Największe zakupowe błędy

08 Czerwca 2008

Każdej z nas zdarza się wpaść w wir zakupów i totalnie postradać zmysły albo wydawać pieniądze na zupełnie niepotrzebne rzeczy. Dziś kilka pożytecznych rad, dzięki którym rozsądniej będziecie kontrolowały zawartość waszych szaf i zmniejszycie ryzyko pojawienia się "pozakupowych" wyrzutów sumienia.

Największe zakupowe błędy

„Pieniądze szczęścia nie dają – dopiero zakupy” – mawiała Marilyn Monroe. Kobiety od zawsze lubiły otaczać się pięknymi drobiazgami, nierzadko zupełnie niepotrzebnymi albo, co gorsza, niepasującymi do ich urody, sylwetki czy wzajemnie się „gryzącymi”.

Tajemnicą sukcesu jest wzięcie sobie do serca zasady: na świecie są dwa rodzaje ubrańte, które do danej osoby pasują oraz te, których wkładać się nie powinno. Dlatego ślepe podążanie za trendami tylko dlatego, że rozpisują się o nich wszystkie magazyny lub przyjaciółka wygląda w czymś świetnie, nie jest rozsądne. Lepiej nie mieć rurek, niż paradować ulicami, pokazując światu dwa ściśnięte dżinsem serdelki.

A skoro jesteśmy przy temacie koleżanek – warto wspomnieć, że wspólne zakupy w gronie kilku znajomych również nie działają dobrze na nasz rozsądek czy logikę. Na pewno jest to przyjemne, ale zazwyczaj kupujemy wtedy więcej niepotrzebnych rzeczy, sugerując się nie zawsze obiektywnymi opiniami.

Dobrym sposobem na ograniczenie szaleństwa, budzącego się w nas po przekroczeniu progu ulubionego sklepu, jest wcześniejsze przygotowanie listy. To szczególnie istotne podczas wybierania kosmetyków. Ile razy zdarzyło wam się kupić pod wpływem impulsu (czy nagłego zachwytu cudownym aromatem) pachnący olejek albo piękną szminkę w wystrzałowym kolorze, a potem nigdy tego nie użyć?

Złą inwestycją są rzeczy bardzo szykowne lub niesamowicie modne, ale totalnie niewygodne. Gwarantujemy, że nawet jeśli założycie je raz czy dwa, nie będziecie czuły się komfortowo, co odbije się na pewności siebie oraz ogólnej prezencji – więc chyba nie warto? Podobnie sprawa wygląda z tak zwanymi „okazjami”, np. „kup dwie bluzki, trzecią otrzymasz gratis” – zanim dasz się naciągnąć, pomyśl, po co ci trzy identyczne koszulki?

Dobra rada: Jeżeli zamierzasz kupić sukienkę na konkretną okazję, zabierz do sklepu wszystkie dodatki, które już masz i planujesz włożyć. Lepiej przydźwigać do butiku parę szpilek i torebeczkę, niż rozpaczać po powrocie do domu, że wyglądasz jak cyrkowiec.

Strony

Komentarze (106)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-03 06:11:36

phi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-25 14:28:00

J@ z tym problemów nie m@m, @le moje kumpelki s@ uz@leżnione od z@kupów. Alutka_xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-19 18:35:00

ja jak robie liste już jestem pod wpłyywem impulsu i zamiast jednego swetra piszę 3,4 bo .. może się przydać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-15 21:50:00

nie zgadzam się z wszystkim,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-01 21:01:00

ja tak miałam... kupiłam buty za 50 zł na leciutkim obcasie - i cóż, śliczne ale strasznie nie wygodne... ;((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-13 23:26:00

zawsze można opchnąć niechcianą rzecz koleżance ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-17 14:56:00

niestety jóż nie raz mi sie tak zdarzyło że kupiłam coś i potem ani raz tego nie włorzyłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-17 10:02:00

nie miałam jeszcze takiego zdarzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 12:20:00

jeszcze tak mi sie nie zdażyło...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 07:29:00

najlepiej wybrac sie wczesniej do sklepu bez pieiedzy i sobie cos wypatrzyc poczym przyjsc juz z wyliczoa gotowka i kupic tylko to co jest nam potrzebe ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz