EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

28 Września 2013

Aneta przekonuje, że duchowni wcale nie są tacy święci...

ksiądz

Każdy chętny może zobaczyć, co dzieje się w jego parafialnym kościele. Świątynia jest otwarta dla wiernych. Gdzieś obok zazwyczaj znajduje się budynek, w którym zamieszkują osoby duchowne. Znamy je z ich działalności publicznej, ale zazwyczaj nie mamy pojęcia, kim są prywatnie. Księdza możemy obserwować w czasie mszy, lekcji religii lub przy okazji każdej innej „służbowej” działalności. Czasami zapominamy, że to także człowiek, który ma swoje przyzwyczajenia, czas wolny, upodobania kulinarne i tematy, które porusza w czasie rozmów w domowym zaciszu. Dzięki Anecie możemy poznać duchownych z zupełnie innej strony.

 

Nasza rozmówczyni przez lata miała dostęp tam, gdzie nie zaglądają zwykli grzesznicy. Była zatrudniona na trzech plebaniach w charakterze pomocy kuchennej, później głównej gospodyni. Obserwowała księży w sytuacjach prywatnych, często także intymnych. Dlaczego zgodziła się o tym opowiedzieć? Jak sama twierdzi, warto odczarować nieco wizerunek ludzi kościoła. Ci na co dzień modlą się za wstawiennictwem świętych, ale im samym naprawdę daleko do świętości...

 

Nie spotykamy się na plebani, bo po pierwsze – nikt by na to nie pozwolił, a co ważniejsze – Aneta od pół roku nie pracuje dla księży. Najpierw chcemy się dowiedzieć, skąd pomysł na taki zawód i w jaki sposób dotarła do miejsca, które nie jest przeznaczone dla każdego. - Widziałam księży w różnych sytuacjach, mogę opowiedzieć o nich wiele, ale zawsze będę im w jakiś sposób wdzięczna. Gospodynią na plebani była moja mama. Niestety, dość młodo zachorowała i zmarła. Proboszcz wiedział, że znalazłam się w trudnej sytuacji. Zatrudnił mnie jako pomoc kuchenną. W ten sposób zyskałam doświadczenie i mogłam się utrzymać – wspomina.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (51)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Sami
(Ocena: 5)
2013-10-12 10:35:26

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Mój sąsiad z dawnego miejsca zamieszkania, został księdzem, ale nie typowym kapłanem, lecz zakonnikiem, w zamkniętym klasztorze, w którym jest podobnie jak w żeńskich zgromadzeniach zakonnych. Myślę, że miał powołanie, czasem przyjeżdżał w odwiedziny do rodziny i zamienił ze mną parę słów i mimo, że to kolega, to czuło się respekt. Natomiast jeśli chodzi o niektórych księży w wolnej posłudze, to ich życie często nie różni się od życia osób cywilnych, jest to właśnie coś w rodzaju pracy i sposobu na życie, z tą różnicą, że nie można mieć baby na legalu przynajmniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-30 11:52:49

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Moge zrozumieć to, że też są ludźmi ale jeśli sami piją, palą, uprawiają seks, przeklinają itd. To niech nie tepią za to innych ludzi. I trochę wdzięczności za pieniądze na tacy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-30 03:28:45

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

plebanii przez dwa ii ! kto to pisał?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-29 23:45:55

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

A gdzie pani od Nowenny? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-29 11:06:21

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Pamiętam jak kiedyś rozmawialiśmy z księdzem o celibacie na lekcjach. Niestety to nie była rozmowa- dialog, tylko jego obrona. Na wszystko miał przygotowaną odpowiedź. No powiedźcie mi, czemu księża w seminariach biorą się za swoich kolegów, później za bezbronne dzieci? Z braku laku. I nikt mi nie powie, że w dzisiejszym zakłamanym świecie celibat jest dobry.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-30 02:00:38

Celibat nie jest dobry, bo nie jest w ogóle zgodny z naturą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sylwka
(Ocena: 5)
2013-09-28 23:37:49

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

nie denerwują was te artykuły "EXCLUSIVE:" jak dla mnie paranoja głupie to ze az słow brak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mikus
(Ocena: 5)
2013-09-28 19:42:02

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Księza piją palą przeklinaja..to norma, ja nietraktujeich inaczej niz "zwyklych ludzi". Moja mam pracowała na plebanii, płacili MAŁO za robote ktora wykonywala, 6-7 dni w tyg w pracy przy garach. czasami strasznie oszczedzali na zakupach ( wtedy gdy jakas grupa ludzi miala przyjechac na pare dni) a na imprezy na ktorych mieli byc sami ksieza kupowali tak drogie produkty ze glowa mała...niektorzy sa bardzo ;ludzcy a inni chodza z głowa w górze i myskla ze sa nie wiadomo kim....nie lubie ksiezy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 16:41:54

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Mój wujek jest księdzem i nie jedno już słyszałam i widziałam. Jest dokładnie tak, jak opisane w tym liście. Niby księża to też ludzie, ale w pewnych zawodach niektórych rzeczy nie wypada robić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 15:49:26

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

Pracowałam kiedyś w kebebie, Co sobota jeden z księży przy okolicznej parafii zamawiał jedzenie z dowozem. Zawsze walczyłyśmy z koleżanką o to, która ma jechać, bo ów ksiądz miał zwyczaj otwierać nam drzwi w samych spodenkach. Dodam jeszcze, że był bardzo młody, około trzydziestki i całkiem nieźle zbudowany :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 21:07:56

:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 15:30:21

re: EXCLUSIVE: Byłam gosposią księdza

widzę bardzo duże oburzenie faktem, że nie wszyscy księża przestrzegają celibatu, ale czy wszyscy katolicy czekają z seksem do ślubu?? no właśnie. To nie są dogmaty naszej wiary, tylko zwyczaje i tradycje kontynuowane przez kościół przez wieki. Raczej radzę szukać inspiracji w biblii czy piśmie św., niż w kazaniach księży. Można w nich znaleźć odpowiedź na naprawdę wiele pytań dotyczących życia. Najbardziej fascynująca jest ponadczasowość tych ksiąg, które zostały napisane tysiące lat temu, a ich treści są wciąż aktualne. Na koniec jeszcze dodam, że ludzie mylnie pojmują pojęcie Kościoła....kościół to ludzie, a nie kościoły, księża, biskupi, itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sonja
(Ocena: 5)
2013-09-28 16:29:57

Brawo! Sama chciałam o tym napisać. Założę się że Ci którzy najgłośniej krzyczą sami mają wiele na sumieniu. Dla mnie sprawa celibatu jest przesadzona. Jest już na prawdę niewiele odłamów chrześcijaństwa gdzie duchownemu nie wolno zakładać rodziny. Nie rozumiem po co ta szopka. A potem ludzie sie oburzają i narzekają na kościół że księża grzeszą. Taka jest ludzka natura, założe się że sami się decydując na posługę nie myśleli że będzie to takie ciężkie. Nie wiem czemu złamanie celibat traktuje się jako jakiś najgorszy grzech z mozliwych. Każdy potrzebuje bliskości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 16:59:28

Więc dlaczego nie znieść celibatu? Byłoby to dobre rozwiązanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 17:52:02

We wczesnym chrześcijaństwie (a dokładniej katolicyźmie) nie istniał celibat. Wprowadzono go dopiero około roku 1200, o ile się nie mylę :) Tak więc za czasów chrztu Polski, księża mogli mieć żony bez przeszkód :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2013-09-28 18:57:04

Ok dużo prawdy w tym co piszecie, ale to że ktoś urodził się i został wychowany w wierze katolickiej to nie jest jego wybór. I czekanie do ślubu z seksem to jest ich wybór, czy tego chcą czy nie. Natomiast księża wiedzą na co się piszą, sami to przyrzekają więc powinni tego dotrzymywać. Też osobiście uważam że celibatu powinno nie być i księża powinni mieć możliwość zakładania rodzin. Jednak jest jak jest, a skoro sami tego chcieli to niech teraz żyją tak jak przysięgali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-28 23:26:13

Natalia - No to może inaczej, jak ludzie biorą ślub to czemu się rozwodzą? Przecież wiedzieli na co się piszą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia22
(Ocena: 5)
2013-09-29 00:21:48

Serio? Co zorbiłabyś ,gdyby Twój mąż zdradziłby Cię,bił,poniżał? a 7 lat temu kiedy brałaś ślub był ideałem ? Twoje myślenie jest bezsensowne..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-29 11:01:28

Właśnie pokazałaś, że Twoje jest bezsensowne. Nie zawsze rozwody są z powodu takiego jak Ty napisałaś. Czasem z zupełnie błahego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz