Dlaczego tanie produkty są tanie?

04 Marca 2009

Na najniższych półkach w sklepach znajdują się zamienniki znanych produktów, są dużo tańsze, ale ich skład często niewiele ma wspólnego z tym, czym mają być w rzeczywistości...

Dlaczego tanie produkty są tanie?

Zaledwie kilka tygodni temu, w artykule „Ile jest mięsa w mięsie?”, pisaliśmy o żywnościowych oszustwach. Problem łamania produkcyjnych standardów to nagminna praktyka. W tej jakże niesmacznej dziedzinie prym wiodą wielkie sieci, które pod swoim szyldem wypuszczają tanie marki.

Kupując taki produkt, zazwyczaj dajemy się bezczelnie oszukać. Na temat składu żywności z „niższej półki” można napisać książkę, która byłaby podręcznikiem, jak zrobić coś z niczego. Sekretem tanich produktów nie jest oszczędność producenta na opakowaniu, reklamie czy zakup dużych partii towarów, a ich skład.

Chleb Polskie Zboża za jedyne 1,29 zł (Biedronka) produkowany jest taśmowo. Co godzinę przemysłową piekarnię opuszczają tysiące bochenków. Nie ma czasu na znane z tradycyjnych piekarni procesy, jak zakwaszanie czy fermentacja. W skład chleba wchodzi aż 85% mąki pszennej, a nie standardowej - żytniej.

Szynka Ogonówka, jedyne 13,99 zł/kg (Carrefour) - jej sekretami są produkty Vitasol i Vitacel, które wiążą wodę z tłuszczem. Zanim Polska weszła do UE, jeśli z 1 kg surowca uzyskiwano 1,3 kg produktu, nazywano go szynkopodobnym. Obecnie normy nie są takie restrykcyjne. Dodatki sprawiają, że szynka jest różowa i soczysta. Tak naprawdę tylko połowa jej składu to mięso, reszta to woda, białka roślinne, preparaty wiążące, sól, kolagen, soja i syntetyczny błonnik.

Keczup TESCO, za jedyne 1,99 zł - w jego składzie znajdziemy 19% przecieru pomidorowego. Reszta to woda i cukier. Większą zawartość warzyw mają soki.

Dżem truskawkowy Sympathica 0.5 l, za jedyne 2,39 zł (Lidl) - w jego składzie znajdziemy śladowe ilości owoców, które są dodatkiem do żelatyny roślinnej, wody i głównego składnika - cukru (50%!). W porach roku, w których nie ma świeżych owoców, do jego produkcji używa się pulpy. Utrwalana jest ona za pomocą dwutlenku siarki (proces tańszy od zamrażania).

Napój Gapcio z sokiem, za jedyne 1,39 - w swoim składzie ma jedynie 1% soku, gazowana Fanta ma go o 5% więcej.

Syrop malinowy TESCO, za jedyne 1,05 zł - w jego składzie próżno szukać malin: woda, syrop glukozofo-fruktozowy, kwasek cytrynowy, stabilizator, aromat, subst. słodząca, barwnik, subst. konserwująca. Jedynym pocieszeniem jest to, że w zwykłych sokach malinowych tych owoców też jest niewiele, uzupełniane są przecierami z aronii i marchwi, które pomagają utrzymać smak oraz kolor.

Nektar Garden, 2l za jedyne 3,69 zł - w składzie, zamiast soku owocowego, znajduje się koncentrat. Producenci piszą na opakowaniu, że nie ma w nim dodatku cukru. Jest to prawdziwe stwierdzenie tylko w przypadku produkcji nektaru, do produkcji koncentratu już go używano.

Sos do pieczeni TESCO, za jedyne 0,99 zł - chemicznie modyfikowaną skrobię zastąpiono w nim mąką, obie gwarantują kleistość sosu.

Mielonka w puszce TESCO, za jedyne 2,49 zł. Skład mówi sam za siebie: 33% mięsa oddzielanego mechanicznie, woda, skóry wieprzowe, tłuszcz wieprzowy i 6,6% mięsa wieprzowego. Smacznego!

Orzeszki w puszce Carrefoura i TESCO, za jedyne 1,50 zł. Trafiają do Polski przez Niemcy, gdzie normy nie są aż takie surowe, a towar importowany z krajów UE nie musi przechodzić badań. Zazwyczaj nie spełniają norm jakościowych i stąd tak niska cena.

Kupując tanie produkty, warto sprawdzać ich skład, ponieważ w nim zazwyczaj tkwi sekret niskiej ceny, a nie w niewyszukanym opakowaniu. Czytajmy również to, czym producent nas mami: procenty, liczby, które zazwyczaj są odciąganiem uwagi od najważniejszych właściwości.

Przeczytaj też:

Woda mineralna czy źródlana?

Gdzie szukać witamin o tej porze roku?

Prawdy i mity o obiadach w proszku

Spis produktów na podstawie „Najniższa półka”, Wojciech Stasze, „Duży Format”.

Strony

Komentarze (163)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-28 17:42:02

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-09 17:34:44

A ja nie wierzę, że w droższych produktach są lepsze składy, a nawet jeżeli trochę lepsze to i tak sam SYF!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-04 15:43:08

jedyne co kupuje tanie to ciuchy ;) na jedzeniu jednak nie można oszczędzać ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-09 04:44:44

myślisz że wydając większą kwotę za wędlinę zakupioną w super czy hiper markecie dostajesz coś ekstra!!!! wypadało by zmienić nawyki oraz dostawców żywności!!!a najlepiej to ubić własną krowę którą karmiło się sianem z wlasnego pola i trawą z własnej łąki!!!Peace!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-12 08:28:00

nie lubie chipsow sa bardzo niezdrowe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-28 23:36:00

buhahahahahaha zdechlam mysz w paczce od chipsow z biedronki hahahahaha ściema w h*** was zrobil.. przeciez to nawet czuc jakby mysz byla... o jaaa ale ludzie macie bOmby hahahah łach z was... WSZYSTKO JEST JEDNA ZASRANA CHEMIA!!! A NA COS TRZEBA UMRZEC WIEC CO MI TAM XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-30 18:20:10

w sumie racja .nie wiemy czy mamy np raka ,a poza tym i tak nie mamy wyboru

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-30 18:22:39

w sumie racja -możemy mieć np. raka .Poza tym i tak nie mamy wyboru

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-19 21:53:00

Jak ktoś kupuje produkt 4 razy tanszy to powinien liczyc sie z tym, ze jego wartosci rowniez beda odpowiednio mniejsze w stosunku do firmowego produktu. Nie wiem o co tyle szumu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-14 18:27:00

kurcze jak komuś coś smakuje to nieważna cena xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-09 23:30:00

[quote="Gosc"]nic nowego z tym artykułem, identyczny był pół roku temu w Gazecie Wyborczej :P[/quote] Przecież podano źródło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-09 18:18:00

Procenty liczby kazda firma tego uzywa, to jest narzedzie marketingu. i zazwyczaj jest tak, ze produkty sa drozsze, bo trzeba czesc ceny przeznaczyc na super dodatki :) na opakowanie ktore nas zaintryguje...(to kupimy bo jest fajne inne niz wszystkie) na reklame... tak jest i nie ma co sie czarowac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-09 18:15:00

"Orzeszki w puszce Carrefoura i TESCO, za jedyne 1,50 zł. Trafiają do Polski przez Niemcy, gdzie normy nie są aż takie surowe, a towar importowany z krajów UE nie musi przechodzić badań. Zazwyczaj nie spełniają norm jakościowych i stąd tak niska cena." nie ma czegos takiego jak imprort z UE do PL. od maja 2004 Pl jest czescia UE a miedzy panstwami czlonkowskimi nie ma granicy celnej :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-30 18:21:37

ale jeżeli coś jest w większej ilości i w celu jakiejś sprzedaży to pewnie jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz