Zainwestuj w zawsze modne klasyki

12 Sierpnia 2008

Czy marzy ci się, aby wyglądać jak elegantka z Park Avenue? Postaw na minimalizm, szyk i prostotę. Jednym słowem – zainwestuj w sprawdzone klasyki, które nigdy nie wychodzą z mody. Nosiła je Marilyn Monroe i Audrey Hepburn. Właśnie dlatego doceniono je za styl.

Zainwestuj w zawsze modne klasyki

Apaszka to najbardziej uniwersalny dodatek”, powiedziała kiedyś Donna Karan. W drugiej połowie XIX wieku nosili ją paryscy robotnicy. Dopiero w latach 20. XX wieku stała się popularna w sportowym stroju kobiecym. Dzisiaj najmodniejsze apaszki szyje się z najszlachetniejszych jedwabnych materiałów. Kultowe wręcz stały się te od Hermesa (za sprawą filmu „Diabeł ubiera się u Prady”) i Coco Chanel. My polecamy zakup stylowych apaszek w stylu vintage. Szukaj ich na zagranicznych stronach internetowych oraz w dobrych second-handach.

Okulary Ray Ban Wayfarer stały się prawdziwą legendą. Od razu okazały się hitem i trafiły na ekrany kin. Wszystko zaczęło się od filmu wszech czasów - „Śniadanie u Tiffany'ego”. Piękna Audrey Hepburn pojawiła się w raybanach w jednej ze scen i od tego czasu plastikowe oprawki ze spiczastymi narożnikami uznawane są za symbol przełomu lat 50. i 60. Z epoką rockandrolla kojarzą się tak bardzo jak Elvis Presley i minispódniczka w groszki. Wprawdzie w latach 70. okulary Ray Ban Wayfarer odeszły w modowy niebyt (na rzecz lenonków), to ostatnio znowu zyskały na popularności. Niespełna trzy lata temu Chloe Sevigny, Mary-Kate Olsen i Sienna Miller wprost zakochały się w tym modelu. Nic dziwnego, przez całe dziesięciolecia nie mogły mu się oprzeć takie gwiazdy jak The Blues Brothers, Tom Cruise i Will Smith.

Kiedy w 1926 roku Coco Chanel zaprojektowała małą czarną, „Vogue” napisał, że jest to „rodzaj uniformu dla wszystkich kobiet z dobrym gustem”. Od tej chwili prawdziwe trendseterki uwielbiają ten fason sukienki – elegancki, dyskretny i szykowny. W 1954 roku Christian Dior powiedział, że „czerń można nosić w każdej godzinie dnia i nocy, w każdym wieku i przy każdej okazji”. Jednak istnieje człowiek, który o małej czarnej wie najwięcej – Hubert de Givenchy. To on zaprojektował najczęściej kopiowany dziś model kultowej sukienki Holly Golightly, głównej bohaterki wcześniej wspominanego przeboju filmowego, „Śniadanie u Tiffany'ego”. Z kolei Gianni Versace wylansował najseksowniejszą małą czarną w historii kina - mocno odkrywającą dekolt. Ubrał w nią tytułową bohaterkę dramatu „Gilda”, w którą wcieliła się Rita Hayworth. Dzisiaj mała czarna to ulubiona sukienka Hollywood. Na rozdaniu Oscarów co roku pojawiają się w niej największe gwiazdy - Julia Roberts, Catherina Zeta-Jones i Sofii Coppola. Ta niepozorna kreacja zyskała również uznanie współczesnej dyktatorki mody, Kate Moss, która pojawia się w niej zawsze i wszędzie.

Któż z nas nie marzy o wiecznie modnej, skórzanej chanelce na łańcuszku? Ta prostokątna koperta z mięciutkiej, jagnięcej skóry, projektu Coco Chanel, powstała w lutym 1955 roku. Projektantka zleciła jej wykonanie warsztatowi Alberta Monnota, odpowiedzialnego za dział pasków i toreb w domu mody Chanel. Na pomysł zrobienia długiego paska z łańcuszka przeplatanego skórą wpadła sama Coco. „Mam dosyć ciągłego trzymania w dłoni torebki. Dlatego dodam pasek, żeby nosić ją na ramieniu” - mawiała często. Model nazwano 2.55 (od daty narodzin) i do dzisiaj jest najlepiej sprzedającą się torebką tej marki. Na początku produkowano ją w czterech ulubionych kolorach Coco: czarnym, beżowym, granatowym i brązowym. Później nadszedł czas na tweed, jeans, satynę, a nawet rafię. Każda oryginalna torebka ma wydrukowany na kieszonce numer identyfikacyjny oraz wnętrze wykończone czerwoną skórą. Pierwszymi amatorkami chanelki były Jackie Kennedy, Liz Taylor i Romy Schneider. Dzisiaj kochają ją niemal wszystkie gwiazdy: od Christiny Ricci po Renee Zellweger.

Katarzyna Medycejska była pierwszą kobietą, która publicznie wystąpiła w butach na wysokim obcasie. Było to w 1533 roku, przy okazji jej ślubu z Henrykiem Orleańskim. W 1928 roku świat oszalał na punkcie zdjęcia Lousie Brooks, seksownie pozującej w czarnych, atłasowych szpilkach. Od tego momentu boom na wysokie obcasy trwa do dziś; szczególnie pokochały je gwiazdy kina. Marylin Monroe przyznała kiedyś, że miały one ogromny wpływ na jej karierę. Po tym jak Catherine Deneuve nosiła w filmie „Belle de Jour” szpilki od Rogera Viviera, sprzedały się one w 200 tys. egzemplarzy. Dzisiaj najbardziej pożądane obcasy to te projektu Christiana Louboutina, Brunona Frisoniego, Jimmy'ego Choo, Sergio Rossi i Manolo Blahnika.

W XIII wieku Chińczycy odkryli, że perły można hodować, umieszczając w muszli ciało obce, np. ziarenko piasku. Wierzono wtedy, że to łzy aniołów. Na przełomie XIX i XX wieku produkcją pereł hodowlanych zajęli się Japończycy. Jednak prawdziwą popularność zyskały dopiero w latach 50. XX wieku. „Kobieta potrzebuje sznurów i jeszcze raz sznurów pereł” - powiedziała kiedyś Coco Chanel. Perły od zawsze kojarzyły się z luksusem, arystokracją i astronomicznymi cenami. Do historii przeszły te, które nosiła Audrey Hepburn czy Marilyn Monroe. Stanowią bezpretensjonalną i szlachetną ozdobę do każdej koktajlowej sukienki.

Żadne wielkie wyjście nie może obyć się bez należytej oprawy. Perfumy to ponadczasowy dodatek na każdą okazję, tworzący aurę zmysłowości i luksusu. „Są zapowiedzią przybycia kobiety, pobrzmiewają jeszcze, gdy ona już odeszła" - powiedziała kiedyś Coco. Na liście pięciu najlepiej sprzedających się zapachów widnieją jej kultowe Perfumy – Chanel nr 5, po raz pierwszy zaprezentowane w 1921 roku. Wbrew ogólnemu przekonaniu zapach stworzył Ernest Beaux, nie słynna projektantka. Coco wybrała jedną z 20 fiolek z różnymi mieszankami zapachowymi. Jak nie trudno się domyślić, zdecydowała się na piątą z kolei. Niezwykła kompozycja róży i jaśminu rozpoczęła nową erę w dziejach perfum. Sama Marilyn Monroe wyznała, że do łóżka chodzi ubrana tylko w Chanel No. 5.

Później nadszedł czas Estee Lauder, która twierdziła, że „Perfumy są jak miłość”. Z całą pewnością wiedziała, co mówi. W 1953 roku stworzyła olejek do kąpieli Youth-Dew. Zapach, pozostający na skórze przez cały dzień, cieszył się niezwykłym powodzeniem wśród ówczesnych elegantek.

Opium Yves Saint Laurent to zapach ciężki i magnetyczny. Powstał w 1977 roku, a jego nazwa wzbudzała wtedy wiele kontrowersji. Mimo to genialna mieszanka odniosła sukces. Komponowanie zapachów to przecież prawdziwa sztuka.

Wydaje się, że elegancka kobieta to kobieta według Coco Chanel. Tworzyła nieśmiertelne zestawy, zawsze gustowne i szykowne. Wielu zarzucało jej zbytnią skromność i prostotę, ale w tym właśnie tkwiła jej siła. Wraz z posągowymi postaciami świata mody – Diorem, Givenchym i Versace – ubierała największe osobowości kina. Dzisiaj Marylin Monroe, Audrey Hepburn i Catherine Deneuve są uosobieniem wyrafinowanej elegancji i wysmakowanej klasyki. Coco zaś chyba na zawsze zostanie największym geniuszem mody - mimo, a może właśnie dlatego, że w chwili śmierci w jej szafie wisiały tylko trzy kostiumy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz