EXCLUSIVE: Pracuję w sex-SMS

02 Marca 2012

Kulisy pracy w gorącej linii.

seks sms

Z pewnością większość z nas kojarzy pikantne ogłoszenia SMS-owe na stronach telegazety lub w tanich magazynach z programem telewizyjnym. „Szukasz miłości? Wyślij SMS, Martyna czeka!” albo „Ten SMS zmieni twoje życie uczuciowe! Nie zwlekaj!” – obiecują operatorzy. Wiele osób rzeczywiście nabiera się na te sztuczki i wysyła wiadomości pod wskazany numer z nadzieją, że po tamtej stronie czeka na nich druga połówka. Nie zdają sobie sprawy, że odbiorcami SMS-ów bywa najczęściej młodzież lub pragnący zarobić studenci. Kiedy przychodzi otrzeźwienie, zazwyczaj oprócz żalu pozostaje horrendalny rachunek telefoniczny do spłacenia.

20-letnia Paulina z Warszawy doskonale zna takie historie. Sama pracuje w gorącej linii od roku i… bardzo sobie ten sposób zarabiania pieniędzy chwali. Tylko nam zgodziła się opowiedzieć o kulisach swojej nietypowej profesji.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (62)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-20 12:43:01

re: EXCLUSIVE: Pracuję w sex-SMS

UWAGA poszukujemy osób związanych z branżą sex smsową Jeśli chcesz wziąć udział w ciekawym i kreatywnym projekcie, koniecznie się odezwij. Jesteś odważny, nie masz problemu z wypowiadaniem się otwarcie o swoim doświadczeniu. Poszukujemy kontaktu z ludźmi, którzy mieli kiedykolwiek kontakt z usługą sex SMSową lub korzystali z niej. Kogo szukamy: 1) osób, które pracowały w tej branży lub podobnej 2) osób, które korzystały z usług sex sms Jeśli jesteś zainteresowany/a odezwij się Kontakt mailowy: k.nowakowska.91@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Megagosc
(Ocena: 5)
2013-07-23 17:18:25

re: EXCLUSIVE: Pracuję w sex-SMS

prawa wszystko. Pracowalem w takim miejscu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-14 16:41:06

to nie jest qyssane z palca, takie miejsca istnieją i stanowiska pracy zgadzają się z opisanymi. wielu chłopaków pisze jako te dziewczyny ze zdjęć i są telefony które zamiast łączyć z wybranką ze zdjęcia łączą ze zwykłymi ludźmi którzy robią na tym niezłą kasę. a o jakiej tajemnicy mowa? ja tam nie słyszałam o umowie o pracę a tym bardziej o umowie zawierającej zakaz mówienia o wykonywanej pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 23:09:35

co Wy przeżywacie przecież to wywiad wyssany z palca :) wystarczy tylko trzeźwo go przeczytać - jak już napisał ktoś poniżej dziewczyna nie zdradzałaby sekretów ze swojej pracy, że wyśmiewa się ze swoich klientów bo tym samym mogłaby ich stracić. Autorko mogłaś stworzyć artykuł o tej pracy opisując na czy ona polega a nie wymyślając sobie wywiad z niby prawdziwą pracownicą takiej agencji :) śmiech na sali

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 15:21:38

Czytając komentarze mam wrażenie, że Papilota czyta 95% szesnastolatek. Jeżeli uważacie dziewczyny, że w nocnym klepaniu smsów o tym jak się rozbierasz, jaka jesteś napalona itp (mam nadzieję, że każdy wie o co chodzi) nie ma prostytucji to polecam :-) Przecież to jest taka cienka i niewidoczna granica do tego żeby po prostu zacząć spotkać się a facetami za pieniądze. Wypisywanie takich rzeczy do kogoś kogo się w ogóle nie widziało i nie zna u mnie zalicza się do braku zasad moralnych kobiety, a tutaj już każda musi to rozważyć ze sobą ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-27 18:51:28

Zapewne ty pracujesz dla kościoła...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 12:43:55

fajna zabawna praca, można grubą polewkę cisnąć i jeszcze mieć z tego kasę :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 10:57:51

al*legro.pl/listing/user.php?us_id=10388924 super ubrania i buty!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 04:55:40

hehe jasne Papilocie drogi - dziewczyna zdradziłaby wszystkie sekrety z pracy tymsamym narażając swoją wspaniałą posadę na straty oznajmiając wszem i wobec, że to za co płacą ludzie to stek bzdur, zdjęcia nie sa ich a na pikantne smsy zamiast seksownej "Ani" odpisuje jakiś "Wojtek" ;) jestem przekonana, że historia jest wyssana z redaktorskiego palca a nawet jesli by tak nie było to jest coś takiego jak tajemnica przedsiębiorstwa, która powinna być uszanowana nie tylko przez ową pracownice ale także przez papilota drodzy redaktorzy :) pfff....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-04 01:33:05

jestem pewna, ze po tym artykule wiele dziewczat wpisze w wujka google ' sex-sms- praca' =)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-03 23:12:34

chciałabym mieć taką pracę, nie musiałabym wybierać pomiędzy studiami, a samodzielnością, mam bujną wyobraźnię i lubię pracować w nocy:) truskawkoweciasto małpa .gazeta.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz