7 zawodów, które wpędzą Cię w depresję

07 Września 2016

Zastanów się, czy chcesz pracować w tak stresujących warunkach.

kelnerka

Wybierając studia, a później zawód, rzadko myślimy o kwestiach zdrowotnych. Liczy się przede wszystkim to, czy uda nam się znaleźć pracę i ile dzięki niej zarobimy. Nic w tym dziwnego - o stałe i dobrze płatne zatrudnienie coraz trudniej. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że niektóre zajęcia obarczone są szczególnym ryzykiem chorób psychicznych.

Portal Health.com przyjrzał się dotychczas przeprowadzonym badaniom na ten temat. Badacze sprawdzili, w których grupach zawodowych najczęściej rozwija się depresja. Nie powinno dziwić, że problem dotyczy przede wszystkim sektoru usług, kiedy mamy bezpośredni kontakt z innymi ludźmi.

Od tych specjalizacji trzymaj się z daleka, jeśli chcesz wieść szczęśliwe i spokojne życie…

Zobacz również: 6 kierunków studiów, które nie dadzą Ci pracy. To wylęgarnie bezrobotnych!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
3.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

meg
(Ocena: 5)
2016-09-12 15:54:36

Jestem lekarzem. Pracuje po 250 godzin w miesiącu.Lubię swoją pracę, ale wolałabym pracować 150 na to co mam teraz :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
,,,,
(Ocena: 4)
2016-09-09 18:38:22

Popracujcie w Domu Dziecka...pensja tragedia, 3 zmiany, świątek, piątek czy niedziela, dzieci tragiczne, roszczeniowe, agresorzy biegający z nożami na psychotropach...nie ma sierotek z telewizji patrzących ze smutkiem w oczach w okno, aż ktoś je odwiedzi. Dzieciaki to ćpuny i puszczalskie panny uważające , że jesteś tam po to , aby mu usługiwać , bo mu się należy ,ponieważ jest w Domu Dziecka. Nowemu wychowawcy potrafią zrobić piekło, że wracasz do domu z płaczem. Mało tego zdarzają Ci się maluchy ,którym zmieniasz pieluchy... Pytanie po co 5 lat studiów???!!! Po to, aby zarabiać jak sprzątaczka , a mieć odpowiedzialność za życie ludzkie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-08 13:34:33

wbrew pozorom zostalam pocieszona po tych postach, chociaz wiem ze nie ja sama mam ciulnie w robocie. Jakny nie patrzec to nie wazne czy ktos jest kierownikiem czy sprzata i tak wszedzie jest prze....jebane a my zazdroscimy jeden drugiemu pracy, najlepiej by bylo gdyby kazdy kazdego sprobowal, byloby wiecej zrozumienia dla innych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nat
(Ocena: 2)
2016-09-08 09:47:43

Ja to dopiero mam dosyc, z magistrem szoruje kible w szkole i klasy, bo mam juz dosyc siedzenia w domu, a ciezko o jakas inna prace! To jest Polska! A Macierewicz ma kolejnego "doradce" bez wyksztalcenia i pojecia o pracy. A zwykli ludzie musza tyrac za najnizsza krajowa, ktora jest tak smiesznie mala, ze az zal.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 20:17:22

ja tez mam dosc wszystkiego, chyba wezne piwo i pojde pod sklep, po co mam sie stresowac , dobrze ze chociaz dzieci nie mam, bo teraz sytuacja jest tak nie pewna z robotami ze w kazdej chwili mozna pod mostem wyladac sama moge ale z dziecmi juz nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 20:08:03

ja pracuje w laboratorim fizycznym, mam depresje, zepsuje sie jakas czesc w maszynie, szef nie wie o co chodzi, probuje naprawic nie wychodzi i pretensje do pracownikow czemu tak sie stalo, jakbysmy to my zbudowali te maszyny, cala robota lezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Krycha
(Ocena: 2)
2016-09-07 18:19:55

Z mojego punktu widzenia, czyli z puktu widzenia psychiatry przegrałem życie czemum. Oglądać codziennie mordy Z MORDORU to jest ku..a nie do stawienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 16:01:55

Artyści z natury są bardzo wrażliwi, stąd u nich skłonność do depresji. To nie konsekwencja tego zawodu. Z resztą się zgadzam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-08 08:27:21

To, ogólnie, nie zawód, tylko styl życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 12:44:10

Jestem pielęgniarką. Patrząc na ludzkie cierpienie myślę sobie jak ja skończę. Czy też w samotności jak większość chorych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 12:00:07

Ludzie żyją tak jakby mieli być wieczni.. po co nam to? nie możemy NORMALNIE I SPOKOJNIE pracowac? po co ta nerwowka, stresy, często depresje? praca ma nam tylko przynieść wynagrodzenie, prawdziwe życie jest w domu z rodziną, własnym hobby, znajomymi. Sami sobie pozwalamy na takie wyniszczenie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: )
2016-09-07 14:22:52

Absolutnie się zgadzam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-07 15:22:12

Nie zawsze jest to możliwe, choć byłoby pięknie. Jak mam w spokoju pracować, gdy np. pacjent się dusi i jego życie zależy od tego czy odpowiednio szybko uda mi się wykonać tracheotomię. Niestety w niektórych zawodach stres jest nieodłącznym elementem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 21:14:04

Tak, ale to jest nieodłączna część tej pracy, i każdy kto się na nia godzi wie z czym ma do czynienia. Inaczej w przypadku kasjerki czy sprzedawczyni, która mogłaby w spokoju pracować a tak toszef na niej wisi i sie drze, klienci nią pomiatają itp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz