Co zrobić, gdy szef każe Ci podpisać umowę o dzieło?

27 Października 2015

Ponad milion Polaków pracuje na umowie o dzieło. Wielu nie miało wyboru – zmusił ich do tego pracodawca. Czy warto się na to godzić?

umowa o dzieło

Umowa o dzieło i umowa-zlecenie potocznie nazywane są „umowami śmieciowymi”. Obie regulowane są przez Kodeks cywilny. O ile jednak od umowy-zlecenia pracodawca odprowadza do ZUS-u część składek, o tyle umowa o dzieło nie daje osobie, która ją podpisała, żadnych praw, a zleceniodawca nie ma wobec zleceniobiorcy żadnych obowiązków. Jeśli pracujesz w oparciu o umowę o dzieło, szef nie odprowadza za ciebie składek, nie masz więc ubezpieczenia, ani złotówka nie jest również odkładana na rzecz twojej emerytury. Nie masz prawa do płatnej urlopu, nie ma także żadnych regulacji dotyczących wypowiedzeń. W oczach banku nie masz zdolności kredytowej. A jeśli zajdziesz w ciążę, nie przysługuje ci zasiłek macierzyński.

Umowa o dzieło – zgodnie z jej nazwą – dotyczy wykonania przez zleceniobiorcę dzieła. Powinno się ją podpisywać jako dodatek do etatu. Przykładowo: pracujesz jako nauczycielka polskiego, a dorabiasz sobie, pisząc artykuły do czasopism. Właściciele magazynów, z którymi współpracujesz, powinni podpisać z tobą umowę o dzieło.

W praktyce jednak często wygląda to zgoła inaczej. Małgosia od blisko roku pracuje na umowie o dzieło, mimo że w praktyce wykonuje obowiązki etatowego pracownika – pracuje od ósmej do szesnastej, codziennie jest w biurze, musi być do dyspozycji szefa. Na umowie ma tylko połowę wynagrodzenia, resztę dostaje pod stołem. „Oczywiście, że chciałabym mieć etat, jestem świadoma, że na umowie śmieciowej nic mi nie przysługuje, ale w moim mieście brakuje pracy i każdy chwyta się tego, co mu dają. Ważne, że zarabiam pieniądze”.

Lepszy wróbel w garści…

Pracodawcy bardzo często wykorzystują trudną sytuację na rynku pracy. Widać to doskonale w wypowiedzi internauty Janka: „Dostałem jak z nieba propozycję pracy. Od dwóch lat jestem bezrobotny i jak z nieba spadło. Jednak pracodawca powiedział, że będzie to umowa o dzieło”. Brak pracy sprawia, że Polacy godzą się na podpisanie umowy śmieciowej, szczególnie gdy pracodawca innej umowy nie chce podpisać. Wolą wróbla w garści. Cieszą się, że mają pracę, o ubezpieczeniu czy urlopie na początku nie myślą. A dla pracodawcy podpisanie umowy o dzieło to ogromna oszczędność, bo etat generuje wysokie koszty.

Strony

Komentarze (3)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anonim
(Ocena: 5)
2015-10-27 23:03:41

re: Co zrobić, gdy szef każe Ci podpisać umowę o dzieło?

A może pomyślcie o tym, że przedsiębiorców zwyczajnie nie stać, żeby odprowadzać wszystkie składki. Wbrew temu co mówi PiS, niektórzy ledwo ciągną koniec z końcem i nic dziwnego, że kombinują, żeby zarobić pare groszy, wkońcu to oni zaryzkowali swoje pieniądze. Może w drugą stronę, należy się zastanowić nad specjalnymi ulgami dla przedsiębiorców, żeby każdemu opłacało się zatrudnić na umowę o prace, a nie takie Pisowskie myślenie;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anny
(Ocena: 5)
2015-10-27 02:04:45

re: Co zrobić, gdy szef każe Ci podpisać umowę o dzieło?

Fajny artykuł! Zróbcie podobny z umową zlecenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-27 02:10:42

zlecenie dla studentów fajna sprawa - w mojej pracy dostają oni więcej niż ja na UP. No ale jak można coś takiego dawać osobie, która nie ma statusu studenta? OBCIACH dla pracodawcy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1