 do 30-40zł/h i dostawałam jeszcze od agencji pieniądze na taksówkę do domu, żeby samej nie wracać po nocy. teraz po prostu by mi się nie chciało iść do marketu na zupki, na konferencjach sprawdzam listy gości i ładnie wyglądam, z kąśliwymi uwagami spotykam się ale bardzo rzadko, moi pracodawcy ZAWSZE mówią, że mogę się odwrócić i odejść jeśli ktoś mi ubliża, odpyskować, a facet który złapałby mnie za nogę dostałby w twarz. Obecnie jestem na ostatnim roku studiów, praca jest spoko i z dobrym zyskiem, więc póki mogę to hostessuję, ale czas już wziąć się za coś normalnego. Powodznia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Cleopatra
(Ocena: 5)
2013-10-20 10:02:37

re: EXCLUSIVE: Spowiedź hostessy

8h to duzo? Sprobujcie w restauracji na kuchni wytrzymac 15h :) I to nie bylo tylko stanie ale latanie po kuchni, przygotowywanie jedzenia, latanie do lodowki/zamrazarki po produkty (najwieksze pudla mialy po 15kg). I w sumie 1h przerwy mialam zazwyczaj ;P Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz