EXCLUSIVE: Prostytutka na emeryturze

01 Października 2016

Mona przez 20 lat handlowała swoim ciałem. Czy odnalazła się w normalnym życiu?

byłam prostytutką

Pod pewnymi względami los pani do towarzystwa przypomina karierę piłkarza. To zajęcie intensywne, pozwalające się szybko wzbogacić, ale ze względów kondycyjnych nie można się tym zajmować do końca życia. Przyszłość maluje się raczej niepewnie. Chyba, że potrafimy się przebranżowić albo udało nam się zgromadzić oszczędności. Czy to możliwe w przypadku osoby, która przez lata handlowała swoim ciałem?

O tym, jak żyje się prostytutkom, które przeszły w stan spoczynku raczej się nie mówi. Mało komu jest ich żal. Wychodzimy z założenia, że praca w podziemiu to świadome ryzyko. Jeśli nie masz światu do zaoferowania nic, poza własnym ciałem, to twój wybór. Umrzesz gdzieś w rynsztoku - bez rodziny, opieki państwa i wsparcia kogokolwiek.

Czy na pewno zawsze kończy się to w ten sam sposób? Poznajcie Monę, która przez 20 lat funkcjonowała w tej niewdzięcznej branży. W rozmowie z nami zdradza, dlaczego zerwała z tym fachem i jak radzi sobie jako uczciwa obywatelka. To daje do myślenia…

Zobacz również: Prostytutka napisała szczery list. Jest zaadresowany DO CIEBIE!

 

Strony

Komentarze (3)
ocena
3.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-01 17:13:26

''Uczciwa praca, skończenie studiów i inne podobne bzdury''. ..Leżę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MonaLisa
(Ocena: 1)
2016-10-01 21:32:17

I te teksty o "godnym życiu". Takie życie nie jest godne, jest co najwyżej dostatnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-01 12:23:08

stan spoczynku xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1